Audictus Endorphine: test i recenzja. Godne polecenia słuchawki na trening

Marki Audictus do momentu otrzymania sprzętu na testy w ogóle nie znalem, ale bardzo chętnie sprawdzam, jak nowi producenci radzą sobie na już dobrze rozwiniętym rynku. A takim bez wątpienia można nazwać bezprzewodowe słuchawki Bluetooth. Czy model Audictus Endorphine jest godny polecenia i co najważniejsze, warty swojej ceny? Sprawdziłem to!

Zestaw skromny, ale większy niepotrzebny

Decydując się na zakup słuchawek Endorphine, otrzymamy standardowy zestaw akcesoriów, jak na słuchawki bezprzewodowe. Oprócz samego sprzętu w pudełku umieszczono trzy pary nakładek silikonowych w różnych rozmiarach: S, M oraz L, parę gumowych zaczepów, kabel do ładowania oraz instrukcję obsługi. Czy czegoś trzeba więcej? Może jedynie etui ochronnego.

Konstrukcja pewna, ale…

Słuchawki zostały wykonane z solidnego tworzywa sztucznego (ABS) i są prawidłowo spasowane. Nie ma się wrażenia, że mamy do czynienia z „tanią” chińską zabawką. Wszystkie elementy wydają się na swoim miejscu, chociaż mam pewne zastrzeżenia dotyczące konstrukcji. Wkładki dokanałowe są nieco za duże i po włożeniu w małżowinę niestety wystają poza obrys ucha. Jest to niewygodne, jeśli zamierzamy założyć, np. czapkę.


Mimo ego mankamentu podczas użytkowania konstrukcja Endorphine nie męczy ucha – trzeba jednak dobrać odpowiedni rozmiar nakładki silikonowej. Ja często korzystam ze słuchawek dokanałowych, więc nie odczuwałem żadnego dyskomfortu.

Słuchawki dokanałowe wyposażono również w specjalny gumowy zaczep, który zapewnia większą stabilizację w uchu. Jednak nie wszystkim ten element służy. Powód? Po prostu drażni ucho i wpływa na dyskomfort użytkowania. Na szczęście bez problemu ten zaczep można wymontować.

Na trening? Jak najbardziej!

Słuchawki Audicitus Endorphine zdały egzamin podczas treningu na 5 z plusem, zarówno podczas biegu w lesie, jak i podczas intensywnych ćwiczeń na siłowni. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby testowany produkt wypadł mi z ucha, co jest bez wątpienia dużą zaletą i kluczowym czynnikiem w słuchawkach sportowych. Oczywiście zdarzały się sytuację, kiedy musiałem poprawić umiejscowienie słuchawek w uchu. Było to jednak spowodowane tylko moim poczuciem komfortu, a nie koniecznością wynikającą  z jakichś wad. Nie.

Pilot do sterowania

Pilot został zlokalizowany po prawej stronie i odpowiada za wszystkie funkcje słuchawek. Środkowy przycisk funkcyjny służy do uruchamiania, wyłączania, ale także do odbierania i kończenia rozmów telefonicznych. Pozwala także na zatrzymanie i wznowienie utworu muzycznego. Z kolei regulacja głośności umożliwia zarządzanie plikami muzycznymi (do przodu i wstecz) w aplikacjach. Klawisze mają konstrukcję wypukłą, więc łatwo w nie trafić. Dodatkowo wyczuwalny jest skok działania każdego przycisku.

Woda? Wodoszczelność IPX4

Cała konstrukcja testowanych słuchawek Audictus Endorphine spełnia normy wodoszczelności IPX4, więc można iść z nimi na trening nawet w deszczowy dzień. Nie musimy się obawiać, że po intensywnych ćwiczeniach urządzenie odmówi pracy, nawet gdy spadnie ulewa. Jak na słuchawki, to wystarczający stopień ochrony.

Stabilność połączenia

Do sparowania z innym urządzeniem elektronicznym wykorzystywany jest Bluetooth. W testowanych słuchawkach umieszczono wersję 4.1, która w praktyce spisuje się bez zarzutów. Aby Endorphine był widoczny dla innych urządzeń, należy na pilocie przytrzymać klawisz funkcyjny przez parę sekund i następnie należy wybrać Audictus w smartfonie. Kiedy sprzęt był już sparowany, to po włączeniu Bluetooth w telefonie lub w słuchawkach, połączenie jest nawiązywane automatycznie.

Stabilność również oceniam wysoko bardzo wysoko. Podczas kilkunastodniowych testów ani razu telefon nie rozłączył się ze słuchawkami. Bez obaw mogłem chodzić po mieszkaniu, gdy smartfon leżał cały czas w jednym miejscu i nie sprawiało to żadnych problemów. Teoretycznie zasięg wynosi 10 metrów.

Muzyka przyzwoitej jakości

Testowane słuchawki Audictus Endorphine charakteryzują się naprawdę bardzo dobrą jakością dźwięku. Wyraźnie słyszalne są niskie, średnie czy wysokie tony. Sam bas ma solidne brzmienie i jestem z niego bardzo zadowolony. W zależności od utworu muzycznego brzmi inaczej. Nie jestem audiofilem, ale uważam, że podczas treningu spisywały się znakomicie. Dźwięk jest wyraźny, czysty, wyczuwalne są różne efekty muzyczne (np. przejścia), więc tak naprawdę wystarczy mieć na telefonie dobry album, z energetyczną muzyką, a uprawianie sportu będzie przyjemniejsze.

Jakość rozmów

Słuchawki choć sportowe, to służą nie tylko i wyłącznie do odtwarzania muzyki podczas treningu, czasami przecież trzeba je wykorzystać do rozmów telefonicznych. Mikrofon znajdujący się w pilocie może pochwalić się obecnością technologii redukcji szumów, co w tej klasie sprzętu nie jest rzeczą oczywistą. W praktyce to rozwiązanie spisuje się dość dobrze. Testowałem już lepszej i słabszej jakości mikrofony w słuchawkach. Moim zdaniem w tym przedziale cenowym mikrofon działa przyzwoicie. Czasami w trakcie rozmów pojawiał się jednak dziwny pogłos, jakby mój rozmówca znajdował się na pustym korytarzu.

Czas pracy

Producent zapewnia, że akumulator o pojemności 90 mAh zapewnia do 5 godzin ciągłej pracy. Ja oczywiście nigdy tak długiego treningu nie wykonałem. Ba! Nigdy nie słuchałem muzyki za pomocą Endorphine przez 5 godzin bez przerwy. Jednak korzystałem z nich praktycznie codziennie i nie musiałem ciągle pamiętać o podłączeniu słuchawek do ładowarki, aby na następny dzień mógł je używać. Średnio robiłem to co kilka treningów. Dla osoby trenującej amatorsko jest to wystarczający rezultat.

WERDYKT

Testowane słuchawki Audictus Endorphine zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. W tej cenie (około 150 zł) ciężko będzie znaleźć urządzenie o lepszych możliwościach. Sprzęt pewnie leży w uchu, można z nim biegać czy ćwiczyć na siłowni. Nie trzeba się również obawiać deszczu, a jakość dźwięku jest na tyle dobra, że pozostaje tylko puścić sobie energetyczną muzykę i rozpocząć trening.

 

Michał Rogowicz

Audictus Endorphine

  • Słuchawki dokanałowe
  • Bluetooth 4.1
  • Częstotliwość: 20 Hz – 20 kHz
  • Impedancja: 16 omów
  • Wielkość przetwornika: 9 mm
  • Czułość mikrofonu: -45 dB/mW
  • Czas pracy: do 5h
  • Czas ładowania: do 2h
  • Wodoszczelność: IPX4
  • Waga: 16g

ZALETY:

  • Dobra jakość wykonania
  • Odporność na zachlapanie (IPX4)
  • Stabilne połączenie Bluetooth
  • Pewnie leżą w uchu podczas uprawiania sportu

WADY:

  • Konstrukcja wystaje poza ucho
  • Jakość rozmów telefonicznych do poprawki
  • Komunikaty głosowe po zakończeniu rozmów

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Michał Rogowicz

Michał Rogowicz

Inżynier Informatyki, bloger. Od lat pasjonuje się elektroniką i technologią. Czynny strażak OSP Słupca.

Powiązane