Skullcandy Smokin’ Buds 2 – Czacha dymi!

Smokin’ Buds 2 wpadły w moje ręce przez przypadek i nie miałem wobec nich wielkich oczekiwań. Okazało się jednak, że te, wydawać by się mogło, proste słuchawki bardzo pozytywnie zaskakują, za niewielką kwotę zapewniając doskonały dźwięk.

image

Skullcandy Smokin’ Buds 2 to bardzo lekkie, ważące zaledwie 4 g i wykonane z bardzo dobrej jakości plastików, słuchawki dokanałowe. Do użytych materiałów i jakości wykonania nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Kolorystyka, jak przystało na Skullcandy, jest żywa i dominują wyraziste, kontrastujące z sobą barwy. Jest to także jeden z niewielu modeli, w którym zastosowano (w kilku wariantach) elementy całkowicie przezroczyste, co pozwala prześwietlić budowę słuchawek i zajrzeć do wnętrza. Do testów otrzymałem dwie pary słuchawek i bardziej przypadła mi do gustu wersja nieprzezroczysta z czarnym kabelkiem i metalicznymi, złotymi wstawkami, jednak to ta druga – transparentna – wywołała u znajomych efekt WOW. W kilku miejscach na obudowie widać charakterystyczne logo Skullcandy. Do zestawu dołączono tylko jedną parę zapasowych, mniejszych gumek oraz pudełeczko do przenoszenia słuchawek tak małe, że trudno jest je w nim zmieścić. Również i na nim znalazło się logo czaszki, więc pudełeczko wygląda jak malutka trumienka. Upiorne, choć na swój sposób słodkie.

Płaski, minimalizujący plątanie się przewód ma długość 1,2 m, która jest idealna do komfortowego używania. Jest wykonany w miedzi OFC, dzięki czemu słyszalnie lepiej przenosi dźwięk. Całości dopełnia kątowy, pozłacany czteropinowy wtyk.

W przewodzie umieszczono mikrofon z wielofunkcyjnym przyciskiem. Pojedyncze wciśnięcie włącza lub pauzuje muzykę, a także odbiera bądź kończy połączenia. Wciśnięcie dwukrotne przenosi do następnego utworu, a trzykrotne – do poprzedniego.

Skullcandy_Earphone_SMOKINBUDS2HALO_S2PGHY-507_11_1000_Hero_Gray

Fenomenalny dźwięk

Smokin’ Buds 2 można kupić już za ok. 120 zł i jest to uczciwa wycena za jakość, którą otrzymujemy. Przetworniki o średnicy 9 mm nie należą do największych, jakie można spotkać w słuchawkach dokanałowych, ale zdecydowanie jest to solidna klasa wyższa. Ich owalne tulejki zapewniają lepsze dopasowanie i poprawiają doznania akustyczne, sprawiając, że dźwięk rozchodzi się w sposób bardziej naturalny. Miłym zaskoczeniem było to, że słuchawki, które otrzymałem do testów, mają impedancję wynoszącą 32 omy, a nie – jak podaje wiele źródeł – 16. Dzięki temu dźwięk jest wprawdzie trochę cichszy i wynosi 95 dB, ale za to jest słyszalnie czystszy niż w modelach o mniejszej impedancji. Jakość dźwięku, jego dynamika, czystość i rewelacyjna słyszalność w każdym paśmie to niewątpliwy wyróżnik testowanego modelu. Smokin’ Buds 2 zapewniają równe i klarowne wysokie tony, a bas jest mocny i naturalny. Nie słychać sztucznego podbicia, które niszczy okoliczne dźwięki tanim dudnieniem. To bez wątpienia jedne z najlepszych słuchawek dostępnych w tym przedziale cenowym.

Na koniec kilka słów o wbudowanym mikrofonie. Umieszczono go na przewodzie na wysokości pozwalającej wygodnie prowadzić rozmowy. Rozmówcy słyszeli mnie wyraźnie i bez zniekształceń, nawet wtedy, gdy wokół było głośno.

Tomasz Stokłosa

Skullcandy_Earphone_SMOKINBUDS2_S2PGFY-327_11_1000_Hero_Gray

WERDYKT

Skullcandy Smokin’ Buds 2 to słuchawki o wprost fenomenalnym stosunku ceny do możliwości. Intrygująca kolorystyka, genialny dźwięk i materiały pozwalające uwierzyć, że słuchawki wiele zniosą. Dzięki niewielkiej wadze świetnie trzymają się w uszach, nawet gdy niechcący szarpniemy za przewód. No i ta czacha w logo. Czacha dymi.

WADA

  • Niewygodne, małe etui

ZALETY

  • Czyste tony wysokie i precyzyjny bas
  • Wzorowe wykonanie
  • Nieplączący kabel
  • Pilot z mikrofonem
  • Duża liczba wersji kolorystycznych

Skullcandy Smokin’ Buds 2 w skrócie:

  • Przetwornik 9 mm

  • Impedancja 32 omy

  • Głośność 95 dB

  • Pasmo przenoszenia 100–18 000Hz

  • Przewód 1,2 m długości

  • Pozłacany, czteropinowy wtyk

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Tomasz Stokłosa

Tomasz Stokłosa

Piechur, entuzjasta górskich wędrówek. Gadżeciarz-zbieracz i pedant-minimalista jednocześnie. Amator mobilnej fotografii wychodzący z założenia, że "nie jest ważne jaki masz sprzęt, tylko co potrafisz z nim zrobić, a najlepszy aparat fotograficzny to ten, który masz przy sobie".

Powiązane