Wiko View 2 Pro & Wiko View 2 – test i recenzja. Francuskie spojrzenie

Francuska marka Wiko robi, co może, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Ostatnia nowość producenta to dwa modele smartfonów View 2, z dość oryginalnym wcięciem w ekranie. Oba charakterystyczne modele debiutowały na tegorocznych targach MWC w Barcelonie i niedawno trafiły na półki sklepowe Europy, w tym także i polskie. Czy nowy pomysł na notcha wystarczy, by przyciągnąć nabywców? Jeśli dodamy do tego całkiem udaną konstrukcję i niewygórowaną cenę, to wszystko staje się możliwe.

Artykuł pisałem głównie na podstawie testów Wiko View 2 Pro, uzupełniając je spostrzeżeniami dotyczącymi wersji podstawowej bez wyróżnika „Pro”. Tańszy wariant View 2 został pozbawiony dodatkowego oczka kamery szerokokątnej i ma słabszą specyfikację techniczną. Ponadto obudowa tego modelu prezentuje się znacznie skromniej, więcej w niej plastiku.

Wygląd i jakość wykonania

Pierwsze, co rzuca się w oczy po wyjęciu Wiko View 2 Pro z pudełka, to naprawdę przyzwoita jakość wykonania. Umiejętnie połączono przednią taflę wyświetlacza z aluminiową ramą okalającą całość, dodając finezyjne zaokrąglenia na rogach, efektownie szlifując krawędzie i zaginając przy tym tylną część w łuk.
Przednia część także trzyma fason, minimalizując krawędzie wyświetlacza. Całość prezentuje wysoki standard wykonania, widać, że Wiko wzorował się na dużo droższych modelach konkurencji, z korzyścią dla siebie.

Niestety, z powodu błyszczącego wykończenia, obudowa w szybkim tempie zbiera odciski palców. Na minus także trzeba zaliczyć umiejscowienie głównych aparatów, mocno wystających ponad obrys obudowy. Jest to na tyle uciążliwe, że gdy kładziemy smartfon na twardej powierzchni, obudowa opiera się na wystającym elemencie, co może doprowadzić do zarysowania lub wręcz uszkodzenia obiektywów. Sytuację powinno uratować etui, choć nie każdy chętnie po nie sięgnie, bo to odbierze smartfonowi styl.

Tak zwany notch, czyli wcięcie górnej części ekranu, nie każdemu może przypaść do gustu. Tutaj, niestety, nie możemy go zamaskować czarnym paskiem, ale za to producent wpadł na oryginalny pomysł, minimalizując wysepkę do rozmiarów oczka przedniej kamery i nadając jej półokrągły kształt. Takie rozwiązanie prezentuje się dużo lepiej od klasycznych, kanciastych rogów, a przy tym zapewnia więcej miejsca po bokach.

Na tym nie koniec. Firma Wiko poszła o krok dalej, wprowadzając kilka ciekawych rozwiązań związanych z wycięciem ekranu. Duża część aplikacji, np. odtwarzacze muzyczne, wykorzystuje górną powierzchnię (miejsce po bokach wycięcia) do umieszczania tam powiadomień bądź skrótów szybkiej obsługi. Podobnie rozwiązano obsługę połączeń czy wiadomości. Jest to o tyle praktyczne, że powiadomienia nie zajmują całej powierzchni wyświetlacza, a jedynie jego górny fragment. Co istotne, producent sprzedaje specjalne etui odsłaniające tylko tę część ekranu, dzięki czemu użytkownik szybko może odczytać istotne informacje.

Z powodu zastosowania dość oryginalnego wycięcia w ekranie, głośnik do rozmów zawędrował prawie na sam szczyt górnej ramki, uwidaczniając się tylko nieznacznym wgłębieniem. Tuż obok znajduje się miniaturowa dioda powiadomień. Na prawym boku umieszczono regulację głośności i przycisk zasilania o wyczuwalnej chropowatej fakturze. Natomiast z lewej strony znajdziemy wysuwaną tackę skrywającą gniazdo karty SIM i zamienny port drugiej karty SIM z kartą pamięci (złącze hybrydowe).

Dół pod jedną z maskownic skrywa monofoniczny głośnik o przeciętnych osiągach, wraz z mikrofonem, natomiast druga maskownica pełni jedynie funkcję estetyczną.

I tak dochodzimy do największej wady smartfonu Wiko, a mianowicie portu microUSB. Trudno uwierzyć, że czasach gdy USB typu C jest już powszechnie stosowanym standardem, producent oferuje przestarzałe złącze.

Umieszczenie czytnika linii papilarnych na tyle urządzenia jest już sprawdzonym posunięciem, które zapewnia optymalny komfort użytkowania. Ponadto czytnik biometryczny da się wykorzystać do szybkiego uruchomienia wybranych aplikacji. Sprawność odczytu nie budzi większych zastrzeżeń, choć o perfekcyjnym działaniu także nie można mówić. Sporadycznie zdarzały się momenty, w których czytnik przestawał reagować, zmuszając do wykorzystania innych sposobów identyfikacji użytkownika. Jednym z nich jest rozpoznawanie twarzy wykorzystujące przedni aparat. Ten sposób sprawdza się nad wyraz dobrze, nawet w miejscach o słabym oświetleniu.

Wiko View 2 bez Pro w nazwie odczuwalnie różni się od swojego droższego odpowiednika, przede wszystkim dużo słabszą jakością wykonania i kształtem obudowy. Dominuje tworzywo sztuczne o dość giętkiej strukturze, a ponadto rama okalająca urządzenie też najprawdopodobniej jest wykonana z plastiku, chociaż imituje metal. Uroku nie dodaje mu także mocno błyszcząca obudowa, choć to już kwestia gustu. Pomimo powyższych obiekcji Wiko Wiev 2 trzyma przyzwoity fason, szczególnie jeśli weźmiecie pod uwagę znacznie niższy pułap cenowy tego urządzenia.

 

Ekran

Sześciocalowy ekran Wiko View 2 Pro, pomimo stosunkowo niskiej rozdzielczości (1528 x 720) i małej gęstości pikseli (282 ppi), prezentuje całkiem niezły poziom. Obraz wyróżnia się wysokim współczynnikiem kontrastu i dobrym odwzorowaniem kolorów. Na pierwszy rzut oka trudno dostrzec defekty wynikające z niskiej rozdzielczości na tak dużej powierzchni. Kąty widzenia w niewielkim stopniu tracą klarowność i tylko przy naprawdę dużych przechyleniach. Jasność maksymalna powinna zapewnić przyzwoitą pracę w słoneczny dzień. Ogólnie jakość prezentowanego obrazu trzeba zaliczyć na plus, zwłaszcza że producent zapewnił dodatkowe opcje personalizacji, m.in. zmienną charakterystykę nasycenia barw.


Niestety, praktyczny notch ma także swoje wady, które są związane z kompatybilnością pracy na pełnym ekranie sporej części gier i aplikacji. Objawia się to czarnym paskiem z boku ekranu, co w znaczny sposób umniejsza powierzchnię roboczą wyświetlacza. Sytuacji nie polepsza funkcja rozciągania obrazu, aktywowana za pomocą przełącznika na pasku funkcyjnym, bo skutkuje zniekształceniami obrazu lub zmianą koloru niewykorzystanej części ekranu.

System

Duży plus należy się Wiko za praktycznie całkowicie czysty system, i to w stosunkowo nowej odsłonie (Android 8.0). Takie rozwiązanie daje nadzieję na częste aktualizacje, i to nawet po dłuższym okresie. Producent ze swojej strony dodał tylko dwie modyfikacje. Pierwsza to autorska aplikacja do obsługi aparatu, a druga, o nazwie WiLine, daje możliwość zarządzania powiadomieniami przy wykorzystaniu dedykowanego etui.


Cała reszta to nic innego jak znany Pixel Launcher produkcji Google, tylko występujący pod nazwą Wiko Launcher. Zachowano wszytko łącznie z menu kontekstowym występującym przy dłuższym przytrzymaniu ikon większości programów.

Osoby ceniące sobie prostotę i funkcjonalność całkowicie czystego systemu poczują się tu jak w domu. Na upartego można się przyczepić do zastosowania zbyt drobnych znaków na pasku powiadomień, co skutkuje tym, że procentowy wskaźnik umieszczony wewnątrz ikony baterii jest kompletnie nieczytelny. Trudno jednak uznać to za wadę, skoro bezproblemowo można to wyłączyć i polegać tylko na graficznym wskaźniku.

Słabsza wersja Wiko View 2 może się poszczycić podobnymi zaletami pod względem wyświetlacza, jak i praktycznie czystego systemu Android.

Osiągi i kultura pracy

Pomimo całkowicie czystego systemu nie da się nie zauważyć niewielkich spadków wydajności, jak i sekundowych opóźnień podczas uruchamiania niektórych aplikacji. Można to zrzucić na barki przeciętnego układu (Snapdragon 450) i pewnych braków w optymalizacji. Praca na dzielonym ekranie i przełączanie się na poszczególne aplikacje działające w tle nie powinna nastręczać dodatkowych problemów, ale to zasługa całkiem sprawnej pamięci operacyjnej RAM w optymalnej wielkości 4 GB. Osoby szukające mobilnej rozrywki także nie powinny czuć się zawiedzione, zastosowane komponenty powinny zapewnić obsługę niemal wszystkich dostępnych na Androida gier z zachowaniem odpowiedniego komfortu rozgrywki. Biorąc pod uwagę całokształt, a także przyzwoitą pracę na co dzień, można wybaczyć pewne niedociągnięcia Wiko View 2 Pro pod względem wydajności.


Wyniki testów syntetycznych oczywiście nie przyprawią nas o szybsze bicie serca:

  • AnTuTu: 69 794 pkt
  • Geekbench 4 Pro, Single-Core: 781 pkt, Multi-Core: 4014 pkt, Compute: 2517 pkt

Cieszy fakt zastosowania sporej pamięci wewnętrznej, 64 GB (z czego do realnego wykorzystania pozostaje 52 GB). Oferuje to znacznie większy komfort zapisu plików, tym bardziej, jeśli korzystamy z dwóch kart SIM. Złącze hybrydowe sprawia, że trzeba zdecydować, czy rozbudowujmy pamięć o dodatkową kartę micro SD, czy też umieścimy tam drugą kartę SIM.
W wypadku Wiko Wiev 2 zastosowano znacznie słabszy układ (Snapdragon 435), zmniejszając także wartość pamięci operacyjnej RAM do 3 GB oraz redukując wielkość przestrzeni dyskowej do 32 GB. Pomimo tych ograniczeń kultura pracy tylko nieznacznie odbiega od tego, co oferuje jego droższy odpowiednik. Choć, jak łatwo się domyślić, wyniki testów syntetycznych będą znacznie słabsze:

  • AnTuTu: 59 052 pkt
  • Geekbench 4 Pro: Single-Core: 693 pkt, Multi-Core: 2558 pkt, Compute: 1756 pkt

Komunikacja

Wykorzystanie low-endowych układów SoC w obu smartfonach odbiło się też na ograniczonych możliwościach łączności. Otrzymujemy więc jednozakresowe Wi-Fi (2,4 GHz) w standardach b, g i n. Dobrze chociaż, że Wi-Fi działa stabilnie, nawet w znacznej odległości od modemu.
Reszta funkcji komunikacyjnych nie wypada już  tak źle, znalazło się nawet miejsce dla NFC, więc bez najmniejszych problemów da się korzystać z płatności zbliżeniowych.

Szybka transmisja danych wykorzystuje LTE kat. 6, co oznacza realne osiągi na poziomie od 20 do 100 Mbit/s, w zależności od lokalizacji. Nie można było narzekać na jakość prowadzonych rozmów, i to bez względu na siłę sygnału, dotyczyło to obu slotów na kartę SIM.

Multimedia

Pojedynczy głośnik umieszczony na spodzie urządzenia nie zapewnia zbyt wielkich wrażeń słuchowych. Dźwięk jest donośny i to w zasadzie jedyne, co można na ten temat powiedzieć.

Sytuacja wygląda lepiej, gdy podłączymy słuchawki (te z kompletu sprzedażnego nadają się idealnie) do portu jack, którego Wiko na szczęście nie poskąpiło. Trzeba przyznać, że jakość odtwarzanej muzyki na słuchawkach jest nad wyraz dobra.

Powyższe zastrzeżenia dotyczą zarówno modelu View 2 Pro, jak i jego prostszego wariantu.

Aparaty

Tutaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej, w zależności od modelu.

View 2 Pro charakteryzuje się układem dwóch aparatów. Główny bazuje na matrycy Sony IMX499 Exmor RS o rozdzielczości 16 Mpix i optyce o jasności f/1,75. Drugi aparat ma rozdzielczość 8 Mpix i szerokokątny obiektyw 120°. O ile pierwszy aparat potrafi zachwycić świetną jakością zdjęć o wysokim współczynniku szczegółowości, tak aparat szerokokątny zbytnio jest narażony na efekt „rybiego oka”, i to bez względu na charakter wykonywanych zdjęć. Utrzymanie za jego pomocą poziomego horyzontu graniczy z cudem, więc zastosowanie takiego obiektywu ogranicza się tylko do zabawy.

Pochwalić za to należy tryb portretowy z wyraźnym efektem bokeh. Pomimo że odpowiada za to oprogramowanie, a nie układ optyczny, to jednak takie ujęcia szczycą się jednolitym tłem w miejscach łączenia bez wyraźnego ząbkowania krawędzi, efekty potrafią zachwycić.

Zdjęcia robione w dzień, i to niekoniecznie przy słonecznej pogodzie, przy wykorzystaniu trybu automatycznego odzwierciedlają spore możliwości zastosowanej matrycy. Na plus liczą się wyrazisty autofocus, spora rozpiętość tonalna i naturalne odwzorowanie kolorów.
Niestety, nie można tego samego powiedzieć o zdjęciach nocnych. Tutaj wyraźnie są zauważalne duża ziarnistość, szumy i problemy ze zbyt długim czasem naświetlania.

W mało pochlebnym tonie można także się wypowiadać o przednim aparacie. Pomimo mocnych parametrów (16 Mpix f/2,0) prezentuje bardzo słaby poziom. Nawet jeśli skorzystamy ze sporej liczby ustawień, to i tak efekty będą sztuczne i nienaturalne.

Galeria zdjęć Wiko View 2 Pro

Nagrywanie filmów, mimo elektronicznej stabilizacji obrazu (maksymalna rozdzielczość Full HD 1080p), prezentuje niespecjalnie dobre rezultaty, uwydatniając spore niedociągnięcia w konwersji obrazu do plików wideo. Filmy wyraźnie tracą klatki i niejednokrotnie odtwarzają się z wyraźnym trudem. Z powyższej listy najlepiej wypadają zdjęcia robione za pomocą głównego aparatu, trzeba przyznać, że jest to jedna z najważniejszych zalet tego modelu.

Z kolei View 2 ma do zaoferowania tylko pojedynczy aparat o mało spektakularnych parametrach – 13 Mpix i f/2,0 – co przekłada się na przeciętną jakość zdjęć. W słoneczny dzień z rezultatów powinniśmy być jednak zadowoleni, podobnie jak ze zdjęć robionych z bardzo bliskiej odległości. Niestety, wraz ze spadkiem światła znacznie pogarsza się ich jakość, na niewiele zdają się tryb manualny, podobnie jak i zamiana programów tematycznych.
Przedni aparat, jak i możliwości nagrań wideo są identyczne jak w droższym modelu. Po prostu nocne fotografie czy też kamera nie są mocną stroną tego modelu, ale warto pamiętać, że mówimy o stosunkowo niskiej półce cenowej, co powinno częściowo rekompensować niedostatki w tej dziedzinie.

Galeria zdjęć Wiko View 2

Bateria

Wiko wyposażyło swoje dwa nowe modele w taką samą baterię o pojemności 3000 mAh. W obu urządzeniach ogniwo było w stanie dostarczyć energii na ok. 26–28 godzin intensywnej pracy, przy spokojniejszym użytkowaniu wynik oscylował w granicach 37 godzin. Czas aktywności ekranu (SoT) w trybie mieszanym sięgał sześciu godzin.
Niestety, do pełni szczęścia zabrakło wsparcia dla szybkiego ładowania, co skazuje nas na 120-minutowy proces potrzebny do pełnego naładowania baterii.

Michał Zawada

WERDYKT

Wiko to mało rozpoznawalna marka, pomimo dość bogatego portfolio swoich urządzeń. Czy dwa nowe modele coś zmienią i zwiększą popularność tego producenta? Nie sądzę, choć Francuzom nie można odmówić innowacyjności, choćby pod względem pomysłowego wycięcia w ekranie. Nie wiadomo jednak, czy sugerowana cena za te modele będzie na tyle atrakcyjna, aby zachęcić nowych nabywców do zmiany swoich przyzwyczajeń, szczególnie że konkurencja jest naprawdę duża. Z drugiej strony czysty system, niebanalny design, spore możliwości fotograficzne to atuty, które są obecnie w cenie.

Wiko View 2 Pro

  • System Android 8.0 (Oreo)
  • Procesor Qualcomm Snapdragon 450, 8 x 1,8 GHz, Adreno 506
  • Pamięć 64 GB, 4 GB RAM
  • Karta pamięci microSD do 256 GB
  • Ekran 1528 x 720, 6 cali (19:9), IPS, Corning Gorilla Glass
  • Zakresy GSM , WCDMA, LTE
  • Transfer danych LTE kat. 6 (50 Mbit/s / 300 Mbit/s), HSPA+ UL 5,76, DL 42 Mbps
  • Dual SIM (stand-by)
  • Wi-Fi 802.11 b/g/n, Wi-Fi Direct, hotspot
  • Bluetooth v4.2, A2DP, LE
  • NFC
  • micro USB 2.0, USB host
  • GPS, GLONASS
  • Radio FM
  • Aparat fotograficzny tylny 16 Mpix f/1,75 + 8 Mpix f/2,2 (szerokokątny), PDAF, 2 x LED Aparat fotograficzny przedni 16 Mpix f/2,0
  • Nagrywanie wideo 1080p 60 kl./s, 720p 30 kl./s
  • Czytnik linii papilarnych, rozpoznawanie twarzy
  • Akumulator Li-Pol 3000 mAh
  • Czas czuwania do 49 godzin
  • Czas rozmów do 19 godzin
  • Wymiary 153 x 72.6 x 8.3 mm
  • Waga 164 g
  • Cena 1249 zł
ZALETY
  • Ładny i dopracowany design
  • Funkcjonalny notch
  • Wysoka jakość wykonania
  • Ponadprzeciętna jakość zdjęć
  • Praktycznie czysty system
WADY
  • Palcująca się obudowa
  • Mocno wystający obiektyw
  • Sporadyczne spowolnienia
  • microUSB i okrojone Wi-Fi
  • Brak szybkiego ładowania

OCENA: 7,9

  • Wzornictwo: 9/10
  • Jakość wykonania: 9/10
  • Ekran: 8/10
  • Wydajność: 6/10
  • Oprogramowanie: 8/10
  • Aparat: 8/10
  • Akumulator: 7/10
  • Opłacalność: 8/10

Wiko View 2

  • System operacyjny Android 8.0 (Oreo)
  • Procesor Qualcomm Snapdragon 435, 4 x 1,4 GHz & 4 x 1 GHz, Adreno 505
  • Pamięć 32 GB, 3 GB RAM
  • Karta pamięci microSD do 128 GB
  • Ekran 1528 x 720, 6 cali (19:9), IPS, Corning Gorilla Glass
  • Zakresy GSM, WCDMA, LTE
  • Transfer danych LTE kat. 6 (50 Mbit/s / 300 Mbit/s), HSPA+ UL 5,76, DL 42 Mbps
  • Dual SIM (stand-by)
  • Wi-Fi 802.11 b/g/n, Wi-Fi Direct, hotspot
  • Bluetooth v4.2, A2DP, LE
  • NFC
  • micro USB 2.0, USB host
  • GPS, GLONASS
  • Radio FM
  • Aparat fotograficzny tylny 13 Mpix f/2,0, PDAF, 2 x LED
  • Aparat fotograficzny przedni 16 Mpix f/2,0
  • Nagrywanie wideo 1080p 30 kl./s, 720p 30 kl./s
  • Czytnik linii papilarnych, rozpoznawanie twarzy
  • Akumulator Li-Pol 3000 mAh
  • Czas czuwania do 49 godzin
  • Czas rozmowy do 19 godzin
  • Wymiary 154,5 x 72 x 8,3 mm
  • Waga 153 g
  • Cena 849 zł
ZALETY
  • Funkcjonalny notch
  • Praktycznie czysty system
  • Dual SIM
WADY
  • Niezbyt dobrej jakości plastikowa obudowa
  • Wystający obiektyw
  • Przeciętna jakość zdjęć i filmów
  • Sporadyczne spowolnienia
  • microUSB i okrojone Wi-Fi
  • Brak szybkiego ładowania

OCENA: 6,9

  • Wzornictwo: 8/10
  • Jakość wykonania: 6/10
  • Ekran: 8/10
  • Wydajność: 5/10
  • Oprogramowanie: 8/10
  • Aparat: 6/10
  • Akumulator: 7/10
  • Opłacalność: 7/10

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Michał Zawada

Michał Zawada

Pasjonat wszelkich mobilnych technologii, pamiętający czasy Siemensa S10 i Nokii 7650. Sentymentalista i realista w jednym patrzący z utęsknieniem na minioną erę rysików. Prawie 10 lat związany z branżą prasy drukowanej, a od 7 lat nierozłącznie z magazynem "Mobility".

Powiązane