Ładne tanie ubranie – czyli test GoClever Insignia 800M

Wchodząc do sklepu którejkolwiek sieci sprzedającej sprzęt elektroniczny, przy stoisku z tabletami zalewani jesteśmy propozycjami sprzętów tanich i bardzo tanich. Część z nabywców kierując się ceną kupuje taki tablet uważając, że do zwykłych domowych zastosowań wystarczy. Jest też grupa ludzi, którzy podobne urządzenia obchodzą szerokim łukiem z góry zakładając, że to marnej jakości substytut tabletu, do niczego się nie nadający. Która grupa ma rację? A może prawda leży gdzieś po środku…

GOCLEVER_INSIGNIA 800M_full

Spróbujmy się o tym przekonać na podstawie testu niedrogiego GoClever Insignia 800M. Nie jest on na tyle tani, aby ustawić go w rzędzie tabletów dostępnych za 200 zł w dyskoncie spożywczym, zaś z drugiej strony jego cena nie jest na tyle wysoka, aby onieśmielała potencjalnych nabywców. Żadna więc z przytoczonych powyżej grup konsumentów nie jest na starcie uprzywilejowana. Zaczynajmy…

Design

Przed otworzeniem pudełka nie oczekiwałem wiele od urządzenia za nieduże pieniądze. Ot, kawałek plastiku może z jakimś wytłoczeniem na plecach. To wszystko.

Tymczasem, po wyjęciu urządzenia z pudełka moim oczom okazała się całkiem zgrabna i przyjemna bryła, wykonana w większości z aluminium. Jak się okazało, plecy urządzenia to w ogromnej większości właśnie metal. Jedynie na górze i dole obudowy producent umieścił charakterystyczne plastikowe paski, chroniące anteny przed tłumieniem. Są one jednak naprawdę cienkie. W górnym pasku umieszczono soczewkę kamery, w dolnym zaś długą szczelinę głośnika. Na lewym boku tabletu znajdziemy przycisk zasilania, przyciski regulacji głośności, oraz sloty kart microSD a także micro SIM. Niestety sloty te nie są niczym osłonięte, więc z boku urządzenia po prostu wyzierają mało estetyczne szczeliny, w dodatku podatne na wyszczerbienia. Na dole korpusu umieszczono złącze micro jack oraz port microUSB. Góra tabletu oraz jego prawy bok pozostają gładkie. Oczywiście na plecach nie zabrakło miejsca na nadrukowany logotyp producenta, a także na malutki otworek przycisku reset. Co ciekawe, urządzenie pomalowano na kolor przywołujący skojarzenia z nowymi tabletami Samsunga. Barwa GoClevera jest trochę mniej nasycona i wyrazista, ale mimo wszystko brązowo-złotawy kolor wygląda nad wyraz estetycznie. Tablet jest też dość cienki jak na urządzenie w tej klasie cenowej. Jego grubość to zaledwie 7,7 mm. Urządzenie całkiem nieźle też spasowano. Przy normalnym używaniu nie trzeszczy i nie skrzypi. Dopiero dość mocne próby sztywności obnażają pewne niedostatki konstrukcji w tym zakresie. Pierwsze wrażenia są jednak jak najbardziej pozytywne.

DSC07353 (2)

DSC07350 (2)

Ekran

To ośmiocalowa matryca typu IPS o rozdzielczości 1280 x 720. Jakość wyświetlanego przez nią obrazu jest przyzwoita, choć oczywiście nie można spodziewać się tutaj cudów. Tym razem, w przeciwieństwie do obudowy, nie ma niespodzianek. Matrycy brakuje odrobinę kontrastu i ostrości. Barwy wyświetlane są w dość naturalny sposób, choć jak wspomniałem brakuje im głębi. Oczywiście przy wielkości ekranu 8” rozdzielczość HD powoduje, że podczas oglądania plików tekstowych czy też stron internetowych, można dopatrzeć się wyraźnych pikseli. Również responsywność matrycy nie jest najwyższych lotów. Czasem trzeba powtórzyć kliknięcie w ekran, aby polecenie zostało wykonane. Urządzenie posiada też czujnik światła, więc możemy regulację jasności pozostawić automatowi. Przy okazji – jasność podświetlenia jest wystarczająca, aby z tabletu korzystać także w słoneczny dzień. Ogólnie jednak, w zakresie ekranu jest przeciętnie ze wskazaniem na przyzwoicie. Dla zwykłego użytkownika z pewnością akceptowalnie.

Co w środku

Nic nadzwyczajnego. GoClever wybrał urządzenie napędzane chipsetem Mediatek 8382 o czterech rdzeniach, taktowany zegarem 1,3 GHz z GPU Mail400MP. Jak się domyślacie, sprzęt nie jest demonem prędkości. I macie rację. W benchmarkach urządzenie wykazało odpowiednio: AnTuTu 16237, Quadrant 8201. To oczywiście tylko liczby, jednak mają przełożenie również na to jak sprzęt pracuje na co dzień. Jego działanie jest wystarczające do przeglądania stron www, bylebyśmy nie mieli otwartych ich zbyt wielu. Przy multitaskingu, podczas przechodzenia między kartami urządzenie potrafi się na chwilę zadławić, co nie jest fajne.  Do grania w podstawowe gry Insignia wystarczy. Niestety te bardziej zaawansowane, jak Real Racing 3 już się niemiło tną. Uruchomią się, to prawda, ale gra jest irytująca. Producent wyposażył urządzenie w 1GB pamięci RAM oraz 8GB pamięci wbudowanej. I jeśli chodzi o pierwszą wartość, która na co dzień jest do zaakceptowania, to już druga, czyli pamięć dla użytkownika jest zdecydowanie za mała. Z 8GB do wolnej dyspozycji pozostaje nam bowiem jedynie 6GB. A to już naprawdę niewiele. Wgranie kilku większych aplikacji, zdjęć i filmów powoduje, że tablet domaga się włożenia karty zewnętrznej. Problem tylko w tym, że i tak nie zainstalujemy na niej żadnej aplikacji. Te bowiem musza być zagnieżdżone bezpośrednio w pamięci urządzenia. Co warte odnotowania, złącze microUSB obsługuje zewnętrzne pamięci masowe. Podsumowując – ponownie jest przeciętnie. Dla zwykłego „Kowalskiego” będzie z pewnością OK. Dla wymagającego użytkownika, lubiącego pograć w gry i mieć dużo wgranych aplikacji – już nie.

GOCLEVER_INSIGNIA 800M_front

System

Insignia pracuje pod kontrolą Androida 4.4.2. Jest to typowa wersja customizowana jedynie w podstawowym zakresie, poprzez wgranie kilku tapet i dodatkowych aplikacji ze sklepu Play, jak Skype, Facebook, czy WPS Office. Poza tym, jest to typowy czysty Android, z charakterystycznymi dla tanich konstrukcji niedotłumaczeniami czy błędami stylistycznymi. Szczególnie widać je w głębszych warstwach menu oraz ustawieniach aparatu. Poza tym trudno rozpisywać się o samym systemie, bo napisaliśmy o nim już wszystko, a GoClever nie oferuje niczego wyjątkowego. Ot, po prostu platforma do wgrywania aplikacji.

Łączność

Oprócz standardowego Bluetooth’a oraz WiFi, cechami które mają podnosić wartość sprzętu są wbudowany modem 3G oraz GPS. Oba działają prawidłowo. GPS złapał fixa po raz pierwszy po około 40 sekundach. Później operacja ta zajmowała mu ok. 5 sek. Sama nawigacja jest dość precyzyjna i nie „pływa” obok drogi. Każdorazowo tablet widzi mniej więcej 16 – 18 satelitów. Łączność 3G działa też bez zastrzeżeń. Insignia nie gubi sygnału i przesyła dane przez łącza GSM. Oczywiście trudno w urządzeniu za tą cenę oczekiwać modemu LTE, ale ten 3G też wystarczy aby ściągnąć dane kiedy nie mamy połączenia z WiFi. Które też działa bez problemu. Tablet pamięta zapisane sieci i po powrocie w daną lokalizację szybko nawiązuje połączenie. Nie zrywa go też bez powodu, co często się zdarza w niedrogich sprzętach. Jest więc w porządku.

Aparat

Tutaj trudno napisać coś pozytywnego. Zainstalowane w Insigni matryce o rozdzielczości odpowiednio 0,3MP przód i 2MP tył właściwie do niczego się nie nadają. Jakość tej przedniej jest porównywalna do najstarszych Noki i nie polecam jej nawet do video rozmów. No chyba że w Haloween. Matryca tylna, o porażającej rozdzielczości 2MP wykonuje coś, co dość trudno nazwać zdjęciami. Kolory są złe i mdłe, kontrast praktycznie nie istnieje, jasność soczewki jest poniżej nawet najbardziej pobłażliwych norm. Ziarno na zdjęciach wychodzi nawet przy średnim oświetleniu, o zmierzchu już nawet nie wspominając. Podsumowując – o aparatach w tym tablecie lepiej zapomnijcie, jeśli chcecie uniknąć ogromnego rozczarowania. Lepiej jest przyjąć, że ich tam po prostu nie ma.

GOCLEVER_INSIGNIA 800M_side

Bateria

Akumulator w Insignii ma pojemność 3800 mAh. Przy używaniu tabletu w sposób przeciętny, tzn., włączone WiFi, oglądanie stron internetowych, około godziny prostych gier, klient poczty, spokojnie możemy ładować tablet co drugi dzień. Jest to przyzwoity rezultat, dzięki któremu nie musimy być przywiązani do ładowarki.

Podsumowanie

GoClever Insignia 800M to dość tani sprzęt, trzymający poziom charakterystyczny dla urządzeń w tej klasie cenowej. Wyróżnia się ładną obudową, lecz dobre wrażenia psuje słabym aparatem. Jest to propozycja dla niewymagającego użytkownika, potrzebującego prostego urządzenia do oglądania stron www lub obsługi poczty. Która więc grupa z dwóch początkowo przywołanych miała rację? Racja leży gdzieś po środku, choć w przypadku GoClevera bliżej jest do niej tym, którzy nie mają uprzedzeń do tanich urządzeń.

Bartosz Urbański

Zalety:

– Ładna aluminiowa obudowa

– Smukły design

– Niezła bateria

– Obsługa modemu 3G

– GPS

Wady:

– bardzo słabe aparaty

– niewystarczająca czułość ekranu

– kłopoty z płynnością działania

– mała ilość pamięci wewnętrznej

Specyfikacja techniczna:

System operacyjnyAndroid 4.4.2
ProcesorMT8382, 1,3 QuadCore
PamięćRAM 1GB, wew. 8GB
Karta pamięciTAK, do 32GB
Ekran8″, IPS, 1280 x 720, 189 PPI
Transfer danych3G, GSM/EDGE 900/1800MHz WCDMA/HSPA+ 900/2100MHz
Wi-Fi802.11 b/g/n
Bluetooth4.0
USBmicroUSB, OTG
Wyjście TVNie
LokalizacjaGPS, A-GPS
Aparat fotograficznyPrzód 0,3MP, tył 2MP
Nagrywanie wideoFHD (1080), 7kl/s
Odtwarzacz muzykiMP3, WAV, OGG, FLAC, APE, AAC
Odtwarzacz wideoAVI, 3GP, MP4, RM, RMVB, FLV, MKV, MOV, VOB, DAT, WMV
InnePakiet biurowy
Akumulator3800mAh Lithium
Czas pracydo 15 godz, WiFi do 5 godz.
Wymiary213 x 123.5 x 7.7 mm
Waga350g
Cena459 PLN

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiązane