T-Mobile szaleje na rynku internetu

Po stosunkowo długo trwających chudych latach dla polskiego oddziału T-Mobile karta się najwyraźniej odwróciła. Tylko celem przypomnienia: liczba abonentów odchodzących od tego operatora cały czas przekraczała tych nowych, statystyki przenoszenia numerów też nie były najlepsze. Dodatkowo telekomowi zarzucano, że taryfy pod względem atrakcyjności są, najdelikatniej rzecz mówiąc, średnie. To, plus średnie wyniki finansowe skutkowały zmianami w zarządzie ze zmianą prezesa włącznie.

Wygląda na to, że cezurą dla TM czasową może być połowa 2017 r. Publikując dane za I półrocze magentowy operator mógł nie tylko pochwalić się powstrzymaniem odpływu klientów, ale także powiększeniem bazy o 129 tys. co oznacza, że na koniec czerwca 2017 T-Mobile Polska miał 10,251 mln użytkowników.

Z przenoszeniem numerów też nie było najgorzej i trend odpływowy został może nie zatrzymany, ale jednak skala odejść z własnym numerem do konkurencyjnych sieci została zahamowana.

Taka pozytywna zmiana nie wzięła się z niczego, a już na pewno nie z nagłej zmiany sympatii i użytkowników. Zrezygnowano z reklamowania usług przez celebrytów, który to format sprawdził się w Play, ale w T-Mobile już niekoniecznie. Pozytywne recenzje zebrała oferta pre paid bez telefonu (ta za 25 zł), podobnie nowy mix. Jednym słowem magentowy telekom zaczął oferować taryfy, które trafiły w gust użytkowników.

Zaproszenie do sieci

Tym razem przyszedł czas na ofertę internetu dla domu, która będzie dostępna od jutra, tj. 13 września. Nosi ona nazwę „Internet domowy”, a hasłem, które ma zachęcić do skorzystania z niej jest: „Gdziekolwiek mieszkasz, korzystaj z nielimitowanego Internetu domowego od T‑Mobile”.

Dla większej zachęty operator daje możliwość przetestowania usługi przez 30 dni. Opłata jest wprost proporcjonalna do czasu trwania testów, a ta za router zwracana. Rezygnacja z oferty w trakcie trwania testów nie wiąże się z konsekwencjami.

Pożegnanie z lejkiem

A co zawiera sama oferta? Do wyboru są dwie prędkości – do 20 Mb/s za 45 zł miesięcznie i do 60 Mb/s za 55 zł przy 24 miesięcznej umowie. To, co wyróżnia ofertę, to brak tzw. lejka, czyli limitu danych, którego przekroczenie powoduje zmniejszenie szybkości transferu i generuje dodatkowe opłaty.

T-Mobile oferuje dwa routery: Huawei B525 za 1 zł na start, oraz Huawei B529 za 199 zł na start. To drugie urządzenie zaprojektowane zostało specjalnie dla T-Mobile i jest dostępne wyłącznie w ofercie tego operatora. W obu wypadkach nie jest naliczana opłata aktywacyjna.

To, co wyróżnia ofertę, to brak tzw. lejka, czyli limitu danych, którego przekroczenie powoduje zmniejszenie szybkości transferu i generuje dodatkowe opłaty

Raz w cyklu rozliczeniowym będzie można zmienić prędkość transmisji danych w każdej chwili w czasie trwania umowy.

Całość można zainstalować samemu w systemie plug-in, czyli kupić router i go samemu podłączyć. Nie ma konieczności wzywania monterów i kucia/wiercenia w ścianach – mówi Frederic Perron, członek zarządu, szef rynku prywatnego w T‑Mobile.

W pakiecie taniej

Oferta bezprzewodowego dostępu do sieci od T-Mobile nie jest zawieszona w próżni. Można ją kupić oddzielnie, ale również w pakiecie z innymi taryfami madżentowego operatora. Razem z kilkoma opcjami nielimitowanych usług głosowych łączna cena wyniesie 95-145 zł brutto miesięcznie z jedną, dwoma i kilkoma kartami SIM.

Nowa taryfa jest skierowana przede wszystkim do abonentów z terenów mniej zurbanizowanych, gdyż nie wymaga dodatkowej infrastruktury w miejscu użytkowania (poza zasięgiem sieci T-Mobile), ale chętni mogą również skorzystać z niej w dużych miastach.

Jednak Andreas Maierhofer, prezes T‑Mobile jest świadomy tego, że na terenie dużych miast pozyskanie użytkowników jest niezwykle trudne, gdyż swoje usługi oferują tu także sieci kablowe i firmy dysponujące światłowodami.

Nowa taryfa jest skierowana przede wszystkim do abonentów z terenów mniej zurbanizowanych, gdyż nie wymaga dodatkowej infrastruktury w miejscu użytkowania

Ciągle niewystarczająco rozwinięta infrastruktura stacjonarna jest jedną z głównych przyczyn, dla której dostęp mobilny wygrywa dziś nie tylko w zakresie obszaru działania, ale także liczby użytkowników. Wiele gospodarstw domowych dziś nie jest w zasięgu żadnej infrastruktury stacjonarnej, a 1/3 tych korzystających ma łącza o przepustowości poniżej 10 Mb/s – przekonuje Andreas Maierhofer.

Przedstawiciele T-Mobile z optymizmem patrzą w przyszłość. Na koniec roku w sieci będzie 10,1 tys. lokalizacji obsługujących LTE, w tym 4,125 tys. z agregacją częstotliwości.

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązane