Parrot Bebop 2 – Nowy, lepszy, najlepszy!

MobilityAutor:

Po niezwykle udanej premierze dronu Bebop francuski Parrot zebrał wszystkie pozytywne i krytyczne opinie na jego temat, przeanalizował i przesłał raport do inżynierów. Ci natomiast stworzyli Bebop 2 – jeszcze lepszy dron, który po wyeliminowaniu wad poprzednika stał się tym najlepszym.

parrot_bebop2_blanc_sky_k1512144176561K_115940864

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie zmieniło się nic. Jednak gdy wczytamy się w specyfikację, trochę polatamy, pofotografujemy i ponagrywamy filmy wideo, bardzo szybko dowiemy się, że zmieniło się wszystko.

Zestaw

W opakowaniu znajdziemy dron, komplet akcesoriów oraz kontroler. Nie zabrakło zasilacza sieciowego do ładowania baterii, które zasilają zarówno dron, jak i kontroler. Jest także przewód do zgrywania materiałów multimedialnych z wbudowanej pamięci, paska do zawieszenia kontrolera na szyi, osłony przeciwsłonecznej, ułatwiającej latanie przy dobrej pogodzie z użyciem tabletu, adapter do zamontowania iPada Mini, by nie wypadł nam z uchwytu kontrolera, oraz zapasowe śmigła, gdyby jednak udało nam się jakieś połamać.

Jakie zmiany?

Z zewnątrz nowy dron nie zmienił się zbyt wiele. Jedyne, co rzuca się w oczy, to bardziej stonowana kolorystyka. Dwójka jest oferowana jedynie w kolorystyce biało czarnej. Zdecydowanie większy jest tu akumulator, co potwierdza również specyfikacja – tu producent zainstalował wreszcie dobrą baterię o pojemności 2 700 mAh, która pozwoli poczuć wiatr w śmigłach nawet przez 25 min.

Kolejną nowością jest wygodne zapięcie baterii oraz solidny duży, podświetlany wysokiej jasności czerwoną diodą przycisk włączania. Pamiętam, że baterię z poprzednich dronów Parrota zawsze odłączało się dość problematycznie. Tu zostało to rozwiązane bardzo sensownie i przez to wygodnie. Także ten włącznik to nie tylko łatwość uruchamiania dronu. To także łatwość w nawigowaniu nim podczas patrzenia w niebo. Migająca dioda jest widoczna z bardzo daleka, nawet w słoneczny dzień, dzięki temu zawsze wiemy, w którą stronę jest skierowane oko dronu.

Francuzom udało się także odchudzić urządzenie, co zapewne miało pozytywny wpływ na czas pracy baterii oraz na prędkość, którą potrafi rozwinąć (ok. 60 km/h). Co prawda w dotyku obudowa wydaje się już nie być tak solidna jak w przypadku poprzedniej generacji, jednak jest to tylko złudzenie i efekt przeprojektowania korpusu, który nadal jest bardzo solidny i odpowiednio chroni znajdujące się wewnątrz komputer i kamerę.

parrot_pf726103_bebop_drone_2_with_1206697

Lepsze wideo i zdjęcia

Kamera również przeszła tu metamorfozę. Jest znacznie lepiej. Wciąż jest to obiektyw typu rybie oko, które „widzi” wszystko, co się dzieje z kątem widzenia 180°. Udało się jednak pozbyć – typowego dla Fish Eye – efektu rozciągania obrazu. Obiektyw jest także jaśniejszy – f/2.3, a stabilizacja przestała być jedynie cyfrowa, co znacznie polepszyło płynność filmowania w ruchu. Nie musimy się już obawiać o wyświetlanie czarnej ramy na filmie podczas filmowania w ruchu.

Rejestrowane wideo to wciąż format Full HD 1080p z kodowaniem H264, z prędkością 30 klatek. Kiedy porównałem testowe filmy z Bebop 1 do tych, które nagrałem Bebopem 2, widać znaczną poprawę jakości rejestrowanego wideo. Filmy są bardziej gładkie, bardziej ostre i mniej „poszarpane” niż w przypadku jedynki. Niestety, przy obiektach nagrywanych w różnych tonacjach światła, z różnych odległości, momentami widać poszarpane krawędzie. Mimo wszystko postęp widać gołym okiem, a filmy rejestrowane tym dronem stały się bardziej profesjonalne i gotowe do użycia przez filmowca amatora, który lubi trzymać wysoki poziom rejestrowanego materiału.

O niebo lepiej jest ze zdjęciami. Bebop 2 ma aparat z matrycą 14 Mpix, która pozwala na wykonanie fotografii w rozdzielczości 4 096 x 3 070 pikseli. Warunek – nie możemy fotografować podczas filmowania, bo wtedy zdjęcia są zapisywane w rozdzielczości 1 920 x 1 080 pikseli. Zdjęcia wychodzą przyzwoite, pod warunkiem że pogoda za oknem jest ładna, słoneczna, niebo jest niebieskie. Niestety, gdy zajdą chmury i zrobi się szaro, tracą na atrakcyjności. Dodatkowym mankamentem jest ujawnienie się wady zastosowanego obiektywu, gdy robimy zdjęcia w pełnej rozdzielczości. Tu – siłą rzeczy – zdjęcia, szczególnie obiektów fotografowanych z niewielkiej odległości, muszą być zagięte.

IMG_7008

Polatamy daleko, jak przedtem

Zasięg dronu względem pierwszej generacji się nie zmienił. Znów jest to odpowiednio do 300 m na otwartej przestrzeni, w razie połączenia przez tablet, lub do 2 tys. m, w razie połączenia za pomocą kontrolera. Podczas testów miałem jedną kryzysową sytuację, po której nabrałem nieco obaw z lataniem poza zasięgiem wzroku. Dron zniknął mi z oczu nad osiedlem domków jednorodzinnych z ogródkami, gdzie w razie upadku trudno byłoby zlokalizować zgubę. Jednak podczas poszukiwań, jakieś 100 m dalej, aplikacja samodzielnie nawiązała połączenie z dronem. Na filmie widać, że bepop 2 zawisł w tym czasie w powietrzu i oczekiwał na połączenie. To dobrze. Szkoda jednak, że w chwili, gdy utracił połączenie, sam nie zaczął powracać do miejsca, skąd wystartował. To by wiele ułatwiło.

Kontroler obowiązkowy!

Kupowanie Bebopa 2 bez kontrolera mija się z celem. Komfort i frajda, jakie daje latanie przy użyciu kontrolera, są nieziemskie. Do kontrolera podłączamy bezprzewodowo tablet lub telefon, dzięki czemu mamy podgląd na żywo z kamery Bebopa. Możemy się poczuć jak za jego sterami. Jeszcze lepszy efekt uzyskamy, jeżeli dysponujemy goglami VR, np. Oculus Rift. Można je podłączyć przez port HDMI bezpośrednio do kontrolera.

Featured-Image

Części zamienne…

Jeżeli dojdzie do uderzenia w ścianę, drzewo, słup czy inną twardą przeszkodę, raczej z urządzeniem nic nie powinno się stać. Podczas testowania kilka razy uderzyłem w ścianę, gdy próbowałem wylądować na balkonie. Niestety, jeżeli podlatujemy do budynku, a na dworze wieje wiatr, dron traci stabilność lotu. Mimo uderzenia w ścianę przy prędkości 2 m/s urządzeniu nic się nie stało. Lekko zadrapało się jedno ze śmigieł. Dron ma specjalny system przeciwuszkodzeniowy, który w razie napotkania przeszkody blokuje śmigła, by nie uległy uszkodzeniu, jak również, aby silniki nie zepsuły się. Oczywiście w zestawie jest zapas czterech śmigieł i narzędzia do ich wymiany. Producent zapewnia także pełne wsparcie serwisowe w postaci sklepu z częściami zamiennymi, które możemy sami wymienić.

Sztuczki

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy – sztuczkach, które potrafi zrobić Bebop za pomocą dwóch stuknięć w ekran. W menu na ekranie tabletu wybieramy rodzaj sztuczki. Po wyborze wystarczy stuknąć dwa razy w wolną przestrzeń ekranu. Bebop wtedy zrobi wtedy obrót albo beczkę. Spektakularne, a jakie proste!

Redakcja Mobility

IMG_7016

WERDYKT

Latanie Bebopem to sama przyjemność. Nie musimy się martwić o to, że po kilku minutach zabraknie prądu. Bateria w tym modelu to największa i najlepsza zmiana tej generacji. Te 20 min lotu to naprawdę dobry czas na to, aby uwiecznić ciekawe miejsca i sytuacje, a także się wylatać do czasu kolejnego jej naładowania. Czy warto kupić Parrot Bebop 2? Jeżeli nie odstraszy Was cena, to jasne, że tak. Niestety, na wersję z kontrolerem za ponad 4 tys. zł nie każdy będzie mógł sobie pozwolić.

WADY

  • Wysoka cena
  • Opóźnienia w wyświetlaniu obrazu na żywo

ZALETY

  • W końcu dobry czas pracy na baterii!
  • Lepsza stabilizacja obrazu i optyka
  • Praktyczna dioda pokazuje pozycję dronu
  • Nawet 2 km zasięgu i 150 m wysokości lotu

Parrot Bebop 2 w skrócie:

  • Czas lotu: 20–25 min
  • Prędkość 18 m/s
  • Akcelerometr, żyroskop, magnetometr, czujnik ciśnienia
  • Nagrywanie wideo Full HD 30 fps
  • Aparat 14 Mpix
  • Sterowanie tabletem lub kontrolerem
  • W zestawie części wymienne

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Mobility

Mobility

Jako marka istniejemy na rynku od 2001 roku. Swoją obecność podkreślamy przede wszystkim wydawaniem magazynu „Mobility”, który zaledwie po kilku latach został uznany na rynku jako największy i najbardziej popularny miesięcznik o smartfonach i najnowszych technologiach mobilnych.

Powiązane

Parrot Zik 3 – Ewolucja ideału

Opublikowane przez - 30 października 2016 0
Doczekaliśmy się trzeciej generacji najbardziej zaawansowanych w świecie słuchawek nagłownych. Chodzi o ziki – słuchawki francuskiego Parrota, za których design…