Jak walczyć z karuzelami VAT i nie niszczyć uczciwych firm?

MobilityNewsAutor:
Branża elektroniki należy do tych, w których oszuści wyłudzający VAT wykazują szczególną aktywność. Nie dziwi więc, że jej przedstawiciele znaleźli się pod lupą urzędów skarbowych. W niektórych jednak przypadkach kontrolerzy wykazali nieuzasadnioną gorliwość, co potwierdzają sądy. Jak firmy mogą się przed tym bronić? Jak państwo powinno zabiegać, by do takich nadużyć nie dochodziło?

Karuzela podatkowe, czyli tworzenie przez kilka lub kilkanaście podmiotów łańcucha z pozoru legalnych transakcji handlowych, których prawdziwym celem jest wyłudzenie zwrotu podatku VAT, to temat, który nie schodzi z czołówek mediów od kilkunastu miesięcy.

Niewiele wskazuje też, że to się szybko zmieni, wszak w lipcu 2018 r. powołana została w Sejmie komisja ds. VAT, która zajęła się problemem ściągalności podatku w latach 2007-2015. Szacuje się, że luka VAT w tym okresie wyniosła w sumie co najmniej 250 mld zł. Komisja ustala, jak doszło do uszczuplenia potencjalnych wpływów do państwowej kasy.

Wyłudzenie VAT – problem całej UE

Staraniom rządu o uszczelnienie ściągalności podatku od wartości dodanej (VAT), trudno się dziwić, bo to najważniejsza danina, jaka trafia do budżetu państwa. W 2017 r. dochody budżetowe w Polsce wyniosły około 350 mld zł. 315 mld złotych stanowiły dochody podatkowe, w tym ok. 157 mld złotych to dochody z tytułu VAT.

Tak zwana luka VAT, czyli różnica między oczekiwanymi dochodami z tego podatku a kwotą faktycznie pobraną, to problem nie tylko naszego kraju. Komisja Europejska wyliczyła, że kraje Unii Europejskiej w 2016 r. straciły prawie 150 mld euro dochodów z tytułu podatku VAT. I choć sytuacja poprawia się, to kraje członkowskie nadal tracą ogromne sumy z tego tytułu.

Taką działalnością zajmują się często dobrze zorganizowane grupy przestępcze działające w całej UE. Kontrolowane przez nich firmy mogą kupować towary w innym kraju – bez VAT – i sprzedawać je we własnym kraju wraz z VAT-em. Z zasady nie przekazują podatku administracji skarbowej, a następnie często likwidują działalność. Pozorując transakcje, karuzele podatkowe mogą też wyłudzać zwrot podatku VAT.

– Państwa członkowskie poprawiły ściągalność podatku VAT w całej UE. Należy to uznać i pochwalić. Nie do przyjęcia pozostaje jednak kwota 150 mld euro rocznie, którą tracą budżety krajowe, w szczególności w sytuacji, gdy 50 mld euro z tej sumy trafia do kieszeni przestępców, oszustów, a prawdopodobnie nawet terrorystów. Znaczna poprawa nastąpi dopiero po przyjęciu reformy systemu VAT, którą zaproponowaliśmy rok temu. Wzywam państwa członkowskie do podjęcia dalszych prac nad docelowym systemem VAT przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku – powiedział we wrześniu 2018 r. Pierre Moscovici, unijny komisarz ds. gospodarczych i finansowych, podatków i ceł. Wyniki poszczególnych państw członkowskich nadal znacząco się od siebie różnią. Luka w podatku VAT zmniejszyła się w 22 państwach członkowskich, przy czym największe sukcesy na tym polu odnoszą Bułgaria, Łotwa, Cypr i Holandia. W każdym z tych państw straty z tytułu VAT zmniejszyły się o ponad 5 punktów procentowych. Jednak w sześciu państwach członkowskich odnotowano wzrost luki w podatku VAT – w Rumunii, Finlandii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Estonii i Francji.

Jeden z pomysłów KE na walkę z karuzelami VAT zakładał, że transakcja będzie nadal opodatkowana według stawek państwa przeznaczenia, jednak podatek będzie pobierany przez kraj, z którego wysyłany jest towar. Następnie ten podatek ma być przekazywany do kraju, w którym towar został kupiony. System ma się opierać na zaufaniu między państwami. Proponowane, by takie rozwiązanie miałoby wejść w życie w 2022 roku. KE szacuje, że dzięki niej transgraniczne oszustwa podatkowe zostaną zmniejszone o 80 proc. Komisja chce uruchomić internetowy portal dla firm handlowych B2B, na którym będą mogły ustalać wartość podatku VAT dla swoich transakcji, bo jak wiadomo stawki podatku VAT różnią się w zależności od kraju.

W Polsce prokuratorzy dostali jakiś czas temu zalecenie, jak prowadzić sprawy dotyczące wyłudzania podatku VAT. Mają działać szybko, sprawnie i bezkompromisowo. Kary bezwzględnego więzienia, zabezpieczenie i konfiskata majątku, przepadek przedsiębiorstwa. Te środki, zgodnie z wytycznymi wydanymi przez Prokuratora Generalnego, mają stosować prokuratorzy wobec oszustów wyłudzających podatek VAT. Postępowania wobec podejrzanych o tego typu przestępstwa zaczęli prowadzić wyspecjalizowani prokuratorzy, w których kompetencjach leży zarządzenie sprawdzania e-maili, wydanie decyzji o nagrywaniu rozmów telefonicznych, nakazanie zaprzestania prowadzenia działalności gospodarczej, wstrzymanie transakcji lub zablokowanie konta bankowego. Do zadań prokuratorów należy ustalenie, kto jest organizatorem danego oszustwa i jak najszybsze przedstawienie im zarzutów.

karuzela VAT
Dochody budżetu państwa z VAT

Jak się kręcą karuzele VAT?

O efektach takich działań regularnie informują ABW czy CBA. I tak np. w grudniu 2018 r. na grupę wyłudzenia VAT-u z wykorzystaniem mechanizmu „karuzeli VAT-owskiej” i „znikającego handlowca” wpadła Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wraz z olsztyńskim oddziałem ABW.

Zdaniem służb, działalność czwórki podejrzanych polegała na szybkiej sprzedaży towaru, jakim była różnego rodzaju elektronika, którym operują spółki w ustalonym z góry łańcuchu transakcyjnym. Członkowie grupy, w wyniku przestępczej działalności polegającej na pozornych transakcjach zakupu sprzętu elektronicznego, wprowadzali w błąd pracowników Urzędów Skarbowych. Jak wynika z materiału zebranego przez śledczych, grupa w okresie od lipca 2011 roku do kwietnia 2013 roku miała wyłudzić od Skarbu Państwa ponad 49 mln złotych. Akt oskarżenia dotyczy 4 osób. Zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą przedstawiono obywatelowi brytyjskiemu 42-letniemu Prakashowi V., któremu zarzucono też wyłudzenie podatku VAT na łączną kwotę ponad 49 mln złotych. Wszystkim oskarżonym w tej sprawie grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Co charakterystyczne dla tego typu informacji, to fakt, że w tego typu wyłudzenia często występuje właśnie sprzęt elektroniczny. To dlatego, że produkty, na których stosunkowa łatwo było wyłudzać VAT, były te niewielkie gabarytowo, ale wartościowe, a te kryteria spełniają np. smartfony czy laptopy. Częścią łańcucha transakcji karuzelowych są często tzw. firmy słupy, zwane też „znikającymi podatnikami”, czyli podmioty, które po dokonaniu szeregu operacji ulegają likwidacji. Obrót środkami finansowymi nie ma zazwyczaj odzwierciedlenia w rzeczywistym obrocie towarami, na co wskazuje np. skala i częstotliwość transferów na rachunkach podmiotów, które często wcześniej nie prowadziły żadnej działalności bądź z pewnych powodów uprzednio ją zakończyły. Jak potem często pokazują kontrole takie firmy nie posiadają też zazwyczaj stosownego do skali prowadzonej działalności zaplecza magazynowego, a także nie zatrudniają pracowników. W wyłudzeniach VAT uczestniczą często podmioty nawet z kilku bądź kilkunastu państw. Towary nabyte od zagranicznych kontrahentów, po ich odsprzedaży kolejnym polskim podmiotom, ponownie trafiają do tych samych krajów unijnych, a często do tych samych podmiotów, co wprawdzie nie znajduje uzasadnienia ekonomicznego, a zazwyczaj stanowi podstawę do wystąpienia o podatku VAT z tytułu dokonywania (fikcyjnych) wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów.

karuzela vat
Jak działa karuzela VAT

Przykładowy obrót karuzelowy polega na tym, że firma z jednego kraju UE, np. Niemiec, sprzedaje towar do innego kraju unijnego, np. Polski. Na tym etapie stosuje zerową stawkę podatku VAT, która obowiązuje w wewnątrzwspólnotowej dostawie towarów. Nabywca natychmiast sprzedaje ten sam towar kolejnej firmie deklarując podatek VAT, ale nie odprowadza go do budżetu. Często na tym etapie do procederu angażowana jest uczciwa firma, skuszona np. atrakcyjną ceną towaru. Ostatecznie towar jest sprzedawany w cenie niższej od rynkowej lub ponownie wywożony do innego kraju unijnego przy zastosowaniu stawki 0% VAT.

Każdy taki obieg oznacza zwiększenie kwoty na jaką dokonywane jest oszustwo o kwotę VAT związanego z transakcją – często towar nie jest nawet transportowy z firmy do firmy, zatem uczestnicy transakcji nie ponoszą kosztów jego transportu czy magazynowania. Podmioty zobowiązane do zadeklarowania i wpłaty VAT nie wpłacają go, często znikając zanim zostaną podjęte działania zapobiegawcze.
W niektórych transakcjach karuzelowych towar istnieje i jest rzeczywiście przewożony po łańcuchu dostaw, aby stworzyć pozory normalnego obrotu towarowego.

W typowych złożonych mechanizmach w obieg karuzelowy są włączani liczni pośrednicy z różnych krajów i wykorzystuje się eksport również objęty stawką 0%. Znacznie utrudnia to wykrycie karuzeli i procedurę wymiany informacji podatkowych z innymi państwami.
Oczywiście są branże, w których przestępcy wykazują szczególną aktywność. To m.in. branża paliwowa, oponiarska, motoryzacyjna czy elektronika. Często na fakturach pojawiają się towary o małych rozmiarach, popularne, które szybko można upłynnić. Przy czym należy mieć świadomość, że w karuzelach VAT towar nie ma żadnego znaczenia, bo jest wyłączne pretekstem do wyłudzenia VAT. Karuzela VAT może dotyczyć więc praktycznie każdej branży, w której dokonywany jest handel towarami.

Skuteczny odwrócony VAT na elektronikę

Jedną z pierwszych działań podjętych przeciwko temu procedowania było przyjęcie w 2015 r. przez parlament nowelizacja ustawy o podatku od towarów i usług o odwróconym VAT. Dotyczyło m.in. telefonów komórkowych, laptopów, tabletów, konsol do gier. Jej celem jest ukrócenie oszustw podatkowych i dotyczy przedsiębiorców będących tzw. płatnikami VAT. Przy odwróconym VAT to kupujący, a nie sprzedający, odprowadza podatek do urzędu skarbowego. Rozwiązanie takie w zamyśle miało uszczelniać system podatku VAT oraz przeciwdziałać nadużyciom związanym z tym podatkiem.

Już po kilku miesiącach od wprowadzenia tych przepisów Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (ZIPSEE) pozytywnie ocenił efekty tej decyzji. – Przed wprowadzeniem odwróconego VAT branża elektroniczna cierpiała przez oszustów z dwóch powodów: firmy bały się inwestować w Polsce, aby nie nadziać się na nieuczciwych kontrahentów i być posądzone o udział w wyłudzaniu VAT, a z drugiej strony telefony takiej nieuczciwej konkurencji były dużo tańsze – mówił prezes ZIPSEE Michał Kanownik. Wyjaśnił, że firmy wyłudzające podatek od towarów i usług (stosujące tzw. karuzelę VAT) w przypadku elektroniki, wielokrotnie dokonywały transakcji wywozu i wwozu towaru do Polski, przy każdym wywozie zwracając się do organów skarbowych o zwrot 23-proc. VAT-u z tytułu eksportu.

Pokazywano też statystyki, z których wynikało, że w lipcu i sierpniu 2014 r. polskie firmy wyeksportowały komórki warte 1,745 mld zł, w tych samych miesiącach 2015 r. (zaraz po wprowadzeniu przepisów o odwróconym VAT w elektronice) było to o prawie 90 proc. (czyli ponad 1,5 mld zł) mniej, bo niecałe 230 mln zł.

By zwiększyć skuteczność w walce z wyłudzeniami VAT od 1 marca 2017 r. zaczął funkcjonować nowy model administracji skarbowej – Krajowa Administracja Skarbowa, która powstała z połączenia administracji podatkowej, Służby Celnej i kontroli skarbowej. Celem zmiany było m.in. zwiększenie efektywności współpracy wszystkich organów administracji skarbowej, usprawnienie przepływu informacji i w rezultacie zwiększenie skuteczności tych służb w zwalczaniu oszustw podatkowych.

karuzela vat
Pakiet zmian systemowych służących przeciwdziałaniu wyłudzeniom podatku VAT

Duzi dystrybutorzy IT pod lupą

Do dużych eksporterów smartfonów należeli wówczas dystrybutorzy IT, a wśród nich ci najwięksi: AB, ABC Data czy Action. Szybko znaleźli się wiec pod lupą urzędów skarbowych, które wszczynały wobec nich dziesiątki tzw. kontroli krzyżowych, dotyczących m.in. ich kontrahentów. Sami dystrybutorzy zapewniali, że nie mają się czego obawiać, bo wszystkich dostawców weryfikował ze szczególną starannością i ostrożnością. Jednak szybko okazało się, że dla niektórych z nich oznacza to sporo kłopoty. I tak urzędy skarbowe w Warszawie i Olsztynie zażądały od Action zwrotu 90 mln złotych z tytułu zaległego podatku VAT. To wpędziło giełdową spółkę w poważne tarapaty, bo analitycy zawiesili wydawanie rekomendacji dla firmy, banki ograniczyły jej finansowanie, a drobni inwestorzy uznali na internetowych forach, że jest bankrutem.

Zarząd Action tłumaczył natomiast, że to nie dystrybutor źle rozliczył VAT, ale wyłudzili go odlegli kontrahenci jego kontrahentów, usytuowani w łańcuchu wielokrotnych transakcji sprzedaży elektroniki gdzieś na piątym lub szóstym miejscu. – Nie znamy tych spółek, to nie są nasi kontrahenci, nie mieliśmy żadnych możliwości ich weryfikacji. Urząd kontroli skarbowej przyszedł do nas, bo pewnie jesteśmy jedyną firmą w tym łańcuchu, która dysponuje gotówką – skarżył się Piotr Bieliński, prezes Action. Spółka próbuje bezskutecznie zaskarżać te decyzje (jak na razie przynajmniej), a stały się one bezpośrednim powodem złożenia przez Action w 2016 r. wniosku o postępowanie restrukturyzacyjne, które ciągle jest prowadzone.

Kontrole skarbówki w mniejszym stopniu uderzyły w ABC Data, choć i tu nie odbyło się bez pewnych kontrowersji. W lipcu 2018 r. zarząd ABC Data poinformował, że skarbówka nie stwierdziła u niej nieprawidłowości przy rozliczeniach z tytułu VAT. Jednak kilka miesięcy później w opublikowanym przez dystrybutora sprawozdaniu finansowym za pierwsze półrocze 2018 r. spóła podała, że jednak skorygowała deklarację VAT-7D za II kw. 2014 r. płacąc blisko 6 mln zł podatku, choć w lipcowym komunikacie o tym nie było jednak ani słowa. Wzbudziło to pytań do zarządu operatora, a w sprawę włączyła się też Komisja Nadzoru Finansowego. Ilona Weiss, prezes ABC Data argumentowała, że wprowadzając korektę zarząd przewidywał, że jej wynik będzie neutralny dla wyników finansowych spółki za pierwsze sześć miesięcy 2018 r. Dlatego więc wówczas spółka nie informowała o korekcie VAT. A w dodatku dokonała korekty deklaracji podatkowej dobrowolnie.

Przekonywała też, że kontrolujący nie sformułowali wniosków i wskazań dotyczących usunięcia nieprawidłowości w spółce, co świadczy m.in., że dystrybutor wykazał odpowiednio należytą staranność w zakresie weryfikacji kontrahentów i dostaw przez nich dokonywanych. – To bardzo ważny dla nas element, w związku z profilem działalności ABC Data. Takie potwierdzenie naszych procedur przez organy skarbowe wyróżnia ABC Data na tle rynku – podkreślała Ilona Weiss.

Kłopoty z podatkiem VAT ma jednak zależna od ABC Data spółka iSource. Otrzymała ona w maju decyzję od skarbówki określającą zobowiązanie z tytułu VAT za pierwszą połowę 2013 r., w wysokości 11,6 mln zł. iSource zaskarżył w ją całości, żądając jej uchylenia oraz umorzenia postępowania. Nie utworzył rezerwy z tego tytułu.

MGM wygrywa w sądach ze skarbówką, ale co z tego?

Są też jednak przypadki, w których działania fiskusa prowadzone pod sztandarem walki z wyłudzeniami podatku VAT, były bardzo wątpliwe, a ich efektem było doprowadzanie przedsiębiorstwa do upadku. Jedną z najgłośniejszych jest sprawa firm MGM z Marek pod Warszawą, dystrybutora takich firm jak AMD, Asus, Canon, Gigabyte, Microsoft, Samsung czy Kingston. W wyniku zajęcia przez skarbówkę 2106 r. 23,5 mln zł należących do firmy i wstrzymania należnego zwrotu VAT w wysokości ponad 9 mln zł, spółka straciła płynność finansową w marcu 2017 roku i zwolniła wszystkich pracowników. Ogłoszono upadłość spółki, jednak potem objęto ją postępowaniem sanacyjnym. Podstawą do podjętych działań przez urzędników były podejrzenia wobec dystrybutora z Marek o fikcyjne korzystanie z zerowej stawki VAT w transakcjach wewnątrzwspólnotowych i działania w karuzelach podatkowych.

MGM nie pogodziła się z decyzjami organów skarbowych i postanowiła walczyć w sądach. I robiła to skutecznie uzyskując kilka korzystnych wyroków sądowych. Podkreślała np. że od początku działalności ponad 90 proc. sprzedaży spółki było realizowane poza terytorium Polski, dokonywane w ramach exportu i wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów (tzw. WDT).

Sądy uznawały rację MGM i w końcu stycznia 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie uchylił decyzję Izby Administracji Skarbowej w Warszawie, w której urzędnicy skarbowi określili rzekome zobowiązanie podatkowe VAT firmy MGM na 23,5 mln zł i zajęli środki w tej wysokości należące do spółki. Jednocześnie zasądził na rzecz MGM 107 tys. zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Sąd uznał, że MGM. prawidłowo zastosowała tzw. zerową stawkę VAT w transakcjach handlowych z krajami UE, a urzędnicy nie mogą opierać swoich decyzji na nieuzasadnionych przypuszczeniach.

Wcześniej natomiast w listopadzie 2017 r. Sądu Rejonowego w Wołominie na wniosek MGM uchylił postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez inspektora skarbowego z Urzędu Kontroli Skarbowej w Białymstoku wobec firmy MGM. Wznowione śledztwo przez prokuraturę Okręgową w Warszawie ma wykazać, czy inspektor dopuścił się poświadczenia nieprawdy i niedopełnienia obowiązku funkcjonariusza publicznego przy sporządzaniu protokołu i decyzji o zabezpieczeniu 23,5 mln zł na majątku spółki MGM. A, ze zarzuty te mogą być uzasadnione świadczyć może wyrok WSA w Warszawie z kwietnia 2017 roku stwierdzający istotne naruszenie prawa przez urzędników skarbowych wobec dystrybutora i w całości uchylający decyzję Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w Białymstoku oraz podtrzymującej ją decyzji Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie.

Grzegorz Słoniewski, właściciel MGM nie ukrywa, że ma ogromny żal do organów państwa, bo choć spółka została oczyszczona z zarzutów, to trudno będzie odbudować firmę na jej poprzednim poziomie.

Jak się bronić?

Przykład MGM pokazuje, że można skutecznie walczyć w sądach z urzędami skarbowymi, problem w tym, że nawet pozytywne wyroki nie za bardzo już pomogą spółce, której wcześniej banki wymówią kredyty, partnerzy umowy, a klienci będą na nią patrzeć podejrzliwie. Po prostu, korzystne rozstrzygnięcie przychodzi, gdy „jest już po herbacie”.

Nie bez racji więc Michał Kanownik z ZIPSEE, zwracał już kilka lat temu uwagę, że firmom z branży elektroniki użytkowej brakuje narzędzi, które umożliwiłyby im ochronę przed oszustami wyłudzającymi VAT. Ze względu na konsekwencje prawne i finansowe, jakie wiążą się z udziałem w karuzeli podatkowej, nawet nieświadomym, unikają więc często pozyskiwania nowych kontrahentów.

ZIPSEE proponował wprowadzenie listy czynności, które przedsiębiorca może wykonać we własnym zakresie, by zweryfikować swoich partnerów biznesowych, takich jak zebranie oświadczeń, zaświadczeń, kopii deklaracji VAT-owych, a skończywszy na rejestrowaniu wejścia i wyjścia z magazynu numerów seryjnych towarów objętych fakturowaniem. Takie działania pozwoliłoby szybko zweryfikować ścieżkę, jaką podejrzany o nadużycia VAT-owskie towar przeszedł w Polsce. Dzięki temu możliwe byłoby też wyśledzenie faktycznego pomysłodawcy karuzeli podatkowej, a nie nieświadomego, niewinnego przedsiębiorcy, który być może się skusił i kupił taniej na rynku podejrzany towar. ZIPSEE podjęło współpracę z resortem finansów w celu opracowania takiego dokumentu. Ostatecznie w kwietniu 2018 r Ministerstwo Finansów przedstawiło wytyczne, kiedy podatnikowi nie można odmówić prawa do odliczenia VAT. Jednak nie skierowało ich do przedsiębiorców, tylko do aparatu skarbowego. – Jest to zbiór wskazówek pomocnych urzędnikom skarbowym w ocenie dochowania należytej staranności w VAT przez przedsiębiorców. To także swoisty „drogowskaz” dla przedsiębiorców, wskazujący, czym w ocenie należytej staranności kierują się urzędnicy – podkreśliła minister finansów Teresa Czerwińska.

Dokument ten rozróżnia przesłanki oceny dochowania należytej staranności przy rozpoczęciu współpracy z kontrahentem oraz w trakcie trwania współpracy biznesowej. I tak przykładowo przedsiębiorca powinien sprawdzić, czy kontrahent jest zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) lub Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) jako podatnik VAT czynny, czy na moment transakcji nie został wykreślony z rejestru podatników VAT. Za podejrzaną sytuację pożywnie zaś uznać np., gdy cena towaru będzie odbiegać od rynkowej i nie będzie ku temu ekonomicznego uzasadnienia lub gdy kontrahent sprzedaje towary nie ze swojej branży, a zmiana profilu działalności nie ma uzasadnienia ekonomicznego.

Wcześniej jedną z ważniejszych zmian, które miały ograniczyć wyłudzenia VAT było wprowadzenie obowiązku comiesięcznego przesyłania przez podatników informacji o prowadzonej ewidencji zakupu i sprzedaży VAT w postaci jednolitego pliku kontrolnego (JPK _VAT) oraz obowiązku przesyłania na żądanie organu podatkowego całości lub części ksiąg podatkowych oraz dowodów księgowych. Na podstawie danych z JPK_VAT w Ministerstwie Finansów prowadzono analizy w celu identyfikacji podmiotów podejrzewanych o nieprawidłowości w rozliczeniach podatkowych, w szczególności o udział w oszustwach karuzelowych. Analizowane były przede wszystkim podmioty, które wykazywały wysokie zwroty podatku VAT (powyżej założonej kwoty). Do września 2017 r., korzystając z plików JPK_VAT przeprowadzono 84 analizy. Ich wyniki przekazywano do właściwych urzędów skarbowych. Na tej podstawie wstrzymano zwroty VAT na 49 mln zł, a w 28 sprawach wszczęto kontrole podatkowe.

Oskarżenie o wyłudzenie VAT nie oznacza automatycznie winy

Przedstawiciele środowisk prawniczych podkreślają, że oskarżenie o wyłudzenie podatku VAT nie oznacza automatycznie, że firma na pewno poniesiemy surową karę. Powinna mieć ona jednak w ręku kilka narzędzi na użytek, gdy dojdzie do postawienia jej takich zarzutów.

W pierwszym rzędzie będzie musiała udowodnieni zachowanie należytej staranności w zakresie doboru partnerów do prowadzenia interesów oraz rozliczania podatku VAT. A konkretnie powinna wykazać, że zasady dokonywanych transakcji nie odbiegały od ogólnie obowiązujących zasad rynkowych. Przedsiębiorca, w razie jakichkolwiek wątpliwości, powinien weryfikować posiadane informacje u swojego kontrahenta. Warto też rejestrować i archiwizować przebieg negocjacji. Dodatkowo firma powinna pamiętać, że należy gromadzić dokumenty potwierdzające fakt sprawdzenia kontrahenta przed zawarciem umowy. Niezwykle istotne jest również posiadanie uporządkowanej (chronologicznie, hierarchicznie i tematycznie) dokumentacji. Każda niejasność może bowiem być wykorzystana przeciwko podatnikowi. Swoistą obroną przed oskarżeniem o wyłudzenie VAT może być zastosowanie stosunkowa nowego narzędzia, jakim jest split payment, czyli tzw. systemu podzielonej płatności.

W Polsce przepisy o dobrowolnym split payment, czyli mechanizmie podzielonej płatności (MPP) zaczęły obowiązywać 1 lipca ubiegłego roku. Przewidują one, że do standardowego rachunku wykorzystywanego w działalności gospodarczej banki otworzyły każdemu przedsiębiorcy osobne konto VAT. Gdy kontrahent decyduje się na realizację płatności z wykorzystaniem podzielonej płatności, kwota netto trafia na zwykły rachunek, a część odpowiadająca VAT zostaje przelana na konto VAT. Możliwości dysponowania pieniędzmi z kont VAT jest ograniczona – z zasady można nimi regulować zobowiązania VAT wobec fiskusa, bądź płacić dostawcom część dotyczącą VAT, także na specjalne konto. Inne wykorzystanie środków z rachunku VAT jest możliwe wyłącznie za zgodą organu podatkowego i po upływie określonego czasu.

Zdaniem wielu ekspertów split payment jest rozwiązaniem idącym najdalej ze wszystkich służących przeciwdziałaniu wyłudzeniom VAT. Dlatego też resort finansów chce, aby mechanizm ten był obowiązkowy w niektórych branżach i w obrocie określonymi towarami. Miałby on zastąpić inne środki specjalne obecnie stosowane, czyli zarówno odwrócone obciążenie VAT, jak i solidarną odpowiedzialność. Eksperci argumentują, że jeśli split payment miałby stać rozwiązaniem stosowanym obowiązkowo, należałoby go uprościć i stworzyć warunki do zautomatyzowania wielu związanych z nim czynności.

Pakiet uszczelniający VAT, czyli większa kontrola

W ramach pakietu uszczelniającego wprowadzono m.in. zmiany w zakresie rejestracji i wykreślania podatnika z rejestru podatników VAT. Urzędnik może nie zarejestrować podmiotu, gdy w wyniku jego weryfikacji, okazuje się, że podmiot nie istnieje, bądź nie ma możliwości skontaktowania się z nim. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Finansów urzędy skarbowe zintensyfikowały weryfikację podmiotów przy pierwszej rejestracji na potrzeby podatku VAT.

Nich skarbówka będzie bardziej skuteczna, ale i mniej uciążliwa

Dla przedsiębiorców istotne jest, aby wszystkie te podejmowanie działania przez Krajową Administrację Skarbową i urzędy zmniejszyły uciążliwości związane z ciągłymi kontrolami organów skarbowych, bo w ostaniem okresie wiele nich odbierało je trochę jak „polowanie na czarownice”.

Pozytywny trend w tym zakresie zaważyła w opublikowanym w raporcie w czerwcu 2018 r. Najwyższa Izba Kontroli. Instytucja da odnotowała z jednej strony, że poprawiła się skuteczność aparatu skarbowego w zapobieganiu wyłudzeniom podatku VAT. W 2017 r. dochody z podatku od towarów i usług były o 24 proc., czyli o 30 mld zł wyższe niż w 2016 r. Było to efektem dobrej koniunktury, ale też wprowadzonych zmian i narzędzi, które poprawiły jego ściągalność.

Jednocześnie jednak spadła liczba kontroli skarbowych, a efekty kontroli rozliczeń VAT, po wzroście w 2016 r. o jedną piątą, wyraźnie obniżyły się w 2017 r.

Urzędy kontroli skarbowej, a od 1 marca 2017 r. urzędy celno-skarbowe przeprowadziły ich w 2016 r. niecałe 5 tys., czyli o ponad 4 proc. mniej niż w 2015 r., a w I półroczu 2017 r. 1,7 tys. postępowań kontrolnych i kontroli celno-skarbowych, co oznacza spadek o 24 proc. w porównaniu z I półroczem 2016 r.

W całym 2017 r. przeprowadzono 3,2 tys. kontroli. Nieprawidłowości stwierdzono w 77 proc. kontroli w 2016 r., a w I półroczu 2017 r. – w 73 proc. kontroli (w I półroczu 2016 r. w blisko 77 proc.), a w całym 2017 r. – w ponad 79 proc kontroli. W 2016 r. wydaniem decyzji zakończyło się 3,2 tys. postępowań kontrolnych, a ustalenia wyniosły 19,7 mld zł (wzrost o 18 proc. w porównaniu do 2015 r.) Efekty kontroli skarbowych obniżyły się w 2017 r. W I półroczu ub.r. decyzją zakończono 1,1 tys. postępowań, a ustalenia wyniosły blisko 6 mld zł., czyli o ponad 31 proc. mniej niż w I półroczu 2016 r. W całym 2017 r. decyzją zakończono 2 tys. spraw na kwotę 12,4 mld zł.

karuzela VAT
Kontrole rozliczeń VAT zorganizowane przez urzędy kontroli skarbowej

Marek Jaślan

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane

Black Friday w Orange

Opublikowane przez - 27 listopada 2015 0
Orange wprowadził jednodniową promocję cen smartfonów. Oferta Smart Plan LTE – dla nowych, przedłużających lub przenoszących numer z innej sieci: HTC…