Mobilne ładowanie – Powerbanki na ratunek

MobilityNewsAutor:

Genius eco-u821

 

Gdzie podziały się te czasy, kiedy telefony widywały ładowarki po ponad tygodniu? Wraz z erą wydajnych smartfonów odeszły w zapomnienie, a postęp w technologii produkcji ogniw okazał się zbyt mały, by zapewnić tak długi czas pracy. Połowicznym rozwiązaniem problemu są banki energii, które przydadzą się, jeśli często podróżujecie lub planujecie dłuższy wyjazd na łono natury, gdzie próżno szukać sieci energetycznej.

 

 

Biznesmeni pozostający ciągle w ruchu, amatorzy długich wycieczek, sportowcy, ludzie aktywni i niepotrafiący usiedzieć długo w jednym miejscu. Jeśli nie chcą być nagle odcięci od reszty świata, to muszą obejść się jakoś bez dostępu do gniazdka, a mieć prąd na swoje gadżety elektroniczne. I tutaj zaczyna się temat banków energii i urządzeń pokrewnych.

 

Miliamperogodziny – im więcej, tym lepiej

Nowoczesne smart fony, zależnie od przekątnej ekranu i podzespołów, cechują się bateriami o pojemnościach w granicach od niecałych 2 000 mAh do ponad 3 000 mAh. W tabletach mocy będzie jeszcze więcej. Jeśli nie chcecie kupować drogiego, pojemnego banku energii, bo zależy Wam tylko na nieczęstych, krótkich, awaryjnych sytuacjach, to nie musicie wybierać rozwiązania, które ma pojemność znacznie większą niż Wasz telefon. Jednak ceny banków energii spadają, więc gorąco zachęcamy do zaopatrywania się w modele, którymi naładujecie więcej niż raz swoje urządzenie, a nie tylko delikatnie podtrzymacie czas jego pracy. 5 000 mAh to dla przeciętnego smartfonu dwa podejścia do ładowania, a w przypadku telefonów klasycznych to kilka tygodni nieprzerwanej pracy. Tablety zawierają się w pojemności średnio od 3 000 mAh do ponad 7 000 mAh. Największe dostępne propozycje przenośnych baterii to 11 000 mAh, chociaż zdarzają się znacznie większe monstra. Najlepiej wartości sprawdzić najpierw w specyfikacji telefonu albo tabletu i dobrać do niej odpowiedni powerbank.

Pamiętajcie jeszcze o zawsze występujących stratach energii. Nigdy z mobilnej baterii 5 000 mAh nie naładujecie w 100% dwa razy telefonu o pojemności ogniw 2 500 mAh. Zależnie od modelu utrata jest różna, ale jest ona korzystniejsza, tak samo jak trwałość ogniw, w markowych, droższych produktach.

 

Mniejsze też lepsze

Wybierając pojemnego potworka, dobrze patrzeć na jego wymiary i wagę. Lekkie ogniwa mogą być gorsze jakościowo od cięższych, ale dochodzi też waga obudowy zależna od jej wielkości, dodatków i użytych materiałów, więc nie popadajmy w skrajności. Za to nasze kieszenie i torebki z pewnością ucieszą się z mniejszych i lżejszych przenośnych baterii. W końcu dwie cegły w kieszeni to nie jedna i wygoda noszenia dużego telefonu po podpięciu go pod bank energii zdecydowanie maleje. Warto wtedy też uważać na wtyczki, bo nietrudno o naruszenie złącza w kieszeni spodni lub kurtki. Ciekawym kompaktowym pomysłem są produkty rozmiaru mini wpinane bezpośrednio w telefon, bez zbędnych kabli, czy tzw. powerskiny łączące funkcje obudowy na konkretny model telefonu i dodatkowej baterii. Minusem ostatnich dwóch rozwiązań są niewielkie pojemności i wysoka cena, ale kompaktowość i wygoda stoją wtedy na najwyższym poziomie.

 

Funkcje dodatkowe i złącza

Najważniejszym dodatkiem w bankach energii są czytelnie diody przedstawiające poziom naładowania. W przeciwnym razie, kiedy producent nie zadba o odpowiednie oznaczenia, nie będziemy mieli pewności, czy zostało 50% czy 15% dostępnej energii. Może się to źle skończyć w awaryjnej sytuacji.

Co ciekawe, niektóre modele mogą służyć jako latarka.

Prawie każdy powerbank ma wyjście USB oraz zestaw pasujących do niego, wymiennych końcówek lub całych kabelków. Dysponując sprzętem Apple czy innym o nietypowych portach, warto nabyć taki bank energii, który został wyposażony w odpowiednie wtyczki. Jeżeli takiego nie uda się znaleźć, zawsze możemy zastosować dołączony do naszego telefonu kabel USB.

Należy za to unikać banków energii, które są wyposażone w niestandardowe wejścia. Najczęściej stosowane złącze, pozwalające zmagazynować energię, to microUSB. Dzięki takiemu rozwiązaniu powerbank może być napełniony prądem za pomocą dowolnej ładowarki od smartfonu. Mobilna bateria, wyposażona we własny wtyk, stanie się bezużyteczna po stracie firmowego kabla (pominęliśmy takie w zestawieniu).

Czasem znajdziemy też banki energii z wymiennymi końcówkami ładowarki sieciowej, które będą odpowiednie w wielu rejonach globu, gdzie próżno na siłę wpychać europejską wtyczkę do gniazdka. Modele te to świetna propozycja dla osób dużo podróżujących po świecie.

 

Jest moc

Typowy prąd płynący z ładowarki smartfonowej ma natężenie między 1 A a 1,5 A. Porty USB w komputerze dysponują zaledwie 0,5 A. Mocniejsze ładowarki i lepsze modele przenośnych banków energii posiadają aż 2,1 A. Im więcej, tym nasz telefon naładuje się szybciej, ale nie każdy obsłuży zawyżone parametry dostarczanego prądu. Powerbank 2 A może wtedy pracować tak samo jak ładowarka 1 A lub wcale nie współpracować z naszym gadżetem. Wraz z wyższą ceną i pojemnością spotkanie propozycji ze złączami 2 A jest pewniejsze. Najczęściej mamy wtedy do czynienia z dwoma wyjściami USB, z których jedno pracuje w trybie 2 A, a drugie 1 A.

Pamiętajmy też o trwałości baterii w naszych telefonach i tabletach. Im szybsze ładowanie, tym wyższa temperatura, a zatem bardziej zauważalny efekt zużywania się baterii. Lepiej nie podpinać sprzętu pod 2 A za każdym razem. Wybrane konstrukcje zapewniają też ciekawe kombinacje – możemy podłączyć bank energii do ładowania, a do niego od razu podpiąć urządzenia do każdego z wyjść. Zależnie od modelu może być ładowany tylko powerbank lub telefony, ale czasem zdarzy się, że po napełnieniu jednej baterii inny element łańcucha zaczyna pobierać energię, a w najlepszym przypadku każdy element od początku pobiera prąd. Nie musimy wtedy stosować trzech osobnych ładowarek sieciowych do obu urządzeń i przenośnego akumulatora, co ułatwia sprawę przed planowanym dłuższym wyjściem.

 

Bank energii jako opcja

Doładować smartfon możemy nie tylko za pomocą typowych banków energii. Istnieje wiele produktów, które zawierają w sobie dodatkowe opcje powerbanku. Mobilne routery i dyski bezprzewodowe, myszki, a nawet inne smartfony czy tablety. Jeśli już musimy nosić jakiś gadżet, to lepiej nie dublować jego funkcji, bo zabraknie nie tylko miejsca w kieszeni, ale i w plecaku, gdy nie znamy umiaru. Minusem takich rozwiązań jest jednak najczęściej mniej pojemne ogniwo i konieczność dzielenia baterii pomiędzy pracę własną danego urządzenia a te doładowywane.

 

Prąd z nietypowego źródła

Cóż począć, jeśli i nasz bank energii wyzionął ducha? Istnieją takie, które nie mają własnych baterii, tylko prąd czerpią z włożonych w nie popularnych paluszków lub umożliwiają ładowanie panelami solarnymi (najtańsze, 5 000 mAh, od 50 zł).

Innym sposobem na zwiększenie ilości energii w naszej przenośnej baterii bez uciekania się do wizyty przy gniazdku elektrycznym jest kupno naprawdę gigantycznego modelu. Największe potwory mają aż 41 600 mAh! Co ciekawe, mimo ich na pierwszy rzut oka odstraszającej ceny stosunek pojemności do zapłaty jest lepszy niż u mniejszych braci. Tak samo jak w dyskach twardych – jeden MB wychodzi taniej w dysku 2 TB niż 500 GB. Chociaż taka zależność kusi, to zastanówcie się, zanim dokonacie wyboru. Sporej wielkości ciężkie pudło mimo niewątpliwie deklasującej rywali pojemności może mieć dla Was w praktyce więcej minusów niż plusów.

 

 

Jan Domański

Tracer Power bank 2600 mAh

 

 

Tracer Power bank 2600 mAh (01)

 

Jest to podstawowy, najtańszy przedstawiciel swojej klasy urządzeń, którym w ogóle warto się zainteresować. Pojemność wystarczy do jednorazowego pełnego naładowania większej części smartfonów z ekranami 5 cali. Prąd wychodzi z urządzenia przez złącze USB 1 A. Sam powerbank ładuje się dzięki microUSB, a do zestawu dołączono kabelki w standardzie microUSB i miniUSB. Jest dostępny w czterech kolorach. Stosunek ceny do pojemności wynosi poniżej 1 zł za 100 mAh.

  • 2 600 mAh, cena od 19 zł (0,73 zł/100 mAh)

 

Tracer Power bank 10400 mAh

Tracer Power bank 10400 mAh (01)

Najrozsądniejszy cenowo przedstawiciel modeli o w pełni wystarczającej do wszystkiego pojemności. Podobnie jak przy poprzednim modelu Tracera, czas ładowania nie będzie należał do rekordzistów (naładujemy go w 10 godzin), a obudowa to najzwyklejszy tani plastik. Zwróćmy jednak uwagę na cenę i bonus w postaci wyświetlacza LCD pokazującego dokładny procentowy stan naładowania urządzenia i dwóch wyjść USB – 1 A i 2,1 A. Do wyboru są warianty biały lub czarny. W zestawie otrzymamy kabelek z wymiennymi końcówkami: microUSB, miniUSB, Nokia, Apple.

  • 10 400 mAh, cena od 67 zł (0,64 zł/100 mAh)

 

Zalman ZM-PB56IW

Zalman ZM-PB56IW (01)

Najmniejszy z dostępnych produktów Zalmana ma dwa średniej długości kabelki z wymiennymi końcówkami: iPhone 5, iPhone/iPad 30pin, Galaxy Tab, miniUSB i dwie microUSB. Dodatkowo długi na 50 cm kabel do iPhone’a 5 i gustowne materiałowe etui. Wejście i wyjście powerbanku to 1 A. Użyta pojemność pozwoli naładować ponad dwukrotnie typowe inteligentne telefony i do pełna część tabletów. Bonusem jest mocna wbudowana dioda latarki.

  • 5 600 mAh, cena od 109 zł (1,95 zł/100 mAh)

 

GOODRAM Power Bank P661

GOODRAM Power Bank P661 (03)

Wilk Elektronik ze swoją marką GOODRAM kojarzy się z pamięciami RAM, dyskami SSD czy pendrive’ami i kartami pamięci. Ma też w swojej ofercie dwa banki energii. Wydajniejszy z nich jest wyposażony w ogniwo o pojemności 6 600 mAh, które ładuje się szybko jak na swoją wielkość. Użyto złącz USB 2 A i 1 A oraz wytrzymałego plastiku sprawiającego wspólnie z gumowymi wstawkami bardzo solidne wrażenie.

  • 6 600 mAh, cena od 75 zł (1,14 zł/100 mAh)

 

Genius eco-u821

Genius eco-u821 (01)

Pojemny i szybki bank energii marki Genius. Odznacza się wbudowanym i chowanym kablem microUSB oraz wygodnym kształtem. Jego bryła jest płaska, dzięki czemu lepiej mieści się w kieszeni niż zwykła mobilna bateria awaryjna. Wyjścia pracują jako 1 A i 2 A. Pobieranie energii przez Geniusa odbywa się przez dołączony (już niebędący przyczepionym na stałe) kabel microUSB. Plusem są też nietypowe kolory – czarny z niebieskim lub biały z pomarańczowym. Dodatkowy kolor jest umiejscowiony na gumowych elementach.

  • 8 000 mAh, cena od 129 zł (1,61 zł/100 mAh)

 

Patriot FUEL+ PCPB90002

Patriot FUEL+ PCPB90002 (00)

Szybkość to drugie imię FUEL+. Jako jedyny ma na wejściu i wyjściu złącza USB pracujące w 2,5 A. Drugie używane do ładowania podpiętych urządzeń pracuje już standardowo jako 1 A. Świetną opcją jest możliwość ładowania naraz banku energii i wpiętych do niego telefonów czy tabletów. Mimo bardzo dobrych parametrów Patriot FUEL+ nie jest przesadnie drogi w stosunku do swojej pojemności i świetnych możliwości. Zapłacimy za niego znacznie więcej niż za podstawowe konstrukcje, ale nie będzie to najwyższa stawka z prezentowanych.

  • 9 000 mAh, cena od 170 zł (1,89 zł/100 mAh)

 

TP-Link TL-PB10400

TP-Link TL-PB10400 (03)

Producenci urządzeń sieciowych też skusili się na wystawienie pojedynczych modeli banków energii, czego dowodem jest TP-Link. Biała bryła z niebieskimi elementami mieści latarkę, po jednym porcie USB 1 A i USB 2 A oraz microUSB do ładowania samego powerbanku. Zestaw zawiera tylko jeden kabelek microUSB, więc będziecie musieli użyć swoich, ale na pocieszenie dostajemy ładne szare etui na nasz sprzęt.

  • 10 400 mAh, cena od 113 zł (1,09 zł/100 mAh)

 

Luxa2 P-MEGA

Luxa2 P-MEGA (02)

Prawdziwy olbrzym wśród banków energii. Pojemność urządzenia firmowanego przez submarkę Thermaltake to zawrotne 41 600 mAh. Trudno to jeszcze nazwać w pełni mobilnym rozwiązaniem, bo urządzenie waży aż 1 kg, ale ciągle do plecaka lub większej torebki zmieści się. Jego wymiary to 100 x 100 x 115 mm. Luxa2 P-MEGA ma aż sześć złącz USB, których połowa pracuje w trybie 1 A, a druga część jako 2 A. Ładowanie tego kolosa trwa ok. 10 godzin (niektóre tanie 10 000 mAh mają podobny czas). Po tym dostajemy możliwość pełnego przywrócenia baterii, np. w HTC One M8 ponad 12 razy, a w tablecie Nexus 7 prawie siedem razy. Cena w okolicach 500 zł może deprymować, ale przelicznik w aspekcie wydanych pieniędzy za otrzymane mAh jest dobry z powodu postawienia na masową skalę energii.

  • 41 600 mAh, cena od 480 zł (1,15 zł/100 mAh)

 

Varta Alkaline Powerpack

Varta Alkaline Powerpack (01)

Nie mamy naładowanego akumulatora, a sklep jest i tak po drodze? Zawsze awaryjnie możemy skorzystać z ładowarki, która dostarcza prąd z zakupionych do niej baterii (cztery sztuki naraz). Są to najpopularniejsze duże paluszki AA. Cztery takie baterie dostajemy w komplecie, tak jak kabelki ze złączami microUSB i Apple Lightning. Podobny pomysł prezentuje firma GP w modelu XPB13, ale tam za 50 zł dostajemy ładowarkę na baterie 9V i dwie sztuki zwykłych jednorazówek w zestawie.

  • Cena od 40 zł.

 

Varta Phone Power 800

Varta Phone Power 800 (02)

Niewielki bank energii w formie przerośniętego pendrive’a. Montujemy go w gnieździe microUSB czy Apple Lightning lub Apple 80 pin (zależnie od wersji). Efektem tego jest widok podobny do wpiętego w urządzenie pendrive’a albo modemu USB. Małe rozmiary i pojemność idą, niestety, w parze z bardzo wysoką ceną w stosunku do pojemności. Istnieje też model z o połowę mniejszą baterią, ale uniwersalnym zestawem wbudowanych złączy.

  • 800 mAh, cena od 79 zł (9,88 zł/100 mAh)

 

Mophie Juice Pack Air

Mophie Juice Pack Air iPhone 5 (02)

Tak zwane powerskiny to połączenie etui na telefon i baterii. Mamy więc i funkcje ochronne i podtrzymywania ogniw telefonu. Najtańsze, niemarkowe kosztują od ok. 50 zł, a za sygnowane bardziej cenionym logo producenta akcesoriów zapłacimy nawet kilkaset złotych. Powerskin firmy Mophie to model Juice Pack Air dedykowany do iPhone’a. Jest dostępny w kilku wariantach kolorystycznych. Wydłuży znacznie pracę smartfonu z racji permanentnego zamontowania na obudowie. Istnieją wersje produkowane przez najróżniejsze firmy: od mniejszej do znacznie większej pojemności baterii (co przekłada się na grubość obudowy) i z przeznaczeniem dla wielu innych modeli telefonów.

  • 1 700 mAh, cena od 149 zł (8,76 zł/100 mAh)

 

Xtorm Lava Charger

Xtorm Lava Charger (02)

Gratka dla prawdziwych podróżników. Po rozłożeniu zamienia się w ogniwo słoneczne o mocy 3,5 W, którego czas ładowania (zależnie od pogody) wynosi ok. 8 godzin. Pojemność to 6 000 mAh, więc wystarczy do każdego smartfonu. Ładowanie urządzeń końcowych następuje dzięki dwóm portom: 2,1 A i 1 A. Naładowanie banku energii (poza metodą solarną) uzupełniamy przez microUSB 1 A. W komplecie dostajemy zestaw końcówek do Nokii, Samsunga, LG, Sony Ericssona i oczywiście microUSB oraz miniUSB. Całość jest solidnie wzmacniana i ma wyświetlacz ciekłokrystaliczny. Kabelek można chować w obudowie.

  • 6 000 mAh, cena od 349 zł (5,81 zł/100 mAh)

 

Doogee DG700 Titans 2

Doogee DG700 Titans 2 (02)

Jest to telefon wyposażony w baterię o pojemności aż 4 000 mAh i funkcję banku energii. Jako smartfon pracuje na czterordzeniowym procesorze MTK 1,3 GHz z grafiką Mali 400 MP2 wspieranym przez 1 GB RAM i 8 GB ROM. Ma dużo dodatków w interfejsie i wzmocnioną obudowę z odpornością na pył i wodę zatwierdzoną normą IP67.

  • 4 000 mAh, cena od 699 zł (17,48 zł/100 mAh)

 

Zalman ZM-WE450

Zalman ZM-WE450 (04)

Powerbank to tylko jedna z funkcji tego urządzenia. ZM-WE450 jest obudową na dyski HDD i SSD o wymiarach 2,5”. Po włożeniu napędu staje się sieciowym magazynem danych z łącznością Wi-Fi i USB 3.0. Co ważne, nie musimy przełączać się pomiędzy routerem a dyskiem, gdyż ten ma funkcję mostka sieciowego dla naszych urządzeń bezprzewodowych. Stopień naładowania poznamy dzięki zamontowanym diodom.

  • 5 200 mAh, cena od 249 zł (4,79 zł/100 mAh)

 

TP-Link M5360

TP-Link M5360 (03)

Mobilny router 3G HSPA+ z prędkościami 21,6 Mb/s pobierania i 5,76 Mb/s wysyłania. Umożliwia udostępnianie Internetu w stawianej przez siebie sieci lokalnej dla maksymalnie 10 urządzeń Wi-Fi w standardzie b/g/n/ i wgląd w pliki z karty pamięci (ma slot na microSD do 32 GB). Jako bank energii może ładować jeden sprzęt, a wyzbywając się tej funkcji, pracować nawet do 16 godzin. Informacje o stanie M5360 odczytamy z wbudowanego wyświetlacza.

  • 5 200 mAh, cena od 282 zł (5,42 zł/100 mAh)

 

Genius Energy Mouse

Genius Energy Mouse

Nawet myszka może doładować inne urządzenie mobilne. Gryzoń Geniusa działa w technologii bezprzewodowej dzięki chowanemu w obudowie dedykowanemu odbiornikowi USB. Rozdzielczość zastosowanego w niej sensora optycznego to 1 200 DPI. Myszka ma kółko i trzy typowe przyciski oraz czwarty odpowiedzialny za bank energii. Ilość pozostałej energii pokazują diody na grzbiecie myszy. To najtańszy nietypowy gadżet z funkcją banku energii w przeliczeniu na jego pojemność.

  • 1 700 mAh, cena od 63 zł (3,71 zł/100 mAh)

 

 

 

 

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane

Profesjonalne kamery KT PTZ USB

Opublikowane przez - 29 września 2015 0
  Jeśli korzystasz z programów do wideokonferencji w chmurze, takich jak Pexip,  ClearOne Spontania, Lync/Skype for Business, Skype, Polycom RealPresence…

Commodore 64 powraca!

Opublikowane przez - 2 października 2017 0
Moda na wskrzeszanie kultowych sprzętów sprzed lat trwa w najlepsze. Już w przyszłym roku będziemy mogli sięgnąć po „nową” wersję…