Elephant Door, czyli słoń na straży. Test inteligentnego systemu antywłamaniowgo

Co 10 minut w Polsce dochodzi do włamania. Złodzieje niemal zawsze wchodzą przez drzwi. Zwykłe, pancerne, antywłamaniowe – to nie ma znaczenia, każde można sforsować. Okazuje się, że zawodowcom wystarczy od 2 do 5 min, by wejść, okraść i wyjść z łupem. Systemy takie jak Elephant Door mogą trochę utrudnić im robotę.

 

Elephant Door to stworzony w Polsce, inteligentny system odstraszający włamywaczy, który nie wymaga skomplikowanego montażu. Jego twórcy wpadli na pomysł stworzenia kompaktowego alarmu po tym, jak okradziono mieszkanie ich wspólnej znajomej. Po tej przykrej sytuacji postanowili pomóc znaleźć jej technologiczne rozwiązanie pozwalające zabezpieczyć dobytek. Niestety, systemy alarmowe dostępne na rynku to w większości zaawansowane instalacje wymagające skomplikowanego montażu, prowadzenia kabli oraz instalacji dziesiątek czujników.

Czym więc jest Elephant Door?

Jest to swego rodzaju zintegrowany system alarmowy. W jednym urządzeniu zainstalowano moduł komunikacyjny Bluetooth/Wi-Fi, syrenę alarmową, baterię zasilającą całość oraz czujniki ruchu. Dzięki temu Elephant Door jest gotowy do pracy tuż po wyjęciu z pudełka, a jego montaż i zabezpieczenie drzwi nie zajmie nam więcej niż 60 s.

W zestawie znajdziemy krótką instrukcję obsługi, kluczyk uruchamiający alarm, krótki przewód microUSB do ładowania wbudowanej baterii, bardzo mocną taśmę dwustronną do montażu alarmu do drzwi oraz komplet wizytówek z informacją o naszym zabezpieczeniu i prośbą o interwencję, gdy ktoś usłyszy syrenę. Na wizytówkach możemy wpisać numer telefonu i wręczyć je sąsiadom. Producent zachęca jednak do nawiązywania bliskich relacji z sąsiadami.

Uruchomienie

W zestawie znajduje się kod aktywacyjny przypisany indywidualnie do każdego alarmu. Dla ułatwienia producent podał go także w formie QR, dzięki czemu wystarczy go zeskanować aparatem komórki i można rozpocząć proces pobierania aplikacji ze sklepu i rejestracji.

 

Po założeniu konta alarm jest gotowy do montażu na drzwiach. W tym celu na tylną część alarmu naklejono taśmę dwustronną, wystarczy zerwać osłonkę i przykleić w rogu drzwi.

Nim jednak tego dokonamy, warto naładować baterię „słonia” do pełna. Pozwoli to na pracę urządzenie przez 40 dni. Baterię ładujemy przy użyciu portu microUSB i dołączonego przewodu.

Jak korzystać?

Działanie alarmu Elephant Door jest bardzo proste. Wszystkim zarządzamy z poziomu aplikacji. W aplikacji mamy przełącznik ON/OFF. To za jego pomocą aktywujemy alarm przy wyjściu i wyłączamy, chcąc wejść do domu.

Alarmem może chcieć zarządzać cała rodzina. Dlatego administrator urządzenia może dodać członków rodziny, którym zostanie przekazany indywidualny kod bezpieczeństwa pozwalający na sparowanie ich telefonów z aplikacją z Elephant Door. Dzięki temu oni też będą mogli wyłączać i włączać alarm, a w razie wykrycia włamania otrzymają na swoje urządzenia powiadomienia o takiej próbie.

Jak to działa w praktyce?

Inteligentny algorytm reaguje wyłącznie na rzeczywistą próbę sforsowania lub otwarcia zamknięcia drzwi. Jeżeli obawiacie się, że syrena alarmowa będzie się załączać zawsze, gdy ktoś podejdzie do drzwi i w nie zapuka, czy nawet niechcący w nie uderzy, to nic bardziej mylnego. Sprawdziłem. Można pukać jak normalnie do drzwi lub walić w nie pięścią i alarm pozostaje niewzruszony. Natomiast z powodzeniem wykrywa ich otwarcie i, jak zapewnia producent, także próby włamania dzięki wykrywaniu nienaturalnych drgań, które różnią się od typowych podczas pukania.

Gdy alarm wykryje, że ktoś próbuje się dostać do naszego mieszkania, uruchamia głośny alarm. Wbudowana syrena wyje z mocą 110dB. Jest to dźwięk nie do wytrzymania. To dobrze, bo po pierwsze urządzenie montuje się od wewnętrznej strony drzwi, a musi być słyszalne dla innych mieszkańców bloku, a po drugie w końcu w jakiś sposób musi zwrócić na nasze drzwi uwagę wszystkich wokoło. Poza alarmem dodane osoby do listy otrzymają powiadomienie o wykryciu włamania. Nasi sąsiedzi mogą zareagować, dzwoniąc na policję.

Słabe strony słonia

Choć urządzenie samo w sobie wydaje się genialne w swojej prostocie, to trzeba szczerze przyznać, że jako system alarmowy nie jest idealne. Bardzo dobrze, że jest na rynku alarm niezwykle kompaktowy i stosunkowo tani, który po drzwiach antywłamaniowych będzie pierwszą barierą ochroną albo raczej odstraszającą potencjalnego włamywacza. Zapewne 95% z nich po otwarciu drzwi i usłyszeniu alarmu zbiegnie natychmiast lub chwyci, co będzie pod ręką, byle nie wyjść z niczym, i ucieknie.

Pozostaje jeszcze 5% tych, którzy przygotowali się do włamania solidnie, zakładając, że w domu może być jakiś alarm, dlatego wybrali takie miejsce i czas, gdy nikogo z sąsiadów nie ma i, choć będą mieli niewiele czasu, to jednak mogą wejść szybko, zabrać, co wartościowe, i wyjść. W takim wypadku Elephant Door na niewiele się zda.

Niestety, Elephant Door nie ma wyjścia dla nadajnika ochrony, tak więc nie możemy skorzystać z usług firmy ochrony mienia, która po otrzymaniu informacji mogłaby przyjechać i zabezpieczyć nasz dom.

Ponadto Elephant Door zabezpiecza wyłącznie drzwi wejściowe (choć oczywiście możemy zabezpieczyć nim wejście do pokoju, a nawet szafkę, szufladę czy lodówkę. A co z oknami? Trzeba jasno przyznać, że w porównaniu z systemem alarmowym, nawet tym najprostszym, Elephant Door wypada blado. Jego największą zaletą jest łatwość instalacji i uruchomienia.

Urządzenie można łatwo odczepić od drzwi już po naklejeniu. Taśma montażowa jest przyklejona do płytki magnetycznej. Alarm trzyma się jej za pomocą bardzo silnego magnesu.

Ubezpieczenie mieszkania w cenie produktu

Kupując Elephant Door, nabywamy nie tylko sam alarm, ale także coś więcej. Mianowicie ubezpieczenie mienia na kwotę 10 tys. zł na rok. Później można oczywiście ubezpieczenie przedłużyć odpłatnie. Jeżeli więc kupimy alarm i go zarejestrujemy, na naszą skrzynkę przyjdzie umowa z Allianz z ubezpieczeniem na wypadek utraty mienia.

WERDYKT

Widać, że twórcy urządzenia Elephant Door mają swój pomysł i sposób na ochronę mieszkań przed włamywaczami. Czy skuteczny? Nie życzę nikomu, by musiał się o tym przekonać. Słonik ma swoje wady i zalety. Największym plusem jest łatwość montażu i używania. Prostota, z jaką można zainstalować takie urządzenia jak Elephant Door, sprawi, że więcej z nas zainteresuje się zabezpieczeniami przed włamaniem, a nie dopiero po nim…

Michał Gruszka

ZALETY

  • Intuicyjna obsługa
  • Bezproblemowy montaż i konfiguracja
  • Dobrze wykrywa ruch, nie reaguje na pukanie
  • Ubezpieczenie mieszkania w cenie

WADA

  • Brak możliwości podłączenia nadajnika ochrony

Elephant Door

  • Kompaktowy system antywłamaniowy
  • Czujniki: akcelerometr i żyroskop
  • Łączność przez Bluetooth Wi-Fi
  • Syrena 110+ dB
  • Do 40 dni działania
  • Cena – 699 zł

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane