Lenovo Ideacentre AIO 730s – recenzja świetnego komputera All-in-One widzianego oczami wiernego użytkownika desktopów

Muszę się przyznać do jednego – chociaż od lat opisuję technologie mobilne, to do dziś nie mogę się przekonać do laptopów. Oczywiście korzystam z nich i w pełni doceniam ich zalety – lekkość, przenośność, możliwość pracy w każdych warunkach, nawet gdy sprzęt jest trzymany na kolanach w pociągu. Uważam jednak, że do pracy w domu czy biurze o wiele bardziej nadaje się tradycyjny PC, z dużym, wyżej umieszczonym monitorem i osobną klawiaturą. Komputery typu All-in-One to wyższy poziom ewolucji tradycyjnych pecetów, koncept, który po testach Lenovo Ideacentre AIO 730s mnie wręcz zachwycił.

Pecety „blaszaki” kojarzą się z zamierzchłą historią komputerów osobistych, a dziś niemal wszyscy korzystają po prostu z laptopów. Nie licząc przestarzałych urzędów, dużych desktopów używają jeszcze gracze, graficy, projektanci – a więc osoby, które chcą mieć możliwość rozbudowy sprzętu, natomiast dla zwykłego użytkownika domowego laptop wydaje się wygodniejszym rozwiązaniem. Ale czy na pewno? Ekrany laptopów są mniejsze, ze względów konstrukcyjnych zbyt nisko położone względem wzroku siedzącego przy biurku użytkownika, a klawiatura wkomponowana w całość urządzenia po prostu niewygodna. Tak, All-in-One to świetna kontrpropozycja dla tych, którzy z korzystają z komputera głównie w domu, ale odstrasza ich szumiąca skrzynia blaszaka i plątanina kabli.

Wygląd i budowa

Lenovo Ideacentre AIO 730s jako przedstawiciel urządzeń All-in-One rozwiązuje kilka problemów, wiążących się z wykorzystaniem desktopów. Cały komputer mieści się w monitorze – a dokładniej w zaokrąglonym zgrubieniu umieszczonym na jego tylnej ściance. Wyświetlacz to panel LED IPS o przekątnej 23,8”, rozdzielczości Full HD (1920 x 1080) i proporcjach 16:9. Producent podaje, że urządzenie może być także wyposażone w opcjonalny panel dotykowy Advanced In-Cell Touch (AIT), jednak testowany egzemplarz był tego pozbawiony.

Ekran ma błyszczącą powierzchnię i dość standardową jasność 250 cd/m² oraz kontrast 1000:1. Patrząc jednak na jakość obrazu, przysiągłbym, że poziom luminancji bieli jest nawet wyższy – w pomieszczeniu, w słoneczny dzień można bez problemu korzystać z monitora przy 75% jasności ekranu, a 100% wieczorem może nawet nieco męczyć wzrok.

Jak na matrycę IPS przystało, kolory są żywe i naturalne, biel czysta, czerń wystarczająco głęboka, a cala paleta barw odpowiednio nasycona. Oglądanie zdjęć czy filmów sprawa więc dużą przyjemność, AIO 730s doskonale sprawdzi się jako komputer multimedialny, a nawet przy dużej dozie tolerancji – do gier. W tym ostatnim przypadku atutem nie będzie standardowe odświeżanie 60 Hz, a także specyficzna cecha klawiatury, o czym niżej.

Kąty widzenia ekranu Lenovo AIO 730s wynoszą 178º (producent podaje wartość połowiczną, bo mierzoną od środka do jednej tylko krawędzi – 89º), więc nie ma przy tym problemu, by obejrzeć film w swobodnej pozycji, niekoniecznie siedząc na wprost monitora.

Górna i boczne ramki wokół ekranu mają mniej niż 1 cm, szerszy jest za to dolny panel, gdzie znajdują się głośniki stereo i kamera. Producent dość odważnie zdecydował się na pokrycie dolnego panelu dekoracyjną tkaniną. Wygląda to dosyć ciekawie, ale budzi wątpliwości związane z utrzymaniem czystości i wytrzymałością takiego elementu.

Głośniki mają moc wyjściową 3 W każdy, producent chwali się też wykorzystaniem standardu Dolby Audio Premium, a za przetwarzanie dźwięku odpowiada układ Realtek HD Audio. Głośniki grają czysto i stosunkowo głośno, bez przesterowań. Sprawdzą się do słuchania muzyki podczas pracy, oglądania filmików YouTube, jednak by cieszyć się muzyką na poważnie albo oglądać bardziej rozbudowane produkcje filmowe dodatkowe głośniki będą jednak niezbędne – te wbudowane mają nieco za małą głębię, przede wszystkim brak im basów. Po takiej zintegrowanej konstrukcji trudno oczywiście oczekiwać cudów, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że producent mógł dać tu nieco więcej.

Poza kamerą 1080p, służącą do standardowych zastosowań, producent podaje też, że dostępna jest opcjonalna kamera na podczerwień wymagana do logowania z Windows Hello.

Obudowa monitora ma 7 mm grubości, urządzenie wygląda więc bardzo smukło i zgrabnie. Oczywiście wspomniane zgrubienie, kryjące główne komponenty komputera, dodaje trochę od siebie i w sumie AIO 730s ma w tym miejscu 2,5 cm, ale to i tak niewiele. Całość utrzymana jest w kolorze stalowej szarości i wygląda naprawdę elegancko. Komputer Lenovo będzie doskonale prezentował się w każdym, nawet najbardziej stylowym biurze. Nie zajmuje przy tym dużo miejsca, nie tworzy się wokół niego kłębowisko kabli, można stworzyć sterylne warunki pracy jak podczas korzystania z laptopa.

Obudowa AIO 730s osadzona jest na solidnej nóżce z okrągłą podstawą. Nie ma obaw, że komputer się wywróci, niestety możliwość zmiany ostawienia ekranu w pionie jest niewielka i wynosi około 30º.

Lenovo AIO 730s waży około 5 kg, więc w razie czego można komputer w miarę łatwo przenieść do innego pomieszczenia, chociaż oczywiście transport na dalsze odległości będzie bardziej kłopotliwy.

Komponenty sprzętowe i kultura pracy

Testowany przez mnie Lenovo AIO 730s napędzany był przez procesor ósmej generacji Intel Core i5 8250U (14 nm, 4 rdzenie, od 1,6 GHz do 3,4 GHz w trybie Turbo Boost 2.0, 8 wątków, 6 MB cache), chociaż jest też budżetowa wersja z Intel Core i3 (niedostępna w Polsce) oraz najbardziej wydajna z Intel Core i7 8550U.

Procesor Intel Core i5 8250U, stosowany w laptopach, nie ma najlepszych opinii, krytykowany był za przeciętną wydajność, zwłaszcza w porównaniu do wcześniejszej, siódmej generacji. Być może coś w tym jest, bo w testowanym AIO 730s w benchmarku Cinebench R15 najlepszy wynik dla CPU (wszystkie rdzenie taktowane maksymalnie do 1,8 GHz) dobre, ale nie rewelacyjne 518.

Ale benchmarki to jedno, a praktyczne wykorzystanie to drugie. Wspierany przez 8 GB RAM DDR4 i grafikę Radeon 530 (oraz zintegrowaną Intel UHD Graphics 620) komputer gwarantuje wysoki komfort pracy i trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do jego wydajności. Uruchamia się w kilka sekund, wszystkie programy odpalają się błyskawicznie i działają bez żadnego mulenia. Mogłem otworzyć kilka dużych programów na raz – procesor tekstu, przeglądarkę z kilkunastoma kartami, komunikatory, do tego edytor grafiki z otwartymi kilkunastoma dużymi zdjęciami 10 Mpix – a Lenovo AIO 730s nie miał żadnych problemów z wydajnością i szybkością, błyskawicznie mogłem przełączać się między oknami i przeskakiwać między programami.

Przetwarzanie zdjęć trwało sekundy, nie było też problemu z odtwarzaniem wideo z dysku ani z serwisów VOD. Biorąc pod uwagę prawdopodobny profil zastosowań potencjalnego nabywcy Lenovo AIO 730s, ten komputer powinien spełnić oczekiwania w 100%. Z grami, przetwarzaniem profesjonalnej grafiki na potrzeby druku czy renderowaniem wideo 4K komputer Lenovo też sobie nieźle poradzi, aczkolwiek zakładam, że ci najbardziej wymagający użytkownicy będą jednak chcieli maszyny o większej wydajności. Tu być może rozwiązaniem będzie AIO 730s z procesorem i7, maksymalną obsługiwaną pamięcią RAM 16 GB oraz pamięcią Intel Optane M.2

Lenovo AIO 730s w testowanej konfiguracji wyposażony był w rozruchowy dysk SSD M.2 128 GB oraz 2,5-calowy dysk HDD SATA 5400 o pojemności 1 TB i prędkości 6 Gbps, istnieje też warianty z  dyskiem SSD o pojemności 256 GB.

Komputer wyróżnia wysoka kultura pracy. Lenovo AIO 730s nawet w upalne, sierpniowe dni nie nagrzewał się nadmiernie i nie hałasował. Tu uwidacznia się kolejna zaleta maszyn All-in-One w porównaniu do laptopów – z tylu znajduje się duża kratka chłodząca i dopiero po przystawieniu do niej ucha słychać, że wewnątrz wre praca układów komputera. W laptopach otwory chłodzące są mniejsze i bliżej dłoni użytkownika – więc bardziej się to odczuwa.

Porty i peryferia

Lenovo AIO 730s wyposażony jest w trzy porty USB 3.1, jeden port USB typu C (prędkość przesyłu do 5 Gbps), port HDMI (działający także jako wejście, a więc można podłączyć inne źródło obrazu) oraz port Ethernet RJ-45. Dodatkowo ulokowane jest tam gniazdo zasilania, do którego podłącza się zasilacz 90 W. Wszystkie te elementy umieszczone są na tylnej ściance, natomiast na spodzie znajduje się jeszcze czytnik kart SD oraz wspólne gniazdo (combo) słuchawek i mikrofonu.

Niestety, jeden z portów USB trzeba przeznaczyć na odbiornik 2,4 GHz, który zapewnia obsługę zarówno bezprzewodowej myszki, jak i klawiatury. Po wypięciu odbiornika obydwa urządzenia przestaną działać.

Klawiatury się bardzo obawiałem – jest mniejsza niż te, których zazwyczaj używam w desktopach. Główna część, sześciorzędowa, ma na szczęście taką samą szerokość, jak standardowe klawiatury, z prawej strony jest też duża część numeryczna. Węższa – jednokolumnowa – jest za to sekcja z klawiszami Home, End itd., a klawisze ze strzałkami wkomponowane są w główną część, pod Enterem. Bardzo przypomina to układ znany z laptopów Lenovo. W porównaniu do Lenovo Yoga 500, z którego czasami korzystam, jedyna różnica to zamiana klawiszy Fn i Ctrl w lewym dolnym rogu – skrajnym klawiszem jest Fn.

Co to wszystko oznacza w praktyce? Problemy są dwa. Po pierwsze trudno się przyzwyczaić, że w lewym dolnym rogu jest Fn, a nie Ctrl, po drugie sekcja klawiszy Home/End jest zbyt blisko klawiszy Backspace i Enter, przez co czasami zawadza się nie ten klawisz, który potrzeba. Pierwszy mankament to kwestia przyzwyczajenia, drugi to rzecz dość typowa w laptopach. Pomijając jednak to, na klawiaturze Lenovo AIO 730s pisze się niezwykle wygodnie, o niebo lepiej niż na laptopach Lenovo i wcale nie gorzej niż na klawiaturach desktopowych. Klawisze są bardzo responsywne, lekko sprężyste, więc wyraźnie czuć, co się naciska, a jednocześnie wprowadzanie znaków nie wymaga nadmiaru siły, klawisze też nie klekoczą ani nie wydają innych nieciekawych dźwięków. Można w krótkim czasie opanować szybkie, bezbłędne pisanie na klawiaturze Lenovo AIO 730s. Wygoda pisania to jedna z przyczyn, które sprawiły, że niechętnie rozstaję się z tym komputerem po testach.

Jest jednak jedna sytuacja, gdy klawiatura AIO 730s może się nie sprawdzić – podczas grania w gry, zwłaszcza FPS-y. Klawisze są chyba zbyt miękkie w takim zastosowaniu, nie wiem, czy to tylko autosugestia, ale mam wrażenie, jakby reagowały z opóźnieniem. Oczywiście z czasem można się przyzwyczaić, ale do pełni komfortu nieco brakuje.

Dla osób, które wciąż korzystają z płyt DVD, producent przygotował czytnik i nagrywarkę DVD±RW. Jest to dodatek opcjonalny i znalazł się w testowym zestawie. Płaskie i eleganckie urządzenie, utrzymane w takiej samej stylistyce, jak komputer podłącza się do Lenovo AIO 730s za pomocą kabla USB.

Poza złączem Ethernet (karta Realtek RTL8111G) do łączności możemy wykorzystać moduł Wi-Fi 11ac i Bluetooth 4.0. Wi-Fi pozwala pozbyć się kolejnego (po klawiaturze i myszce) kabla, zwłaszcza że działa bardzo sprawnie – w sieci 120 Mbps bez problemu udawało mi się osiągnąć prędkość około 115 Mbps, nie tylko blisko routera, ale kilka metrów dalej.

Lenovo AIO 730s pracuje pod kontrolą systemu Windows 10 Home 64-bit. Jak to zwykle bywa, dostajemy trochę dodatkowych programów, nie zawsze potrzebnych, np. Microsoft Office (wymaga aktywacji własnym kluczem, czyli żadna okazja) czy McAfee LiveSafe w wersji 30-dniowej. Nie pozostaje nic, tylko pozbyć się tego śmiecia…

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane

Nowe notebooki od Lenovo

Opublikowane przez - 27 maja 2015 0
Lenovo zaprezentowało trzy nowe notebooki dla użytkowników indywidualnych ceniących proste i funkcjonalne wzornictwo: Lenovo Z41, Lenovo Z51 i ideapad 100.  Lenovo ideapad…

Coyote Nav – Nawigacja jak CB

Opublikowane przez - 20 listopada 2016 0
Czy istnieje nawigacja samochodowa, która prowadzi do celu i jednocześnie ostrzega przed kontrolą drogową? Owszem, powstała już niejedna taka nawigacja,…