Rugged Phone M10: test i recenzja pancernika z olbrzymią baterią

Mimo że tradycyjne smartfony coraz częściej są wodoszczelne i dobrze znoszą upadki, w naprawdę trudnych warunkach szybko ujawniają swe słabości. Na budowie, w pracy geodetów, różnego rodzaju służb czy też na wysokogórskiej wyprawie pełen komfort używania zapewni tylko smartfon o wzmocnionej konstrukcji. Rugged Phone M10, produkt polskiej firmy BMF,  to model przeznaczony dla najbardziej wymagających, który zniesie najtrudniejsze warunki. Jego atutami mają być nie tylko super wytrzymała obudowa, ale niezła konfiguracja sprzętowa z 6 GB RAM oraz potężna bateria 6500 mAh.

Rugged Phone M10

Smartfon, który waży 340 g? Tak, już z tego powodu Rugged Phone M10 wyróżnia się spośród innych pancerników. Urządzenie jest nie tylko ciężkie, ale i duże – ma grubość 20 mm, szerokość 87 mm, a wysokość 167 mm. Trudno je objąć dłonią, trudno też obsługiwać jedną ręką, nie w każdej kieszeni się zmieści. Tak duża obudowa to nie tylko efekt bardzo solidnego wzmocnienia konstrukcji, ale jak się można domyślać, konsekwencja umieszczenia wewnątrz ogromnej baterii o pojemności 6500 mAh.

Rugged Phone M10

Problem przenoszenia Rugged Phone’a M10 rozwiązuje do pewnego stopnia opcjonalny klips umożliwiający przypięcie urządzenia do paska. Podobnym ułatwieniem tego typu jest możliwość zamontowania paska w dwóch punktach na tylnej części obudowy. Dzięki temu smartfon zawsze dobrze trzyma się dłoni.

Rugged Phone M10

Rugged Phone M10 stylistycznie nie odbiega od klasycznej estetyki pancernych smartfonów. Czarno-szara obudowa, z żółtymi akcentami, jest wykonana z gumowanego plastiku, wzmacnianego elementami z metalu. Uwagę zwraca spora liczba przycisków fizycznych. Dwa z nich znajdują się pod ekranem – pierwszy służy do wywołania aplikacji telefonu, a także do odbierania połączeń. Drugi do kończenia połączeń i wywołania ekranu głównego Androida. Poza tymi obok są też dwa przyciski sensoryczne – cofnięcie i menu.

Rugged Phone M10

Rugged Phone M10

Kolejne klawisze, metalowe, znajdziemy na prawej krawędzi. W samym dole znajduje się włącznik latarki. Działa także przy zablokowanym ekranie, co pozwala na błyskawiczne uruchomienie niezwykle mocnego światła diodowego.

Rugged Phone M10

Czy ten klawisz nie będzie się sam włączał, np. w kieszeni? Okazuje się, że nie. Mimo moich obaw, tak się nie działo, a tak łatwo dostępna latarka okazała się niezwykle pomocna.

Rugged Phone M10
Kolejny klawisz to przycisk SOS pozwalający szybko wezwać pomoc. W górze jest natomiast ulokowany przycisk zasilania.

Rugged Phone M10

Na lewej krawędzi też znajdziemy trzy przyciski fizyczne. Dwa od regulacji głośności oraz klawisz wybudzania ekranu. Ten ostatni docelowo miał najwyrażniej pełnić funkcję klawisza uniwersalnego, o różnych zastosowaniach, ale w testowanej konfiguracji jedynie wybudzał ekran.

Rugged Phone M10
Z kolei na górnej i dolnej krawędziach znalazły się złącze słuchawkowe i port microUSB, oba zabezpieczone solidnymi klapkami z gumy.
Obudowa smartfonu została przystosowana do montażu dodatkowych elementów. Można np. przykręcić dodatkową antenę walkie-talkie, wspomniany zaczep na pasek czy dodatkowe obiektywy na tylny aparat.

Rugged Phone M10

Jak przystało na pancerny smartfon do zadań specjalnych, Rugged Phone M10 spełnia normę IP68, co gwarantuje całkowitą odporność na pył i zanurzenie na głębokość do 1,5 m przez okres ponad 30 min. Ponadto smartfon jest zgodny z wymogami standardu MIL-STD-810G.
Obudowa M10 to konstrukcja unibody. Jedyny element, który można wymontować  z telefonu, to zakręcana na śrubki klapka. Pod nią są umieszczone dwa złącza nanoSIM oraz czytnik kart pamięci microSD.

Rugged Phone M10

Skaner tęczówki oka

Nad ekranem znajdują się aparat oraz dwa dodatkowe „oczka”. Oba tworzą system rozpoznawania tęczówki oka, co wciąż jest rzadkością w smartfonach, a w pancernikach, jak dotąd, niespotykane.

Z lewej strony znajduje się emiter podczerwieni, który oświetla oczy użytkownika i działa także w ciemności. Za rozpoznanie tęczówki odpowiada specjalna kamera.

Rugged Phone M10

Działa to zaskakująco skutecznie i szybko. Pewną niedogodnością jest to, że oczy muszą znaleźć się w określonej pozycji w stosunku do skanera, ale szybko można się do tego przyzwyczaić. Skaner tęczówki stanowi sensowną alternatywę dla czytnika linii papilarnych, z którego korzystanie w warunkach terenowych byłby utrudnione (woda, błoto, rękawiczki). Tu tego problemu nie ma.

Ekran

W ogromnej obudowie Rugged Phone’a M10 znalazło się miejsce na wyświetlacz IPS o rozdzielczości Full HD i przekątnej zaledwie pięć cali. Co prawda w tej klasie telefonów to typowy rozmiar, a zbyt duży ekran byłby z kolei mało wygodny i zapewne pogorszyłby wytrzymałość całej konstrukcji, ale dodanie choćby 0,2 cala nie zmniejszyłoby ergonomii, a byłoby przydatne.

Rugged Phone M10

Na plus w Rugged Phone M10 trzeba zaliczyć wysoki poziom jasności ekranu, dzięki czemu smartfon świetnie się sprawdza w pełnym słońcu. Kolory są żywe, biel wzorowa, kąty widzenia, kontrast i ostrość bardzo dobre, trudno mieć jakieś poważniejsze zastrzeżenia. Minimalny poziom jasności pozwala na dyskretne korzystanie ze smartfonu w nocy.

Mimo że to tylko pięć cali, producent pomyślał o trybie obsługi jedną ręką, co ma o tyle uzasadnienie, że obudowa jest przecież bardzo duża i dosięgnięcie do krańców ekranu jest utrudnione.

W ustawieniach wyświetlacza można ponadto zmienić kolorystykę ekranu dzięki MiraVision, nie zabrakło też filtra światła niebieskiego. Dodatkowo otrzymujemy tryb nocny (zmniejsza jasność), tryb zewnętrzny (więcej światłą zielonego) oraz tryb spania (więcej czerwonego światła).

Rugged Phone’a M10 obsłużymy także w rękawiczkach, chociaż te mogą okazać się zbędne, Ekran ma tak czułą warstwę dotykową (lub tak skalibrowaną), że niekiedy reaguje zbyt szybko, co bywa utrudnieniem np. podczas pisania na klawiaturze ekranowej.
W menu ustawień znajdziemy także opcje obsługi za pomocą gestów.
Wyświetlacz Rugged Phone’a M10 jest chroniony przez Gorilla Glass 4.

Rugged Phone M10

Procesor i pamięć

Rugged Phone M10 napędzany  jest przez układ MediaTek Helio P20, czyli ośmiordzeniowy (4 x 1,7 GHz i 4 x 2,4 GHz) układ w 16-nanometrowym procesie technologicznym. Za przetwarzane grafiki odpowiada GPU Mali-T880. Całość nie jest może najnowszym krzykiem technologii, ale radzi sobie bardzo sprawnie, co jest także zasługą ogromnej pamięci RAM o wielkości 6 GB. W połączeniu z ekranem o standardowej rozdzielczości gwarantuje to dobrą wydajność i trudno doprowadzić M10 do zadyszki. Wszystko działa płynnie i sprawnie. Mimo że w pancernikach wielka moc nie jest potrzebna, dobrze jest mieć świadomość posiadania sprzętu, który sprawdzi się w niemal każdych zastosowaniach. Najsłabiej M10 spisuje się w grach, ale nie do tego został przecież stworzony.

W testach syntetycznych Rugged Phone M10 wypada przyzwoicie, ale pozostaje w klasie wydajnościowych średniaków. AnTuTu Benchmark 6 zakończył się wynikiem ok. 64 tys. punktów, 3D Mark Sling Shot Extreme ostrzega o braku zgodności z Vulcan API i kończy się marnym rezultatem 581, prostszy – 3D Mark Sling Shot – rezultatem 783, a GeekBench 4 wyciąga 776 (single) i 2577 (multi).

Wewnętrzna pamięć eMMC ma pojemność 64 GB. Jest przy tym dość szybka, chociaż daleko jej do przepustowości osiąganej przez najnowsze flagowce. W teście liniowego odczytu smartfon uzyskał rezultat 265 MB/s, a podczas zapisu – 201 MB/s.

Komunikacja

Mimo grubej obudowy smartfon dobrze radzi sobie z utrzymaniem sygnału sieci komórkowych, a w trakcie rozmów głosowych użytkownik nie ma żadnych problemów ze zrozumieniem rozmówcy.

Że jednak pancerna obudowa ma trochę wpływ na odbiór sygnału, da się zauważyć po zmierzeniu prędkości LTE i Wi-Fi. Sieć LTE kat. 6 w teorii zapewnia przepustowość 300 Mbps, w praktyce jednak nie udało mi się uzyskać więcej niż 40 Mbps (w miejscu, gdzie lżejsze smartfony dochodzą do 80 czy nawet 100 Mbps). Pomiary w sieci Wi-Fi na łączu stałym o prędkości 120 Mbps kończą się wynikiem ok. 70 Mbps (metr od routera). Na co dzień w niczym to nie przeszkadza, a osiągane prędkości są bardzo dobre, ale problem może się nawarstwiać w terenie o słabym zasięgu.

Żadnych problemów nie sprawiał za to GPS, który szybko ustala pozycje i prawidłowo ją utrzymuje.

RuggedPhone M10

System

Rugged Phone M10 pracuje pod kontrolą Androida 7.0. Wizualnych zmian, w porównaniu z innymi smartfonami z czystą wersją systemu, nie ma, za to przeglądając menu ustawień, znajdziemy wiele dodatkowych opcji wynikających ze szczególnego charakteru smartfonu. Są to, wspominane już, dodatkowe ustawienia ekranu i klawiszy, ustawienia skanera tęczówki, skaner kodów QR czy np. DuraSpeed, czyli wbudowana aplikacja, która pozwala użytkownikowi na wybór, które programy mogą działać w tle.

Rugged Phone M10

W menu z aplikacjami nie znajdziemy zbyt wielu ponadstandardowych programów. Ciekawym pakietem jest Toolbox, czyli zbiór drobnych narzędzi, które mogą się przydać w trudnych warunkach. Znajdziemy tam m.in. kompas, wysokościomierz, poziomicę, lupę, pomiar wysokości, krokomierz, miernik dźwięku, a także pulsometr. By z niego skorzystać, trzeba przykryć jednym palcem obiektyw aparatu, a drugim – diodę doświetlającą. Niestety, wyniki pomiaru tętna są mało wiarygodne, robione jeden po drugim mogą się znacznie różnić.

Aparat

Główny aparat ma rozdzielczość 20 Mpix (4:3) i optykę f/2,0. W ciemności wspiera go podwójny flesz LED. Widać, że tworząc oprogramowanie aparatu, producent z góry założył, że w trudnych warunkach nie będzie czasu i możliwości na ustawianie zaawansowanych parametrów obrazu. Jedyne, co więc możemy zrobić z poziomu głównego ekranu, to skorygować jasność podczas fotografowania, włączyć HDR albo standardowy zestaw kolorowych filtrów.

Zaglądając głębiej w menu, znajdziemy tryb PiP (obraz w obrazie), tryb panoramy i LivePhoto. Korzystając z podstawowego trybu aparatu, otrzymujemy ponadto dość duży wybór scen, np. zachód słońca, portret, plażę, śnieg, sport itp., ale wszystkie zostały schowane tak głęboko, że trudno myśleć o szybkim przełączaniu się. Podobnie jest z balansem bieli czy czułością, trudno się nastawiać na korekcję parametrów obrazu na żywo. Pełnego trybu manualnego brak.

 

Mimo dużej rozdzielczości i przyzwoitej jasności zdjęcia trochę rozczarowują. Zbyt często wychodzą nieostre, brakuje im szczegółowości i mają dużo szumów. Aplikacja aparatu działa z opóźnieniem, więc łatwo poruszyć  zdjęcie. Trzeba też szczególnie uważać na problem nadmiernej jasności – smartfon często zbytnio zwiększa ekspozycję i pojawia się efekt przepalenia. W nocy aparat tym bardziej nie zachwyca.

Przykładowe zdjęcie dzienne, reprezentatywne dla tego, co można otrzymać aparatem M10 (skalowane, ale nie obrabiane)
Przykładowe zdjęcie nocne, reprezentatywne dla tego, co można otrzymać aparatem M10 (skalowane, ale nie obrabiane)

Te problemy w pewnym stopniu rozwiązują dodatkowe obiektywy, które można opcjonalnie dokupić do smartfonu. Obiektywy dokręca się do specjalnej nakładki, którą z kolei przymocowuje się za pomocą dwóch śrubek do tyłu obudowy. Całość jest więc stabilna i można z takiego połączenia korzystać bez obaw, że coś odleci.

Do wyboru jest kilka rodzajów obiektów, na przykład teleobiektyw, pozwalający robić zdjęcia odległych celów, obiektyw szerokokątny czy też obiektywy z efektem rybiego oka. Te dodatkowe elementy optyczne  poprawiają jakość obrazu i pozwalają na fotograficzne eksperymenty.

Przedni aparat dysponuje rozdzielczością 8 Mpix i ma, co nieczęste, autofocus. Zdjęcia wychodzą dość dobrze, chociaż nie należy tu oczekiwać zbyt wiele.

Po przełączeniu głównego aparatu na kamerę zyskamy możliwość nagrywania w miarę  dobrych jakościowo filmów Full HD w 30 kl./s. Format zapisu to poczciwy, stary 3GP.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że możliwości matrycy głównego aparatu M10 nie zostały w pełni wykorzystane. Sytuację w niewielkim stopniu poprawia instalacja innych aplikacji aparatu. Próbowałem np. aplikacji Manula Camera, która w „czystym Androidzie” pozwala na korzystanie z ustawień ręcznych, ale w M10 były one zablokowane.

Bateria

Smartfon został wyposażony w ogromny akumulator o pojemności aż 6500 mAh, czyli dwa razy większy niż w standardowych telefonach. Pojemność to oczywiście nie wszystko, praktyka pokazuje, że układy MediaTeka nie grzeszą energooszczędnością. Helio P20 to już na szczęście nieco nowsza generacja, dzięki czemu nie nosimy dużej baterii na próżno. Dwa dni dość intensywnej pracy są możliwe, a gdy smartfon był używany jeszcze częściej, w najgorszym wypadku wymagał doładowania po półtora dnia.

Testy ciągłego odtwarzania wideo 720p potwierdzają subiektywne wrażenia. Film przy pełnej jasności ekranu (bez automatycznej regulacji), z włączonym Wi-Fi i aktywną jedną kartą SIM odtwarzał się przez ponad 13 godzin (786 min). Po zmniejszeniu jasności do wciąż dobrego poziomu ok 75% czas wydłuży się jeszcze bardziej. To dobry rezultat, gwarantujący, że nawet intensywnie używany smartfon nie rozładuje się. Czy jednak po tak dużej baterii nie należałoby oczekiwać jeszcze tych kilku dodatkowych godzin? Znając słabe zarządzanie energią w smartfonach z układami MediaTeka, nie miałem złudzeń, a M10 i tak wypada dosyć przyzwoicie. J

Smartfon obsługuje „szybkie” ładowanie Pump Express, co jednak ze względu na dużą baterię i tak trwa około czterech, pięciu godzin. W zestawie znajduje się stacja dokująca, która ładuje baterię za pomocą złącza stykowego. To wygodne rozwiązanie, bo nie trzeba bez potrzeby rozszczelniać obudowy poprzez zdejmowanie zaślepki portu microUSB.

Mieszko Zagańczyk

Rugged Phone M10

WADY

  • Nieco zbyt duży i nieporęczny
  • Rozczarowujący aparat

ZALETY

  • Solidna konstrukcja
  • Duża wytrzymałość
  • Możliwość rozbudowy o opcjonalne moduły
  • Jasny i wyraźny ekran
  • Dużo pamięci RAM

Rugged Phone M10

  • System operacyjny Android 7.0
  • Procesor MediaTek Helio P20 (4 x 1,7 GHz i 4 x 2,4 GHz), GPU Mali-T880
  • Pamięć 6 GB RAM, 64 GB eMMC
  • Karta pamięci microSD do 256 GB
  • Ekran IPS, 5 cali, Full HD, Gorilla Glass 4
  • Zakresy GSM 850/900/1800/1900 MHz, WCDMA 850/900/1900/2100 MHz, LTE 800/1800/2100/2600 MHz
  • Transfer danych LTE kat. 6, do 300 Mbps
  • Wi-Fi a/b/g/n/ac 2,4 i 5 GHz
  • Bluetooth v4.0
  • NFC
  • microUSB 2.0, OTG
  • GPS, A-GPS, GLONASS, Beidou
  • Radio FM
  • Aparat fotograficzny 20 Mpix, 2x flesz LED, AF, HDR, przedni 8 Mpix, AF
  • Nagrywanie wideo Full HD, 30 kl./s, 3GP
  • Normy IP68 i MIL-STD-810G, obudowa odporna na upadki i wstrząsy,
  • Skaner tęczówki oka, pomiar pulsu,
  • Opcjonalne moduły i akcesoria (antena walkie-talkie, dodatkowe obiektywy, zaczep na pasek, pasek na dłoń),
  • klawisz SOS,
  • w zestawie stacja dokująca
  • Akumulator 6500 mAh, szybkie ładowanie Pump Express
  • Czas pracy do 13 godzin
  • Wymiary 167 x 87 x 20 mm
  • Waga 340 g
  • Cena 3499 zł

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
KrzysztofBogusław Foszmanowicz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bogusław Foszmanowicz
Gość
Bogusław Foszmanowicz

To pierwszy smartfon z opcją dodatkowych obiektywów poszerzających możliwości aparatu. Auto Focus przedniego aparatu to też fajna rzecz.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Telefonik super Nie ma co!!!! , ale mam jedno zastrzeżenie, przynajmniej w moim przypadku, po około 1.5 miesiąca przestał dzialac glosniczek zewnętrzny , kosilem na działce trawę,, warunki ekstremalne heeee ,, lato. urlop, tylko na 3 dni ” przelaczylem tylko na wibracje, dźwięk i tak nie działał, po co ma baterie pobierać,, .od wibracji zaczęły się odkręcić śrubki, nie wiem nie dali kleju na śrubki czy co – po pracy wyciągam tel i nie mam boku z klawiszami – ok Miałem wysłać tel. Do gwarancji , e-mail ok!!! Nie wysłałem – jadąc do pracy za granicę wysiadają z auta wyleciał… Czytaj więcej »

Powiązane

Huawei P10: test i recenzja

8.6/10
8.6/10
Opublikowane przez - 31 lipca 2017 0
Smartfony z serii P stały się już wizytówką Huawei, przyćmiewając nawet wyżej pozycjonowaną linię Mate. Najnowszy P10 jest tego dobrym…