Xtorm XB103 Wireless 8000 – testowaliśmy power bank z ładowaniem Qi

Czasem, żeby mieć więcej, trzeba z czegoś zrezygnować. Dokładnie tak jest w przypadku power banku Xtorm XB103 Wireless 8000, który spokojnie poradzi sobie z doładowaniem do pełna więcej niż jednego urządzenia nie tylko jednorazowo, ale i jednocześnie, a do tego bezprzewodowo. Jednak posiadanie go przy sobie wiążę się z pewną niewygodą, bo do najmniejszych i najlżejszych to nie należy.

Power banki stały się ostatnio wręcz niezbędnymi urządzeniami. Niby producenci wyposażają smartfony i tablety w coraz mocniejsze baterie, ale z drugiej strony zastosowań dla mobilnego sprzętu jest coraz więcej i w rezultacie trzeba je ładować co dzień. Niekiedy zdarza się, że nawet częściej, zwłaszcza gdy ktoś zapomni naładować smartfon przez noc i nagle w ciągu dnia zostaje „bez kontaktu ze światem”. Wtedy z pomocą przychodzą power banki.

Wygląd i konstrukcja

Power bank Xtorm XB103 Wireless 8000 byłby flagowym urządzeniem producenta, gdyby nie … model Xtorm AC Pro o pojemności 41 600 mAh. Wynik jakby z innego świata, ale i 8000 mAh w XB103 też na co dzień jest niczego sobie. To właśnie pojemność i możliwość bezprzewodowego ładowania są głównymi, choć nie jedynymi walorami tego power banku, ale po kolei.

Nabywca dostaje eleganckie otwierane pudełko zamykane na magnes. W środku znajdziemy urządzenie, trzeba przyznać sporych rozmiarów, bo 138 x 72 x 20 mm, czyli jak dwa duże smartfony jeden na drugim. XB103 sporo też waży (260 g). Power bank ma trzy gniazda – dwa USB do ładowania innych urządzeń i jedno microUSB, którym się da go doładować.

W zestawie znajdziemy standardowy kabel microUSB, którego poza wyjątkowymi sytuacjami możemy nie wyjmować. A to dlatego, że XB103 ma jeszcze drugi kabel, który jest idealnie wpasowany w obudowę, w specjalne wyżłobienie na krawędziach. To przemyślane rozwiązanie, bo w podróży kabel można łatwo schować i szybko w razie potrzeby wyjąć. Przewód ma inny kolor (pomarańczowy) niż obudowa (biało-szara), więc jego obecność lub brak natychmiast rzuca się w oczy. Muszę przyznać, że pierwszy raz widziałem taki prosty, ale użyteczny patent.

Ładujemy, co się da

Zaczęliśmy od naładowania samego power banku. Można skorzystać z kabli w zestawie, ale równie dobrze może to być  każdy uniwersalny. Naładowanie XB103 od zera do pełna zajmuje ok. 5 godzin. Dość podobny wynik uzyskałem, gdy ładowałem urządzenie kablem z laptopa – 5 godzin i 10 minut.

Następnie przy użyciu power banku Xtorm XB103 rozpocząłem ładowanie innych urządzeń.

Na pierwszy ogień poszedł mój podstawowy smartfon – Xiaomi Redmi 4X z akumulatorem 4100 mAh. Smartfon nie ma możliwości ładowania bezprzewodowego, więc w grę wchodziła tylko opcja z kablem. Smartfon rozładowałem niemal do zera, naładowanie do pełna zajęło XB103 4 godz. i 10 minut.

Przy okazji wyszło małe wariatkowo z diodami. Dość szybko z czterech kresek naładowania zrobiły się 3, potem 2, zaraz potem jedna. I na tej jednej kresce smartfon został naładowany. Poszedłem dalej tym tropem i zacząłem ładować drugi smartfon – tym razem ZTE V8 Lite, tym razem rozładowany tylko do połowy. XB103 na tej jednej kresce i jego naładował. Co więcej – pod koniec miał już dwie kreski.

Jedno jest pewne – nie trzeba power banku pilnować, w momencie, w którym bateria ładowanego urządzenia osiąga 100% naładowania, po prostu się wyłącza.

Następnym krokiem było sprawdzenie sztandarowej funkcji, czyli ładowania bezprzewodowego, albo jak kto woli indukcyjnego. Tu mamy spore ograniczenie, bo nie każde urządzenie ma taką możliwość. My testowaliśmy na iPhonie X. Działało to bezproblemowo – wystarczyło położyć smartfon na power banku i od razu rozpoczęło się ładowanie. Co prawda szału nie było – wychodziło średnio 1% baterii na każde 5 minut, czyli do pełna może to zająć około 8 godzin. Natężenie źródła prądu bezprzewodowego ładowania to 1 A (USB mają po 2,5 A przy 5 V), a na rynku znajdziemy co najmniej kilka urządzeń z ładowaniem bezprzewodowym, które ma lepsze wyniki. I niestety, power banku nie można wykorzystać po prostu jako zwykłej, stacjonarnej ładowarki indukcyjnej, co byłoby nawet ciekawą opcją. Po podłączeniu do wejścia XB103 kabla doprowadzającego prąd ładowanie bezprzewodowe jest wstrzymywane.

I na koniec kolejna rzecz, którą chwali się producent, czyli możliwość ładowania dwóch urządzeń jednocześnie, a nawet trzech, gdy dodamy ładowanie Oi. Także z tym XB103 sobie poradził, choć, co nie dziwne, widać było od razu większe obciążenie jego wewnętrznej baterii.

Marcin Kwaśniak

WERDYKT

Jeśli ktoś dotąd narzekał na zbyt duże rozmiary smartfonu, to chyba nie miał w kieszeni power banku Xtorm XB103. Jest to naprawdę duży i ciężki sprzęt, ale coś za coś. Pomimo diodowych szaleństw można uwierzyć w to, że power bank poradzi sobie z cztero-, a nawet pięciokrotnym doładowaniem smartfonu.
Otwartą kwestią pozostaje cena – producent życzy sobie za urządzenie niecałe 300 zł. W podobnej cenie można je kupić na rynku wtórnym, ale znalazło się też za niemal 360 zł w Empik.com. Cóż, trzeba uważać. I pozostaje pytanie, czy chcemy wydawać aż tyle na power bank. Z jednej strony w trakcie testów Xtorm XB103 nie zawodził, ale z drugiej nie oferuje bardzo dużej pojemności, a funkcja ładowania bezprzewodowego wydaje się nieco na wyrost – na pewno jest mało efektywna. Zazwyczaj chodzi przecież o to, by szybko doładować smartfon i dalej z niego korzystać, czego ładowanie indukcyjne nie zapewnia…

Zalety:

  • Ładowanie indukcyjne
  • Dodatkowy „wbudowany” kabel
  • Możliwość ładowania nawet trzech urządzeń (jedno przez Oi)

Wady:

  • Duże rozmiary i ciężar
  • Wysoka cena
  • Niezbyt szybkie ładowanie indukcyjne

Xtorm XB103 Wireless 8000

  • Wymiary – 138 x 72 x 20 mm
  • Waga – 260 g
  • Bateria – litowo-jonowa 8000 mAh
  • Ochrona przed przeładowaniem
  • Ochrona przed przegrzaniem
  • Układ APM kontrolujący szybkość i moc ładowania
  • Gniazda:
    – Wyjściowe – 2x 5 V / 2,5A
    – Bezprzewodowe – 1A
    – Ładowania – 2A

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane