Honor 20 Pro – recenzja

MobilityNewsAutor:
Światowa marka smartfonów HONOR, 22 maja w Londynie, oficjalnie zaprezentowała swoje najnowsze smartfony: HONOR 20 LITE, HONOR 20 oraz HONOR 20 PRO. Na najmocniejszego z rodziny – Honor 20 PRO – z racji zawirowań związanych z obostrzeniami nałożonymi przez USA – musieliśmy chwilę poczekać. Ale doczekaliśmy się i tak od 8.08.2019r. jest już dostępny w polskich sklepach. A jak telefon wypada w codziennym użytkowaniu? Zapraszam do recenzji.

Do zdecydowanych atutów modelu HONOR 20 PRO należą:

  • Poczwórny aparat (Główną rolę gra tu wspierany przez sztuczną inteligencję Sony IMX586 (48 Mpix). Towarzyszą mu aparaty: szerokokątny (16 Mpix), przeznaczony do ujęć makro (2 Mpix) oraz teleobiektyw (8 Mpix)),
  • Dynamiczny, holograficzny projekt obudowy (Dzięki wykorzystaniu potrójnej technologii 3D Mesh, osiągnięto wygląd urządzenia nieporównywalny z innymi modelami. Po złączeniu warstw szkła, koloru i głębi światło zostaje rozproszone przez miliony nanopryzmatów, które odbiją je w różnych kierunkach)
  • Procesor Kirin 980 7 nm wspierany sztuczną inteligencją.
  • Akumulator o pojemności 4000 mAh, zapewniający nieprzerwane użytkowanie przez cały dzień.
  • Pamięć wewnętrzna o pojemności aż 256 GB.
  • Technologia Turbo 3.0 – funkcja, która gwarantuje graczom bogatsze wrażenia wizualne i dotykowe.
  • System dźwiękowy Virtual 9.1, obsługujący większość przewodowych i bezprzewodowych słuchawek.

Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się testowany telefon, a pod nim znajdują się pozostałe akcesoria:

  • Zasilacz
  • Kabel USB typ C
  • Instrukcja szybkiego uruchomienia telefonu
  • Kabel USB C – mini Jack

 

 

Design Honor 20 Pro podobnie jak Honor 20 zachwyca kunsztem i jakością wykonania. Dzięki wykorzystaniu potrójnej technologii 3D Mesh, osiągnięto wygląd urządzenia nieporównywalny z innymi modelami. Po złączeniu warstw szkła, koloru i głębi światło zostaje rozproszone przez miliony nanopryzmatów, które odbiją je w różnych kierunkach. W Polsce możemy dostać telefon w 2 niesamowitych kolorach: czarno – fioletowy i niebiesko – zielony. Przyznacie, że taki wygląd plecków wygląda wręcz bajecznie.

Oczywiście wygląd to jedno, a funkcjonalność to drugie. Niestety taka obudowa szybko łapie odciski palców i kurz na łączeniach na pleckach czy wokół wystającego aparatu. W związku z tym telefon dosyć szybko wyląduje w futerale. Niestety w opakowaniu nie znajdziemy sylikonowych plecków więc nic nam nie zostaje jak udać się na zakupy.

Podobnie jak Honor 20, model ten wyposażony jest w ekran 6,26 cala (ekran IPS o rozdzielczości FHD 2340 x 1080 pikseli, 412 PPI) prawie bez ramek (~91,7 % screen-to-body ratio). W lewym górnym rogu ekranu osadzono maleńki aparat o średnicy 4,5 mm. Podobnie jak w starszym bracie Honor View 20. Na pierwszy rzut oka dziurka taka może wydawać się mało ergonomiczna, jednakże przy codziennym użytkowaniu kompletnie przestaje ona przeszkadzać. Czy taka czarka kropka się podoba czy nie, to już oczywiście kwestia gustu. Niemniej nic nie stoi na przeszkodzie, aby górną część ekranu zakryć czarnym paskiem. Warto tutaj zwrócić uwagę na to, że pomimo włączenia czarnego paska, to nie tracimy na powierzchni użytkowej ekranu. Nadal ikonki informacyjne będą na swoim miejscu.

Sam ekran w telefonie jest czytelny, krawędzie czcionek są ostre, a gołym okiem nie dostrzeżemy na nim poszczególnych punktów świetlnych. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfona podczas przeglądania ulubionych stron internetowych, czy też czytania książek elektronicznych. Ponadto odznacza się świetnym nasyceniem barw i dużym kontrastem. Bardzo praktycznym rozwiązaniem jest także tryb ochrony oczu oraz możliwość dostosowywania jasności ekranu do otoczenia.

Kąty widzenia, zważywszy na technologię IPS w jakiej został wykonany, są bardzo szerokie. Ponadto jego jasność nawet w słońcu pozwala na swobodne korzystanie z urządzenia.

 

 

Wymiary Honor 20 Pro to: 154,60 mm (D) × 73,97mm (S) × 8,44 mm (G), a waga: 118 g. Jest minimalnie większy i cięższy niż Honor 20, którego wymiary to: 7,87 mm x 73,97 mm x 154,25 mm, a waga: 174 g. Wszystko jest świetnie spasowane, nie usłyszymy żadnych trzasków. Co więcej boczne krawędzie wykończono metalową, lekko zaokrągloną, ramką, która raz, że dodaje mu elegancji, to do tego sprawia, że telefon idealnie wpasowuje się w dłoń. Jedyne do czego można się przyczepić, to łączenie ramek z pleckami, które posiada minimalną przestrzeń, w której zbiera się kurz, który niestety ciężko wyjąć. Poza tym chwyt jest pewny, a telefon nie wyślizguje się z dłoni. Na bocznych krawędziach znajdziemy również odpowiednio:

  • Na dolnej krawędzi:
    • Mikrofon
    • Gniazdo USB typu C
    • Głośnik
  • Na lewej krawędzi:
    • Szufladkę na kartę SIM (Dual SIM: Nano-SIM + Nano-SIM) – otwiera się ją pomocą dołączonego sztyftu, w ostateczności możemy zastąpić go np. spinaczem.
  • Na prawej krawędzi:
    • Przyciski głośności
    • Przycisk włącz/wyłącz z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych
  • Na górnej krawędzi:
    • Nadajnik podczerwieni

Niestety nie znajdziemy tutaj oddzielnego gniazda słuchawkowego 3,5 mm oraz miejsca na dodatkową kartę pamięci. Producent nie zostawia nas tutaj jednak bez niczego. W opakowaniu znajdziemy przejściówkę USB C – mini Jack, a ilość pamięci wewnętrznej (256 GB) w pełni rekompensuje brak gniazda na microSD.

 

Podobnie jak w Honor 20 – w Honor 20 PRO – producent informuje, że telefon zapewnia wyjątkowe doznania dźwiękowe dzięki Virtual 9.1, funkcji wzmocnionej przez Histen 6.0. Zaawansowanymi efektami dźwiękowymi można się cieszyć korzystając zarówno ze słuchawek przewodowych jak i bezprzewodowych.  Dodatkowo w Honor 20 PRO mamy dostępną funkcję redukcji hałasu, która pozwala nam słuchać ulubionych utworów nawet w trudnych warunkach. A jak wypada to w rzeczywistości? Rzeczywiście z telefonu wydobywa się przyzwoita i wystarczająco głośna muzyka. Raczej zakwalifikowałabym ją do klasy średniej, co oznacza, że nie jest to więc wymarzony sprzęt DJ-a czy osób oglądających namiętnie filmy. Niemniej całkowicie wystarczy przy codziennym użytkowaniu.

Sam czytnik linii papilarnych, również w przypadku Honora 20 Pro, wypada idealnie pod kciukiem (w przycisku ON/OFF) i działa bardzo dobrze. Odblokowanie jest naprawdę szybkie i niezawodne. Jedyne co może się przydarzyć przy takim rozwiązaniu to np. przypadkowe odblokowanie telefonu przy chowaniu go do kieszeni. Pod tym względem czytnik w ekranie jest bezpieczniejszy. Dlaczego tutaj nie znajdziemy rozwiązania z czytnikiem w ekranie? A mianowicie dlatego, że telefon nie został wyposażony w ekran AMOLED, a szkoda.

Telefon został pozbawiony standardowego przycisku z touchpadem, podobnie jak już znajdziemy w wielu telefonach od konkurencji. I podobnie jak w konkurencyjnych modelach możemy włączyć obsługę gestami, które wręcz uzależniają i znacząco polepszają komfort użytkowania telefonu. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami czy wiszący przycisk. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.

Dobra wiadomość dla fanów diody LED – Honor 20 posiada małą diodę schowaną za głośnikiem służącym do rozmów. Dioda LED informuje nas od oczekujących powiadomieniach czy stanie naładowania baterii.

 

 

Co do jakości prowadzonych rozmów, również nie można mieć zastrzeżeń. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy słyszeli się doskonale. Na pochwałę zasługuje, to że do momentu ustawienia maksymalnej głośności nie pojawiają się znaczne zniekształcenia głosu rozmówcy. Podczas testu nie zdarzyło się, by jakość połączeń uniemożliwiła zrozumienie drugiej osoby. Nie wystąpiły także problemy z zasięgiem sieci komórkowych w miejscach, w których nie powinno to się zdarzyć.

Smartfon HONOR 20 Pro (Podobnie jak Honor 20) to nie tylko zachwycająca budowa, ale również mocne podzespoły, które znamy już chociażby z poprzednika HONOR View 20, Huawei Mate 20 Pro czy Huawei P30 Pro. Sercem telefonu jest 8-rdzeniowy procesor HiSilicon Kirin 980 CPU (2 x Cortex-A76 2,6 GHz, 2 x Cortex-A76 1,92 GHz, 4 x Cortex-A55 1,8 GHz). Jest to pierwszy na świecie komercyjny procesor produkowany w najnowocześniejszym 7-nanometrowym procesie litograficznym. W porównaniu do 10-nanometrowego, 7-nanometrowy proces technologiczny pozwolił na zwiększenie wydajności o 20% i podniesienie efektywności energetycznej aż o 40%. Kirin 980 jest pierwszym procesorem opartym na rdzeniach Cortex-A76, które są o 75% wydajniejsze i o 58% bardziej efektywne energetycznie w porównaniu do poprzedniej generacji chipów. System Kirin CPU wykorzystuje inteligentny mechanizm Flex-scheduling, który tworzy 3-stopniową architekturę efektywności energetycznej, składającą się z dwóch super dużych rdzeni Cortex-A76, dwóch dużych Cortex-A76 i czterech małych rdzeni Cortex-A55. Takie rozwiązanie pozwala na szybsze uruchomienie aplikacji, lepszą wielozadaniowość i ogólną poprawę płynności działania urządzenia. Kirin 980 wspierany jest przez procesor graficzny Mali-G76, który zapewnia wzrost wydajności o 46%. Dzięki temu nawet najbardziej zaawansowane aplikacje działają płynnie i szybko. Smartfon zarządzany jest przez system Android w wersji 9 Pie oraz nakładkę MagicUI 2.1.0.

Ponadto HONOR 20 Pro (podobnie jak Honor 20) jest wyposażony w technologię GPU Turbo 3.0, zapewniającą wyższą jakość obrazu i szybszą reakcję na dotyk, co jest niezwykle ważnym elementem dla smartfonowych fanów gier.

Jak widać mamy tu do czynienia z mocnymi podzespołami, które nie tylko sprawdzają się na co dzień, ale są wystarczające do zapewnienia płynnej pracy urządzenia, nawet podczas wymagających zadań i wielu programach działających w tle. W benchmarku AnTuTu telefon uzyskał ponad 288649 punktów (Honor 20 osiągnął podobny wynik: 282130 punktów). Jedyne do czego mogę tutaj przyczepić, to niestety przy bardzo dużym obciążeniu telefon ten również bardzo się grzeje. Szczególnie w ciepłe dni podczas intensywnego wykonywania zdjęć.

Dla porządku dodamy, że smartfon wyposażono oczywiście w takie rozwiązania jak obsługa:

  • 4G LTE TDD: B38/B40/B41(2545–2655 MHz)
  • 4G LTE FDD: B1/B2/B3/B4/B5/
  • B7/B8/B18/B19/B20/B26/B28
  • 3G WCDMA: B1/B2/B4/B5/B6/B8/B19
  • 2G GSM: B2/B3/B5/B8
  • Wi-Fi 2,4 GHz: 802.11 b/g/n, MIMO
  • Wi-Fi 5 GHz: 802.11 a/n/ac
  • Bluetooth BT5.0
  • USB 2.0

Nie zabrakło także GPS z obsługą dwóch częstotliwości, QZSS i Galileo.

 

 

HONOR 20 PRO podobnie jak Honor 20 wyposażono potrójną antenę Wi-Fi z modułem sztucznej inteligencji zapobiegającym osłabieniu sygnału w smartfonie trzymanym w rękach. Podczas korzystania z Wi-Fi nie doświadczyłam problemów z szybkością jak i stabilnością połączenia. Działaniu Bluetooth także nie mogę nic zarzucić.

HONOR 20 PRO wyposażono w technologię doboru satelitów GPS ze sztuczną inteligencją oraz GPS, pracujący na dwóch częstotliwościach. GPS jest dobry, bezproblematyczny, pozwala na wygodne korzystnie z niego jako nawigacji samochodowej czy też pieszej.

Honor 20 PRO wyposażono w nieco większa baterię niż w Hornor 20 (3650 mAh) – czyli 4000 mAh, która bez problemu starcza na cały dzień intensywnej pracy. Przy teście z PC Mark bateria ze 100% do 20% rozładowała się po ponad 16h. To bardzo dobry wynik, gdyż w momencie jak smartfon trafi do osoby, która prowadzi pojedyncze rozmowy czy sporadyczne korzysta z Internetu i wykonuje niewielkie ilości zdjęć, to telefon spokojnie wystarczy na 2, a nawet 3 dni użytkowania. Jeżeli jednak smartfon rozładuje nam się dużo szybciej, to równie szybko możemy go naładować, gdyż producent dostarcza w opakowaniu szybką ładowarkę HONOR SuperCharge 22,5 W. W około pół godziny możemy naładować telefon do 50%.

Telefon, podobnie jak Honor 20, został wyposażony w system Android 9 Pie z nakładką MagicUI 2.1., który moim zdaniem jest całkiem dobrze zoptymalizowany. Działa całkiem płynnie. Nie zauważyłam innych problemów. Aplikacje i gry otwierają się szybko.

W Honor 20 PRO, podobnie jak w Honor 20, również znajdziemy aż cztery aparaty, ale z nieco zmienioną konfiguracją i nieco bardziej wystające ponad obudowę. Główną rolę gra tu Sony IMX586 (48 MPix, f/1.4 – w Honor 20 – f/1.8) wspierany przez sztuczną inteligencję. Towarzyszą mu aparaty: szerokokątny (16 MPix, f/2.2) oraz teleobiektyw (8 MPix) z 3-krotnym bezstratnym zbliżeniem optycznym, 5-krotnym zoomem hybrydowym i 30-krotnym zoom cyfrowym oraz do ujęć makro (2 MPix). Honor 20 natomiast w miejscu teleobiektywu posiadał aparat do efektów rozmytego tła (2 MPix). HONOR 20 PRO, podobnie jak Honor 20, jest też wyposażony w tryb nocny, który pozwala uchwycić wyjątkowe kadry z najdrobniejszymi detalami – nawet w słabo oświetlonych miejscach oraz w przednią kamerę – 32.0 Mpix (f/2.0).

 

 

Co więcej HONOR 20 Pro uzyskał bardzo dobry wynik testu DxOMark w wysokości 111 punktów i tym samym trafił na drugie miejsce w rankingu. Tracąc zaledwie jeden punkt do urządzenia znajdującego się obecnie na szczycie tabeli, HONOR 20 Pro zapewnia świetną jakość w większości przetestowanych kategorii.

DxOMark ocenia jakość obrazu smartfonów, obiektywów i aparatów fotograficznych. Rezultat rygorystycznego testu DxOMark przekłada się na jakość – im wyższy wynik, tym lepsza jakość obrazu.

HONOR 20 Pro osiągnął najlepszy wynik w kategorii ekspozycja. Uzyskał opinię modelu sprawdzającego się dobrze we wszystkich warunkach oświetleniowych, rejestrując dokładne ekspozycje docelowe w pomiarach laboratoryjnych. W naturalnych scenach testowych zdjęcia są wyraźne i dokładne, a zakres tonalny jest szeroki. W bardzo trudnych warunkach HONOR 20 Pro był jednym z najlepszych testowanych urządzeń.

Testerzy DxOMark podkreślają, że szerokokątny obiektyw z przesłoną f/1.4 w głównym aparacie zapewnia również bardzo dobre naświetlenie w słabych warunkach.

System autofocusa HONOR 20 Pro również wyróżnia się wśród najlepszych modeli. Jest dokładny we wszystkich warunkach oświetleniowych, a testerzy nie zaobserwowali żadnych defektów w ostrości w testach laboratoryjnych i zewnętrznych.

Zoom to kolejny wyróżnik HONOR 20 Pro zapewniający dbałość o każdy drobny szczegół. Taką wydajność zoomu osiąga również urządzenie numer jeden – Huawei P30 Pro.

HONOR 20 Pro posiada bardzo dobry system flash i zapewnia najwyższy rezultat w tej kategorii obok Huawei P30 Pro. Wyniki były bardzo dobre zarówno w przypadku lampy błyskowej, jak i bez niej. Występują niewielkie różnice w kolorystyce, a zdjęcie wykonane tylko z lampą błyskową ma dość neutralny balans bieli i odpowiednio nasycone odcienie skóry.

HONOR 20 Pro zdobywa również sporo punktów za możliwości wideo. Testerzy szczególnie chwalą renderowanie kolorów, które wytwarza jasne i żywe barwy zarówno w jasnym świetle, jak i w typowych warunkach wewnątrz pomieszczeń.

 

 

Stabilizacja to siła tego modelu: jest bardzo skuteczna i przeciwdziała rozmyciu zdjęć w przypadku poruszenia smartfonem. HONOR 20 Pro to model będący w czołówce rankingu DxOMark. Aparaty szerokokątny i makro stanowią wartość dodaną dla wielu mobilnych fotografów. Tyle z parametrów, a jak wygląda to w rzeczywistości?

Jako stały użytkownik flagowca Huawei P30 Pro dawno nie miałam w rękach telefonu, który by mnie zachwycił pod kątem wykonanych zdjęć. Owszem telefony konkurencyjne robią ładne zdjęcia, ale brakowało mi tego czegoś, co sprawiłoby, że powiem WOW. Do czasu, gdy wzięłam w ręce Honora 20 Pro i poszłam na swój pierwszy spacer. A na nim wykonałam takie oto fotki:

 

 

I to właśnie one sprawiły, że powiedziałam WOW!. Po prostu zdjęcia wykonane tym aparatem są bardzo wyraźne, a wszystkie szczegóły zostają pięknie uchwycone. Jedyne do czego mogę się przyczepić to do trybu makro. Owszem udaje się wykonać niezłe fotki, ale mamy tutaj zaledwie 2 MPix, co sprawia, że takie zdjęcie już za bardzo nie wydrukujemy (rozdzielczość zaledwie 1600×1200), a jedynie zachwycimy znajomych na mediach społecznościowych. Ponad to tryb makro czasami tracił ostrość. Musiałam wykonać z kilka zdjęć zanim byłam z niego wystarczająco zadowolona. Myślę, że tutaj warto popracować nad tym i producent zadba o odpowiednią poprawkę w przyszłości.

Na uwagę zasługuje również ZOOM, który pozwala na 3 krotne powiększenie optyczne. Również tutaj wykonane zdjęcia są wyraźne i szczegółowe. Nie zauważyłam również problemu z łapaniem ostrości czy przełączaniem się pomiędzy zoomem optycznym, a cyfrowym, a co nieraz zdarzało mi się w Huawei P30 Pro. A oto przykładowe zdjęcie z powiększenia x3:

Kolejny aspekt fotografii mobilnej, to szeroki kąt. Jeszcze do niedawna była, to rzadkość i tylko najlepsze telefony otrzymywały taki obiektyw. Teraz jest już spotykany w wielu modelach i co więcej jest również bardzo często używany. Honor 20 Pro również go posiada, a co więcej zdjęcia wykonane w tym trybie nie odbiegają od topowych modeli. Krótko mówiąc szeroki kąt wypada rewelacyjnie. No może czasami zdarzało się, że kolory były nieco bladsze, ale w ostatecznym rozrachunku jest nieźle. Zresztą zobaczcie sami:

I na koniec zdjęcia w trybie nocnym, które również zachwycają. Zresztą zobaczcie sami:

 

 

Poza bardzo dobrej jakości zdjęciami możemy również wykonać świetne filmy w rozdzielczości 4K. Podobnie jak w Honor 20, Honor View 20, Huawei P30 Pro czy Mate 20 Pro, znajdziemy tutaj jedną z ciekawszych funkcji: nagrywanie filmów w trybie KOLORY AI, która pozwala na rozpoznawanie osób i nagranie ich w kolorach na czarno białym tle. Przyznam, że ta opcja przypadła mi bardzo do gustu. Owszem zdarza się, że czasami telefon gubił kolor przy nagrywaniu, ale występowało to najczęściej przy intensywnej i szybkiej zmianie światła.

Tutaj warto jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że obiektywy są mocno wystające, co sprawia, że niemalże konieczne jest założenie na niego przynajmniej plecków. Jest to też miejsce, które bardzo zbiera wszelkiego rodzaju bród i kurz, co po dłuższym czasie niestety nie jest zbyt eleganckie. Cały czas wymaga wycierania.

Na swoją uwagę zasługuje również funkcja, która pozwala na rozpoznawanie przedmioty, takie jak owoce leżące na stole (Znana już z modelu Honor 20, Honor View 20, Huawei Mate 20 Pro czy P30 Pro). Po chwili może poinformować, ile poszczególne z nich zawierają kalorii czy wyszukać je w sklepach. Przyznam, że funkcja ta jest bardzo ciekawa i ma potencjał, ale nie zawsze działa idealnie. Czasami rozpoznany obiekt nie był tym, który leżał na stole…

Diana Kisiała, TECHNOSsenior

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane

Znikająca ABC Data

Opublikowane przez - 25 czerwca 2019 0
Fuzje i przejęcia to nie jest prosta sprawa. Ale to miało być szybkie i łatwe. W końcu w akcjonariacie był…