Creative Muvo 2c: przetestowaliśmy przenośny głośnik idealny na lato

Konkurencja na rynku głośników do 150 zł jest naprawdę duża. Jednak bardzo często te tańsze modele są bardzo kiepskiej jakości. W tym segmencie wyróżnia się jakością popularny JBL GO, który doczekał się mocnej konkurencji w postaci Creative Muvo 2c. Ten głośnik jest nieco droższy od modelu JBL, ale warto dołożyć te kilkadziesiąt złotych.

Creative Muvo 2c jest sprzedawany w przezroczystym opakowaniu, dzięki czemu można od razu ocenić wzornictwo urządzenia oraz sprawdzić, czy dany kolor nam odpowiada. Do wyboru są m.in.: zielony, niebieski, czerwony, różowy i turkusowy. W zestawie oprócz Creative Muvo 2c umieszczono tylko skróconą instrukcję obsługi oraz kabel microUSB o długości 60 cm. Służy głównie do ładowania głośnika. Szkoda, że w opakowaniu nie umieszczono przewodu jack 3.5 mm.

Obudowa odporna na zachlapanie

Creative Muvo 2c ma niewielkie wymiary i wagę. Głośnik z powodzeniem zmieścimy w torbie czy nawet w kieszeniach spodni. Jego obudowa spełnia normę odpornościową IP66, przez co nie są mu straszne zachlapanie czy pył. Podczas testów Muvo 2c miał kontakt z wodą, piaskiem oraz mocnym słońcem. Przez ten czas sprzęt funkcjonował prawidłowo i nigdy nie odmówił posłuszeństwa.

Masywna konstrukcja

Muvo 2c został wykonany z dużą starannością. Obudowa jest niezwykle solidna, co potwierdziły testy w piaszczystych warunkach oraz liczne upadki na twarde podłoże. Obudowa nie trzeszczy, nic w niej nie odstaje, wszystko jest na swoim miejscu. Na przednim panelu znajduje się metalowa siatka z nadrukowanym logo. Za nią umieszczono głośnik, który odpowiada za dźwięk.

W górze umieszczono przyciski funkcyjne z wyczuwalnym skokiem działania. Przycisk Bluetooth oprócz parowania odpowiada także za pauzowanie i wznawianie muzyki oraz obsługę połączeń telefonicznych. Z kolei pliki muzyczne (także foldery) zmieniamy za pomocą regulacji głośności, tylko trzeba przytrzymać klawisz M.

Ale to nie koniec funkcji tego przycisku. Odpowiada on także za zmianę trybu pracy (Bluetooth, analogowy, karta pamięci oraz USB). Skąd wiemy, jaki tryb aktualnie jest włączony? Sygnalizują to diody – odpowiednio – niebieska, zielona, żółta lub fioletowa.

Z boku znajduje się gumowa zaślepka, która zabezpiecza przed zachlapaniem port microUSB, złącze jack 3,5 mm oraz gniazdo microSD. Myślę, że o jej wytrzymałość nie trzeba się martwić, nie urwie się nawet po wielu otwarciach. Po drugiej stronie obudowy znajduje się miejsce do zaczepienia smyczy.

Szybkie parowanie

Głośnik można w kilka sekund połączyć ze źródłem dźwięku za pomocą kabla jack 3,5 mm. Oczywiście najwygodniejszym rozwiązaniem będzie Bluetooth i to na nim się skupię. W Muvo 2c moduł bezprzewodowy działa bez żadnych zastrzeżeń. Szybko i trwale łączy się z każdym sprzętem (sprawdzone ze smartfonami oraz z tabletami). Creative Muvo 2c można także sparować z komputerem, ale należy zainstalować dodatkowe sterowniki.

Co ciekawe, Muvo 2c można połączyć z… innym głośnikiem Muvo 2c! Dzięki temu możemy stworzyć panoramę stereo. Podobne rozwiązanie jest stosowane w produktach JBL. Jak tego dokonać? Bardzo prosto. Na jednym modelu trzymamy przez 3 s klawisz M, a następnie na drugim wciskamy Bluetooth na ok. 3 s. Oba urządzenia same się znajdą i nawiążą połączenie.

W obudowie Muvo 2c skrywa się także czytnik kart pamięci w formacie microSD. Głośnik jest w stanie odtwarzać popularne formaty muzyczne, m.in.: FLAC, WAV, WMA i MP3.

Creative Muvo 2c i komputer

Głośnik można podłączyć także do komputera oraz laptopa za pośrednictwem portu USB. Muvo 2c zostanie wykryty i po paru chwilach będzie gotowy do pracy. Aby użytkownik mógł w większym stopniu wykorzystać funkcje głośnika, producent przygotował oprogramowanie o nazwie Sound Blaster Control Panel. Pozwala ono na ustawienie profili dźwiękowych według własnych predyspozycji. Zarządzanie profilami nie jest skomplikowane i na pewno każdy sobie poradzi.

Dźwięk więcej niż przyzwoity

Creative Muvo 2c wyróżnia się dobrą jakością dźwięku, oczywiście w tym przedziale cenowym. Do tej pory uważałem, że nie ma lepszego głośnika do 150 zł niż JBL GO. Po przygodzie z Creative Muvo 2c nie jestem już taki pewny. Muzyka wydobywająca się z głośnika jest dynamiczna i przyjemna dla ucha. Są wyczuwalne niskie oraz wysokie tony, a dźwięk nie jest modyfikowany, a jedynie ulepszany za pomocą cyfrowych technologii. Jest słyszalny także bas. Jego moc jest tak duża, że konkurencja może zazdrościć. To na pewno zadowoli niejednego melomana.

W jakich warunkach najlepiej spisze się Creative Muvo 2c? Świetnie nadaje się do słuchania muzyki w towarzystwie, w parku, w domu czy na plaży. Za to na pewno nie sprawdzi się do nagłośnienia większej imprezy.

Rozmowy? Oczywiście!

Creative Muvo 2c nie tylko służy do odtwarzania ulubionych utworów muzycznych, ale w razie potrzeby będzie działał jako zestaw głośnomówiący. Jakość rozmów jest przyzwoita i na pewno obie strony będą z niej zadowolone. Przeszkodę mogą stanowić jedynie mocno niesprzyjające warunki, np. silny wiatr czy hałas dobiegający z ulicy.

Akumulator

Producent zapewnia, że bateria pozwoli na 6 godzin ciągłego odtwarzania muzyki. I faktycznie ten wynik jest jak najbardziej realny. Podczas testów, gdy słuchałem muzyki po kilka godzin dziennie, nie musiałem się martwić, że zabraknie mi energii. Zważywszy na niewielkie rozmiary głośnika, czas pracy należy ocenić pozytywnie.

Michał Rogowicz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Michał Rogowicz

Michał Rogowicz

Inżynier Informatyki, bloger. Od lat pasjonuje się elektroniką i technologią. Czynny strażak OSP Słupca.

Powiązane