ERP nie gryzie i ma perspektywy

Kiedy nie ma klientów w Polsce trzeba ich poszukać za granicą. Ale żeby ich tam znaleźć trzeba mieć do zaoferowania coś więcej, niż lokalni dostawcy. Na takiej filozofii biznesu bazuje krakowski Comarch.

Wydawać by się mogło, że segment systemów ERP (z ang. enterprise resource planning), czyli systemów wspomagania zarządzania przedsiębiorstwem, to mało interesujący temat. Tymczasem nawet i do tej teoretycznie hermetycznej dziedziny wdarły się technowinki. – Nazywamy to digitalizacją ERP. To są zmiany, od których nie ma odwrotu i których oczekują od nas klienci – powiedział Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes zarządu i dyrektor sektora ERP w Comarchu. Dla firmy to jeden z liczących się filarów działalności.

zdjęcie: Comarch

Wśród obszarów, jakie wymienił w kontekście dopasowywania systemów ERP do dzisiejszych wymagań znalazły się rozwiązania mobilne (np. wystawianie faktur z poziomu smartfona przez małych przedsiębiorców), chmurowe, czy internet rzeczy.

Kolejnym segmentem na jaki zwracał uwagę Zbigniew Rymarczyk jest Machine Learning (określił jako rewolucję na miarę upowszechniania się internetu).  – To nie jest ani bardzo nowe, ani trudne, ani straszne. W tej chwili dla postronnych możemy mówić o rozpoznawaniu zdjęć, ale jestem przekonany, że ten segment będzie rozwijać się błyskawicznie – przekonywał Zbigniew Rymarczyk.

Czas na dużych klientów

Według raportu IDC udział Comarchu w rynku ERP w Polsce wyniósł 19,1% i oznacza wzrost o 2% w porównaniu do roku 2016 r. To najlepszy wynik ogółem, jak i wśród polskich producentów. Zbigniew Rymarczyk z jednej strony podkreślał, że większość klientów Comarchu pochodzi z sektora małych i średnich firm, a z drugiej ubolewał, że duże polskie przedsiębiorstwa omijają krajowych dostawców szerokim łukiem. – Nie chodzi nawet o modne hasła, że polskie przedsiębiorstwa powinny wspierać polskich dostawców, choć akurat się z nimi zgadzam. Ale nie potrafię zrozumieć tego, że nasi krajowi dostawcy są coraz częściej doceniani za granicą, za to największe polskie koncerny konsekwentnie wybierają dostawców z zagranicy. Jestem więcej, niż pewny, że polskie z ich wymaganiami by sobie poradziły – przekonywał Zbigniew Rymarczyk.

Jako przykład podał Comarch Loyalty Management wdrożony w firmie BP Global. To program lojalnościowy dla tankujących paliwo w sieci BP (także w Polsce), którzy mogą nawet nie wiedzieć, że jego dostawcą jest polska firma.

W Polsce już za ciasno

Zbigniew Rymarczyk przedstawił także prognozę, która zakłada, że do 2023 r. sprzedaż systemów ERP Comarchu osiągnie poziom 500 mln zł. – Oczywiście mówimy nie tylko o Polsce, bo musielibyśmy zdominować cały rynek, a to jest niemożliwe. Działamy także poza nią, prognozowane dane obejmują wszystkie rynki na których jesteśmy – powiedział Zbigniew Rymarczyk.

Comarch jako m.in. dostawca systemów ERP działa także w Niemczech, Hiszpanii i Francji. To właśnie z tego ostatniego kraju pochodzi najnowszy kontrakt krakowskiej firmy.

BP Images

Chodzi o La Halle – francuską sieć sklepów z odzieżą i obuwiem.  Rozwiązania ComArchu pojawią się  w 900 sklepach sieci. Umowa z La Halle została podpisana w czerwcu 2018 roku jest to największy projekt w historii Comarch na wdrożenie systemów klasy ERP.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane

Allegro na sprzedaż?

Opublikowane przez - 15 stycznia 2015 0
Naspers  szuka nabywcy na swoje aktywa w Polsce, w tym na serwis aukcyjny Allegro.pl – informuje Press.pl powołując się na…