Prześwietlamy Wiadomości Google – jak radzi sobie sztuczna inteligencja w dobie szybkich newsów

Jacek WolanAutor:
Kiosk Google, który towarzyszył nam w obecnym wydaniu, serwując treści online z różnych portali internetowych w jednym miejscu, nie potrafił mnie przekonać do siebie, stale – mimochodem – odsyłając do sklepu Play na poszukiwania alternatywy. I chyba nie tylko mnie, bo teraz przyszła pora na zmiany. Spore zmiany.

Google News, czyli w polskiej wersji Wiadomości Google, zastąpiły wspomniany Kiosk, co tłumaczy ponad miliard pobrań i ok. 850 tys. ocen tej – jakby nie było – zupełnie nowej aplikacji. „Wiadomości” przejęły więc schedę po swoim „starszym bracie”, bo nadal umożliwiają dostęp do treści zakupionych lub zasubskrybowanych w Kiosku, ale jest też wiele zupełnie nowych funkcji, które zdaniem wielu recenzentów stawiają nową aplikację na piedestale agregatorów newsów. To, że aplikacja jest dobrze wykonana, nie pozostawia złudzeń, ale czy rzeczywiście jest na tyle dobra, by „strącić” Flipboarda czy chociażby Feedly? I nie mówimy tutaj o liczbie ocen, pobrań, a o faktycznej funkcjonalności. Sprawdźmy.

Na wstępie zaznaczę, że nie będziemy porównywać nowej wersji aplikacji do wypartego przez nią Kiosku, bo zbyt wiele podobieństw nie znajdziemy – jedyną pozostałością po dotychczasowej apce jest karta „Kiosk”, w której nadal możemy zarządzać subskrypcjami interesujących nas treści oraz wyszukiwać nowe spośród popularnych dostawców bądź kategorii. Nowe „Wiadomości Google” w większym stopniu przypominają natomiast Google Now, powielając część dostępnych tam funkcji.

 

Interfejs aplikacji jest bardzo czytelny i spójny z aktualnymi wytycznymi Material Design, z których czerpała już niedawno opublikowana lista zadań Google. I trzeba przyznać, że korzystanie z takiej formy dostępu do treści jest bardzo przyjemne w odbiorze. Przy górnej krawędzi ekranu ulokowano ikonę wyszukiwarki i odnośnik do konta Google, a między nimi jest… nazwa aplikacji. Trochę dziwi brak w tym miejscu pełnego paska wyszukiwania, do którego przyzwyczaiły nas rozwiązania internetowego giganta. Aby więc przejść do wyszukiwarki newsów, trzeba kliknąć w lupkę, po czym dopiero będzie można wprowadzić tekst.

„Wiadomości” domyślnie prezentują 10 tematów, „o których się mówi”, ale wpisując kolejne litery, lista będzie automatycznie odświeżana, prezentując dostawców popularnych treści lub pasujące tematy. Ostatecznie, jeśli lista będzie „świecić pustkami”, program wyświetli wyniki z Sieci, dzieląc je na tematy, artykuły i odnośniki do wybranych witryn. Z kolei przy dolnej krawędzi ekranu znajdziemy skróty do głównych kart aplikacji: Dla Ciebie, Nagłówki, Ulubione i wspomniany wcześniej Kiosk.

Sztuczna inteligencja Google

Zacznijmy od nowej karty „Dla Ciebie”, w której zastosowano rozwiązania podobne do tych z kart Google Now. Mamy więc listę wiadomości, które najcelniej mają trafiać w nasze gusta, a dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji, Google będzie uczył się naszych przyzwyczajeń, dostrajając serwowane media.

Karta podzielona została na sześć sekcji:

  1. Prognoza pogody – mamy dostęp do informacji o aktualnie panujących warunkach atmosferycznych – po kliknięciu w ikonę słońca/chmury u dołu ekranu wyskoczy prognoza na dzisiaj i dwa kolejne dni. Jeśli chcemy poznać więcej szczegółów, klikamy w odnośnik „Więcej informacji: weather.com”, by przejść na portal dostarczający prognozę. Pytanie tylko dlaczego, nie możemy przejść do danego dnia, klikając w dedykowaną ikonę. A jeszcze ciekawsze, dlaczego nie zobaczymy okna z prognozą wzorowaną na kartach Google? Szkoda, bo w tej wersji informacje pogodowe są po prostu wybrakowane.
  2. Najważniejsze newsy – Niżej ulokowano pięć newsów, z którymi prawdopodobnie chcielibyśmy się zapoznać. Prawdopodobnie, bo wyświetlane informacje zależą tak naprawdę od dotychczasowych preferencji użytkownika, klikającego w prezentowane newsy. Między innymi tutaj mamy zobaczyć zalety sztucznej inteligencji, ale praktyka dowodzi, że z tym bywa różnie.
  3. Materiały – dalej mamy przewijany poziomo „pokaz slajdów” z nałożonym fragmentem artykułu. To jeden z bardziej efektownych elementów aplikacji, bo w przyjemnej dla oka formie prezentowanych jest sześć – automatycznie przewijanych – slajdów. Po kliknięciu we „wszystkie materiały” przejdziemy do standardowej listy wiadomości ze wszystkimi pokazywanymi wcześniej artykułami.
  4. Najświeższe newsy dla użytkownika – i znowu sześć kolejnych newsów, tym razem uzależnione nie tylko od preferencji czytelnika, ale i „aktualności” – przy każdym wpisie zobaczymy datę publikacji, by mieć pewność, aktualności prezentowanych informacji.
  5. Artykuły lokalne – czyli treści serwowane przez lokalne media, zależne od lokalizacji użytkownika. Nie różnią się od pozostałych sposobem wyświetlania nagłówków i samych treści.
  6. Kategorie i portale – dalsza część karty uzupełniana jest automatycznie na podstawie wybranych kategorii tematycznych i wskazanych dostawców treści, a także portali, które chętnie odwiedzaliśmy przy okazji prezentowania innych wiadomości w aplikacji.

Z wyjątkiem prognozy pogody, w każdej sekcji sposób poruszania się po treściach będzie podobny – zobaczymy materiały na slajdach lub konkretne nagłówki artykułów, które po kliknięciu wywołają pełną stronę dostawcy treści. Jeśli mobilna wersja strony nie pozwoli wygodnie poruszać się po wpisie, możemy przejść do typowej przeglądarki internetowej, by tam zarządzać jej widokiem.

Dużym brakiem w mojej ocenie jest brak typowego trybu odczytu, wykluczającego zbędne media ze strony WWW, ale za to nie zabrakło opcji zapisania do późniejszego odczytu. Z poziomu menu możemy jeszcze udostępnić witrynę za pośrednictwem systemowych opcji współdzielenia treści lub przejścia do głównej strony portalu.

Ulubione, czyli personalizacja treści

Jeśli automatyczna lista nie do końca trafia w nasze preferencje, zajrzyjmy do Ulubionych, by wskazać konkretną tematykę, uzupełniając tym samym wiedzę Google o tym, co naprawdę chcemy czytać.

Do naszej dyspozycji oddano cztery funkcje:

  1. Tematy – możliwość dowolnego konfigurowania serwowanych treści – wystarczy wpisać frazę charakteryzującą kategorię newsów, by te trafiały później do głównej listy „Dla Ciebie”. Konkretne tematy oznaczamy gwiazdką, a ich usuwanie możliwe jest z poziomu „Ulubionych” po wybraniu odpowiedniej opcji z menu.
  2. Źródła – jeśli dostawca treści udostępnia dane, możemy go dodać – nie ma jednak możliwości wskazania każdej ulubionej witryny, ale popularne blogi i portale tematyczne „zaprzyjaźnione” wcześniej z Kioskiem, tutaj również będą dostępne.
  3. Lokalizacje – w tym miejscu określamy dla jakich miejsc chcemy oglądać „artykuły lokalne” na pierwszej karcie.
  4. Zapisane artykuły – materiały zapisane do późniejszego odczytu.

Są jeszcze Nagłówki, w których możemy znaleźć odnośniki do najważniejszych artykułów pogrupowanych tematycznie. Mamy tu więc najnowsze newsy, te dotyczące Polski i Świata, biznesowe, technologiczne, rozrywkowe i sportowe. Niestety, nie możemy dodawać kolejnych kategorii, więc musimy się „cieszyć tym, co mamy”. Sam widok artykułów nie różni się niczym od tego, co już wcześniej widzieliśmy za jednym wyjątkiem – przy niektórych materiałach pojawi się przycisk „wszystkie materiały”, który pozwoli wyszukać inne artykuły powiązane tematycznie z danym newsem.

Aplikacja pozwala również na pewne dostosowanie metody wyświetlania treści. Możemy więc zmniejszyć karty, by zobaczyć tylko odnośniki z drobną miniaturą, zamiast szerokich na cały ekran obrazów. Jest też kilka opcji zapożyczonych z innych rozwiązań – odtwarzanie filmów tylko przez Wi-Fi, otwieranie stron w aplikacji lub przeglądarce, a nawet tryb oszczędzania danych. Szkoda, że zabrakło czarnego motywu, który pewnie będzie pierwszą rzeczą, jakiej szukać będą nie tylko użytkownicy smartfonów z ekranami OLED’owymi, ale też „nocne marki”, dla których jasne tło może po prostu razić. Warto jeszcze wspomnieć o powiadomieniach, w których Google codziennie rano będzie próbował nas zachęcić do zapoznania się z najświeższymi newsami.

Podsumowanie

Wiadomości Google stanowią udany mariaż Google Now, Kiosku oraz Wiadomości i pogody. Interfejs jest świetny, przejrzysty, wygodny. Przy całej tej sztucznej inteligencji nie zabrakło opcji personalizacji treści, a i kluczowe funkcje Kiosku udało się zachować. Nie obyło się jednak bez drobnych potknięć – newsy mogą nie trafiać w gusta nowych użytkowników, prognoza pogody jest wybrakowana, a dodając Źródła jesteśmy poniekąd ograniczeni ich dostępnością w aplikacji. Nie rzutuje to jednak mocno na końcowy odbiór aplikacji, którą z pewnością możemy polecić wszystkim.

Zalety:

  • Świetny interfejs
  • Automatyczna agregacja treści
  • Uczenie się nawyków użytkownika
  • Powiadomienia o ważnych newsach

Wady:

  • Bardzo podstawowa prognoza pogody
  • W pierwszych etapach użytkowania treści mogą nie trafiać w gust użytkownika
  • Brak możliwości dodania ulubionych stron www do ulubionych
  • Brak ciemnego motywu
  • Brak trybu czytania

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane

Ostatni etap rozwoju RSO

Opublikowane przez - 1 lipca 2015 0
1 lipca w Regionalnym Systemie Ostrzegania uruchomione zostały wszystkie funkcjonalności przewidziane dla tego systemu. Ten ostatni etap to przede wszystkim…