Mio – lider nie tylko w segmencie premium

Co jest według Pana powodem świetnych wyników sprzedaży Mio w Polsce?

Mio to marka, która budzi bardzo pozytywne emocje. Jesteśmy na rynku już niemal 20 lat, a nasze produkty nie zawodzą klientów. Dlatego Mio cieszy się niezmiennie bardzo dobrą opinią wśród użytkowników. Jesteśmy również liderem innowacji w swoich segmentach produktowych, dlatego świadomi klienci interesują się proponowanymi przez nas rozwiązaniami. Rok 2019 był dla nas pod kilkoma względami kluczowy i pokazał, że dzięki szerokiemu portfolio produktowemu dopasowujemy się do różnych potrzeb użytkowników. W III kwartale 2019 roku marka Mio zanotowała aż 26,9% wzrost liczby sprzedanych urządzeń. W okresie dwunastu miesięcy (wrzesień 2018 do października 2019) wzrost liczby sprzedanych wideorejestratorów wyniósł natomiast 13%.

Z jakiej innowacji wprowadzonej przez Mio jest Pan najbardziej dumny?

Możemy się pochwalić kilkoma rewolucyjnymi innowacjami oraz wieloma mniejszymi, które w znaczący sposób wpłynęły na ten segment rynku. Niewątpliwie największą z nich był pierwszy na świecie palmtop/PDA Z GPS dedykowany do nawigacji samochodowej. To kultowy model Mio 168 GPS sprzedany w milionach sztuk na całym świecie. Później były jedne z pierwszych PND (nawigacja samochodowa) na rynku, jedne z pierwszych smartfonów. W końcu zaprojektowana przez naszych kolegów z Belgii nawigacja rowerowa z autorską funkcją „Surprise Me”. W przypadku wideorejestratorów możemy się pochwalić wprowadzeniem i upowszechnieniem technologii GPS oraz funkcji ADAS. Nasza konkurencja dopiero po pewnym czasie zauważyła i doceniła korzyści wynikające z zastosowania modułu GPS. Jako pierwsi zaczęliśmy też stosować w wyższych modelach funkcje bezpieczeństwa ADAS, takie jak ostrzeżenie przed opuszczeniem pasa ruchu czy kolizją. Osobiście jestem dumny z pozycji i reputacji marki jaką wypracowaliśmy w ciągu blisko dwudziestu lat jej istnienia na rynku, również w Polsce.

Czy uważa Pan, że skoncentrowanie się na segmencie premium było dobrą decyzją?

Uważam to za dobrą decyzję, gdyż pozwoliło nam to na umocnienie naszej pozycji jako lidera jakości w kategorii wideorejestratorów i tak chcielibyśmy być postrzegani. Skupienie naszej uwagi na segmencie premium to element długofalowej strategii marki Mio na rynkach światowych.

Nie oznacza to jednak, że zapomnieliśmy o segmencie produktów z niższej półki cenowej. Tańsze urządzenia dedykowane są dla innego odbiorcy, z innymi potrzebami i o tym należy pamiętać dokonując zakupu.

Czy przewiduje Pan dalszy wzrost sprzedaży urządzeń Mio w przyszłości?

Tak,  mimo iż rynek wideorejestratorów  w Polsce nie rośnie już tak dynamicznie jak jeszcze kilka lat temu. Dzięki zastosowaniu nowych funkcji oraz nowatorskich technologii, jak np. Mio Night Vision Technology, nie narzekamy na brak zainteresowania naszymi produktami. Wynika to z tego, że produkty Mio mają bardzo dobry stosunek ceny do jakości urządzenia oraz charakteryzuje je niezawodność. Należy również podkreślić, że jako pierwsi w Europie w 2019 zaprezentowaliśmy innowacyjny produkt skierowany do użytkowników motocykli – wideorejestrator motocyklowy M760D. Dzięki takim rozwiązaniom, chcielibyśmy w 2020 roku na stałe wejść w nowe segmenty rynku.

Jakie są największe wyzwania stojące przed Mio?

Przed nami jest wiele wyzwań i ciężko pokusić się o wybranie tego największego. Chcielibyśmy utrzymać pozycję lidera rynku oraz wysoką jakość rozwiązań, które proponujemy naszym klientom. Bardzo ważnym elementem jest również aspekt uświadamiający użytkowników pojazdów o potrzebie posiadania wideorejestartora w samochodzie. Tutaj widzę bardzo ważną  rolę marki Mio jako lidera, który edukuje i informuje klientów o nowych rozwiązaniach i funkcjach, a także wskaże właściwy kierunek rozwoju branży. Kolejnym wyzwaniem, jakie przed nami stoi, jest uświadomienie użytkowników sprzętu jak ważna jest jakość nagrań, które stanowią dowód w przypadku kolizji. Co roku pojawiają się nowi producenci, którzy walczą o klienta wyłącznie ceną, ale nie dbają o jakość komponentów użytych do produkcji urządzeń oraz tzw. usług posprzedażowych. Często wprowadzają też w błąd użytkownika nieprawdziwymi parametrami specyfikacji. Tani wideorejastrator będzie miał słabą optyką, nie będzie posiadał modułu GPS, dlatego nagranie z takiego urządzenia będzie bezużyteczne.

Jakich nowości możemy spodziewać się od Mio w 2020 roku?

Będziemy stale rozwijać portfolio kamer samochodowych, już na początku roku możemy spodziewać się 3 nowych produktów z technologią Mio Night Vision. W niedalekiej przyszłości chcielibyśmy skoncentrować się na jakości nagrań oraz zdjęć  i podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej. Nasze kamery będą wyposażone w nowe sensory, dzięki którym ich parametry będą zbliżone do lustrzanek cyfrowych.  Nie zapomnimy również o rowerzystach i ich potrzebach, tutaj również szykujemy niespodzianki.

z Mariuszem Manowskim

CEE Country Directorem firmy MiTAC

rozmawiał Tomasz Cieślak

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiązane

Tak się testuje Zopo Hero 2

Opublikowane przez - 9 września 2016 0
Zopo Hero 2 został oficjalnie ogłoszony niecały miesiąc temu, choć smartfon możemy już nabyć to warto wcześniej przyjrzeć się co…