Czy Innogy GO! zdominuje rynek car sharingu?

500 aut w różnych punktach miasta, ekologia i cena – tym chce zdobyć warszawski rynek kolejna firma car sharingowa. W zasadzie to dostawca energii, ale on tę usługę firmuje.

Minął tydzień od startu usługi Innogy GO! (czym jest pisaliśmy tutaj). W Warszawie ma pojawić się 500 BMW i3 oraz i3s. Obecnie jeździ ich 250 i ich liczba jest sukcesywnie uzupełniania. Ale wypadł co najmniej 1 po poważnym w wypadku w centrum Warszawy. Reszta to incydenty – ktoś urwał lusterko, była też przebita opona i oblanie farbą.

Gołym okiem widać, że samochody, nawet pomimo ich ogromnej liczby, nie stoją. Firma jest oszczędna w ujawnianiu danych, ale przyznała, że w tej chwili ma zarejestrowanych 13 tys. użytkowników. Trzeba jednak pamiętać, że Innogy GO to już czwarta firma car sharingowa w stolicy. Jest jeszcze Panek, 4Mobility i Traficar. Ciężko wyczuć ilu z tych 13 tys. posiadaczy aplikacji Innogy GO! to naprawdę nowi, a ilu to tacy, co już dawno z tej opcji korzystali i chcieli przyjrzeć się nowince.

Czym kusi Innogy GO!

Czym Innogy chce przyciągnąć do korzystania z usługi Innogy GO!? W oczy rzucają się wspomniane pojazdy marki BMW w charakterystycznych barwach. Mają dużą moc i są strasznie szybkie, jednocześnie przy swoich gabarytach można się nimi wcisnąć nawet w najmniejsze miejsce do parkowania. 2 to ekologia. Przedstawiciele Innogy zapewniają, że do ich zasilania kupują energię pochodzącą ze źródeł odnawialnych.

Firma rozbudowała w Warszawie sieć ładowarek, w tym niektóre kierowane są tylko do posiadaczy aut z Innogy GO!. Obecnie jest to 40 standardowych ładowarek i 30 tzw. super chargerów. Przedstawiciele firmy zapewniają, że specjalny zespół pracowników będzie również dbać o to, żeby wypożyczający miał w pełni naładowane auto.

Oddzielną sprawą jest nawet nie cena, a sama konstrukcja oferty. Wypożyczenie BMW i3 kosztuje 1,19 za minutę, a i3S 1,49 zł. Nie ma znanej u konkurencji dodatkowej opłaty za przejechane kilometry. Dostępne są pakiety dobowe za 239 i 299 zł, a pierwsze 15 minut jazdy po rejestracji kosztuje 1 grosz.

Pojazdy są ubezpieczone. Wypożyczający ponosi odpowiedzialność do 1 tys. zł., choć akurat wspomniany wcześniej wypadek był z winy drugiego kierowcy.

Ciężki początek, ale nie falstart

Kolejną zaletą oferty ma być to, że samochody elektryczne jeżdżąc po Warszawie mogą korzystać z buspasów, a parkowanie w płatnej strefie mają za darmo. Od razu pierwszego dnia internet zaczęło obiegać zdjęcie, że w płatnej strefie straż miejska założyła blokady kilku samochodom, w tym dwóm z Innogy GO!.

Sęk w tym, że każdy ktokolwiek znał to miejsce wiedział, że tam nie chodziło o płatną strefę parkowania, a w ogóle o jego zakaz. Tu nie miało znaczenia czy to elektryk, czy nie. Ale w social mediach na początku się Innogy dostało.

Pozostaje teraz pytanie czy Innogy GO! wykosi w Warszawie konkurencję. Sami przedstawiciele firmy są bardzo ostrożni w składaniu deklaracji, liczą po prostu na to, że usługa się przyjmie. Ale czy jest aż tylu potencjalnych klientów? Są przecież jeszcze skutery (Jeden Ślad i Blinkee), są rowery Veturilo. Póki co biało-zielone BMW na ulicach Warszawy rzucają się w oczy. Można nimi także wyjechać poza nią, ale trzeba pamiętać, że zasięg na jednym ładowaniu to 180 km, więc mowa raczej o aucie typowo miejskim.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Marcin KwaśniakSebastian Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sebastian
Gość
Sebastian

“Oddzielną sprawą jest nawet nie cena, a sama konstrukcja oferty. Wypożyczenie BMW i3 kosztuje 1,9 za minutę, a i3S 1,49 zł” >>> Chyba raczej “kosztuje 1,19 za minutę” uciekła jedna cyfra

Powiązane