Plantronics BackBeat 500 (505): test i recenzja niedrogich, ale świetnych słuchawek

564 0
Jakiś czas temu w ofercie  Plantronicsa pojawił się kolejny interesujący przedstawiciel serii BackBeat, model 500 dostępny także w oznaczeniu 505. Ta lekka konstrukcja o dość industrialnym wzornictwie oferuje bezprzewodową komunikację Bluetooth przy dość atrakcyjnej cenie zakupu około 400 zł.

Plantronics, firma, która do nie tak dawna zachwycała wyłącznie słuchawkami dla kierowców, coraz lepiej się czuje na rynku muzycznych akcesoriów. Pokazują to kolejne zestawy słuchawek o ciekawym designie i z nowoczesnymi rozwiązaniami. W świecie, gdzie dla wielu użytkowników smartfon jest jedynym źródłem muzyki, a producenci coraz częściej rezygnują z wyjścia słuchawkowego 3,5 mm, rację bytu mają producenci oferujący właśnie takie konstrukcje jak BackBeat 500 (BackBeat 505) – łączące bezprzewodową komunikację Bluetooth z tradycyjnym, dobrze znanym połączeniem przewodowym.

 

BackBeat 500 BackBeat 505

W zestawie z BackBeat 500 znajdziemy wszystko to, co potrzebne. Jest solidny, acz dość powszechny przewód jack-jack do połączenia przewodowego. Ponadto swoje miejsce w pudełku sprzedażowym znalazła tkaninowa torebka, która pozwoli w wygodny, choć nie jestem przekonany, czy na pewno w bezpieczny sposób przewozić nasz zestaw w torbie albo walizce.

BackBeat 500 BackBeat 505

Futurystyczne wzornictwo

Futurystyczna konstrukcja, pełna charakterystycznych krzywizn i kilku akcentujących ją dodatków, została wykonana niemal w całości z tworzywa sztucznego. Największą uwagę przykuwa pałąk, który choć plastikowy, to został wykonany z bardzo wysokiej jakości tworzywa. Jest bardzo giętki i solidny. Można go z powodzeniem wyginać w każdą stronę. Pałąk nie odkształca się, a nawet nie zmienia barwy pod wpływem naprężenia. Wygląda na to, że Plantronics użył tu tworzywa, jakie jest stosowane w drogich i bardzo odpornych na uszkodzenia oprawkach okularów.

BackBeat 500 BackBeat 505
Pałąk jest też po prostu ładny. Pozytywne wrażenie robi rzucające się w oczy obicie jego wewnętrznej strony. Została tu wykorzystana sztuczna, ale bardzo przyjemna w dotyku, miękka skóra. Ciekawymi detalami są także: fajnie umieszczony, błyszczący logotyp na zewnętrznej stronie i pomarańczowy zdobnik w postaci metki z logo producenta z boku.

BackBeat 500 BackBeat 505

Muszle są zawieszone na metalowych uchwytach, których długość możemy skokowo regulować. Choć nie mam największej głowy, to musiałem je dość mocno wysunąć, by muszle znalazły się na wysokości moich uszu. To tylko pokazuje, jak stosunkowo małym zestawem są te słuchawki.

Obudowy przetworników, podobnie jak resztę elementów, wykonano z plastiku. Ich wygląd raczej nie wyróżnia się na tle konkurencji, szczególnie tej oferującej bezprzewodowe słuchawki. Podobnie jak w większości takich zestawów, na jednej z muszli zainstalowano manipulator do obsługi odtwarzacza, a także przełączniki, przyciski i złącza.

Bezpośrednio ze słuchawek poza obsługą odtwarzacza możemy regulować poziom głośności oraz zarządzać połączeniami głosowymi, bo BackBeat 500 wyposażono w mikrofon i możliwość prowadzenia rozmowy głosowej.

BackBeat 500 BackBeat 505

Bateria

Słuchawki BackBeat 500 nie mają wymiennej baterii. Wbudowany akumulator ładujemy z komputera dołączonym do zestawu kabelkiem microUSB. Można też wykorzystać ładowarkę od smartfonu.

BackBeat 500 BackBeat 505
Zamontowana w BackBeat 500 bateria to ogniwo litowo-polimerowe. Producent zapewnia, że na pełnym ładowaniu, które trwa ok. 90 min, możemy z powodzeniem używać słuchawek w trybie bezprzewodowym przez 18 godzin. Realny wynik to ok. 10 godzin, co i tak jest bardzo dobrym rezultatem. Kiedy do tego dodamy nawet sześć miesięcy utrzymania energii, gdy słuchawek nie używamy, to daje nam to obraz, jak dobrze zostało tu rozwiązane zasilanie.

Dźwięk

Podczas testu przewodowego zestaw był podłączony do Onkyo DAC-HA200. Słuchawki BackBeat 500 w parze ze wzmacniaczem zyskały na skuteczności. Niestety, wzmacniacz wbudowany w zestaw podczas komunikacji bezprzewodowej nigdy nie da nam takich parametrów dźwięku jak źródło przewodowe.

BackBeat 500 BackBeat 505
Różnica w głośności jest zauważalna. Podczas odtwarzania przez Bluetooth z komputera z ustawionym maksymalnym poziomem głośności nie byłem w pełni zadowolony z mocy słuchawek. Słuchawki te do najgłośniejszych, a przynajmniej w trybie bezprzewodowym, nie należą, a pełny poziom głośności, uznawany za maksymalny, jest odpowiednikiem optymalnego. Tu jedyna zła wiadomość. Dobra jest taka, że moduł Bluetooth jest naprawdę sprawny, zasięg ma bardzo duży. Z powodzeniem mogłem przemieszczać się po mieszkaniu ze słuchawkami na głowie, a te nie rwały połączenia.

O samym dźwięku można powiedzieć sporo dobrego. Jest ciepły, lekki i przyjemnie wyważony. Producent przyłożył się także do niskich partii, choć w moim odczuciu mógłby w tym kierunku zrobić jeszcze trochę dobrego. Mocne zejścia są w tym zestawie wyczuwalne i odpowiednio zaznaczone, ale przydałoby się nieco więcej dociążenia. Średnie i górne partie zupełnie bez zastrzeżeń.

Michał Gruszka

ZALETY

  • Nowoczesny design
  • Przyjemny dźwięk
  • Praca przewodowa i bezprzewodowa
  • Wydajny akumulator
  • Lekkie i komfortowe

WADA

  • Bas mógłby być bardziej dociążony

Plantronics BackBeat 500 (505)

  • Przetworniki 40 mm
  • Bluetooth 4.1
  • Możliwość podłączenia dwóch urządzeń Bluetooth naraz
  • Połączenie przez kabel jack 3,5 mm
  • Wbudowany mikrofon
  • Czas pracy – do 18 godzin
  • Cena około 400 zł

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane