Orange Neva jet (ZTE Axon 10 Pro 5G) – recenzja

MobilityNewsAutor:
2 tygodnie temu Orange rozpoczęło pierwsze największe testy 5G w Polsce, sprawdzające najnowszą technologię w warunkach miejskich. Orange i Ericsson uruchomili 9 stacji bazowych na warszawskiej Ochocie i Powiślu. Do udziału w testach zostaną zaproszeni klienci, którzy będą mogli sprawdzić smartfony Orange Neva Jet obsługujące sieć 5G. My już sprawdziliśmy zarówno jak działa testowa sieć jak również smartfon Orange Neva Jet – znany również pod nazwą ZTE Axon 10 Pro 5G. Jak telefon wypada w użytkowaniu i jak radzi sobie z siecią 5G? Zapraszam do recenzji.

W pudełku znajdziemy:

  • Telefon
  • Etui ochronne
  • Zasilacz 18W
  • Kabel USB typu C
  • Igła do tacki SIM
  • Instrukcja obsługi
  • Przejściówka USB C – mini Jack
  • Słuchawki

Orange Neva jet (ZTE Axon 10 Pro 5G) został wykonany ze szkła hartowanego Corning® Gorilla® Glass na przodzie i tyle urządzenia oraz metalowych ramek w kolorze obudowy. Zaokrąglone na krawędziach szkło 2,5D oraz zaokrąglony metal podkreślają środkową ramę, która uwydatnia elegancki wygląd smartfonu. Krótko mówiąc telefon posiada modny i elegancki styl, który znajdziemy już w wielu konkurencyjnych modelach. Telefon dostępny jest w kolorze niebieskim i muszę przyznać, że robi wrażenie. Niestety taka konstrukcja bardzo łatwo łapie każde odbicie palców. Na szczęście w pudełku znajdziemy również silikonowe plecki, które możemy założyć na szklany tył. Co więcej obudowa również idealnie kryje wystające aparaty, więc nie musimy się obawiać, że je uszkodzimy, kładąc telefon np. na stole.

Jeśli chodzi o sam aparat, to został on umiejscowiony na pleckach w lewym górnym rogu, w orientacji pionowej. Mamy tutaj do dyspozycji aż 3 aparaty:

  • główny: 48 Mpix (f/1.7, 0.8µm, PDAF, OIS)
  • szerokokątny: 20 Mpix (125 stopni, f/2,0)
  • teleobiektyw: 8 Mpix (3-krotny zoom, f/2,4)
  • oraz lamę błyskową/ latarkę.

Pod aparatami znajdziemy pionowy napis „Powered by Orange”, który od razu zdradza, że telefon został przygotowany z dedykacją dla sieci Orange.
Na spodzie obudowy znajdziemy głośnik stereo, mikrofon, gniazdo USB C oraz wysuwaną szufladkę na 2 karty Nano-SIM oraz dodatkową kartę microSD (do 2 TB). Szufladkę otwiera się oczywiście kluczykiem, który znajdziemy w pudełku lub ewentualnie wystarczy zwykła szpilka.

Na prawej krawędzi umieszczone zostały standardowe przyciski głośności oraz wyłącznik, który został wyróżniony pomarańczowym kolorem. Przyciski są wyraźne w dotyku, a ponad to bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

Na górnej krawędzi telefonu znajdziemy natomiast mikrofon oraz głośnik na górnej krawędzi. Niestety nie znajdziemy w telefonie wyjścia mini Jack. Producent nie zostawia nas jednak bez niczego. W pudełku znajdziemy przejściówkę z USB C na mini Jack.

Dodam jeszcze, że muzyka płynąca z Orange Neva jet jest wystarczająco głośna i dobrej jakości jak na sprzęt mobilny tej klasy. Na pewno wystarczy nam np. do słuchania muzyki czy oglądania filmików z YouTube. Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy słyszeli się bardzo dobrze. Podczas testu nie zdarzyło się, by jakość połączeń uniemożliwiła zrozumienie drugiej osoby. Nie wystąpiły także problemy z zasięgiem sieci komórkowych w miejscach, w których nie powinno to się zdarzyć.

Wymiary ZTE Axon 10 Pro 5G to: 159.20 x 73.40 x 7.90 mm. Waga, to około 171 g (łącznie z baterią). Telefon jest bardzo kompaktowy i bardzo dobrze leży w dłoni. Co więcej wszystkie przyciski na bocznej ramce leżą dokładnie tam gdzie powinny. Mamy tutaj również do dyspozycji tryb obsługi jedną ręką, którą możemy włączyć w opcjach, a która dodatkowo sprawia, że obsługa jedną ręką jest całkiem wygodna nawet w przypadku osób o nieco mniejszych dłoniach.

Smartfon został wyposażony w wyświetlacz AMOLED o przekątnej 6.47″, proporcjach 19.5:9 i rozdzielczości 1080 x 2340 px (398 ppi), z aparatem (20 MP) umieszczonym we wcięciu w kształcie kropli wody w górnej części ekranu. Nad aparatem umiejscowiono głośnik do rozmów. Takie rozwiązanie pozwoliło na dużo lepsze wykorzystanie możliwości wyświetlania pełnoekranowego. Ekran wypełnia ∼87.9% powierzchni frontu urządzenia. Oczywiście to kwestia gustu czy taka łezka się podoba czy nie. I niestety mam tutaj złą wiadomość dla tych, którym estetyka łezki nie przypadła do gustu, nie możemy ukryć łezki na czarnym pasku, tak jak to jest w innych konkurencyjnych modelach.

Jeżeli chodzi o sam wyświetlacz to, jak wspomniałam wyżej, został on wykonany w technologii AMOLED co zapewnia, że obraz wyświetlany na tym ekranie będzie wyraźny i czytelny niemalże pod każdym kątem. Do tego AMOLED zapewnia nam bardzo wysokiej jakości obraz i ładne kolory oraz głęboką czerń. Krawędzie czcionek są ostre, a gołym okiem nie dostrzeżemy na nim poszczególnych punktów świetlnych. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonu podczas przeglądania ulubionych stron internetowych.

Skoro już jesteśmy przy wyświetlaczu, to nie możemy pominąć czytnika linii papilarnych, który został w nim umieszczony. Czytnik działa dosyć dobrze i wystarczająco szybko. Podczas tych kilkunastu dni z Orange Neva jet, nie zdarzyło mi się, aby czytnik nie zadziałał. Dosyć szybko też przeszłam na odblokowanie telefonu przez skanowanie twarzy. To chyba jedna z najbardziej ulubionych funkcji telefonu. Odblokowanie ekranu następuje dosyć szybko, co jest bardzo wygodne. Może nie jest to najszybsze możliwe odblokowanie jakie możemy znaleźć u konkurencji, ale jest wystarczające. Oczywiście zdarzały się pojedyncze sytuacje, gdzie odblokowanie nie zadziałało lub trwało nieco dłużej, np. przy słabszym oświetleniu, ale było ich tak mało, że raczej nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością. Na pewno warto tutaj wspomnieć o ty, że odblokowanie twarzą nie należy do najbezpieczniejszych metod, o czym również informuje nas producent podczas procesu rejestracji twarzy.

Ponad to Orange Neva jet nie posiada żadnych fizycznych przycisków, co już jest niemalże standardem w dzisiejszych smartfonów, a tylko przyciski na dole ekranu, które możemy również ukryć. Nie znajdziemy tutaj jednak nawigacji gestami, a szkoda. Możemy natomiast włączyć obsługę nieco innych gestów i ruchów. Część z nich znajdziemy standardowo w opcjach systemu, ale są tutaj również dodatkowe Gesty Orange, które pozwalają na bardzo ciekawą obsługę telefonu z poziomu ekranu głównego. Możemy sami zbudować sobie własne znaki i powiązać je z ulubionymi aplikacjami jak. Np. uruchomienie aparatu, poczty itp. Jedyne do czego mam zastrzeżeniem, to do gestów i ruchów systemowych. O ile podczas włączenia gestu czy ruchu, gdy pojawiała się opcja nauki, wszystko zadziałało ok, o tyle przy późniejszym użytkowaniu miałam już problemy: system nie reagował na robienie zrzutów 3 palcami czy nie udało mi się włączyć latarki. Ta kwestia jest na pewno do zweryfikowania przez producenta i ewentualnej poprawki.

Sercem ZTE Axon 10 Pro 5G jest bardzo mocny układ Qualcomm Snapdragon 855. Jednostka wyposażona jest w ośmiordzeniowy procesor Kryo 485 z maksymalnym taktowaniem rdzeni do 2,84 GHz oraz w procesor graficzny Andreno 640. Snapdragon był od zawsze w historii smartfonów niczym silnik napędowy. Qualcomm ponownie zaprezentował ogromny skok jakościowy, po raz pierwszy umieszczając procesor wykonany w technologii 7nm w najnowszym Xiaomi Mi 9. Procesor ten znajdziemy również w takich modelach jak np. Oppo Reno 10X Zoom, One Plus 7, Sony Xperia 1, Asus Zenfone 6, Xiaomi Mi 9 T Pro. Ponad to testowany smartfon został wyposażony w 6 GB RAM-u oraz 128 GB pamięci wewnętrznej z możliwością zamontowania dodatkowej pamięci w miejsce drugiej karty SIM oraz modem do obsługi sieci 5G: Snapdragon X50 5G.

W benchmarku AnTuTu telefon uzyskał prawie 360 tys. punktów. To bardzo dobry imponujący wynik, co widać również w rankingu – telefon znalazł się na pozycji 1.
Co więcej Orange Neva jet rzeczywiście działa bardzo płynnie i szybko. Nie zauważyłam, aby telefon przy codziennym użytkowaniu łapał czkawkę, a często miałam włączone równolegle kilka stron WWW, aplikacji społecznościowych, aplikacje do pomiaru prędkości łącza oraz pocztę i co najważniejsze działałam już na sieci 5G w Orange. Jedyne co mnie bardzo denerwowało, to w momencie zrobienia zrzutu ekranu, zrzut pojawiał się na chwile na ekranie – zbyt długą chwilę. Często musiałam wręcz kliknąć na X, aby zrzut zniknął z pola widzenia. Smartfon zarządzany jest przez system Android w wersji 9.0 Pie oraz nakładkę Mifavor UI 9.1, który został dodatkowo wzbogacony o wygląd i aplikacje Orange. Chociażby wspomniane wcześniej Gesty Orange. Z resztą nie ma się tu czemu dziwić za racji, że telefon jest dedykowany dla tej sieci.

Smartfon wyposażono oczywiście w takie rozwiązania jak obsługa:

  • Łączności GSM:
    • 2G: GSM B2/B3/B5/B8; CDMA: BC0/1/10
    • 3G: WCDMA B1/2/4/5/8; TD-SCDMA B34/39; CDMA1X/EVDO BC0/1/10
    • 4G: FDD-LTE B1/2/3/4/5/7/8/12/13/17/18/19/20/26/28, TD-LTE B34/38/39/40/41
    • 5G: n41/n78(n41:2515MHZ-2675MHZ)
  • Bluetooth: 5.0
  • WiFi: 802.11a/b/g/n/ac(2×2MIMO)
  • Nawigację: GPS/A-GPS/GALILEO/BEIDON/GLONASS
  • NFC
  • USB typu C

Podczas korzystania z Wi-Fi nie doświadczyłam problemów z szybkością jak i stabilnością połączenia. Działaniu Bluetooth także nie mogę nic zarzucić. O czułości odbiornika GPS/AGP nie ma co się rozwodzić – jest dobra, bezproblematyczna, po prostu pozwala na wygodne korzystnie z niego jako nawigacji samochodowej czy też pieszej.

Wisienką na torcie jest jednak obsługa 5G (modem Snapdragon X50 5G). I tak potwierdzam telefon obsługuje 5G, co udało mi się sprawdzić na niedawno uruchomionych przez Orange testowych stacjach. Niestety 5G ciągle jest poza zasięgiem zwykłego użytkownika, co sprawia, że na dzień dzisiejszy telefon z obsługą 5G staje się troszeczkę przerostem formy nad treścią i zbędnym wydatkiem.

ZTE Axon 10 Pro 5G wyposażono w baterię 4000 mAh, która wydawałoby się, że powinna dać nam spokojnie ponad dzień intensywnej pracy. Niestety przy codziennym użytkowaniu nie jest już tak idealnie. Telefon podczas spacerów w poszukiwaniu 5G, korzystaniu z Internetu, robieniu pomiarów i zdjęć ledwo wystarczał mi na kilka godzin pracy. A co zadziwiające, gdy leżał sobie spokojnie w mieszkaniu i użytkowałam go bardzo sporadycznie (kilka zdjęć, rozmów, media społecznościowe), to po 2 dniach należało go już podłączyć do ładowarki. Rozumiem lecące % podczas korzystania z 5G i intensywnych spacerów, które wymagały od telefonu ciągłego poszukiwania sieci i przełączania się pomiędzy 5G a LTE, ale nie do końca rozumiem tak szybki spadek mocy przy dużo mniejszym obciążeniu. Na szczęście producent zadbał o szybkie ładowanie Quick Charge 4+ z ładowarką 18 W oraz możliwość ładowania indukcyjnego Qi.

I na koniec aparat Orange Neva jet. Mamy tutaj do dyspozycji aż 3 aparaty z tyłu telefonu:

  • główny: 48 Mpix (f/1.7, 0.8µm, PDAF, OIS)
  • szerokokątny: 20 Mpix (125 stopni, f/2,0)
  • teleobiektyw: 8 Mpix (3-krotny zoom, f/2,4)

Najważniejsze funkcje aparatu tylnego:

  • BOKEH
  • Nocne
  • Portret
  • Zdjęcia – tryb automatyczny
  • Szeroki kąt
  • Sport
  • Tryb ręczny
  • Panorama
  • Mono
  • Długa ekspozycja
  • Opóźnienie
  • Zwolnione tempo
  • Wideo
  • HDR
  • Korekta zniekształceń dla szerokiego kąta
  • Filtry

Z przodu natomiast znajdziemy aparat 20 MP z funkcją HDR (Portret, Selfie) oraz możliwością nagrania filmów. I co najważniejsze mamy tutaj znany już tryb AI, który możemy aktywować w opcjach (Aparat AI).

Tyle z parametrów, a jak wygląda to w rzeczywistości?

Zdjęcia wykonane Orange Neva jet są naprawdę dobrej jakości. Posiadają sporo szczegółów, są wyraźne i mają dobrze odwzorowane kolory. Najwięcej zdjęć wykonałam standardowo w trybie automatycznym, szerokim kątem, nocne oraz używając zoomu optycznego x3. I muszę przyznać, że radzi sobie całkiem nieźle zarówno w słoneczny dzień jak i w gorszych warunkach. Na wyróżnienie zasługuje szeroki kąt, który posiada również korektę zniekształceń. Przyznam, że tego bardzo mi brakowało w innych modelach. Budynki były mocno zakrzywione, a czasami wręcz leżące, a tutaj korekta pozwala trochę poprawić ten efekt. Przez co zdjęcia wychodzą dużo milsze dla oka i bardziej naturalnie. Co więcej zdjęcia w nocy również bardzo mnie zaskoczyły – tryb nocny wygląda nieźle. Warto tutaj zwrócić uwagę jeszcze na jedną kwestię, a mianowicie teleobiektyw. Mamy tutaj do czynienia z zoomem optycznym x3 i również w tym trybie zdjęcia wychodzą zadowalająco. Podobnie jak selfie z przedniego aparatu. Krótko mówiąc aparat na pewno sprawdzi się w codziennym użytkowaniu jak i podczas wakacyjnych wypraw.

I na koniec jeszcze filmy, które możemy nagrać również w rozdzielczości 4K. Tutaj telefon również radzi sobie całkiem nieźle, chociaż widać jak film lekko skacze – brak stabilizacji cyfrowej i praktycznie nie działająca stabilizacja optyczna, to główny minus wszystkich nagrań. Na plus możemy zaliczyć możliwość zmiany aparatów podczas nagrywania- bez problemu przełączyłam się pomiędzy x1 a x3.

Diana Kisiała, TECHNOSsenior

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane

Orange naprawia smartfony

Opublikowane przez - 22 lutego 2019 0
Każdemu, nawet najbardziej dbającemu o swojego smartfona, może się zdarzyć wypadek. Zalanie czy upadek nie musi być zresztą z jego…