Sonic Forces: Speed Battle. Ikona Segi w nowej grze multiplayer

Sonic i spółka stają w szranki w wyścigowej grze wieloosobowej na Androidzie i iOS-ie – dużo emocji, szybkie pojedynki i sporo postaci do odblokowania. Tak w skrócie prezentuje się najnowsza gra studia Hardlight, zatytułowana Sonic Forces: Speed Battle. Czy jest warta uwagi?

Zasady gry są banalnie proste. Na pokręconych torach wyścigowych czterech graczy łączy się i ściga ze sobą – pierwsze trzy miejsce zazwyczaj są nagradzane trofeami i skrzynkami z nagrodami. Możemy skakać na boki, schylać się, podskakiwać i zbierać specjalne bonusy, które różnią się między sobą, w zależności od tego, czy gramy Sonikiem, Tailsem czy może Knucklesem. Mogą to być ogniste kule, lodowe pułapki, huragany czy nagłe przyśpieszenia. Umiejętne wykorzystywanie tych broni stanowi o połowie sukcesu.

Naszym zadaniem, poza wygrywaniem wyścigów oczywiście, jest zbieranie członków Sonikowej rodziny. Do odblokowania jest 15 postaci, każda z osobnymi statystykami, prędkością, siłą i przyśpieszeniem. Chociaż unikatowi bohaterowie wymagają wielu godzin grania do zdobycia (albo wkładu realnych pieniędzy), to z resztą nie powinno być problemu. Mnie udało się zdobyć aż 10 postaci, w tym dwie z oznaczeniem „Rare”. Skrzynki dość hojnie nas obdarowują, a sama gra nie żałuje bezpłatnych prezentów na różne okazje.

 


Trzeba wspomnieć, że Sonic Forces jest dość trudne! O ile w początkowych „tierach” (szczeblach, w jakich gra umieszcza graczy o podobnym rankingu) jest w miarę łatwo, to od trzeciego poziomu zaczynają się robić schody. Nawet kilkudniowa przerwa grania może sprawić, że będzie nam zauważalnie gorzej szło. Po pierwsze Sonic Forces wymaga nie lada refleksu, np. w razie konieczności ominięcia pułapki, która wyrosła nam przed samym nosem, oraz dobrej znajomości torów, na których się ścigamy. Nie jest ich dużo, dlatego nie powinno to sprawiać wielu kłopotów, ale trzeba o tym pamiętać – pierwsze wyścigi na nowych mapach zwykle kończą się tragicznie.

Gra jest również zaskakująco emocjonująca. Nie ma nic gorszego niż prowadzenie przez większość mapy, a potem otrzymanie soczystej ognistej kuli w tył głowy i obserwowanie, jak wszyscy przeciwnicy spokojnie docierają do mety przed nami. Gracze obrzucają się bombami, stawiają pułapki w podstępnych miejscach czy kradną sprzed nosa ulepszacze.

Jedynym problemem jest to, że Sonic Forces nie ma większych perspektyw na przyszłość. Gra jest już dostępna na rynku od dłuższego czasu, a ciągle nie zauważamy poważnych aktualizacji (poza zimowymi wersjami map), nowych trybów, czy postaci. Przydałby się jakiś powiew świeżości, czy to w pojedynkach 1 na 1, rywalizowaniu ze znajomymi, wyścigów z okrążeniami albo czymś w rodzaju turniejów. Poza tym Sonic Foces to naprawdę godna polecenia gra zręcznościowa, nie tylko dla fanów Sonika. Wszystko tu działa, jest emocjonująco, postacie odblokowują się szybko, a gra pozwala na krótkie rozgrywki w przerwach między obowiązkami. Ponadto grafika i muzyka przedstawia typową estetykę gier o niebieskim jeżu. Jest kolorowo i wesoło. Krótko mówiąc, polecam.

Aleksander Jurek

WADA

  • Ciągle brak nowości

ZALETY

  • Wszystko działa, jak powinno
  • Wyścigi są emocjonujące
  • Gra wymaga umiejętności

Sonic Forces: Speed Battle

  • Wydawca: Sega
  • Producent: Hardlight
  • Platformy: Android, iOS
  • Cena: 0 zł (mikrotransakcje)
iOS
Android

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiązane