Sony Xperia 10 Plus – recenzja

MobilityNewsAutor:
25 lutego 2019 r. podczas MWC w Barcelonie Sony zaprezentowało Xperię 10 oraz Xperię 10 Plus, wprowadzając format 21:9 do super smartfonów klasy średniej. Jak Xperia 10 Plus wypada w rzeczywistości? Zapraszam do recenzji.

Sony Xperia 10 Plus to wyjątkowy telefon. Wszystko to za sprawą panoramicznego wyświetlacza o proporcjach 21:9 Full HD+ o przekątnej 6,5 cala (wymiary 167 × 73 × 8,3 mm). Taka proporcja telefonu sprawia, że nie trudno odróżnić go od innych konkurencyjnych modeli. Ale to nie wszystko. Kiedy weźmiemy telefon do ręki i przyjrzymy mu się od frontu, to zauważymy, że Sony wyeliminował ze swojego modelu grubszą ramkę na dole – jest ona identyczna jak boczne ramki. Na górze ekranu natomiast znajdziemy szerszą ramkę, która nieco odbiera telefonowi uroku. Niemniej zdaję sobie sprawę, że coś za coś. Producent musiał gdzieś pomieścić głośnik, kontroler ekranu, czujniki i przedni aparat (8 MP). Niestety taki zabieg dodatkowo wydłużył telefon. Za to nie znajdziemy tutaj notcha, łezek czy wyciętych dziurek w ekranie, które nie każdemu przypadły do gustu.

 

 

Sam ekran 6,5 cala o rozdzielczości FHD+ (1080 x 2520) oczywiście prezentuje się bardzo dobrze, a dodatkowo uroku dodają mu zaokrąglone narożniki czy ładnie zagięte szkło wzdłuż krawędzi. Sam obraz prezentuje się bardzo dobrze. Kolory są jasne, żywe i wysokiej jakości, a obraz jest dobrze widoczny niemalże pod każdym kątem. Ponad to, dzięki rozdzielczości (1080 x 2520), ludzkie oko nie jest w stanie zauważyć pojedynczych punktów. Podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu. Zarówno wideo jak i zdjęcia na takim wyświetlaczu wyglądają ostro i naturalnie. Bardzo dobrze korzysta się z telefonu również w słońcu. Co więcej ekran w Xperia 10 Plus chroni Gorilla Glass 5.

 

 

A jak współpracują aplikacje z ekranem o proporcjach 21:9? Zaskakująco dobrze. Przy przeglądaniu treści na przeglądarce czy korzystaniu z popularnych mediów społecznościowych, mamy do dyspozycji dużo większą powierzchnię roboczą. Co więcej aplikacje dobrze się dopasowują – również w trybie dzielonego ekranu. Nie zauważyłam, aby coś wychodziło poza ekran czy gdzieś zostały ucięte teksty. Oczywiście mówię tutaj o aplikacjach, które ja używam jak: FB, Instagram, Chrome, itp. Nie wykluczam, że mogą powiać się aplikacje, które nie do końca będą współgrać z takim ekranem, ale mnie osobiście nie udało się na takie trafić.

 

 

Sony tworząc taką proporcję ekranu myślało przede wszystkim o użytkownikach, którzy oglądają filmy w rozdzielczościach kinowych. Takie filmy możemy znaleźć na Netflixie czy Youtube i prezentują się świetnie. W przypadku innych rozdzielczości możemy również rozszerzyć film na pełny ekran, ale tutaj musimy pamiętać o tym, że możemy utracić część wyświetlanego obrazu.

Jak jesteśmy przy ekranie, to warto tutaj wspomnieć o jeszcze jednej funkcji – a mianowicie bocznym menu, które umożliwi nam szybszy dostęp od ulubionych aplikacji, a co więcej ułatwi obsługę telefonu jedną ręką. Osobiście zawsze wyłączam tą funkcjonalność z racji, że czasami potrafi przeszkadzać i wyskoczyć najmniej odpowiednim momencie. Nie mniej, warto spróbować jej używać, a nuż przypadnie Wam do gustu.

Obudowa smartfonu została wykonana z dobrej jakości plastiku z zaokrąglonymi lekko rogami i krawędziami. Niestety obudowa nie jest wodoszczelna.
Mimo wydłużonego ekranu Sony Xperia 10 Plus, to telefon całkiem wygodnie leży w dłoni. Chwyt jest pewny, a telefon nie wyślizguje się. Jego wymiary to wymiary 167 × 73 × 8,3 mm. Jedyne na co warto zwrócić uwagę, to ze względu na swoją wydłużoną budowę obsługa jedną ręką nie jest do końca wygodna. Aby dotrzeć palcem do górnej belki należy przesunąć dłoń. Układ przycisków również nie jest idealny. Na prawej krawędzi znajdziemy:

  • Przycisk włącz/wyłącz
  • Czytnik linii papilarnych
  • Przyciski do sterowania głośnością

O ile czytnik linii papilarnych wypada nam niemalże idealnie pod kciukiem (szkoda, że nie został umieszczony w przycisku włącz/wyłącz), to już w przypadku chęci użycia przycisków głośności musimy przesunąć dłoń nieco w dół lub wygiąć dosyć nienaturalnie kciuk. Wygodniej byłoby, gdyby przyciski te zostały umieszczone na lewej krawędzi. Na lewej krawędzi natomiast w przypadku Sony Xperia 10 Plus znajdziemy szufladkę na kartę SIM (Dual SIM: Nano-SIM + Nano-SIM lub microSDXC do 512 GB) – otwiera się ją bez potrzeby używania szpilek.

 

 

W testowanym smartfonie znajdziemy również wyjście mini Jack oraz mikrofon wtórny na górnej krawędzi oraz gniazdo USB typu C, mikrofon i głośnik multimedialny na dolnej krawędzi.

Ekran możemy odblokować na kilka sposobów: przesunięcie palcem, wzór, kod pin, hasło, czytnik linii papilarnych oraz odblokowania za pomocą twarzy. Jeżeli chodzi o sam czytnik linii papilarnych działa bardzo dobrze i wystarczająco szybko. Nie jest najszybszym czytnikiem jaki jest dostępny na rynku, ale niemniej działa OK. Podobnie nie zauważyłam większych problemów z odblokowaniem twarzy, poza pojedynczymi przypadkami w miejscach gorzej oświetlonych.

 

 

Sony Xperia 10 Plus wydaje z siebie czysty i głośny dźwięk z wyraźnym basem, a wszystko to dzięki Technologii Smart Amplifier. Taka jakość płynącej muzyki całkowicie wystarczy do oglądania filmów czy słuchania muzyki np. z YouTube.

Testowany smartfon został wyposażony w procesor Qualcomm® Snapdragon™ 636 Mobile platform i powinien bez problemu poradzić sobie z popularnymi aplikacjami czy filmami. Urządzenie wyposażono w 4 GB RAM. Na dane zaś przeznaczono 64 GB. Czy to mało? Dla większości użytkowników, jest to ilość wystarczająca, a jeśli komuś mało, to mamy możliwość jej rozbudowy poprzez kartę microSDXC do 512GB. Benchmark AnTuTu wyświetlił ponad 116 tys. punktów. A jak to urządzenie działa w trakcie typowego użytkowania? Całkiem nieźle, aczkolwiek pojawiły się czasami problemy np. z wieszającym się aparatem. W takim przypadku musiałam całkowicie restartować telefon, aby móc dalej korzystać z aparatu.

 

 

Sony Xperia 10 Plus został wyposażony w Android 9.0 Pie, który znamy już z wielu modeli telefonów. Plus za to, że znalazł się on również w średniej klasy telefonie. Co więcej znajdziemy tutaj również nakładkę producenta, która została wyposażona w autorskie dodatki takie jak wspomniane już wcześniej boczne menu, Xperia Loops, Xperia Lounge (prezentująca aktualne oferty u konkursy Sony), Ochrona baterii czy tryb STAMINA (inteligentne oszczędzanie energii).

Sony Xperia 10 Plus został wyposażony również w dobre moduły komunikacyjne:

  • LTE (4G) kat. 12 / kat. 13
  • dwuzakresowy moduł Wi-Fi IEEE 802.11a/b/g/n (2,4 GHz)/n (5 GHz)/ac

Nie zauważyłam większych problemów z połączeniem z Wi-Fi czy siecią LTE. Działają bardzo stabilnie.
W testowanym smartfonie nie zabrakło również NFC czy obsługę Bluetooth 5.0.
Konfigurację dopełnia odbiornik A-GNSS (GPS + GLONASS) 7. GPS działa poprawnie i szybko, a precyzyjność lokalizacji jest na przyzwoitym poziomie. Zachowania odbiornika na trasie pozwala na komfortowe korzystanie też ze smartfonu jako nawigacji.
Sony wyposażył recenzowany telefon w baterię o pojemności 3000 mAh. Ponad to znajdziemy tutaj również:

  • Xperia Adaptive Charging
  • Ochronę baterii
  • Technologię Smart Stamina
  • Tryb Stamina
  • Szybkie ładowanie dzięki standardowi USB Power Delivery (USB PD)

Zważywszy na fakt, że Sony Xperia 10 Plus posiada dosyć spory ekran, to powyższa pojemność baterii nie jest czymś co oczekiwałby użytkownik. Telefon przy intensywnym użytkowaniu wystarczy nam na kilka godzin pracy. Natomiast przy standardowym użytkowaniu (kilka rozmów, niewielkie użytkowanie mediów społecznościowych itp.) może pozwolić nam na użytkowanie telefonu na jednym ładowaniu nawet 1,5 dnia. Pomimo, że telefon wspiera standard USB Power Delivery (USB PD), to nie znajdziemy niestety w zestawie szybkiej ładowarki. A szkoda. Do dyspozycji mamy ładowarkę 5V/1,5A. Przez co pełne naładowanie akumulatora trwa powyżej 2h.

 

 

Ponad to Sony dostarcza menadżer baterii z trybem STEMINA, który pozwala na wydłużenie pracy baterii poprzez włączenie jednego z dostępnych trybów oszczędzania energii. Przy najbardziej restrykcyjnym scenariuszu do dyspozycji mamy tylko kilka podstawowych funkcji, między którymi działa również muzyka, album czy aparat.

I na koniec zostawiam kwestię aparatu. To one w ostatnim czasie budzą zawsze największe emocje. Również w tym przypadku aparat wypada nie najgorzej jak na telefon ze średniej półki, aczkolwiek nie spodziewajmy się tutaj jakiś fajerwerków. Sony Xperia 10 Plus został wyposażony w podwójny aparat na pleckach oraz jeden przedni aparat.

Parametry:

Aparat z tyłu:

  • Podwójny aparat
  • 12 MP + 8 MP
  • 2-krotny zoom optyczny

Aparat z matrycą 12 MP

  • Przetwornik obrazu Exmor RS™ do urządzeń mobilnych
  • Matryca typu 1/2,8 cala
  • Piksele co 1,25 μm
  • Kąt widzenia 76,3°
  • Obiektyw o przysłonie f/1.75

Aparat z matrycą 8 MP

  • Matryca typu 1/4,0 cala
  • Piksele co 1,12 μm
  • Kąt 44,6°
  • Obiektyw o przysłonie f/2,4

Funkcje aparatu

  • Rejestrowane w proporcjach 21:9 (filmy i zdjęcia)
  • 2-krotny zoom optyczny 6
  • Efekt bokeh
  • Zdjęcia w trybie HDR (High Dynamic Range)
  • Hybrydowy autofokus
  • Zdjęcia przy słabym świetle: ISO 12800
  • 5-krotny zoom cyfrowy
  • Nagrywanie wideo 4K
  • SteadyShot™
  • Nagrywanie filmów w zwolnionym tempie 120 kl./s

 

 

Aparat z przodu:

  • 8 MP
  • Matryca typu 1/4,0 cala
  • Piksele co 1,12 μm
  • Kąt widzenia 84°
  • Obiektyw o przysłonie f/2.0
  • Zdjęcia w trybie HDR (High Dynamic Range)
  • SteadyShot™
  • Efekty autoportretu
  • Lampa błyskowa w wyświetlaczu

Telefon oferuje kilka trybów. Bardzo fajnym trybem jest „Efekt kreatywny”, podobnie jak w testowanej wcześniej Xperii XZ3, który pozwala na wykonanie zdjęć w bardzo ciekawych kompozycjach. Jeżeli chodzi o same zdjęcia z trybu automatycznego, to wychodzą one całkiem dobrze, ale nie są idealne i na tle konkurencyjnych modeli wypadają nieco gorzej. Czasami robiąc kilka tych samych kadrów zdjęcia wyglądały zupełnie inaczej. Ostrość była łapana w różnych miejscach przez co wykonanie dobrego zdjęcia okazało się czasami loterią. Najlepiej zdjęcia wychodziły przy dobrej pogodzie. Nieco gorzej podczas pochmurnego dnia. Nocne fotki również wypadały różnie.

Jak przystało na telefon z ekranem 21:9, to nie mogło w nim zabraknąć również możliwości nagrywania filmów w podobnych proporcjach. Co więcej mamy tutaj do dyspozycji również rozdzielczość 4K czy FHD (60/30 kl./s.).

TECHNOSenior

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Powiązane