Sony Xperia XZ1: test i recenzja. Klasyka z Kraju Kwitnącej Wiśni

Ubiegły rok w branży mobilnej przyniósł kilka istotnych trendów. Wśród flagowych smartfonów zapanowała moda na ekrany w proporcjach 18:9, jak również na podwójne obiektywy w aparatach. Producenci większą uwagę zaczęli przykładać do designu. Żaden z tych trendów nie zawitał jednak do portfolio japońskiego producenta. Wypuszczona jesienią flagowa Xperia XZ1 to w wielu aspektach czysta klasyka. Czy to jednak źle?

W tekturowym, kolorowym pudełku ze srebrnymi tłoczeniami poza samym smartfonem znajdziemy tylko kabel USB C, dokumentację oraz ładowarkę. Niestety, w przeciwieństwie do telefonu, nie wspiera ona szybkiego ładowania. W zestawie nie znajdziemy słuchawek ani żadnych dodatków w stylu etui czy folii ochronnej. Szkoda, zwłaszcza że cena urządzenia nie należy do najniższych.

Klasyczny design

Sony od lat nie zmienia głównego szkieletu przy projektowaniu swoich smartfonów. Nie inaczej jest w wypadku Xperii XZ1. Coraz trudniej zrozumieć politykę firmy, zwłaszcza że inne firmy czynią w tym aspekcie wyraźne postępy. I tak, podobnie jak w poprzednich modelach, mamy do czynienia z grubymi ramkami naokoło wyświetlacza. Bryła o charakterystycznym, prostokątnym kształcie została wykonana z matowego aluminium, które dopełniają plastikowe wstawki oraz Gorilla Glass 5. generacji od frontu. Jest ono bardzo delikatnie zaoblone po bokach, niemniej punkt łączenia z resztą obudowy łatwo wyczuć dłońmi.
Zarówno szkło, jak i aluminium w tym modelu bardzo łatwo zbierają odciski palców, więc częste przecieranie będzie koniecznością.

Z plusów przycisków na obudowie należy wymienić fizyczny przycisk spustu migawki aparatu, z minusów – dość mały klawisz regulacji głośności. Nie zabrakło za to miejsca na złącze minijack. Obiektyw aparatu wystaje z bryły urządzenia, przez co jest podatny na zarysowania. Telefon naładujemy za pomocą portu USB 3.1 typu C, umieszczonego na dolnej krawędzi obudowy.

W oficjalnych materiałach producenta znajdziemy informację, że urządzenie spełnia normę IP65/IP68. Co to oznacza? Ano tyle, że smartfon jest w teorii wodoszczelny do głębokości 1,5 m na czas 30 min, co określa standard IP68. W praktyce jednak Sony zaleca nie narażać telefonu na zanurzenia. Wodoszczelność tego modelu lepiej więc ograniczyć do sytuacji, które definiuje niższa norma IP65, czyli korzystania z telefonu w czasie deszczu czy pod prysznicem.

Klasyczne, flagowe podzespoły

Urządzenie zostało wyposażone w – bardzo popularny ostatnio – flagowy procesor Qualcomma, czyli ośmiordzeniowy Snapdragon 835. Partneruje mu układ graficzny Adreno 540 wraz z 4 GB pamięci RAM. Zgodnie z oczekiwaniami przekłada się to na wyśmienitą wydajność w testach syntetycznych. W AnTuTu Benchmark 6.2.7 smartfon uzyskuje ponad 168 000 pkt, zaś w 3D Mark – niespełna 4900 pkt (test Sling Shot 1.0). W codziennym używaniu smartfon działa równie błyskawicznie. Nie odnotowałem żadnych spowolnień w trakcie animacji. Oczywiście również wszystkie gry ze sklepu Google Play powinny działać bez zarzutu, i to jeszcze przez długi czas. Z wbudowanych 64 GB pamięci wewnętrznej, do naszej dyspozycji producent przewidział 50,9 GB. Możemy ją rozbudować o maksymalnie 256 GB, przy użyciu kart microSD.

Klasyczny ekran 16/9

Pod Gorilla Glass 5 został umieszczony do bólu klasyczny ekran IPS o przekątnej 5,2 cala i rozdzielczości 1920 x 1080. Producent nie ulega modzie na wyświetlacze o proporcjach 18/9 i rozdzielczości 2K. Matryca cechuje się dobrymi parametrami, a urządzenie wspiera standard HDR10. Czas reakcji stoi na bardzo dobrym poziomie, podobnie jak kąty widzenia i maksymalny poziom jasności.

Również kolory wypadają więcej niż przyzwoicie, zwłaszcza że mamy możliwość regulacji zarówno stopnia ich nasycenia, jak i balansu bieli. Jest również dostępny tzw. tryb rękawiczek, zwiększający czułość panelu dotykowego. Z minusów należy wymienić brak trybu redukcji światła niebieskiego oraz zbyt jasne podświetlenie matrycy przy ustawieniach minimalnych.

Nieco mniej klasyczna jakość dźwięku

Sony zdecydowało się na głośniki stereo, umieszczone na przednim panelu, nad i pod ekranem. Ich jakość jednak nie zachwyca. O ile przestrzenność stoi na dobrym poziomie, to przy wyższych poziomach głośności słychać już wyraźne zniekształcenia dźwięku. Ponadto niskich tonów jest jak na lekarstwo. Odwrotnie sprawa ma się po podłączeniu słuchawek pod złącze minijack. Tu dźwięk przybiera zbyt basowe zabarwienie. Co prawda jest to w miarę przyjemne dla ucha, ale tylko wtedy, gdy używamy słuchawek, które same w sobie nie podbijają niskich częstotliwości. W przeciwnym razie efekt trudno nazwać zadowalającym.

Więcej niż klasyka – moduły komunikacyjne

Smartfon odsługuje LTE kategorii 16, możemy więc ściągać pliki nawet z prędkością 1 Gb na sekundę. W praktyce oczywiście trudno o uzyskanie takich wyników, ale i tak jest dobrze. Bardzo dobrze. Strony internetowe otwierają się w mgnieniu oka, a aplikacje ściągają się błyskawicznie.

Rozmowy głosowe odbywają się bez zakłóceń, a urządzenie dość dobrze trzyma zasięg, nawet na dalekich peryferiach. O nieodebranych połączeniach i wiadomościach poinformuje nas dioda powiadomień.

Testowany model miał tylko jeden slot na kartę SIM, niemniej na polskim rynku bez problemu znajdziemy wersję z Dual SIM. Urządzenie oczywiście udostępnia opcję nawigacji za pomocą systemów GPS oraz GLONASS. Ponadto w specyfikacji znajdziemy moduły Bluetooth 5.0 i NFC. Oba działają bez zarzutu.

Zabrakło, niestety, miejsca na radio FM oraz port podczerwieni. Nie są to jednak istotne uchybienia. Na osłodę pozostaje nam czytnik linii papilarnych ukryty w przycisku on/off na boku obudowy. Nie jest on, co prawda, aktywny, ale idealnie wywiązuje się ze swoich zadań. Działa bardzo szybko i bezbłędnie już po niezmiernie lekkim przyciśnięciu. To duży plus w komforcie codziennego użytkowania.

Android Oreo

Xperia XZ1 od rynkowego debiutu działa pod kontrolą najnowszej wersji Androida w wersji 8.0. To bardzo dobra wiadomość, zwłaszcza że flagowce części innych firm będą musiały poczekać na aktualizacje do 2018 roku.

System działa bardzo płynnie i stabilnie. Oczywiście jest obsługa motywów, jak i rodzajów przejść między ekranami. Sony nie omieszkało umieścić w systemie kilkunastu przeinstalowanych aplikacji. Poza świetnymi i funkcjonalnymi aplikacjami do obsługi multimediów (Muzyka, Album, Wideo), na pokładzie znajdziemy jeszcze kilka przydatnych programów. A są to m.in. Movie Creator (program do obróbki wideo), AVG Protection (antywirus), PlayStation (program umożliwiający współpracę z konsolą PS4) oraz Szkic (program do rysowania).

Na osobny opis zasługuje Kreator 3D, który pozwala nam, za pomocą kamery, „zeskanować” dowolny obiekt w 3D i umieścić go np. w wiadomości. Możemy też dodawać do niego animacje. Pomysł jest ciekawy, niemniej wymaga jeszcze dopracowania. Aktualnie trzeba się zdrowo napracować, żeby zeskanowany obiekt wyglądał tak, jak powinien, bez łączeń i nachodzących na siebie tekstur.

Klasyczny, pojedynczy obiektyw

Sony wyposażyło swój flagowiec w matrycę o rozdzielczości 19 Mpix, wraz z optyką o jasności f/2,0, laserowym AF i diodą doświetlającą. Jasność optyki nie zachwyca (już ubiegłoroczne flagowce miały f/1,7), podobnie jak brak optycznej stabilizacji obrazu. Mamy za to klawisz fizycznego spustu migawki. A jak aparat sprawdza się w praktyce? Jeśli warunki oświetleniowe są dobre, to jakość zdjęć jest fantastyczna. Szczegółów jest dużo, szumów mało, zaś HDR udanie wydobywa szczegóły z ciemniejszych partii obrazu. Na plus również stosunkowo duże pole widzenia aparatu.

Niestety, kiedy światła jest mało, bardzo łatwo o rozmazane kadry, które ponadto będą zawierały całkiem sporo szumów. To skutek m.in. braku optycznej stabilizacji obrazu.

Przednia kamera ma matrycę 13 Mpix i jasność optyki taką samą jak w aparacie głównym. Zdjęcia robione za jej pomocą są na więcej niż przyzwoitym poziomie, choć oczywiście efekty zależą od warunków oświetleniowych. Filmy możemy kręcić aparatem maksymalnie w rozdzielczości 4K przy 30 kl./s. Jeśli obniżymy rozdzielczość do Full HD, możemy liczyć na 60 kl./s. Filmy kręcone Xperią XZ1 prezentują się świetnie, mają dużo detali i dobrze odwzorowane kolory. Należy zaznaczyć, że 3- lub 5-osiowa cyfrowa stabilizacja obrazu (zależnie od wybranej rozdzielczości) sprawdza się w tym wydaniu bardzo dobrze.

Osobnym trybem jest Super Slow Motion, który pozwala nagrywać materiały wideo aż w 960 kl./s przy rozdzielczości 720p. Należy jednak używać jego tylko przy dobrym świetle, gdyż ujęcia są wtedy znacznie ciemniejsze. Jednak uzyskany efekt jest tego wart.

Aplikacja do obsługi aparatu jest prosta i przejrzysta. Bardziej wymagających użytkowników zainteresuje tryb manualny, w którym możemy ustawić również czas naświetlania, maksymalnie do 1 s. Jest również wsparcie dla trybu rzeczywistości rozszerzonej AR.

Klasyczna bateria?

Urządzenie zostało wyposażone w ogniwo o pojemności 2700 mAh. To o 200 mAh mniej niż w starszej Xperii XZ. Czas pracy na jednym ładowaniu jest więc przeciętny. Półtora dnia w cyklu mieszanym i maksymalnie jeden, przy intensywnym użytkowaniu, to wszystko, co da się osiągnąć. W teście odtwarzania wideo 720p przy najwyższej dostępnej jasności wyświetlacza udało się uzyskać skromne 346 min. Nic dziwnego, że producent zaimplementował zaawansowane tryby (Stamina), które mają na celu wydłużenie czasu rozładowywania baterii.


Pomimo że urządzenie obsługuje szybkie ładowanie Quick Charge 3.0, to w zestawie dostajemy tylko standardową ładowarkę 1,5 A. Naładowanie baterii do pełna, przy jej użyciu zajmuje ok. 150 min. Niestety, producent nie przewidział możliwości ładowania bezprzewodowego. Na pociechę należy odnotować, że bateria została wykonana w technologii Qnovo, co ma zapewnić dłuższą żywotność ogniwa.

Michał Nowakowski

  • 6/10
    Wzornictwo - 6/10
  • 8/10
    Jakość wykonania - 8/10
  • 7/10
    Ekran - 7/10
  • 9/10
    Wydajność - 9/10
  • 8/10
    Oprogramowanie - 8/10
  • 8/10
    Aparat - 8/10
  • 5/10
    Akumulator - 5/10
  • 7/10
    Opłacalność - 7/10
7.3/10

WERDYKT

Sony Xperia XZ1 to w wielu aspektach smartfon zaprojektowany klasycznie, wręcz zachowawczo. Świetna wydajność, Dual SIM i wsparcie dla HDR10 to za mało, by dziś wybić się na rynku. W cenie 2599 zł konkurencję ma dość sporą, dlatego wyniki sprzedażowe mogą nie być rewelacyjne.

WADY

  • Kiepski czas pracy na jednym ładowaniu
  • Obudowa łatwo zbiera odciski palców
  • Niezmieniony od lat design
  • Brak opcji ładowania bezprzewodowego

ZALETY

  • Niezła jakość wykonania
  • Bardzo wysoka płynność działania
  • Bezbłędny czytnik linii papilarnych
  • Bogata specyfikacja
  • Wsparcie dla HDR10

 

Sony Xperia XZ1

  • System operacyjny Android 8.0
  • Procesor Snapdragon 835, ośmiordzeniowy, do 2,45 GHz, GPU Adreno 540
  • Pamięć ROM 64 GB, RAM 4 GB
  • Karta pamięci microSD do 256 GB
  • Ekran IPS Triluminos 5,2” 1080 x 1920, HDR10, Corning Gorilla Glass 5
  • Zakresy GSM 850, 900, 1800, 1900 MHz, UMTS 850, 900, 1900, 2100 MHz, LTE 700, 800, 850, 900, 1800, 1900, 2100, 2600 MHz
  • Transfer danych LTE kat. 16 (1000 Mbps / 150 Mbps)
  • Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Miracast, hotspot
  • Bluetooth v 5.0, LDAC
  • NFC
  • USB 3.1 typu C, OTG
  • GPS, GLONASS
  • Aparat fotograficzny 19 Mpix f/2,0, laserowy AF, dioda doświetlająca + 13 Mpix f/2,0 przedni
  • Nagrywanie wideo 2160p 30 kl./s
  • Norma IP65/68, QuickCharge 3.0, czytnik linii papilarnych
  • Akumulator 2700 mAh
  • Wymiary 148 × 73 × 7,4 mm
  • Waga 156 g
  • Cena 2599 zł

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Michał Nowakowski

Michał Nowakowski

Z "Mobility" związany od lipca 2016 r. i nic nie wskazuje, by miało się to zmienić. Absolwent Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, wcześniej przez kilka miesięcy współpracował w CD-Action. Telefony i mobilne technologie przenikają się w jego życiu od 1998 r., kiedy to w domu pojawiła się Nokia 3110. Do tego stopnia, że aktualnie pracuje na etat w autoryzowanym serwisie Samsunga, po godzinach testując sprzęty i pisząc artykuły do naszego pisma. W chwilach wolnych od elektroniki (nie ma ich zbyt wiele) grywa w snookera. Lubi też napić się dobrej whisky, oglądając m.in. "House of Cards".

Powiązane