Recenzja Xiaomi Redmi Note 9 Pro – Zapomnijcie o ładowarce i powerbanku

Tym razem na redakcyjne testy trafił kolejny model Redmi Note 9 Pro. Trzeba przyznać, że pozytywne opinie o trzeciej sile z Dalekiego Wschodu nie są przypadkowe.

Kiedy smartfony Xiaomi pojawiły się w Polsce mało kto słyszał o tym chińskim producencie. Dziś sytuacja jest diametralnie inna. Xiaomi to uznana marka i producent nie tylko smartfonów, ale także tabletów, telewizorów, odkurzaczy i hulajnóg.

Tym razem do redakcji dotarł model Redmi Note 9 Pro określany przez niektórych jako tegoroczny flagowiec Xiaomi w segmencie ze średniej półki. Dostaliśmy do testów najbardziej „wypasioną” wersję, czyli ze 128 GB pamięci i 6 GB RAM, bo są też wersje uboższe (patrz ramka). Jak się sprawił?

Unboxing i pierwsze wrażenie

W pudełku, oczywiście oprócz smartfona, znajdziemy ładowarkę, kabel USB (typ C) i etui na tylną pokrywę. Wspomniane etui ma także osłonę na wejście USB. Warto je używać, gdyż w przeciwnym razie na tylnej pokrywie pozostaną ślady naszych palców. Etui, oprócz ochrony obudowy, jednocześnie temu zapobiega.

Na tylnej pokrywie znajdziemy aparat fotograficzny, a w zasadzie 4 obiektywy i lampę LED. Z przodu znajduje się obiektyw aparatu służący zazwyczaj do robienia selfie. Nie ma za to notcha.

Pierwsze co rzuca się w oczy to rozmiary. Redmi 9 Note Pro jest naprawdę spory. Nic w tym dziwnego, bo producent zdecydował się na blisko 7 calowy wyświetlacz. Nie jest może gruby, ale spory, przez to waży ponad 200 gramów. W efekcie smartfon nie jest typowym urządzeniem, które można włożyć po prostu do kieszeni. Nawet, jeśli bez problemu zmieści, to może przeważać – spodenki, spodnie, albo koszulę lub marynarkę. Takie gabaryty niosą też za sobą sporo zalet, ale o tym za chwilę.

Po prawej stronie znajdziemy klawisze funkcyjne, na dolnej części – oprócz wspomnianego wejścia USB – znajduje się gniazdo jack 3,5 mm, a także głośnik. Z prawej strony obudowy producent standardowo umieścił przycisk sterowania głośnością, oraz włączania i wyłączania. Ten ostatni służy jednocześnie za czytnik linii papilarnych. To rozwiązanie znane już z innych smartfonów tego producenta, więc nie ma co się o nim rozpisywać. Można tylko nadmienić, że w przeciwieństwie do złącza USB czytnik w obudowie nie ma zaślepki. Ale ta akurat w tym wypadku by tylko utrudniała korzystanie z tej funkcji, więc to logiczne.

Jedno jest natomiast pewne – korzystanie z czytnika jest bardzo wygodne. Trzymając telefon w dłoni bez dodatkowych akrobacji możemy dotknąć kciukiem do czytnika i urządzenie odblokować.

Urządzenie ma zaokrąglone kształty, co podkreśla jeszcze dodatkowo dołączone etui. Wygląda całkiem … normalnie, jak smartfon.

Procesor i system operacyjny

W smartfonie Redmi Note 9 Pro zainstalowano procesor Qualcomm Snapdragon 720G o częstotliwości taktowania 2,3 GHz. Już sama literka G w nazwie modelu świadczy o tym, że przeznaczony jest m.in. dla miłośników gier (tak przynajmniej twierdzą specjaliści). W połączeniu z dużym wyświetlaczem ma to sens.

Urządzenie działało płynnie, bezproblemowo. Fakt – jak już było powiedziane w testach mieliśmy jego najmocniejszą wersję, ale akurat na pracę procesora nie miało to aż tak wielkiego wpływu. Co ciekawe w wielu testach Redmi Note 9 Pro ma nieco gorsze wyniki w benchmarkach, niż Redmi Note 8 Pro. Nie aż tak duże, żeby to był jakiś poważny problem, ale zawsze warte odnotowania.

Smartfon działa pod kontrolą systemu operacyjnego Android 10 z nakładką producenta MIUI 11. Chiński producent nie bawi się w oferowanie urządzeń z czystym Androidem.

Bateria

Bardzo mocna strona modelu Redmi Note 9 Pro. Już same gabaryty urządzenia i zadeklarowane osiągi kazały myśleć, że jest bardzo wytrzymała. I rzeczywiście jest.

Producent zainstalował w urządzeniu akumulator o pojemności 5020 mAh. Czyli bardzo dużą. Stąd deklarowane osiągi, czyli blisko 500 godzin w stanie czuwania. Wynik kosmiczny, podobnie jak deklarowane niemal 30 godzin czasu pracy. Tego pierwszego nie sprawdzałem, bo ciężko przewidzieć ile bym musiał zostawić smartfona na półce. Z czasem pracy było nieco łatwiej.

Trzeba przyznać, że nie są to liczby wyssane z palca. Tradycyjnie w trakcie testów smartfon był niemal bez przerwy w użyciu. Nie chodzi tylko o rozmowy, ale bardzo intensywnie wykorzystywana była transmisja danych. Niezależnie, czy chodziło o internet, sprawdzanie skrzynki mailowej, czy serwisów społecznościowe. Redmi Note 9 Pro był niemal cały czas w użyciu. Jedynie na czas mojego snu lądował na półce, ale nie był wyłączany.

Wniosek? Używany w taki sposób spokojnie wytrzyma 36, a może nawet i 48 godzin bez konieczności ładowania. Jeśli wychodzimy gdzieś na cały dzień i smartfon jest naładowany możemy spokojnie nie zabierać ze sobą ładowarki, albo powerbanka. Spokojnie wytrzyma.

Osobną sprawą jest ładowanie urządzenia. W zestawie znajdziemy tzw. szybką ładowarkę i Redmi Note 9 Pro da się szybko naładować. W trakcie testów od mniej niż 20% (wtedy pojawia się ostrzeżenie), do ponad 80% zajmowało to ok 30 minut. W ogóle testowany smartfon dawał się szybko naładować. W czasie pracy przy laptopie podłączałem go przez kabel USB co przecież też go doładowywało. Może trochę wolniej, ale z naciskiem na słowo trochę.

Reasumując – gdyby chcieć wymieć najważniejsze atuty smartfona Xiaomi Redmi note 9 Pro wytrzymała bateria na pewno byłaby jednym z nich.

Wyświetlacz

Ekran w Redmi Note 9 Pro jest spory – ma przekątną 6,67 cala. Jest duży, czytelny. To jest właśnie ten moment kiedy można napisać, że to, co dla jednych jest wadą (rozmiary), dla innych może być zaletą. Jego rozdzielczość to 1800 x 2400 Full HD+. Spokojnie można na nim oglądać filmy.

Kilka słów na temat odporności. W trakcie testowania urządzenie przeszło praktycznie wszystko poza upadkiem z wysokości. Był więc noszony w kieszeni spodni, w kieszeni plecaka, gdzie przez pomyłkę znalazł się „w towarzystwie” kluczy do mieszkania. Na wyświetlaczu nie było śladu zarysowania.

Aparat fotograficzny

Muszę się przyznać, że akurat mistrzem fotografii nie jestem, więc raczej nie docenię wszystkich możliwości Redmi Note 9 Pro. A tu Xiaomi ma się czym pochwalić.

Zacznijmy od końca, czyli przedniego aparatu. Ma 16 megapikseli i jest przedstawiany jako ten do robienia selfie. Zresztą do czego innego może zazwyczaj służyć przedni obiektyw. Może jeszcze do prowadzenia rozmów na żywo.

Zdjęcia wykonane smartfonem Redmi Note 9 Pro

Dużo więcej smartfon ma na tylnej pokrywie. Znajdują się tam 4 obiektywy. Główny standardowy o rozdzielczości 64 megapiksele. Do tego dochodzą szerokokątny (8 megapikseli), makro (5 megapikseli) i pomiar głębi (2 megapiksele). To, którym robimy zdjęcie standardowo zmieniamy prawym przyciskiem na ekranie.

Zarówno na ekranie smartfona, jak i po zgraniu na komputer zdjęcia są przyzwoitej jakości.

Xiaomi Redmi Note 9 Pro

Zalety:

  • cena w relacji do jakości,
  • duży wyświetlacz,
  • wytrzymała bateria

Wady:

  • ciężar,
  • rozmiar (dla niektórych może być zaletą).
Xiaomi Redmi Note 9 Pro
  • 10/10
    Wzornictwo - 10/10
  • 9/10
    Jakość wykonania - 9/10
  • 10/10
    Ekran - 10/10
  • 9/10
    Wydajność - 9/10
  • 9/10
    Oprogramowanie - 9/10
  • 8/10
    Aparat - 8/10
  • 9/10
    Akumulator - 9/10
  • 8/10
    Opłacalność - 8/10
9/10

Werdykt

Xiaomi Redmi Note 9 Pro to smartfon ze średniej półki. W zależności w jakiej sieci jest oferowany kosztuje od 1200 do 1500 zł. I trzeba przyznać, że wart jest swoich pieniędzy. Solidny, z wytrzymałą baterią i odporny. Przeżył też w trakcie testów porządną ulewę i nieźle zmókł, co nie zrobiło na nim wrażenia. Spokojnie posłuży latami.

There are 1 comments

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiązane