Pancerne smartfony, czyli mocarze IP68. Co wybrać?

2932 0
Producenci smartfonów coraz częściej zapewniają swoim konstrukcjom wytrzymałość zgodną ze standardem IP68. Ta norma odporności na wodę i pył nie jest jednak rozwiązaniem wszystkich problemów – równie ważna jest wytrzymałość na uderzenia, upadki i wstrząsy. Tego szklanym flagowcom zazwyczaj brakuje. Tu z pomocą przychodzą naprawdę pancerne smartfony. Są niezbyt urodziwe, o przeciętnej specyfikacji, ale za to zniosą najtrudniejsze warunki.

Zalety pancernych smartfonów są nie do przecenienia. Sprawdzą się nie tylko na budowie czy w rękach drwala, ale także na wyprawach w góry, w leśne ostępy, na morskich rejsach i rajdach terenówkami. Telefony o wzmocnionej konstrukcji najchętniej są kupowane przed nadejściem lata, a co roku do sklepów trafia kilka lub kilkanaście nowych modeli.

Niestety, producenci często dochodzą do wniosku, że pancerna, gumowana obudowa będzie wystarczającym bodźcem dla użytkownika, by ten w ciemno kupił wybrany model, nie zawracając sobie głowy detalami. A tych jest co najmniej kilka i warto o nich pamiętać.

Na co zwrócić uwagę?

Norma IP68 stała się już standardem w smartfonach najwyższej klasy, dzięki czemu możemy bez obaw narażać eleganckie, szklane flagowce na wodę, błoto i kurz. Pierwsza cyfra to najwyższy poziom pyłoszczelności. Druga oznacza wytrzymałość na ciągłe zanurzenie na głębokość większą niż metr, przy czym producenci często określają tu własne standardy, np. możliwość zanurzenia do 3 m. Taki poziom odporności uchroni nas przed zdarzeniami, do jakich może dojść na plaży lub spaceru w deszczu, jednak wystarczy kontakt z kamieniami czy betonem, by piękny flagowiec pokrył się siateczką pęknięć i nie nadawał się do używania.

I tu na scenę wkraczają prawdziwe pancerniki, które wyróżniają się także wzmocnioną obudową. Korpusy ze stopu aluminium lub magnezu, poliwęglanowe osłony, gumowe wykończenia – takie cechy sprawiają, że smartfon ma większą szansę na przetrwanie upadku na skały czy stertę cegieł na budowie. Wytrzymałość tego rodzaju (ale nie tylko) określa wojskowy standard MIL-STD-810G, który przyznawany jest urządzeniom po przejściu serii ściśle określonych testów odzwierciedlających różne warunki użytkowania. Brak tego certyfikatu nie powinien być oczywiście czynnikiem kluczowym przy wyborze urządzenia, bo smartfony, które nie mają go w specyfikacji, nie muszą być mniej wytrzymałe, a czasami wykazują nawet większą odporność.

 

Warto też zwrócić uwagę na dostępność fizycznych przyciskowy na obudowie, co ułatwia korzystanie ze smartfonu w ciężkich warunkach i bezwzrokowo. Cenna jest także możliwość obsługi urządzenia w rękawiczkach lub mokrymi palcami. Przydatne mogą okazać się również takie dodatki, jak barometr, wymienne szkło na ekranie, zaczepy na pasek czy funkcja krótkofalówki.

Największe wady pancerników

Pierwszy problem to słabe procesory. Pancerne smartfony nie są kupowane z myślą o grach i multimediach i stąd też nie ma konieczności, by napędzały je najwydajniejsze układy. Jednak liczą się nie tylko liczba rdzeni i ich taktowanie, ale także komponenty zintegrowane w SoC, jak modem LTE czy odbiorniki GPS i GLONASS, a także proces technologiczny, w jakim został wykonany procesor. W czasach, gdy LTE dociera już nawet do małych miejscowości i wsi, brak tego standardu w smartfonie będzie boleśnie odczuwalny. Dokładność wskazań GPS to już pozycja kluczowa w telefonie terenowym i tu, niestety, nie zawsze jest najlepiej. Przestarzałe układy SoC MediaTek, często montowane w pancernikach, nie grzeszą dokładnymi GPS-ami, co objawia się np. w lasach i w deszczową pogodę. Starsze procesory, np. wykonane w procesie 28 nm, wykazują większe zużycie energii, bateria szybciej się rozładowuje, a to jest przecież istotny czynnik w terenie. Ogromne akumulatory są tu więc tylko kołem ratunkowym, a nie wartością dodaną. Niestety, przeważająca cześć dostępnych w sprzedaży modeli pancerników ma układy 28 nm.

Superwytrzymałe smartfony nie grzeszą też zazwyczaj nadmiarem pamięci RAM i pamięci eMMC, a dodatki, takie jak NFC czy czytniki linii papilarnych, nie są standardem. Ochroną ekranu jest najczęściej Gorilla Glass 3, a nowsze warianty tego szkła są rzadkością.
Kolejny mankament to słabe aparaty – producenci często oszczędzają na tym komponencie, sięgając matryce 5 czy, w lepszym wypadku, 8 Mpix. Gdy dodamy do tego ciemne obiektywy f/2.8 i małe rozmiary sensorów, trudno myśleć o dobrej fotografii. A przecież czasami aż się prosi, by swoim pancernikiem zrobić serię zdjęć w górach lub podczas rejsu.


Na koniec pozostaje system. Pancerniki są kontrolowane przez Androida i tu, niestety, często można się poczuć jak w cyfrowym muzeum. Zielony robocik w wersji 5.1 nie powinien nikogo dziwić, za to najnowszy 7.x to wciąż unikat.

 

Nasze typy

Prezentujemy 18 wzmocnionych smartfonów wprowadzonych do sprzedaży w bieżącym roku lub końcu roku 2016. Niektóre trafiły do naszego przeglądu tylko z dziennikarskiego obowiązku, bo trudno uznać je za polecane. A co polecamy?

  • myPhone Hammer AXE PRO – to prawie klasa premium w klasie pancerników. Duży ekran, niezły procesor, sporo pamięci, przyzwoity aparat i ogromna bateria – to zalety tego modelu.
  • Samsung Galaxy Xcover 4 – najzgrabniejszy model w naszym przeglądzie, dobra propozycja dla tych, którzy za priorytet uznają nie całkowitą odporność, lecz wygodę używania. Zaletą jest też niezły układ SoC w procesie technologicznym 14 nm, szkoda tylko, że nie wszystkie parametry są z wyższej półki.
  • AGM X1 – bardzo ciekawy model mało znanego producenta. Ekran 5,5 cala Super AMOLED, dość bogate wyposażenie, a ponadto potężna bateria. Szkoda tylko, że Android jest tak stary, a smartfon – trudno dostępny w Polsce.

 

Mocarze IP68 – co możesz kupić, na co warto zwrócić uwagę?

myPhone Hammer AXE PRO

Najnowszy pancerny smarttfon myPhone to świetna propozycja dla tych, którzy poszukują urządzenia wytrzymałego, a przy tym o specyfikacji nieodbiegającej od modeli z wyższej półki. Hammer AXE PRO ma dość duży jak na tę klasę smartfonów ekran IPS 5,5 cala Full HD, który można obsługiwać wilgotnymi rękami i w rękawiczkach. Obudowa łączy wytrzymały plastik, gumę i metal. Jest wyposażona w wodoszczelne gniazda minijack i microUSB, a jej konstrukcja jest zgodna ze standardem IP68 (według producenta do 3 m zanurzenia). Całość jest okupiona, niestety, sporymi rozmiarami – 162 x 83 x 12,85 mm – i wagą – 268 g – nie jest to więc smartfon, który się sprawdzi jako uniwersalne urządzenie na co dzień. Z drugiej strony do częstego używania zachęca niezła specyfikacja – ośmiordzeniowy układ MediaTek Helio P10 (28 nm) z 4 GB RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej. Sprawną komunikację zapewniają Dual SIM i LTE kat 6. (300 Mbps). Zdjęcia można robić za pomocą aparatu 13 Mpix lub przedniego – 5 Mpix. Mocnym atutem Hammera AXE PRO jest potężna bateria 5 000 mAh z szybkim ładowaniem Express Charging i funkcją power banku. System: Android 6.0.

myPhone Hammer AXE PRO kosztuje 1 699 zł.

myPhone Hammer Energy

Hammer Energy to druga propozycja myPhone’a, tym razem skierowana do nieco mniej wymagających użytkowników. Smartfon ma ekran IPS 5 cali HD 720p, co pozwoliło na zamknięcie całości w obudowie IP68 o rozmiarach 46,6 x 75,9 x 13,95 mm i wadze 201 g. Sercem urządzenia jest czterordzeniowy procesor MediaTek MTK6737 (28 nm) o taktowaniu 1,5 GHz, wspierany przez 2 GB pamięci RAM. Pamięć wewnętrzna to 16 GB. Z siecią połączymy się za pomocą Dual SIM LTE. Aparaty, niestety, nie zaskakują parametrami: ich rozdzielczości to 8 Mpix (tylny) i 2 Mpix (przedni). Ten dość przeciętny model wyróżnia się jednym: akumulatorem 5 000 mAh z szybkim ładowaniem Express Charging i funkcją power banku. Taką samą ma flagowy model AXE PRO, ale mniejszy ekran o niższej rozdzielczości sprawi, że smartfon będzie dłużej działał bez konieczności ładowania.

Cena: 999 zł.

CAT S60


Telefony marki CAT mają grono wiernych fanów, a model S60 to ich największy przedmiot marzeń. Jest to pierwszy i jak dotąd chyba jedyny smartfon wyposażony w kamerę termowizyjną FLIR, która reaguje na materiały odbijające promieniowanie podczerwone. Ten dodatek docenią przede wszystkim profesjonaliści: kamera może się przydać budowniczym, mechanikom czy nawet służbom ratowniczym. Dzięki termowizji łatwiej zidentyfikować uszkodzenia maszyn, utratę energii cieplnej w budynkach czy ogniska pożarów. Obraz z kamery FLIR można łączyć z głównym aparatem13 Mpix. Smartfon odznacza się też wytrzymałą obudową, z metalowymi wzmocnieniami, która zapewnia zgodność ze standardami IP68 i MIL-STD-810G. CAT S60 może być zanurzany na 5 m, a także zrzucany z wysokości 1,8 m. Ochronę ekranu o przekątnej 4,7 cala i rozdzielczości HD 720p gwarantuje Gorilla Glass 4. Smartfon jest wart uwagi także z powodu procesora Snapdragon 617 (4x 1,2 GHz), który co prawda, nie wyróżnia się szczególną kulturą pracy (litografia 28 nm), ale powinien zapewnić lepszy odbiór GPS (ze wsparciem GLONASS i Beidou) niż układy MediaTek. Wbudowana bateria ma 3 800 mAh, łączność zapewnia LTE kat. 4, a całością steruje Android 6.0.

Niestety, tanio nie jest – CAT S60 kosztuje ok. 2 800 zł.

CZYTAJ TAKŻE: 

CAT S60, pancernik z termowizją: test i recenzja

 

ARCHOS 50 Saphir


Smartfon 50 Saphir został zaprezentowany w ubiegłym roku, ale wciąż jest wart uwagi. W specyfikacji szczególną uwagę zwraca duża bateria (5 000 mAh) z technologią Pump Express Plus skracającą czas ładowania o połowę. Wzmocniona obudowa (46,6 x 75,9 x 13,9 mm i 222 g) jest zgodna ze standardem IP68, wytrzyma upadki z 1 m i zanurzenie do 2 m. Jest przy tym przystosowana do pracy w temperaturach od -20 do 55°C. Pięciocalowy ekran HD 720p chroni Gorilla Glass 4. Sercem tego modelu jest czterordzeniowy procesor MediaTek MT6737 (78 nm) o taktowaniu 1,5 GHz, wspierany przez 2 GB RAM i 16 GB pamięci wewnętrznej. Dostęp do Internetu zapewnia LTE kat. 4. ARCHOS 50 Saphir ma dwa aparaty: tylny, 13 MPix, z fleszem LED, oraz przedni, 5 Mpix. System: Android 6.0.

ARCHOS 50 Saphir kosztuje ok. 900 zł.

Getnord ONYX


To prawdziwy twardziel z Litwy! Smartfon wygląda rasowo, jest ciężki (270 g) i masywny (157 x 78 x 16 mm). Metalową ramę obudowy wykonano ze stopu aluminium i krzemu, a dwie boczne listwy, w kształcie litery L, zostały zaprojektowane, aby zapewnić większą wytrzymałość telefonu na zginanie. Ciekawym dodatkiem jest mocny zaczep o grubości 7 mm, który stanowi część korpusu smartfonu.

Można do niego przytroczyć pasek z karabinkiem (w zestawie). Ekran 4,7 cala HD 720p jest chroniony przez Gorilla Glass 3 oraz dodatkowe szkło Asahi o twardości 9H. Getnord ONYX odznacza się odpornością zgodną z normą IP68, smartfon przeszedł także wojskowe testy MIL-STD-810G. Jest więc odporny na kurz, pył i czasowe zanurzenia (do 2 m przez 30 min), zniesie upadek z wysokości 1,22 m. Sercem ONYX-a jest 64-bitowy układ MediaTek MT6735P (28 nm) z czterema rdzeniami 1 GHz, wspierany przez 2 GB RAM. Modem LTE kat. 4 zapewnia transfer 150 Mbps. Getnord ONYX został wyposażony w aparat główny o matrycy 8 Mpix i przysłonie f/2.0 i przedni aparat 5 Mpix. Wielkość akumulatora to 4 000 mAh. Całością steruje Android 5.1.

Cena: 1 699 zł.

Goclever Quantum 470 Pro Rugged


Pancerne smartfony ma w swojej ofercie także Goclever. Model Quantum 470 Pro Rugged został zaprezentowany w lutym br. Obudowa smartfonu została wykonana z solidnego tworzywa sztucznego z elementami aluminium, co zapewnia normę odporności IP68. Dzięki temu Goclever Quantum 470 Pro Rugged jest w pełni zabezpieczony przed wnikaniem pyłu oraz wilgoci. Ekran IPS o przekątnej 4,7 cala i rozdzielczości HD 720p chroni Gorilla Glass 3. Ciekawym dodatkiem jest fizyczny barometr mierzący ciśnienie i wysokość, co może się przydać podczas wędrówek w górach, a także trzy funkcyjne przyciski na obudowie: SOS pozwala na szybkie wezwanie pomocy, PTT (Push To Talk) to możliwość korzystania z telefonu, jak z krótkofalówki (potrzebna dodatkowa aplikacja) oraz CAMERA, czyli spust migawki pozwalający na robienie zdjęć bez odrywania rąk od telefonu. Quantum 470 Pro Rugged został wyposażony w czterordzeniowy układ MediaTek MT6737T (28 nm) o taktowaniu 1,5 GHz wspierany przez 2 GB pamięci RAM. Łączność zapewniają  Dual SIM i LTE. Główny aparat smartfonu ma 13 Mpix (matryca Sony Exmor), przedni natomiast – 5 Mpix. Telefon pracuje pod kontrolą systemu Android 6.0 i jest wyposażony w akumulator 4 500 mAh.

Cena: 849 zł.

Goclever Quantum 3 550 Rugged

To kolejny pancernik Goclever i kolejny – po myPhonie Hammer AXE PRO – model z ponadstandardowym w tej klasie ekranem. Smartfon został wyposażony w wyświetlacz aż 5,5 cala o rozdzielczości HD 720p, pokryty Gorilla Glass 3. Czarno-żółta obudowa gwarantuje odporność zgodną z IP68. Procesor to średniej klasy MediaTek MT6753 (28 nm) o taktowaniu 8x 1,3 GHz, wspierany przez 2 GB RAM. Na aplikacje i pliki jest przewidziane 16 GB. Aparaty dysponują rozdzielczością 8 (Sony Exmor R) i 5 Mpix. Łączność zapewniają Dual SIM i LTE kat. 4, a komfort prowadzenia rozmów – dwa mikrofony z systemem redukcji szumów. Smartfon obsługuje też HD Voice, a za przetwarzanie dźwięku odpowiada układ NXP TFA9890A, znany np. z Nexusa 6 czy Xiamoi Mi5. Bateria ma pojemność 3 000 mAh. Całością zarządza system Android 6.0.

Cena: 849 zł.

Rugged Phones Q9


Q9 to jeden z najnowszych modeli marki Rugged Phone, która specjalizuje się w urządzeniach o zwiększonej odporności. Q9 został wyposażony w matrycę IPS 5 cali Full HD chronioną Gorilla Glass 4. Ekran można obsługiwać rękawiczkami i mokrymi palcami. Smartfon jest umieszczony w metalowej obudowie (wymiary 148 x 77 x 13 mm, waga 220 g) zgodnej z normą IP68 i standardem MIL-STD-810G, który gwarantuje odporność na wstrząsy, wibracje i upadek z wysokości aż 1,8 m.
Za szybką pracę odpowiada układ MediaTek Helio P10 (28 nm) z ośmioma rdzeniami 2 GHz. Pamięci RAM jest aż 4 GB, co nie jest częste w tej klasie smartfonów, a miejsca na pliki – równie spore 64 GB. Rugged Phones Q9 obsługuje standard Dual SIM (LTE i GSM), jest też wyposażony w czytnik linii papilarnych, NFC i GPS z GLONASS-em. Bateria ma 3 400 mAh pojemności, a jej ładowanie odbywa się za pomocą odpornego na uszkodzenia szczelnego portu magnetycznego USB. W razie potrzeby można też doładować inne urządzenie dzięki funkcji power banku. Zdjęcia wykonamy aparatami 13 i 5 Mpix. Smartfonem steruje system Android 6.0.

Niestety, cena tego modelu jest bardzo wysoka i wynosi 2 499 zł.

Rugged Phones A20

Druga nowość marki Rugged Phones to model A20. Smartfon jest umieszczony w obudowie zgodnej z IP68 i standardem MIL-STD-810G. Wykazuje odporność na wstrząsy, wibracje i upadek z wysokości 1 m. Telefon działa bez ryzyka awarii w zakresie temperatur od -20 do +60 stopni C. Ekran 4,7 cala HD 720 spodoba się tym, którzy cenią bardziej kompaktowe konstrukcje, chociaż A20 do poręcznych nie należy (wymiary 153 x 80 x 17 mm i waga 250 g). Za sprawną pracę smartfonu odpowiada układ MediaTek Helio P10 (28 nm) z ośmioma rdzeniami 8 GHz. Wspiera go RAM o wielkości 3 GB, na pliki jest 32 GB. Łączność zapewnia Dual SIM i LTE, w specyfikacji jest także NFC, radio FM, barometr. W nocy może się przydać latarka LED, a w sytuacji zagrożenia mogą się przydać klawisze aktywujące PTT (radio walkie-talkie) i alarmowy SOS. Główny aparat ma rozdzielczość 18 Mpix, przedni – 8 Mpix. Pojemna bateria (4 200 mAh) gwarantuje długi czas pracy. System: najnowszy Android 7.0 (po aktualizacji).
W ofercie producenta znajduje się także model Rugged Phones A20 Qi wyposażony we wbudowany system ładowania bezprzewodowego Qi. W komplecie znajduje się stacja dokująca Qi.

Ceny: Rugged Phones A20 – 2 199 zł, Rugged Phones A20 Qi – 2 499 zł.

Ulefone Armor


Swój pancerny smartfon wprowadziła na polski rynek także chińska firma Ulefone. Model Armor jest dostępny w ofercie dwóch dystrybutorów i w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej i żółtej. Obie wyglądają bardzo efektownie, a dodatek fizycznych przycisków pod ekranem upodabnia Ulefone Armor do Galaxy S6 Active. To zapewnia większą wygodę obsługi, tym bardziej że smartfon jak na pancernika jest stosunkowo poręczny (wymiary 148,9 x 75,8 x 12,5 mm) i lekki (195 g). Obudowa jest wykonana z poliwęglanu i TPU, co zapewniło odporność IP68 (producent gwarantuje zanurzenie do 1,5 m) i dużą wytrzymałość na upadki. Porty i przyciski są dodatkowo zabezpieczone przed wodą. Ulefone Armor ma ekran IPS 4,7 cala, o rozdzielczości HD 720p, który jest chroniony przez Gorilla Glass 3 i który można obsługiwać mokrymi palcami. Sercem urządzenia jest MediaTek MT6753 (28 nm) o taktowaniu 8x 1,3 GHz, wspierany przez 3 GB pamięci RAM i 32 GB miejsca na dane. Zdjęcia wykonamy – także pod wodą, posługując się przyciskiem migawki – za pomocą aparatu 13 Mpix lub przedniego 5 Mpix. Łączność zapewniają Dual SIM i LTE kat. 4 z pasmem 800 MHz. Ciekawym dodatkiem jest klawisz SOS. Bateria ma pojemność 3 500 mAh. System: Android 6.0.

Ulefone Armor kosztuje ok. 900 zł.

Samsung Galaxy Xcover 4


Linia Xcover Samsunga ma już długą historię, a najnowszy reprezentant serii to Galaxy Xcover 4. Smartfon nie jest, co prawda, typowym pancernikiem klasy ciężkiej, ale jest solidnie wzmocnionym modelem ze średniej półki. Konstrukcja odporna na kurz i wodę jest zgodna z normą IP68, a ponadto obudowa i podzespoły spełniają wojskowy standard MIL-STD 810G. Smartfonowi nie będą więc straszne upadki i wstrząsy. Mimo wysokiej odporności konstruktorom Samsunga udało się zamknąć całość w niewielkiej obudowie o rozmiarach 9,7 x 146,3 x 9,7 mm i wadze 172 g – tak płaskiego wzmocnionego modelu nie ma w swej ofercie żaden z producentów. W Galaxy Xcover 4 producent zastosował pięciocalowy ekran TFT LCD i rozdzielczości HD 720, który można obsługiwać zarówno mokrymi dłońmi, jak i w rękawicach. Na uwagę zasługuje układ SoC – Samsung Exynos 7570 z czterema rdzeniami Cortex-A53 1,4 GHz, wspierany przez 2 GB pamięci RAM. Na pliki jest 16 GB miejsca. Procesor został wykonany w nowszym niż inne modele procesie litograficznym 14 nm, co powinno zapewnić lepsze wykorzystanie energii i długi czas pracy, mimo małej baterii o pojemności 2 800 mAh. Gdyby jednak energii zabrakło, akumulator można wymienić po zdjęciu obudowy. Zdjęcia wykonamy aparatami o matrycach 13 i 5 Mpix. Dużą zaletą smartfonu jest nowa wersja Androida – 7.0.

Galaxy Xcover 4 kosztuje 999 zł.

HomTom HT20


Marka HomTom zyskuje w Polsce coraz większą popularność, m.in. za sprawą modelu HT20 o wzmocnionej konstrukcji. Dość zgrabna obudowa zapewnia dużą odporność na pył, kurz i wodę, co potwierdza certyfikat IP68. Producent gwarantuje też, że smartfon zniesie upadki z wysokości 120 cm. Obudowa jest wykonana ze stopu magnezu, a dodatkowe wzmocnienie zapewniają elementy z poliwęglanu (w kolorach: czarnym żółtym, białym lub zielonym do wyboru). Rzadkim w tej klasie sprzętu dodatkiem jest czytnik linii papilarnych. HT20 jest dość poręczny, jego grubość wynosi 12,9 mm, a waga 190 g. Średniej wielkości bateria 3 500 mAh zapewnia do 18 godzin rozmów. Ekran IPS ma przekątną 4,7 cala i rozdzielczość HD 720p – jest więc dość mały, ale pozwala zarazem na wygodną obsługę jedną ręką. Procesor to MediaTek MT6737 (28 nm, z czterema rdzeniami Cortex-A53 1,3 GHz). Pamięć RAM wynosi 2 GB, a wewnętrzna – 16 GB. Łączność zapewnia LTE kat. 4 ze wsparciem dla pasma 800 MHz, a zdjęcia wykonamy aparatami 8 Mpix i 2 Mpix. Całością steruje Android 6.0.
Jest także dostępna rozbudowana wersja HomTom HT20 Pro, która ma 3 GB RAM, 32 GB pamięci wewnętrznej i aparaty 13 Mpix i 8 Mpix.

Ceny: HT20 – 570 zł, HT20 Pro – 750 zł.

Telefunken Outdoor LTE


Ten model może zainteresować tych, którzy szukają niewielkiego (153 x 79 x 15,8 mm) smartfonu do zadań specjalnych, chociaż do najlżejszych nie należy (244 g). Telefunken Outdoor LTE ma ekran IPS 4,5 cala o rozdzielczości 854 x 480, który przed uszkodzeniem chroni szkło hartowane. Obudowa z metalowymi wykończeniami spełnia normę IP68. Wewnątrz kryje się procesor MediaTek MT6735 (28 nm) z czterema rdzeniami 1,3 GHz. Układ jest wspierany przez 1 GB RAM, a na pliki przewidziano 8 GB. Łączność umożliwiają Dual SIM i LTE kat. 4. Zdjęcia zrobimy aparatami 8 i 2 Mpix. Bateria ma pojemność 3 200 mAh. Całością steruje Android 6.0.

Specyfikacja tego modelu nie należy do najlepszych, stąd też cena 699 zł wydaje się nieco wygórowana.

Blackview BV6000

Marka Blackview nie jest zbyt dobrze znana w Polsce, nie ma u nas też swojego przedstawiciela, ale jest dystrybuowana i serwisowana nieoficjalnie. Tym samym cieszy się pewnym zainteresowaniem klientów. BV6000 to jeden z pancernych modeli tego producenta. Czarno-żółta (jest też wariant z elementami zieleni i czarny) obudowa (wymiary 52,3 x 81 x 16,6 mm, waga 247 g) jest wzmocniona przez metalowy korpus i zapewnia zgodność z normą IP68, pozwalając na płytkie nurkowanie, a nawet robienie podwodnych zdjęć, co dodatkowo ułatwia specjalny przycisk. Ekran o przekątnej 4,7 cala HD 720p chroni Gorilla Glass 3. Wewnątrz znajdziemy całkiem niezłe komponenty: układ MediaTek Helio P10 (28 nm) z ośmioma rdzeniami 2 GHz, a ponadto 3 GB RAM i 32 GB na pliki. Dostęp do sieci zapewnia LTE kat. 6 (300 Mbps) z obsługą pasma 800 MHz. Zdjęcia wykonamy za pomocą aparatu 13 Mpix, z obiektywem f/2.0, i przedniego aparatu 5 Mpix. W specyfikacji BV6000 znalazły się także łączność NFC i barometr. Bateria ma pojemność 4 500 mAh, możną ją podładować szybkim ładowaniem. Wszystkim zarządza Android 6.0 (aktualizacja do 7.0).

Cena tego ciekawego modelu w ofercie polskiego importera wynosi 999 zł, w chińskich sklepach – ok. 700 zł (plus VAT).

Blackview BV7000 Pro


Drugi, nieco większy model Blackview, który można kupić w Polsce, ma aluminiowy korpus i wykończenie z poliwęglanu. Rozmiary obudowy to 153 x 78,9 x 12,6 mm, a waga – 222 g. Obudowa jest zgodna z normą IP68. Ekran o przekątnej 5 cali i rozdzielczości Full HD chroni Gorilla Glass. Za szybką pracę smartfonu odpowiada układ MediaTek MT6750T (28 nm) z czterema rdzeniami 1,5 GHz i czterema 1 GHz. Procesor jest wspierany przez 4 GB pamięci RAM, a na pliki jest jej aż 64 GB. Dodatkowe zabezpieczenie zapewnia czytnik linii papilarnych. Wymiana plików z komputerem i ładowanie odbywają się przez port USB C 2.0, a szybki transfer danych zapewnia LTE kat. 6 300 Mbps (z pasmem 800 MHz). Zdjęcia wykonamy za pomocą aparatu 13 Mpix z obiektywem f/2.0, złożonym z pięciu soczewek, lub mniejszą kamerką do selfie 5 Mpix. Bateria jest stosunkowo niewielka – 3 500 mAh – ale obsługuje szybkie ładowanie. System: Android 6.0.

Smartfon kosztuje u polskiego importera 1 049 zł, a w chińskich sklepach – ok. 790 zł (plus VAT).

EVOLVEO StrongPhone G4


Marka EVOLVEO ma już ustaloną pozycję na rynku telefonów o wzmocnionej odporności. Model StrongPhone G4 to tegoroczna nowość, która może się pochwalić nie tylko zgodnością ze standardem IP68, ale wojskową specyfikacją MIL-STD-810G:2008. Wewnętrzna rama ochronna SolidStone została wykonana ze stopu magnezu. Smartfon wyróżnia się niewielkimi rozmiarami (145 × 75 × 10 mm) i wagą (145 g), jest to więc najlżejsze z prezentowanych urządzeń. Dzięki tym cechom G4 może być używany nie tylko na terenowej wyprawie, ale nawet codziennie, w pracy czy w szkole. Ciekawym dodatkiem są łatwo wymienne kolorowe metalowe listwy boczne. Ekran IPS o przekątnej 5 cali i rozdzielczości HD 720p jest chroniony przez Gorilla Glass 3. Mocy do pracy ma dostarczać układ MediaTek MT6737 (28 nm) z czterema rdzeniami 1,4 GHz, wspierany przez 3 GB RAM. Pamięć wewnętrzna wynosi 32 GB. Dostęp do Internetu zapewnia LTE kat. 4 z obsługą pasma 800 MHz. Nie zabrakło Dual SIM-u. Zdjęcia wykonamy za pomocą aparatu SONY Exmor R, ale niestety, tylko o rozdzielczości 8 Mpix. Bateria ma niewielką pojemność (3 000 mAh), ale smartfon obsługuje szybkie ładowanie. System: Android 6.0.

Cena: 1 077 zł.

Maxcom Strong MS456


Swoje wzmocnione telefony ma także w ofercie firma Maxcom. Jej najnowszy model MS456 to kolejny mikrus, który przyda się użytkownikom szukającym lekkich pancerników. Smartfon waży 200 g, ma wymiary 143 x 75 x 13 mm, więc nie będzie bardzo obciążał kieszeni. Zapewnia przy tym ochronę przez wodą, piaskiem i błotem zgodnie z normą IP68. Wiąże się z tym także niewielki ekran 4,5 cala o rozdzielczości 854 x 480. Czterordzeniowy procesor MediaTek MT6735 o taktowaniu 1,3 GHz z 1 GB pamięci RAM nie zapewni najlepszej wydajności, smartfon sprawdzi się więc w podstawowych zastosowaniach. Podobnie jest z 8 GB pamięci wewnętrznej. Smartfon obsługuje Dual SIM, ale zabrakło LTE – możemy więc liczyć jedynie na 3G. Dwa aparaty (5 i 2 Mpix) przydadzą się jedynie do celów dokumentacyjnych, nie artystycznych. Akumulator 2 600 mAh pozwoli najwyżej na jeden dzień pracy. Wszystkim steruje Android 5.1.

Cena: 599 zł.

AGM X1


AGM to marka u nas kompletnie nieznana, ale warto zwrócić na nią uwagę i rozejrzeć się za modelem X1. Smartfon łączy duży wyświetlacz 5,5 cala Full HD (Super AMOLED wyprodukowany przez Samsunga) z niewielkimi wymiarami (163,5 x 78,7 x 11,88 mm), wagą (210 g) i dużą odpornością IP68. Dostępny w kolorach czarnym lub niebieskim X1 nie wygląda jak typowy smartfon budowlańca i podróżnika, więc będzie pasował nawet do stroju biurowego. Świetne wrażenie robią niewielkie ramki nad i obok wyświetlacza. AGM X1 wyróżnia się też całkiem dobrą specyfikacją. Za szybką pracę odpowiada układ Snapdragon 617 z ośmioma rdzeniami do 1,5 GHz. Do tego otrzymujemy 4 GB RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej. AGM X1 oferuje także Dual SIM, LTE kat. 7 300 Mbps (obsługuje 800 MHz), NFC i czytnik linii papilarnych. Smartfon jest wyposażony w dwa tylne aparaty 13 Mpix, z obiektywami o jasności f/2,2. Pierwszy aparat służy do robienia normalnych zdjęć, drugi odpowiada za pomiar głębi, a całość pozwala na stosowanie efektu rozmycia tła. Dużą zaletą X1 jest potężna bateria o pojemności 5 400 mAh, którą można szybko naładować dzięki Quick Charge. Mankamentem jest stara wersja systemu – Android 5.1.

Cena u polskiego importera wynosi 1 499 zł, w sklepach internetowych, na Amazonie i eBayu, AGM X1 można kupić już za ok. 1 280 zł (plus VAT).

13 2

Powiązane

ABC Data nabiera rozpędu

Opublikowane przez - 9 listopada 2017 0
Dobre wyniki ABC Data po 3 kwartałach sprawiły, że coraz realniejsza stanie się wypłata dywidendy zaliczkowej przez tego giełdowego dystrybutora.…