Jaki będzie bank przyszłości?

Technologia poszła tak daleko, że w zasadzie możemy już omijać oddziały banków szerokim łukiem. Przelewy robimy przez internet, wpłacamy i wypłacamy pieniądze w bankomatach/wpłatomatach. Są jednak sytuacje, w których kontakt z „żywym” człowiekiem jest nieodzowny. W dużych miastach jakiś oddział banku zawsze się znajdzie. Ale co w sytuacji, kiedy mieszkamy w małej miejscowości

W trakcie Microsoft Innovation Summit polska firma Billennium (nazwa pochodzi od milenium i pierwszego produktu – systemu billingowego) pokazała jak może wyglądać taki bank przyszłości. Oferta skierowana jest do oddziałów w małych miejscowościach. – Nie każdy klient chce tylko wpłacić, albo wypłacić pieniądze. Czasami może chcieć kupić jakieś inne produkty, ale chciałby o ofercie porozmawiać z konsultantem – mówi Przemysław Wyszyński, Business Development Director w Billennium.

Jak w kiosku

Taki bank przyszłości przypomina … kiosk z gazetami. Z jednej strony jest wyciszony, żeby osoba przebywająca w środku miała pewność, że nic, co mówi nie było słyszane na zewnątrz. Ale z drugiej nie ma drzwi, żeby klient nie czuł się klaustrofobicznie, ściany nie są do ziemi, aby było widać z zewnątrz, że ktoś w środku jest.

W kiosku znajduje się duży ekran, na którym widzimy twarz konsultanta, a w lewym górnym rogu miniaturkę swojej. Są także 2 kamerki – jedna filmuje nas tak, aby konsultant nas widział. Druga jest na … suficie. Chodzi o to, aby konsultant w razie czego mógł zrobić zdjęcie dokumentów, które przynieśliśmy na tę rozmowę. W tym momencie chętny ma do dyspozycji wyszkolony personel, choć niekoniecznie na żywo przy biurku. – W zasadzie jedyne czego brakuje w porównaniu do tradycyjnej rozmowy w oddziale banku to uściśnięcia dłoni na koniec – żartuje Przemysław Wyszyński. Jeśli będzie trzeba podpisać dokumenty można to zrobić dzięki biometrii. W kiosku znajduje się tablet. Dokumenty zostaną później dostarczone jako plik PDF.

Wyszkolenie sprawnego konsultanta, który będzie mógł oferować produkty bankowe na odległość może trwać nawet do pół roku. Poza znajomością oferty swojego banku musi umieć zachowywać się swobodnie przed kamerą. Choćby nauczyć się patrzeć w oczy rozmówcy, a nie na ekran, gdzie go widzi.

Według Przemysława Wyszyńskiego Billennium prowadzi obecnie rozmowy z bankami spółdzielczymi. Taki kiosk sprawdzi się również w towarzystwach ubezpieczeniowych.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane