Honor 9: test i recenzja. Prawie jak flagowiec

377 0
Udostępnień 0
Marka Honor, gdy powstawała, miała być dla Huaweia nieco tańszą alternatywą dla głównej linii smartfonów producenta. Początkowo ten podział był dość wyraźny, bo telefony Honor zachęcały przystępną ceną i rozsądną specyfikacją, ale odstawały jakościowo od flagowców. Z czasem różnice zaczęły się zacierać i już Honor 8 przyciągał uwagę świetnymi parametrami i niezwykle efektownym wzornictwem. Najnowszy Honor 9 to kontynuacja takiej wizji marki. Smartfon ma wiele cech flagowca – na pewno wygląd, który do wielu osób może być już wystarczającym powodem, by zdecydować się na zakup. Parametry techniczne Honor 9 też ma niezłe, chociaż tu już widać pewne oszczędności ze strony producenta.

Honor 9 zachwyca wyglądem już od pierwszej chwili, a jego design nie ustępuje w niczym najdroższym, najwyżej ocenianym flagowcom. Metalowa ramka okalająca obudowę, 15-warstwowa tafla szkła 2,5D na pleckach i również lekko zaokrąglone na krawędziach szkło ekranu robią piorunujące wrażenie, które potęgują efektowne załamania światła tylnej części, co szczególnie pięknie wygląda w niebieskiej wersji obudowy.

Testowana przez nas, srebrna, niewiele ustępuje temu wariantowi. Co prawda można trochę narzekać, że jest to już bardzo opatrzone wzornictwo, powielane w kolejnych modelach od wielu miesięcy, ale trudno to traktować jako istotny zarzut. Honor 9 cieszy oczy detalami i sprawia świetne wrażenie jakością wykonania. Uznawany za flagowy Huawei P10 wygląda na jego tle jak ubogi krewny.

Wady? Szklista obudowa z tyłu niezwykle szybko zbiera odciski palców, czego jednak nie widać tak bardzo dzięki świetlnym załamaniom. Druga rzecz to kwestia odporności obudowy na zarysowania. Do zestawu producent dołącza przezroczyste, plastikowe etui chroniące plecki Honora 9, co sugeruje, że są one podatne na drobne uszkodzenia mechaniczne. Etui błyskawicznie pokrywa się siateczką rys i nie wygląda to estetycznie. To może je zdjąć? To nie musi być złym problemem. Okazuje się, że noszenie smartfonu z kluczami i monetami nie zostawi śladów na szkle. Tylnej pokrywy Honora 9 nie da się też łatwo zarysować nożem. Podczas testów nie pojawiły się żadne rysy, chociaż należy podejrzewać, że w kontakcie z piaskiem czy kamieniami rysy mogą się już pojawić.

Ergonomia

Smartfon jest płaski, lekki i świetnie leży w dłoni. Przycisk zasilania został umieszczony idealnie „pod kciukiem” osoby praworęcznej, nieco wyżej znajduje się regulacja głośności. Obsługa tych elementów nie sprawia najmniejszych problemów. Tego nie można powiedzieć o przyciskach dotykowych umieszczonych pod ekranem. By pogłębić monolityczny efekt obudowy, producent zrezygnował z umieszczenia na niej ikon cofnięcia (z lewej strony) i ostatnich aplikacji (z prawej), zastępując je podświetlanymi, ale prawie niewidocznymi w świetle dziennym punktami. Początkowo trudno więc się przyzwyczaić do uderzania na wyczucie. Z tym w sumie nie ma wielkiego problemu, bardziej kłopotliwe wydało mi się to, że „ostatnie aplikacje” reagują ze zbyt wielką czułością i przypadkowe muśnięcie wyświetlało okienka programów lub – po przytrzymaniu – dzieliły ekran na pół, co pozwala wyświetlać dwie aplikacje naraz. To oczywiście przydatna funkcja, ale nie zawsze w danej chwili oczekiwana. Osoby, które mają podobne problemy, mogą zmienić układ przycisków – wtedy z prawej strony będzie cofnięcie (co jednak też bywa kłopotliwe). Trzecie rozwiązanie to przeniesienie funkcji tych dwóch przycisków na płytkę czytnika linii papilarnych – wtedy potrzebne funkcje wywołuje się ślizgnięciem palca.

Czytnik linii papilarnych to, jak przystało na produkt Huaweia, już klasa sama w sobie. Działa błyskawicznie i ma rozbudowane funkcje konfiguracyjne, np. możliwość chronienia aplikacji.

Inne elementy obudowy to też sprawdzona klasyka: na dolnej krawędzi znalazł się port USB (typu C), któremu towarzyszy z prawej strony głośnik, a z lewej – wyjście słuchawkowe. Gniazdo na dwie karty SIM w formacie nano jest umieszczone na lewej krawędzi w szufladce otwieranej na szpilkę.

Z wartych odnotowania elementów obudowy należy jeszcze wskazać na emiter podczerwieni (górna krawędź), diodę informacyjną (jest ukryta przy głośniczku nad ekranem), a także podwójny tylny aparat z dwutonowym fleszem LED i czujnikiem laserowym.

Ekran

W Honorze 9 producent zastosował matrycę LTPS IPS o przekątnej 5,15 cala oraz rozdzielczości Full HD, co daje gęstość 428 ppi. To dość standardowe parametry, które zapewniają bardzo dobrą jakość obrazu. Ostrość jest odpowiednia do większości zastosowań, świetnie wypadają też kolorystyka i wysoki kontrast – ok. 1500:1. Wysoka jasność wyświetlacza, powyżej 500 cd/m2, sprawia, że ze smartfonu komfortowo korzysta się w jasne dni, przy czym jednak pewnym utrudnieniem jest szklista powierzchnia ekranu, która odbija światło. Kolory wyświetlacza robią świetne wrażenie, chociaż biel zawiera w sobie lekką różową nutkę, co da się w dużym stopniu skorygować w ustawieniach.

Po przeciągnięciu suwaka barw na niebieskie pole różowość jest równoważona przez inne tony i obraz wygląda lepiej. Ten mankament nie jest widoczny w codziennej eksploatacji, lecz tylko w bezpośrednim porównaniu z innym smartfonem.

Procesor i pamięć

Sercem smartfonu jest układ Kirin 960, czyli ten sam, który napędza flagowe modele Huawei Mate 9 i Huawei P10. Już samo to jest wystarczającą rekomendacją. Ta 16-nm jednostka składa się z czterech rdzeni Cortex-A73 o taktowaniu 2,4 GHz oraz czterech słabszych Cortex-A53, z zegarem 1,8 GHz. Za przetwarzanie grafiki odpowiada GPU Mali-G71, a całość wspiera 4 GB pamięci RAM.

Czyżby więc był to P10 w innej obudowie? Niezupełnie, różnica w szybkości pracy obu urządzeń jest zauważalna, zwłaszcza podczas uruchamiania aplikacji czy przetwarzania przez nie danych. Huawei P10 radzi sobie z pewnymi operacjami błyskawicznie, Honor 9 tylko szybko. Tajemnica tkwi w zastosowanej pamięci wewnętrznej – w P10 była to szybka kość UFS 2.1, zapewniająca odczyt rzędu 700 MB/2. W Honorze 9 została zastosowana standardowa pamięć eMMC (64 GB), która zapewnia maksymalny odczyt liniowy na poziomie 290 MB/s (zapis – 165 MB/s), czyli podobnym do tego, co oferuje większa część smartfonów średniej klasy. Na ogół nie stwarza to żadnych problemów – subiektywnie rzecz biorąc, Honor 9 działa płynnie i szybko, choć nie jest o prędkość kosmiczna.

Nieco słabsze wyniki Honora 9 w porównaniu z P10 widać też w testach syntetycznych. AnTuTu Benchmark 6 kończy się rezultatem ok. 135 tys. punktów (P10 – ok. 150 tys.), a w 3DMark Sling Shot Extreme smartfon uzyskał wynik 2 031 (P10 – 2 806).

Dwa omawiane smartfony wykazują jeszcze jedno podobieństwo – nagrzewanie się. Honor 9 osiąga temperatury (powyżej 47° C), które mogą nieco niepokoić bardziej wrażliwych użytkowników, ale w czasie standardowych testów (prowadzonych w środku gorącego lata) nie odnotowałem poważnych następstw tego zjawiska, poza lekkim obniżeniem wydajności procesora (ok. 10%). Dopiero maksymalne obciążenie smartfonu przez długi czas, np. granie w gry 3D, może doprowadzić do zwiększenia się temperatury CPU do 55–60º C i obniżenia wydajności procesora o ok. 22% (np. wynik w 3DMark spadł do 1 565. Dla najbardziej wymagających fanów mobilnych gier taka sytuacja może okazać się nie do zaakceptowania.

Komunikacja

Smartfon obsługuje LTE-A kat. 12, co gwarantuje teoretyczny transfer ok. 600 Mbps podczas pobierania. W czasie testów w sieciach Orange i Play udało mi się osiągnąć maksymalną szybkość pobierania ok. 70 Mbps, a najniższy pomiar w tych samych warunkach zakończył się wynikiem 32 Mbps.

Poza zasięgiem LTE czy nawet 3G smartfon też radzi sobie dość dobrze i np. podczas podróży samochodem po terenach o słabym pokryciu sygnału (Mazury, Podlasie) rzadko się zdarzały przerwy w muzyce nadawanej strumieniowo czy mapach do nawigacji on-line.

Jak chyba już każdy smartfon Huawei, Honor 9 to hybrydowy Dual SIM (tryb podwójnej gotowości), w którym dwie karty nanoSIM można zastąpić zestawem nanoSIM i microSD. Jakość połączeń głosowych jest bez zarzutu.

Dwuzakresowe Wi-Fi a/b/g/n/ac zapewnia doskonałą czułość i dużą szybkość pobierania, nawet w gęsto zabudowanym pomieszczeniu. W sieci 120 Mbps w odległości 10 m od routera za dwiema ścianami transfer spadał do poziomu ok. 110 Mbps, a za kolejną przeszkodą – do ok. 95 Mbps. W domu lub biurze sprawdzi się więc wyśmienicie.

Honor 9 nie zawodzi również jako nawigacja. Nie gubi pozycji nawet w deszczowe dni w terenie zalesionym.

System

Pod względem systemowym smartfon nie różni się od innych, w miarę nowych modeli Huaweia ze średniej i wyższej półki. Android 7.0 jest rozbudowany o nakładkę EMUI 5.1. Pulpity bez szufladki z aplikacjami, kolorowe ikonki, konfigurowalny górny pasek skrótów, personalizacja za pomocą motywów – te elementy są charakterystyczne dla smartfonów Huaweia i Honor 9 w niczym od nich nie odstaje.

Nie zabrakło również zestawu dodatkowych narzędzi, dostarczanych przez producenta. Bardzo przydatny jest Menedżer telefonu pozwalający na zarządzanie pamięcią i zasobami smartfonu, co przekłada się na sprawną pracę systemu. Aktywni użytkownicy skorzystają z programu Zdrowie, który monitoruje aktywność fizyczną. Posiadacz Honora 9 znajdzie tu także menedżera plików, pogodynkę, prosty rejestrator dźwięku, latarkę, lustro, narzędzie do tworzenia kopii zapasowych czy kompas. Mniej oczywistą aplikacją jest Pilot inteligentny, który wykorzystuje niezbyt często stosowany w smartfonach Huawei emiter podczerwieni. Po zaprogramowaniu program pozwala na sterowanie np. telewizorem, odtwarzaczem DVD, projektorem, dekoderem TV czy nawet klimatyzacją. W bazie danych aplikacji znajdują się dziesiątki, jeżeli nie setki producentów i chyba każdy powinien móc dobrać właściwą konfigurację pilota.

Poza zestawem przydatnych narzędzi producent dodał też aplikacje z Google Play, jak: Instagram, Booking.com, TripAdvisor, a także gry, np. Asphalt Nitro czy Dragonmania. Wszystkie te tytuły można na szczęście odinstalować, jeżeli ktoś nie potrzebuje.

Muzyka

Honor 9 został wyposażony w tylko jeden głośnik multimedialny. Jego umiejscowienie na dolnej krawędzi nie jest najlepszym rozwiązaniem dla graczy, bo łatwo zasłonić wylot. Sprawdzi się za to podczas okazyjnego słuchania muzyki przez jedną lub dwie osoby, bo brzmi całkiem czysto i stosunkowo głośno. Szczególne doznania dźwiękowe mają nas czekać po podłączeniu słuchawek przewodowych – wówczas można skorzystać z Huawei Histen. Cóż to takiego? Technologia dźwięku 3D, która pozwala na wybór trzech planów dźwiękowych: bliskiego, przedniego i szerokiego. Producent podkreśla to jako jedną z kluczowych zalet Honora 9. Działanie efektu 3D jest dość subtelne w porównaniu z innymi tego typu rozwiązaniami – nie ma tu poczucia sztuczności, która często daje się we znaki po wyborze najszerszego planu.

Huawei podkreśla też, że opracowując brzmienie smartfonu, współpracował z producentem Rainerem Maillardem oraz firmą Monster. Efektem tych działań jest także Honor Purity, czyli korektor dźwięku stworzony specjalnie z myślą o Honorze 9. Wszystko to brzmi bardzo obiecująco, ale jednak trudno tu mówić o ponadprzeciętnym brzmieniu. Honor 9 gra ładnie i czysto, ale nie wyróżnia się specjalnie wśród innych smartfonów tej klasy. Efekt przestrzenny jest ciekawy, korektor daje wiele możliwości ustawień, smartfon doskonale się sprawdzi jako przenośny odtwarzacz, zarówno podczas biegania, jak i w cichym pomieszczeniu, lecz Huawei P10 czy podobnej klasy smartfony konkurencyjnych marek zapewniają podobne doznania. Być może zależy też to od słuchawek, np. modelu dostępnego jako dodatkowe akcesorium Honor Monster, jednak w zestawie ze smarfonem żadnych słuchawek nie otrzymujemy.

Aparat

Tak jak poprzednik, Honor 9 otrzymał dwa tylne aparaty. Ich specyfikacja przypomina Huawei P10 – jest to ten sam tandem matrycy monochromatycznej 20 Mpix i matrycy RGB 12 Mpix, tyle że bez logo Leica. Oba aparaty mają obiektywy f/2,2, a zasada działania całości nie różni się od P10. Aparat monochromatyczny pozwala na robienie zdjęć czarno-białych, jak również wspiera aparat RGB, dostarczając mu większej liczby szczegółów obrazu. Suma dwóch matryc ma się kumulować, dzięki czemu zdjęcia będą pełne detali i kolorów. W rozdzielczości 12 Mpix większa matryca pozwala także na używanie dwukrotnego zoomu bezstratnego. Natomiast po włączeniu trybu małej przysłony użytkownik może robić zdjęcia z rozmytym tłem.

Aplikacja aparatu jest niezwykle bogata, ale równocześnie prosta w użyciu. Ślizg palcem od prawej krawędzi ekranu wyświetla panel z szeregiem ikonek pozwalających na wybór różnych trybów pracy. Poza podstawowym jest tryb profesjonalny, który pozwala ręcznie ustawić czułość, czas migawki, ekspozycję, ostrość i balans bieli. Podobny tryb jest dostępny także dla wideo. Znajdziemy tam też funkcję Panorama 3D, która pozwala na tworzenie uproszczonych zdjęć panoramicznych 360°, panoramę tradycyjną, tryb HDR, a także funkcję  Model 3D, która pozwala stworzyć trójwymiarowy model twarzy. Po zachodzie słońca mogą się przydać tryby: nocny i Malowanie światłem.

 

Jakość zdjęć jest całkiem dobra. Niezbyt jasne obiektywy są rekompensowane przez wykorzystanie dwóch matryc, więc nawet po zmroku aparat wyławia z ciemności wiele szczegółów przy stosunkowo niewielkiej liczbie szumów. Na zdjęciach nocnych trudno jest uzyskać odpowiednią ostrość, zdjęcia robione z ręki zazwyczaj są rozmyte. W dzień już takich problemów nie ma, przy czym w niektórych sytuacjach widać, że oprogramowanie aparatu ma ustawiony zbyt mocny kontrast, co z jednej strony uwypukla barwy, ale też niektóre obszary kadru nadmiernie rozjaśnia. Pomijając to, zdjęcia mają na ogół prawidłową kolorystykę, odpowiednią ostrość i niezbyt duże szumy. Zalecana dla Honora 9 rozdzielczość to 12 Mpix, czyli maksymalna dla matrycy RGB. Dzięki dodatkowej matrycy można robić większe zdjęcia 20 Mpix, ale ich jakość nie jest szczególnie dobra. Osiągany dzięki dwóm obiektywom efekt rozmycia tła jest ciekawy, ale w P10 wydaje się bardziej dopracowany.

Kamera pozwala na zapis wideo 4K (30 fps) i Full HD (30 fps i 60 fps), ale nie ma optycznej stabilizacji obrazu. W Full HD jest wykorzystywana stabilizacja cyfrowa, która sprawdza się zaskakująco dobrze. Jakość filmów jest dobra, ale nie wybija się niczym w porównaniu z modelami z podobnej półki cenowej.

Akumulator

Smartfon jest wyposażony w baterię 3 200 mAh, która zapewnia przyzwoity, ale jednak nieco odległy od ideału czas pracy. Aktywny użytkownik musi się nastawić na jeden dzień pracy, ale nie więcej. W teście nieustannego odtwarzania wideo 720p w pełnej jasności ekranu smartfon osiągał blisko sześć i pół godziny pracy (380 min), niemal identyczny był wynik testu przeglądania stron internetowych (373 min). Używany jako nawigacja GPS z NaviExpertem smartfon przepracował niewiele ponad cztery godziny bez ładowania. W praktyce często bywało też tak, że smartfon pod koniec dnia osiągał poniżej 20% naładowania i sugerował przejście na tryb oszczędzania.

Honor 9 obsługuje szybkie ładowanie, a pełne naładowanie trwa niecałe dwie godziny.

Mieszko Zagańczyk

WADY

  • Za bardzo się nagrzewa
  • Przeciętny czas pracy
  • Nieco przestarzała pamięć eMMC

ZALETY

  • Świetne wzornictwo
  • Wysoka jakość wykonania
  • Wysoka wydajność
  • Niezły aparat
  • Dobra jakość dźwięku

 

Honor 9

  • System operacyjny Android 7.0 + EMUI 5.1
  • Procesor HiSilicon Kirin 960, 4 x 2,4 GHz Cortex-A73 i 4 x 1,8 GHz Cortex-A53, GPU Mali-G71 MP8
  • Pamięć 4 GB RAM, 64 GB eMMC
  • Karta pamięci microSD do 256 GB
  • Ekran LTPS IPS, 5,15 cala, Full HD, 428 ppi
  • Zakresy GSM 850, 900, 1800, 1900, WCDAM 850, 900, 1900, 2100, LTE 700, 800, 850, 900, 1800, 1900, 2100, 2600
  • Transfer danych LTE kat. 9, 450 Mbps
  • Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, 2,4 i 5 GHz, hotspot
  • Bluetooth v4.2 LE
  • NFC
  • USB typu C
  • GPS, A-GPS, GLONASS, Beidou, GALILEO
  • Aparat fotograficzny 20 Mpix monochromatyczny + 12 Mpix RGB, f/2,2, dwutonowy flesz LED, laserowy PDAF, przedni aparat 8 MPix, f/2,0
  • Nagrywanie wideo UHD 4K 30 kl./s, Full HD 60 kl./s, Full HD 30 kl./s
  • Czytnik linii papilarnych
  • Akumulator 3200 mAh, szybkie ładowanie SuperCharge
  • Wymiary 147,3 x 70,9 x 7,5 mm
  • Waga 155 g
  • Cena ok. 2000 zł
4 0

Powiązane

Huawei Maya ląduje w Geekbench

Opublikowane przez - 6 lutego 2017 0
Do bazy danych serwisu Geebench trafił nowy smartfon chińskiego producenta – Huawei Maya, czyli klasyczny „niskobudżetowiec”. Huawei Maya (nazywa kodowa:…