BlackBerry Key2 – test. Biznesowy telefon do zadań specjalnych?

BlackBerry… Kiedyś symbol biznesu i prestiżu, wraz z upowszechnianiem się smartfonów w formie, jaką znamy obecnie, tracił udziały w rynku. Nie bez znaczenia były również rozmaite problemy Jeżynki na rynku europejskim od 2007 r. Konkurencja sukcesywnie odbierała dotychczasową klientelę, a o firmie było głośno głównie z powodu kłopotów finansowych. W 2016 r., kiedy markę BlackBerry przejęła chińska firma TCL, wydawało się, że koniec jest już bliski. Tymczasem w rok później ukazał się dość ciepło przyjęty BlackBerry KeyOne z fizyczną klawiaturą QWERTY i Androidem. Czy prezentowany tu następca, BlackBerry Key2, jest w stanie nawiązać do lat świetności marki i stać się obiektem pożądania?

Eleganckie, czarne pudełko wykonane z grubego tworzywa zostało schowane w tekturowej nakładce z nadrukiem. W środku poza BlackBerry Key2 znajdują się: igła, dokumentacja, słuchawki douszne, kabelek USB C oraz szybka ładowarka. Standard. Są dostępne dwie wersje kolorystyczne: czarna i srebrna. Cena w oficjalnych kanałach dystrybucji wynosi 2999 zł, a więc dokładnie tyle ile poprzednik w momencie premiery.

W ostatnich dniach, na IFA 2018, został zaprezentowany tańszy model – Key2 LE – mogący stanowić ciekawą alternatywę dla osób, które nie chcą wydawać na smartfon więcej niż 2000 zł. Czy tak będzie – czas pokaże. A tymczasem…

Wyróżnia się w tłumie!

Wygląd BlackBerry Key2 w oczywisty sposób nawiązuje do poprzednika, jednak jest kilka różnic. Bryła jest mniej zaokrąglona, obiektywy kamer mniej wyeksponowane, a sama klawiatura fizyczna większa o ok. 20%. I to właśnie pełna, fizyczna klawiatura QWERTY jest największym wyróżnikiem tego telefonu. Została wyposażona w podświetlenie oraz obsługę gestów. Powyżej znajduje się panel trzech dotykowych przycisków funkcyjnych.

Nad nim widnieją: 4,5-calowy wyświetlacz, pokryty Corning Gorilla Glass 3, oraz przednia kamerka, czujniki i głośnik. Niestety, jest to regres względem poprzednika, gdyż ten był zaopatrzony w Gorilla Glass 4…

Tył BlackBerry Key2 , podobnie jak klawiatura, został wykonany z tworzywa sztucznego o bardzo dobrej jakości. Z tą różnicą, że ma lekko chropowatą fakturę, dzięki czemu nie zbiera odcisków palców, a sam smartfon nie ślizga się i pewnie leży w dłoni. Przywodzi to trochę na myśl rozwiązanie z leciwego już Samsunga Galaxy S II. Na tyle, w górze umieszczono ponadto moduł aparatu głównego, złożony z dwóch obiektywów, oraz podwójną diodę LED.

Metalowa ramka w dole BlackBerry Key2 skrywa głośnik monofoniczny, mikrofon oraz złącze USB C, w górze zaś – drugi mikrofon i gniazdo minijack. Z boku, z lewej strony znajduje się tacka na karty nanoSIM oraz microSD.

Po prawej możemy dostrzec przycisk on/off, regulacji głośności oraz tzw. Convenience key, do którego możemy przypisać wybrane funkcje, np. latarkę. To może się podobać. Ponadto zarówno klawisze, jak i ramka aparatu są otoczone posrebrzaną obwódką. Całość prezentuje się bardzo solidnie – smartfon sprawia wrażenie dopracowanego i z pewnością może się podobać. Zwłaszcza jako odskocznia od natłoku powtarzalnych urządzeń. Do pełni szczęścia brakuje tylko odporności na pył i wodę. Telefon, kojarzony z biznesem, a więc i wrażliwymi danymi, powinien takową posiadać. Zwłaszcza w cenie niespełna 3 tys. zł.

Ekran, czyli jest świetnie… do czasu

BlackBerry Key2 został wyposażony w ekran IPS o przekątnej 4,5 cala w proporcjach 3:2, który w biznesowych i czysto komunikacyjnych zastosowaniach sprawdzi się świetnie. Kąty widzenia są bardzo dobre, podobnie jak jasność minimalna i maksymalna, a barwy – odpowiednio nasycone. Zastosowana rozdzielczość 1620 x 1080 przy tej wielkości ekranu oznacza zagęszczenie pikseli na poziomie 434 ppi, przez co stają się one praktycznie niedostrzegalne gołym okiem. Opcji regulacji parametrów obrazu, co prawda, jest jak na lekarstwo, ale na osłodę pozostaje filtr światła niebieskiego, którego intensywność możemy już dostosowywać.

I wszystko jest świetnie do momentu przeglądania zdjęć w 16:9 czy chociażby odpalenia filmu na YouTube. O ile 4,5-calowy ekran sprawdza się przy pisaniu wiadomości czy przeglądaniu stron internetowych (zwłaszcza że do dyspozycji mamy fizyczną klawiaturę z obsługą gestów), to przy przeglądaniu multimediów wysiada. Wyświetlacz jest po prostu za mały, by treści można było oglądać w sposób komfortowy, zwłaszcza jeśli przesiadamy się z urządzenia z większym ekranem, co będzie regułą w większości wypadków.

Niestandardowe w świecie smartfonów proporcje 3:2 tylko potęgują ten efekt, przez dodanie czarnych pasów po bokach zdjęć, filmów czy gier. Z pewnością można się do tego przyzwyczaić, ale to wymaga czasu i przeświadczenia, że sprzętowa klawiatura ma dla nas priorytet.

QWERTY

Klawiatura sprzętowa BlackBerry Key2 ma odpowiednie skok i wielkość klawiszy, aby na klawiaturze pisało się komfortowo, nawet jeśli ma się stosunkowo duże palce, jak w moim wypadku. Oczywiście wymaga pewnego przyzwyczajenia, ale następuje ono dość szybko. Klawiatura rozpoznaje długość nacisku, a sporym plusem jest obsługa gestów dotykowych, dzięki czemu jej powierzchnia działa jak gładzik w laptopie. Możemy za jej pomocą przewijać strony internetowe czy aplikacje na pulpicie. Do klawiszy możemy przypisać również skróty, np. do konkretnych aplikacji. Jest ona również podświetlana, a intensywność oświetlenia możemy regulować w menu ustawień. Ponadto w spację został wbudowany czytnik linii papilarnych. Key2 ma również klawiaturę ekranową, która uaktywnia się w momencie, gdy musimy wstawić jakiś symbol lub gdy bezpośrednio wywoła ją któraś z aplikacji.

Snapdragon 660? Serio?

BlackBerry Key2 został wyposażony w ośmiordzeniową jednostkę Qualcomm Snapdragon 660, w której cztery rdzenie są taktowane na 2,2 GHz, a pozostałe cztery – na 1,8 GHz. Całość wspiera grafika Adreno 512, wraz z 6 GB pamięci RAM, i jest to zestaw zdecydowanie za słaby jak na smartfon tej klasy. Producent nie odrobił lekcji i – podobnie jak w poprzedniku – zafundował nam średniopółkową jednostkę w smartfonie za prawie 3 tys. zł.

Nie zrozumcie mnie źle – telefon działa płynnie i nie zdarzają się nawet minimalne spadki płynności animacji, ale wynik w AnTuTu 7.1.0 na poziomie 121 000 pkt jest słabszy nawet od dwuletnich flagowców konkurencji. I to znacznie. W 3D Mark smartfon uzyskał zaledwie 1006 pkt w teście Sling Shot Extreme dla OpenGL ES 3.1 oraz 648 dla API Vulkan. Najwidoczniej w założeniach koncernu właściciele BlackBerry Key2  nie będą często grali w gry, co zresztą sugeruje też wielkość ekranu. Jeśli będziemy chcieli uruchomić najnowsze produkcje pokroju Asphalt 9, będziemy musieli obniżyć detale w celu zachowania płynności rozgrywki. Na plus liczy się 6 GB pamięci RAM, dzięki którym smartfon nie krztusi się nawet przy kilkunastu aplikacjach uruchomionych w tle. Z 64 GB pamięci wewnętrznej do dyspozycji użytkownika pozostaje dokładnie 49,9 GB. Oczywiście można ją rozszerzyć aż o dodatkowe 256 GB, przy użyciu kart microSD.

Android 8.1 Oreo

Podobnie jak KeyOne, również BlackBerry Key2 działa pod najnowszą dostępną wersją Androida, w tym wypadku 8.1 Oreo. System działa bardzo szybko i stabilnie. Interfejs w dużej mierze bazuje na czystym Androidzie z kilkoma udogodnieniami BlackBerry. Nie jest przeładowany zbędnymi animacjami, a do naszej dyspozycji zostały oddane widżety, tapety oraz pakiety ikon. Po pociągnięciu za zakładkę z prawej strony ukazuje się ekran z datą, godziną oraz skrótami do kalendarza, wiadomości, zadań, kontaktów itd. Praktyczne rozwiązanie dla klienta biznesowego i nie tylko.

Nie należy zapominać o, wspomnianych już wcześniej, skrótach klawiszowych, które możemy dowolnie modyfikować.
Z opcji bezpieczeństwa, poza czytnikiem linii papilarnych, o którym za chwilę, należy odnotować opcję szyfrowania folderów i zaciemniania treści (Privacy Shade), a także program DTEK służący do skanowania urządzenia i zarządzania bezpieczeństwem. Nie bez znaczenia pozostaje BlackBerry Hub, gdzie możemy zarządzać całą komunikacją w jednym miejscu. Aplikacja unifikuje pocztę, wiadomości, media społecznościowe, połączenia i wydarzenia z kalendarza. Znalazło się również miejsce dla komunikatora BBM, jednak z uwagi na niską popularność w naszym kraju należy uznać go za ciekawostkę.

Z wbudowanych aplikacji należy jeszcze wymienić Centrum zasilania, gdzie możemy zarządzać ustawieniami zasilania dla poszczególnych aplikacji oraz włączyć tryb oszczędzania baterii.

Komunikacja ze światem

BlackBerry Key2 został wyposażony w moduł LTE kategorii 12, co w teorii oznacza prędkość pobierania do 600 Mb/s. Praktyka jak zwykle jest nieco mniej kolorowa, ale to już nie wina sprzętu, a przepustowości sieci. Być może z tego powodu aplikacje testujące prędkość łącza przez kilka dni wariowały w trybie LTE, pokazując wyniki na poziomie od 0,1 do 35 Mbps. Stabilnie udało mi się zmierzyć jedynie prędkość HSDPA+. I tak na obrzeżach Warszawy, w aplikacji Speedtest uzyskałem maksymalnie 27 Mbps w trybie pobierania, w sieci Orange. To, biorąc pod uwagę miejsce, niezły wynik. W praktyce nie było najmniejszych problemów z przeglądaniem stron internetowych czy pobieraniem dużych aplikacji. Wszystko ładowało się bardzo sprawnie.

Smartfon obsługuje Wi-Fi w paśmie 2,4 GHz oraz 5 GHz. Ze stabilnością połączenia nie ma najmniejszych problemów. Smartfon jest hybrydowym Dual SIM-em, a więc by korzystać z dwóch kart nanoSIM, musimy wyjąć kartę pamięci. W telefonie nastawionym na komunikację, z biznesowymi korzeniami, jest to rozwiązanie, w mojej ocenie, niewystarczające.

Inaczej ma się sprawa z modułami służącymi do lokalizacji. Tu, poza GPS-em, możemy skorzystać również z systemów: GLONASS, Beidou lub Galileo. Podczas testów nie miałem najmniejszego problemu z ustaleniem mojej lokalizacji. Nawet w gęstym lecie w pochmurny dzień. Do naszej dyspozycji oddano ponadto NFC, Bluetooth 5.0 oraz Radio FM z RDS. Zabrakło jedynie portu podczerwieni, jednakże nie jest to duża niedogodność.

Czytnik w spacji

Czytnik linii papilarnych w BlackBerry Key2 został umieszczony w spacji na klawiaturze, co jest pomysłowym rozwiązaniem. Na początku działał dość kapryśnie, ale po aktualizacji oprogramowania pracuje szybko i stosunkowo precyzyjnie. Na 10 przyłożeń palca do czytnika osiem razy smartfon został odblokowany za pierwszym razem. W pozostałych dwóch wypadkach było konieczne powtórne przyłożenie palca. Nigdy jednak nie musiałem próbować większej liczby razy. Co do miejsca położenia – jest ono całkiem wygodne i bez problemu można się do niego przyzwyczaić.

Aparat do poprawek

BlackBerry Key2 został wyposażony w dwa tylne aparaty: pierwszy ma 12 Mpix i optykę o jasności f/1,8, drugi 12 Mpix i jasność f/2,6. Całość uzupełnia podwójna dioda doświetlająca. Zabrakło, niestety, optycznej stabilizacji obrazu, a obiektywy wystają z bryły urządzenia. Aplikacja do obsługi aparatu jest prosta i przejrzysta, a przy tym funkcjonalna, ale zawiera kilka niedoróbek. Za taką należy uznać brak opcji zmiany rozdzielczości zdjęć. Mamy do wyboru tylko jakość dobrą i standardową. Można za to zmienić proporcje ujęcia (domyślnie to standardowe w fotografii 3:2). Ponadto w trybie profesjonalnym maksymalny czas naświetlania, jaki możemy ustawić, to zaledwie 1/3 s.

W automacie, po kliknięciu w ekran w celu ustawienia punktu ostrości, aplikacja również rozjaśnia ujęcie, często je po prostu przepalając. Są za to obsługa HDR oraz możliwość skanowania kodów QR, co jest bardzo praktyczną opcją. Nie bez znaczenia pozostaje możliwość wykonania jednym kliknięciem dwukrotnego, bezstratnego zoomu dzięki obecności drugiego obiektywu.

Przejdźmy jednak do jakości zdjęć. W dobrych warunkach oświetleniowych możemy uzyskać naprawdę świetne zdjęcia. Szczegółów jest bardzo dużo, kolory odpowiednio nasycone, a rozpiętość tonalna wyśmienita (po włączeniu HDR). Niestety, w pomieszczeniach, przy sztucznym oświetleniu liczba szczegółów znacznie spada. Dotyczy to również zdjęć nocnych. Do tego dochodzi też mniejsze nasycenie barw. Widać do zwłaszcza przy bezpośrednich porównaniach z innymi aparatami.

 

Przedni aparat BlackBerry Key2 otrzymał matrycę o rozdzielczości 8 MPix i, niestety, w moim egzemplarzu miał spore problemy z ostrością. Niemniej w egzemplarzu mojego znajomego ten problem nie występował, tak więc najprawdopodobniej była to tylko i wyłącznie wada sztuki, którą dostałem do testów. Zdjęcia, które wykonałem u znajomego, odznaczały się dobrą szczegółowością i nasyconymi barwami. Na portale społecznościowe jak znalazł. Tylko czasami ujęcia wychodziły rozmazane.

Filmy wideo możemy kręcić w rozdzielczościach od 720p przy 24 kl./s, aż do 4k przy 30 kl./s.

Klipy są dobrej jakości, ale niestety, rzuca się w oczy brak optycznej stabilizacji obrazu. Na pociechę pozostaje mam kręcenie klipów w 60 kl./s, maksymalnie w 1080p.

Poprawny dźwięk

Jakość połączeń głosowych BlackBerry Key2 była dobra przez cały czas trwania testów. Rozmówca był słyszany głośno i wyraźnie. Dźwięk reprodukowany przez głośnik zewnętrzny jest z kolei poprawny, ale stosunkowo cichy. Nie należy też liczyć na dużo niskich tonów. Sytuacja poprawia się po podłączeniu słuchawek pod gniazdo mini jack. Dźwięk reprodukowany na złączu jest dobrze zbalansowany, z odpowiednią ilością zarówno niskich, jak i średnich i wysokich tonów. Odznacza się również detalicznością. Niestety, nie jest zbytnio przestrzenny ani specjalnie głośny, co może mieć znaczenie w ulicznym zgiełku. W domowym zaciszu nie będzie już miało żadnego znaczenia.

3500 mAh z Quick Charge 3.0

Akumulator ma pojemność 3500 mAh i to sporo, biorąc pod uwagę wielkość ekranu. Przekłada się to na bardzo dobre czasy pracy, które sięgają prawie trzech dni w cyklu mieszanym i dwóch, jeśli ze smartfonu będziemy korzystać intensywnie. Urządzenie wspiera technologię Quick Charge 3.0, a stosowna, szybka ładowarka jest dołączona do zestawu. Za jej pomocą naładujemy ogniwo do pełna w niespełna 100 min. Producent nie przewidział opcji ładowania indukcyjnego.

Michał Nowakowski

Print Friendly, PDF & Email

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Adamrobson Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
robson
Gość
robson

kiedyś to robili fajne telefony

Adam
Gość
Adam

Mam Key² od miesiąca. Z początku trudno się było przestawić.
Obecnie nie zamieniłbym go na żaden inny.
Kombajn do pracy, na pewno nie do grania za to do Social Media jak najbardziej.
Pisanie na fizycznej klawiaturze po przyzwyczajeniu się to bajka.
Bateria wymiata.

Michał Nowakowski

Michał Nowakowski

Z "Mobility" związany od lipca 2016 r. i nic nie wskazuje, by miało się to zmienić. Absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, wcześniej przez kilka miesięcy współpracował w CD-Action. Telefony i mobilne technologie przenikają się w jego życiu od 1998 r., kiedy to w domu pojawiła się Nokia 3110. Do tego stopnia, że aktualnie pracuje na etat w autoryzowanym serwisie Samsunga, po godzinach testując sprzęty i pisząc artykuły do naszego pisma. W chwilach wolnych od elektroniki (nie ma ich zbyt wiele) grywa w snookera. Lubi też napić się dobrej whisky, oglądając m.in. "House of Cards".

Powiązane