Red Bull Mobile, Heyah, PlusH, nju mobile – submarki na ringu. Wybieramy najlepszą ofertę

Abonament, czy jednak pre-paid, z telefonem, czy bez. To dylematy osób, które podejmują decyzje o zmianie operatora, bo przy przedłużeniu umowy aż tak dopieszczani przez telekomy nie są. Trzeba się jednak poważnie zastanowić, bo nawet gdy mówimy o submarkach głównych operatorów, być może będziemy musieli się z nimi związać. Nawet na 2 lata.

22 lutego swoją nową ofertę wprowadził Red Bull Mobile – submarka Play. Czy zaskoczył? Chyba nie, rewolucji w ofertach nie było, raczej wyglądało to na kosmetykę.  A szkoda, bo konkurencja – z wyjątkiem nju mobile – trochę w tym segmencie rynku przysnęła.

Postanowiliśmy się zatem przyjrzeć topowym ofertom submarek, które mimo wszystko ciągle pozostają w cieniu głównych ofert. Co nie znaczy, że nie mają niczego ciekawego do zaoferowania.

Od milionera do ciułacza

W Red Bull Mobile nowością jest tu abonament Premium, który kosztuje miesięcznie 199 zł, a w ofercie można kupić smartfony: iPhone7 (32 GB), Sony Xperia XZ Premium, lub Samsung Galaxy S8. W abonamencie można otrzymać nielimitowane rozmowy, internet, SMS-y i MMS-y i dostęp do serwisu Tidal, a umowę podpisuje się na 24 miesiące.

Kolejną z nowością są przechodzące gigabajty, ale tylko maksymalnie na kolejne dwa miesiące.

Dalej jednak nie jest już tak różowo. Najrozsądniej wygląda oferta bez telefonu. Za 29 zł miesięcznie użytkownik otrzymuje nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y, a także 10 GB transmisji danych miesięcznie. Jeśli nie zostaną wykorzystane w trakcie miesiąca, przechodzą na kolejny i potem jeszcze jeden. To też ma być największym wabikiem.

W ofercie ze smartfonem, która także obowiązuje przez 24 miesiące, dostępne są: LG Q6, Motorola G5S Plus i Xiaomi Redmi Note 5A Prime DS. Abonament zależny jest od wielkości pakietu transmisji danych. I tak za 49 zł miesięcznie otrzymuje się 10 GB, za  69 zł – 15 GB, a za 89 zł – 25 GB. Tu także rozmowy, SMS-y i MMS-y są bez limitu, obowiązują także przechodzące gigabajty. Jednym słowem – drogo, tańszych ofert abonamentowych jest dość sporo.

Zalety:

  • Oferta Premium
  • Pakiety danych przechodzące na kolejne miesiące

Wady:

  • Drogie abonamenty

Werdykt

Niestety – z dużej chmury mały deszcz, RBM nie skorzystał z możliwości porządnego odświeżenia marki. A szkoda, bo konkurenci ostatnio trochę przysnęli i cały medialny szum z okazji ogłoszenia nowości spłynąłby na tego operatora. Choć oferta za 29 zł i przechodzeniu pakietów transmisji danych wygląda najciekawiej, pozostałe oferty są po prostu drogie. Żal niewykorzystanej okazji.

 Heyah (jeszcze) się trzyma

Stagnacja – tak można jednym słowem opisać to, co się dzieje z ofertą Heyah. Najstarszej submarki, której swego czasu groziło zniknięcie, choć ostatecznie ocalała. Ale konia z rzędem temu, kto bez sprawdzania przypomni sobie, kiedy Heyah zaproponowało ostatnio coś nowego w ofercie.

Co dziś ma Heyah do zaoferowania? Topową taryfą jest ta o nazwie Smart M (określana jest przez operatora jako bestseller). Za 35 zł miesięcznie użytkownik otrzymuje nielimitowane rozmowy SMS-y i MMS-y i 2 GB transferu danych. Takimi warunkami raczej wielu nowych użytkowników nie zachęci.

Najtańsza to 30 zł z nielimitowanymi rozmowami i 1 GB transmisji danych, droższe od „sztandarowej” są te za 40 zł z 3 GB transmisji danych, oraz za 50 zł z 5 GB transferu.

Wszystkie oferty abonamentowe Heyah łączą 2 rzeczy – nielimitowane rozmowy i możliwość rezygnacji z usługi po 30 dniach od momentu podpisania umowy bez konieczności płacenia kar umownych.

Gdyby ktoś chciał skorzystać z możliwości kupna smartfonu w Heyah, obecnie dostępny jest Huawei P8 Lite. Można go kupić w ratach, ale wiąże się to z koniecznością podpisania umowy na 24 miesiące.

Zalety:

  • Uznana marka
  • Możliwość rezygnacji po 30 dniach bez kar umownych

Wady:

  • Drogie abonamenty
  • Od dawna niezmieniana oferta

Werdykt

Nie da się ukryć, że oferta Heyah jest ze wszystkich submarek najdroższa.  To, że jakaś oferta nie jest promowana np. reklamowo, to jeszcze nie koniec świata. Gorzej, że praktycznie w ogóle nie jest zmieniana. Nie wiem, czy T-Mobile chce uśmiercić markę Heyah, ale wyraźnie odstawił ją na boczny tor.

PlusH zachęca smartfonami

W ofercie abonamentowej PlusH proponuje 4 taryfy. W tej głównej abonament kosztuje 25 zł, ale podstawowa różnica w porównaniu do pozostałych jest taka, że umowę podpisuje się na 24 miesiące. Otrzymuje się 15 GB transmisji danych jako takiej i nielimitowany transfer przy korzystaniu z serwisów społecznościowych np. YouTube, ale tylko przez 3 miesiące. Do tego oczywiście nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y. Tylko w tej taryfie dostępne są telefony.

Najtańsza taryfa jest za 10 zł miesięcznie przy stawce 29 groszy za minutę połączenia, nielimitowanych SMS-ach i MMS-ach i 1 GB transferu danych. Kolejna to 20 zł miesięcznie, gdzie dla odmiany nielimitowane są rozmowy, za to wysłana wiadomość tekstowa i multimedialna kosztuje 19 groszy. Pakiet do transmisji danych to 3 GB. Ostatnia z taryf to 25 zł miesięcznie, a obejmuje 10 GB transmisji danych, nielimitowane rozmowy i wiadomości.

Jeśli chodzi o ofertę na kartę, to PlusH to odpowiada wysokością tej abonamentowej (doładowania konta są po minimum 10, 20 i 25 zł) po doładowaniu ważne są 30 dni. Wszystkie obejmują  nielimitowany transfer danych przy korzystaniu z Facebooka.

Zalety:

  • Dużo smartfonów na raty do wyboru
  • Możliwość wypowiedzenia umowy w każdej chwili
  • Korzystanie z serwisów społecznościowych poza pakietem

 Wady:

  • Skomplikowanie ofert (trzeba uważnie czytać to, co jest napisane drobnym drukiem)

 Werdykt

Niech nikogo nie zmyli to, że najtańszy abonament kosztuje tylko 10 zł. Za to otrzymuje się jedynie numer i możliwość korzystania z sieci, ale za rozmowy już się płaci. Dostępny pakiet do transmisji danych też nie powala. W efekcie oszczędności są tylko pozorne, co się oszczędzi na abonamencie, to się wyda na usługach. PlusH chciał znaleźć złoty środek, ale ktoś w firmie przekombinował, bo stopień skomplikowania konstrukcji taryf jest jednak za duży (wystarczy wspomnieć, że są 2 taryfy za 25 zł miesięcznie, ale różnią się od siebie)

Najtańsze gadanie i wydziwianie

Nju mobile, należąca do Orange submarka, przyciąga przede wszystkim ceną. Jeśli ktoś przy wyborze kieruje się przede wszystkim tym kryterium, to na pewno powinien przynajmniej pochylić się nad ofertą tego telekomu.

Najtańszy oferowany abonament jest za 19 zł miesięcznie. Obejmuje nielimitowane rozmowy, 9 groszy za SMS, 19 groszy za MMS i 1 GB transferu danych (także w roamingu w UE). Najdroższy kosztuje 39 zł, a obejmuje nielimitowane rozmowy i wiadomości, oraz 20 GB transmisji danych.

Jeśli w PlusH trzeba było czytać wszystko, co jest opisane drobnym druczkiem, to w nju trzeba czytać całą ofertę i to po kilka razy.

Nju mobile ma także w ofercie rzeczy, których nie można spotkać u konkurencji. Np. można sobie dokupić za 9 zł dodatkowy numer, a oba będą rozliczane jako całość (oczywiście mowa o samym abonamencie). Można też dokupić dodatkową kartę do transferu danych. Taka przyjemność kosztuje 19 zł miesięcznie.

Jeszcze większą zagadką pozostaje oferta o nazwie Tandem. Jest bliźniaczo podobna do tej przed chwilą wspomnianej za 9 zł, tylko kosztuje 19 zł. Wabikiem są tu nielimitowane rozmowy i 20 GB transmisji danych.

W nju mobile można liczyć na profity za staż – po 6, 12 i 24 miesiącach można spodziewać się podwojenia i potrojenia otrzymywanych limitów, głównie chodzi o pakiety transmisji danych. Jest jeszcze oferta w drugą stronę. Jeśli przez 3 miesiące nie będzie w się w ogóle korzystać z telefonu, a opłacać abonament, to po tym czasie opłaty znikną.  Z kolei aktywowanie usługi „Im dłużej korzystasz” (9 zł miesięcznie) oznacza, że nie korzystając z telefonu, a płacąc wspomniane 9 zł i abonament możemy liczyć na to, że opłata abonamentowa po trzech miesiącach zostanie zdjęta.

W ofertach na kartę nju mobile proponuje taryfy za 19 i 29 zł, a także coś, co nazywane jest ofertą dzienną, a od użytkownika wymaga zainwestowania 1,2 zł dziennie.

Zalety:

  • Najtańszy dostępny abonament z nielimitowanymi rozmowami
  • Uwzględnienie opłat roamingowych

Wady:

  • Stopień skomplikowania oferty niespotykany u konkurencji

 

Werdykt

Jest tanio, bez dwóch zdań. Ale jeśli chce się naprawdę zgłębić propozycje, to można się przerazić. W czasach, w których właśnie prostota jest dominującą cechą ofert, szczególnie nie tych topowych, a np. submarek, to w przypadku nju mobile sporo zrobiono, aby oferty skomplikować. Nie nam oceniać, czy specjalnie, czy tak tylko wyszło, ale chcąc skorzystać z wszystkich dostępnych możliwości operatora, trzeba się sporo nagłowić. A chyba nie tędy droga.

Ktora oferta jest najlepsza?

Wyraźnie widać, że operatorzy coraz bardziej próbują przyciągnąć użytkowników pakietami transmisji danych.

Heyah dawno nic nowego nie oferowała, a możliwością zerwania umowy po 30 dniach daleko się nie zajedzie. Podobnie jak na opinii najstarszej i najbardziej uznanej submarki. Bo 2 GB danych i nielimitowane rozmowy za 35 zł to raczej superokazją trudno nazwać.

Red Bull Mobile ma w ofercie ciekawą taryfę – za 29 zł z przechodzącymi pakietami danych. W pakiecie jest dostępnych 10 GB danych. Dla jednych to oczywiście nie do wykorzystania, ale są i tacy, co w połowie miesiąca wyczerpią limit przyznany w abonamencie.

Na transmisję danych postawił także PlusH, który w swojej sztandarowej ofercie proponuje pakiet 15 GB danych do wykorzystania (w przeciwieństwie do RBM nie przechodzą na kolejny okres rozliczeniowy). Jest za to inna zachęta – możliwość korzystania z serwisów społecznościowych (Facebook, YouTube) poza pakietem. Rozmowy są nielimitowane, ale w dobie mobilnych komunikatorów patrzy się już nie tylko na to. Pod względem ofert, przynajmniej tych topowych, PlusH ma najwięcej do zaoferowania.

Nju mobile za to wygrywa ceną – za 19 zł miesięcznie otrzymujemy nielimitowane rozmowy, jednak pakiet do transmisji danych to zaledwie 1 GB. Ale za to część można przeznaczyć na korzystanie z sieci poza Polską (w krajach UE). Trzeba też pamiętać, że nju to taka oferta z klocków, dopiero po zakończeniu układanki obejrzymy efekt finalny.

Jeśli poszukujesz…

…najtańszego abonamentu

proponujemy nju mobile za 19 zł. Oczywiście, patrząc na kwotę, znajdzie się zawsze jakiś tańszy, ale albo pakietu danych jest tyle, co kot napłakał, albo abonament jest tani, a rozmowy są płatne, a nie nielimitowane. Pakiet transmisji danych mógłby być co prawda ciut większy, ale dla tych, co „wiszą” w internecie całe dnie są inne bardziej dedykowane oferty;

…atrakcyjnego pakietu danych

z analizowanych ofert najkorzystniej wypada PlusH, który w swojej ofercie za 25 zł proponuje 15 GB transmisji danych. Warto też przemyśleć Taryfę bez telefonu za 29 zł w Red Bull Mobile. Co prawda operator proponuje 10 GB miesięcznie, ale w przypadku ich niewykorzystania gigabajty mogą przejść na kolejne miesiące (maksymalnie 2);

tanich rozmów

cała czwórka w swoich najbardziej optymalnych ofertach oferuje nielimitowane rozmowy i przy wyborze trzeba kierować się czymś innym (może to być także zasięg w danym miejscu);

…taniego roamingu

roaming zasadniczo nie jest tani, obecny twór o nazwie RLAH to twór sztuczny. Niemniej nju mobile w swoich pakietach danych proponuje część do wykorzystania w ramach roamingu UE. Niewielką, ale na krótki wyjazd dobre i to;

…usług dodatkowych

nju mobile ma ich tyle, że trzeba dobrze się wczytać, co możemy, zastanowić się co chcemy i czy obie się nie wykluczają. Przykład – można włączyć usługę, która po trzech miesiącach niekorzystania z telefonu znosi nam abonament. Tylko jaki jest wtedy sens korzystania z kolejnych usług dodatkowych? Z kolei Plush daje możliwość korzystania z serwisów społecznościowych poza pakietami danych, a Heyah po 30 dniach możliwość rezygnacji.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane

Leagoo T1 Plus w przedsprzedaży!

Opublikowane przez - 11 sierpnia 2016 0
Właśnie wystartowała przedsprzedaż Leagoo T1 Plus, ciekawego smartfona dla sympatyków fotografii. Leagoo T1 Plus posiadać będzie 5,5-calowy ekran (pokryty szkłem…