Fakty i mity o elektromobilności

41 0
Choć trend elektromobilności nie zagościł jeszcze na dobre na polskich drogach, to wokół samej tematyki pojawiło się wiele mitów. W wielu źródłach znaleźć można mylne oraz sprzeczne informacje, które niestety zmieniać mogą postrzeganie e-mobilności przez różne grupy odbiorców przekazu. Jak pokazują dane zawarte w raporcie „Elektromobilność w Polsce 2019”, zatrudnieni w nich doradcy nie są niestety również wiarygodnym źródłem informacji dla potencjalnych nabywców, gdyż sami nie posiadają jeszcze odpowiedniej wiedzy w tym obszarze. Co jest zatem prawdą, a co mitem? I gdzie należy szukać rzetelnej wiedzy o faktycznej emisji CO, sposobach ładowania, zasięgach i żywotności baterii oraz przywilejach dla posiadaczy samochodów elektrycznych?

Fakty i mity

  1. Samochody elektryczne mają mały zasięg

Zasięg samochodu jest zależny od warunków atmosferycznych, urządzeń elektrycznych z jakich korzysta kierowca podczas jazdy, rodzaju ogumienia i ciśnienia w oponach, ale także zamkniętych szyb bocznych podczas jazdy, by auto nie generowało dodatkowego oporu powietrza, zwiększającego zużycie energii. To ile kilometrów da się przejechać na jednym ładowaniu zależy w dużej mierze od zachowań kierowcy. Nowe generacje akumulatorów oferują coraz większe zasięgi, dając możliwość przejechania nawet 400-600 kilometrów na jednym ładowaniu. Biorąc pod uwagę, że średni przebieg większości użytkowników aut poruszających się w miastach to 50-60 km dziennie, przy bardziej pojemnych akumulatorach jedno ładowanie może wystarczyć nawet na cały tydzień takiej jazdy. Takie zasięgi są osiągane w każdym aucie elektrycznym nawet zimą. Jeśli natomiast posiadacz elektryka chce się wybrać w długą podróż to również jest to możliwe i wymaga jedynie zaplanowania drogi z uwzględnieniem punktów szybkiego ładowania, zaś czas postoju można wykorzystać na odpoczynek.

  1. Aktualnie jest zbyt mało możliwość ładowania baterii

Posiadacze samochodów elektrycznych mają kilka różnych opcji ładowania baterii w swoich pojazdach. Jest to możliwe przy użyciu:

  • gniazdka w domu – opcja ta nie jest zalecana przez producentów ze względu na brak dostosowania niektórych instalacji do długiego ładowania przy dużym obciążeniu;
  • domowej ładowarki naściennej (wallbox) – ładowarki naścienne o mocy od 2,3 do 11 kW (rzadziej 22 kW) są najlepszą opcją, jeśli chodzi o ładowanie w domu;
  • stacji publicznej (często darmowe) – aktualnie powszechnie stosuje się stacje ładowania o mocy od 11 do 22 kW. Posiadają one złącza typu 2, z prądem zmiennym (AC). Aby przekształcić prąd zmienny (AC) z głównego zasilania na prąd stały (DC) potrzebny do zasilenia akumulatorów, samochody elektryczne są wyposażone w odpowiednie ładowarki;
  • super szybkie ładowarki na prąd stały – ładowanie przy użyciu DC (prądu stałego) to najszybsza opcja ładowania pojazdu z napędem elektrycznym (BEV). Tego typu rozwiązania pozwalają na pełne naładowanie baterii nawet w ciągu godziny.

Jak wynika z danych zawartych w „Liczniku elektromobilności”, już pod koniec grudnia ubiegłego roku liczba ogólnodostępnych ładowarek przekroczyła 1000 sztuk, i rośnie z każdym miesiącem. W Europie w latach 2014–2018 łączna liczba punktów ładowania wzrosła ponad trzykrotnie, z ok. 41 000 do 149 000. Prawo wymusza albo będzie wymuszało (w zależności od kraju) konieczność budowania ładowarek na każdym parkingu np. tych znajdujących się przy supermarketach. Podobne regulacje mają również obowiązywać w Polsce.

  1. Ładowanie baterii trwa bardzo długo

Ze względu na możliwość ładowania samochodu zarówno w domu jak i w pracy sam czas ładowania nie jest aż tak istotny. To co jednak zmienia posiadanie samochodu elektrycznego to sposób codziennego użytkowania i rutynowe działania kierowców. Należy inaczej podchodzić do planowania jego ładowania. Większość użytkowników elektryków w ramach codziennego użytkowania nie potrzebuje nawet pełnego zasięgu. Samochód może ładować się tak długo jak trzeba podczas pobytu w domu lub na publicznych stacjach w godzinach pracy. Dzięki stale rozwijającej się infrastrukturze do szybkiego ładowania pojazdy elektryczne będzie można naładować do 80% w ciągu 45 minut. Producenci elektryków stale pracują nad skróceniem czasu niezbędnego do pełnego naładowania akumulatorów, ich pojemnością i skutecznym utrzymywaniem energii.

  1. Samochody elektryczne są bardzo drogie i jest mało dostępnych modeli

Samochody elektryczne są statystycznie droższe niż spalinowe, ze względu na koszt opracowania i wdrożenia nowej technologii do produkcji oraz koszt akumulatorów. Jednak ich ceny systematycznie spadają, a potencjalni nabywcy mogą skorzystać z rządowych dopłat, które zmniejszają cenę zakupu. To co powinno przekonać potencjalnych nabywców do większego wydatku początkowego to niższe koszty użytkowania – ceny prądu, mniej potencjalnych napraw, mniej wydatków eksploatacyjnych np. brak wymian oleju. Do tego należy dodać jeszcze szereg innych korzyści jak np. bezpłatne parkowanie w miastach lub korzystanie z buspasów.

  1. Samochody elektryczne są niebezpieczne zarówno dla użytkowników jak i dla pieszych

Wszystkie samochody elektryczne muszą spełniać takie same standardy bezpieczeństwa jak samochody z silnikami spalinowym. Komory baterii są specjalnie zabezpieczane na wypadek uderzenia, przewody oplatane są specjalnymi zabezpieczeniami np. kevlarowymi, aby uniknąć przetarcia, akumulatory są odłączane automatycznie w razie wypadku lub przebicia prądu. Każde auto elektryczne, przed dopuszczeniem do sprzedaży, przechodzi proces homologacji i wszystkie testy zderzeniowe identycznie jak modele aut spalinowych. Dodatkowo użytkownicy nie muszą się martwić o styczność elementów elektrycznych z wodą. Zarówno silnik, jak i przewody oraz gniazdka ładowania, wykonane są tak, by radziły sobie z czynnikami zewnętrznymi, w tym szczególnie z wilgocią.

W obszarze troski o bezpieczeństwo pieszych samochody elektryczne są wyposażone w specjalny system generowania dźwięku przy niskich prędkościach jazdy, aby ostrzegać pieszych o nadjeżdżającym pojeździe.

  1. Samochody elektryczne są pozornie 0-emisyjne, a zużyte akumulatory zatruwają środowisko

Faktem jest, że produkcja akumulatorów związana jest ze szkodliwą emisją gazów np. CO₂, jednak dzięki zero-emisyjności w trakcie użytkowania samochodu elektrycznego bilans CO₂ związany z produkcją wyrównuje się, gdyż auto jeżdżące na baterie nie emituje żadnych szkodliwych substancji. Problem stanowić jednak może sposób pozyskiwania energii wykorzystywanej do ładowania baterii. Część krajów do jej produkcji nadal wykorzystuje węgiel, co znacząco wpływa na emisję szkodliwych gazów, a co za tym idzie na środowisko. Inne korzystają już z czystych źródeł jej pozyskiwania, co faktycznie wpływa na 0-emisyjność elektryków.

Często podnoszone są również głosy mówiące o niebezpieczeństwie związanym ze składowaniem zużytych akumulatorów. W rzeczywistości akumulator z samochodu elektrycznego podlega recyclingowi nawet w 97%, co również obala kolejny mit.

Doradca handlowy lub serwisowy źródłem rzetelnej wiedzy o elektromobilności?

Jak wynika z danych zawartych w raporcie „Elektromobilność w Polsce 2019”, doradcy mają bardzo zróżnicowany poziom wiadomości dotyczących e-mobilności, a większość z nich jeszcze nie uczestniczyła w programach rozwojowych podnoszących ich wiedzę w tym obszarze. Zaledwie niespełna 41% doradców sprzedaży zna kryteria przemawiające za zakupem auta elektrycznego, a niemal 39% może podzielić się informacjami, dotyczącymi zachęt finansowych dla nabywców elektryków. Niemal 52% może poinformować potencjalnych klientów o ekonomicznych aspektach użytkowania samochodów elektrycznych, a ponad 57% byłoby w stanie doradzić nabywcy jak miałby się zachować w przypadku rozładowania baterii lub awarii. Trochę ponad 31% sprzedawców może podzielić się wiedzą na temat regionalnej infrastruktury niezbędnej do ładowania baterii, a ponad 46% zna przywileje, jakie przysługują obecnie posiadaczom i użytkownikom elektryków.

Doradcy serwisowi również nie są obecnie najbardziej rzetelnym źródłem wiedzy dotyczącym elektromobilności. Niespełna 28% może powiedzieć wiele na temat technicznych aspektów użytkowania i awaryjności samochodów elektrycznych. 63% doradców posiada informacje dotyczące ekonomicznych aspektów serwisowania pojazdów napędzanych energią. Dla ponad 57% temat gwarancji, dotyczącej baterii w autach elektrycznych, nadal jest tajemnicą, a zagadnienia związane z ich żywotnością są nieznane ponad 61% doradców.

Niemal 54% może podzielić się natomiast wiedzą dotyczącą zasad prawidłowej eksploatacji elektryków. 41% posiada informacje na temat ładowania baterii, a ponad 57% na temat sposobów, w jakie można to robić. Ponad 42% może udzielić informacji na temat zużycia energii przez elektryki w różnych porach roku, a 48% wytłumaczy również co należy zrobić w przypadku awarii lub rozładowania. Ponad 57% nie wiedziałoby natomiast jak wyglądają kwestie bezpieczeństwa w przypadku użytkowania pojazdów elektrycznych. 48% nie posiada również wiedzy na temat sieci punktów naprawy elektryków danej marki.

Treść pełnego raportu „Elektromobilność w Polsce 2019” dostępna jest na stronie: nowemotywacje.pl/elektromobilnosc-w-polsce

Related Post

Relaks przed telewizorem

Posted by - 10 sierpnia 2021 0
15 sierpnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Relaksu. Jak pokazują badania zlecone przez TP Vision, znaczna część Polaków lubi zrelaksować się, oglądając…

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *