Westworld – recenzja mobilnej gry osadzonej w świecie serialu HBO. Romans dzikiego zachodu i science-fiction

Druga seria popularnego serialu science-fiction nadawanego przez stację HBO dobiegła końca, ale jeśli nadal wam mało Westworlda, to czemu nie sięgnięcie po najnowszą produkcję mobilną studia Behaviour Interactive? Specjalnie dla fanów serialu autorzy przygotowali grę ekonomiczną do złudzenia przypominającą znane sprzed kilku lat Fallout Shelter.

Jeśli ktoś nie miał jeszcze okazji do sięgnięcia po hitowy serial stacji HBO, to przede wszystkim powinien nadrobić zaległości. Telewizyjny Westworld opowiada o futurystycznym parku rozrywki, przypominającym do złudzenia Dziki Zachód. Zamieszkują go hosty – androidy obdarzone przez swoich twórców rozwiniętą sztuczną inteligencją oraz bogaci odwiedzający, którzy mogą bezpiecznie realizować w parku swoje najskrytsze fantazje i pragnienia. Jak to zwykle bywa, wraz z rozwojem fabuły, okazuje się, że nie wszystko jest tak kolorowe, jak może się to wydawać postronnym gościom. Historia gry realizuje podobną koncepcję, ale w roli zarządcy parku jesteśmy my sami.


Nadrzędnym zadaniem gracza jest dopilnowanie tego, żeby goście odwiedzający park rozrywki bawili się w nim jak najlepiej, a w tym celu zostaniemy zmuszeni do ciągłego usprawniania lokacji, budynków, podejmowania się szeregu różnych zadań czy zleceń. Grę możemy sklasyfikować jako strategię ekonomiczną – zarządzamy, dysponujemy budżetem i rozwijamy, co się tylko da.

Należy pamiętać, że sam park dzieli się na dwie części. Pierwsza – znajdująca się na powierzchni to przestrzeń, po której poruszają się odwiedzający. Tam właśnie stoją kantyny, banki czy biuro szeryfa. Druga – znajdująca się pod powierzchnią, to część administracyjna twórców parku. Ją również możemy rozbudowywać o kolejne pomieszczenia i sektory, odblokowując nowe funkcje.

Grę zaczynamy, mając we władaniu tylko jedną miejscowość, nazwaną przez twórców parku „Sweetwater”. Same miejscowości nie odnosiłyby jednak sukcesów, gdyby nie androidy, które uwierzytelniają całą zabawę. Możemy je tworzyć, otrzymywać jako nagrody czy wykupować za różne rodzaje walut. Każdy z hostów ma własne imię oraz nazwisko, specjalne umiejętności, statystyki czy ukryty potencjał. Wraz z rozwojem gry możemy ulepszać hosty do nowszych wersji i stawiać przed nimi cięższe zadanie, a także ekwipować ich w najróżniejsze sprzęty, gdy tylko nasz poziom pozwoli na pomoc od Doktora Forda, założyciela parku.


Głównym zadaniem naszych wirtualnych podopiecznych jest zabawianie gości, ale o ile Carmen dobrze sprawi się przy partyjce w karty, to średnio pójdzie jej przy odegraniu roli podczas napadu na bank. Hosty gracza powinny być więc różnorodne i coraz bardziej wydajne, ponieważ z postępem gry odblokowujemy nowe miejscowości, a do parku przybywają bardziej wymagający goście.

Niezwykle satysfakcjonujące jest to, że rozwój w Westworld przebiega komfortowo i dynamicznie. Można zapomnieć o wielogodzinnych oczekiwaniach na jakikolwiek postęp. Wszelkie akcje zajmują od kilku-kilkunastu minut do godziny w wypadku bardziej skomplikowanych przedsięwzięć. Co więcej, gra nieustannie nagradza nas za starania. Otrzymujemy bonusy (w postaci monet oraz diamentów) za wykonywanie dziennych aktywności (np. zrealizowanie dziesięciu interakcji) i wypełnianie zadań.

Waluty premium otrzymujemy na tyle dużo, że nie ma większego problemu, aby wydać raz na jakiś czas kilka diamentów na rozszerzenie funkcji jakiegoś pokoju. Szczególnie przydatne wydaje się rozbudowanie pokoju diagnostycznego, gdzie naprawiamy zepsute hosty. Wraz ze zdobywaniem kolejnych poziomów odblokowujemy nowe pokoje, miejscowości, czy aktywności. Jest tego naprawdę dużo, a na samym początku można nawet poczuć się lekko zagubionym.

Dużym zawodem okazały się dla mnie wyprawy, które symbolizować miały serialową „linię fabularną” przygotowywaną przez zarządców parku dla uciechy odwiedzających. Ta funkcja została zrealizowana po łebkach, tak jakby twórcy śpieszyli się z wydaniem gry, zanim telewizja skończy nadawać drugi sezon serialu.

Problem polega na tym, że chociaż mobilne Westworld to dość złożona gra, to nadal mamy do czynienia z bardzo powtarzalnym „klikadłem”, gdzie zaczyna doskwierać brak widocznego celu. Zabawianie gości dość szybko się nudzi, wyprawy skupiają się wyłącznie na dobieraniu hostów i przyjmowaniu nagród, a prawdziwa wartość, której spodziewalibyśmy się po grze opartej na tym serialu, czyli historia – pozostała gdzieś w tle. Z jednej strony gra raczy nas całkiem pokaźną liczbą dialogów, ale w gruncie rzeczy są tylko dodatkiem, niemającym żadnego przełożenia na realną historię. Powtarzamy więc te same interakcje między gośćmi, zbieramy te same nagrody, gromadząc olbrzymie kwoty na koncie, aż dochodzimy do momentu, w którym ciężko o satysfakcjonujące wyzwanie. Zdecydowanie brakuje tu formy rywalizacji z innymi graczami. Gra wymaga ciągłego dostępu do Internetu, ale kontakt z ludźmi ogranicza się do wręczania i odbierania prezentów od losowych zarządców, takich jak my. Obdarowujemy się bowiem specjalnymi żetonami, za które możemy stworzyć kolejnego hosta do kolekcji.


Graficznie gra prezentuje się co najmniej ciekawie, chociaż nie do końca tak, jakby można było się tego spodziewać. Westworld wygląda naprawdę dobrze, ale serial przyzwyczaił nas do mrocznej atmosfery, dlatego rysunkowe postacie i spora paleta kolorów gryzą się dla kogoś, kto liznął chociaż nieco oryginalnego materiału. Szczególnie ciekawie wyglądają za to wszelkiego elementy interfejsu, a zwłaszcza ekran główny gry. Wszystko dopełnia iście klimatyczna muzyka, idealnie wpasowująca się w klimat science-fiction, nawet jeśli reszta gry nieco od tego odbiega.

Mobilne Westworld to ciekawie wyglądająca i intrygująca gra, która niestety szybko przestaje dawać złudzenie, że jest czymś więcej niż kolejnym „klikadłem” w interesującej oprawie. Gra może zaintrygować potencjalnych zainteresowanych i prawdopodobnie takie jest jej przeznaczenie. Ma zachęcić do sięgnięcia po serial i raczej niewiele więcej. Fani hitu HBO raczej nie odnajdą w tej grze mobilnej szczególnie interesujących treści – chociaż sama w sobie bezpośrednio dotyka tematyki serialu, jest to tylko ta powierzchowna i mniej ciekawa strona.

Nawiązań do oryginału jest tu niewiele: lokacje, postacie (Dolores, Mężczyzna w Czerni, Teddy, czy genialny doktor Ford) czy jedyna minimalnie angażująca minigra, polegająca na przeprowadzaniu wywiadów z hostami. Jeśli jednak ktoś lubuje się w powtarzalnych czynnościach, liczeniu gotówki i planowania kolejnych usprawnień, to powinien być w niebie. Takich graczy zachęci szybki rozwój, nienachalne mikrotransakcje i interesująca strona audio-wizualna.

Warto sprawdzić Westworld, chociażby z tego powodu, że przyszłe losy tej gry mobilnej mogą być zagrożone. Firma Bethesda Softworks oskarżyła programistów Studio Behaviour Interactive o kradzież kodu gry Fallout Shelter, nad którą te samo studio pracowało w 2014 roku. Okazuje się bowiem, że poza podobieństwem obu gier, również błędy techniczne powielają się w dokładnie tych samych miejscach. Ściągajcie, zanim park rozrywki zostanie zamknięty.

 

WADY

  • Powtarzalna i monotonna
  • Brak widocznego celu
  • Brak rywalizacji z innymi graczami
  • Średnio wpasowuje się w klimat serialu

ZALETY

  • Ciekawa strona audio-wizualna
  • Pozwala na szybki rozwój

Westworld

  • Wydawca Warner Bros. Entertainment Inc.
  • Producent Behaviour Interactive
  • Platforma Android, iOS
  • Ocena 6+/10
  • Cena 0 zł (mikropłatności)
Android

 

iOS

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane