TEST i recenzja: Samsung Galaxy Tab S3

Rynek tabletów słabnie, producenci coraz rzadziej prezentują nowe modele, ale to, że czas tych urządzeń jeszcze nie przeminął, udowadnia Samsung. Galaxy Tab S3 to model stworzony z przekonaniem, że tablety zachowują sens jako urządzenia wysokiej klasy, dopracowane, wyposażone w niebanalne komponenty i funkcje. Niestety, idzie też za tym wysoka cena, która w tym wypadku wynosi ok. 3 tys. zł.

Galaxy Tab S3 to jedna z tegorocznych premier Samsunga, które zostały zaprezentowane na barcelońskich targach MWC. Od kwietnia urządzenie jest dostępne na polskim rynku, w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej i srebrnej – oraz dwóch wariantach wyposażenia: Wi-Fi (SM-T820), który kosztuje 2 899 zł, oraz LTE (SM-T825) wycenionym na 3 299 zł. Do naszej redakcji trafiła czarna wersja prostszego modelu Wi-Fi.

Obudowa

Chociaż na pierwszy rzut oka obudowa Taba S3 przypomina poprzedni model, S2, to jednak szybko daje się zauważyć, że producent chciał nadać tabletowi jeszcze większy charakter produktu premium. Płaska obudowa (6 mm), zaokrąglone, metalowe ramki oraz szklany tył – te klasyczne już cechy nieodmiennie się kojarzą z produktami z najwyższej półki. I trzeba przyznać, że Tab S3 robi świetne wrażenie. Ze szklanymi powierzchniami Gorilla Glass świetnie współgrają detale: cztery głośniki AKG, rozmieszczone parami na krawędziach krótszych boków , płaski obiektyw aparatu i, dyskretnie wkomponowany w przedni panel, mechaniczny klawisz ekranu głównego.

Szklane obudowy zazwyczaj wiążą się z dwoma mankamentami: są podatne na uszkodzenia mechaniczne, a także szybko się brudzą. W Tabie S3 zastosowano Gorilla Glass 5, które wykazuje dużą odporność na upadki – więc gdy tablet zsunie się ze stołu na podłogę, niekoniecznie od razu się potłucze – ale też łatwiej zarysować szkło. Próby zadrapania tabletu metalowymi przedmiotami nie powiodły się, więc nosząc tablet w plecaku razem z kluczami czy drobnymi narzędziami, nie uszkodzimy go. Jednak kontakt z piaskiem może spowodować powstanie siateczki zarysowań, więc zabierając tablet na plażę, warto się posłużyć etui. Dzięki oleofobowej powierzchni ani tablet, ani plecki tabletu nie są przy tym narażone na łatwe zabrudzenia. Odciski palców oczywiście dość szybko się pojawiają, ale nie od razu, a poza tym łatwo je usunąć kilkoma ruchami ściereczki.


Czytnik linii papilarnych w urządzeniach Samsunga to już sprawdzone i dopracowane rozwiązanie, jednak w Tabie S3 może przysporzyć pewnych trudności. Wynika to ze sposobu, w jaki trzyma się tablet w odróżnieniu od smartfonu, a także jak dotyka się klawisza, by wzbudzić ekran. W niewielkim urządzeniu czynność tę wykonuje się zazwyczaj środkiem kciuka, w wypadku tabletu jest wygodniej naciskać przycisk czubkiem lub bokiem palca. Dopóki w taki właśnie sposób nie zaprogramowałem czytnika, miałem duże problemy z uwierzytelnieniem, sensor domagał się ułożenia opuszka płasko, jak w smartfonie. Po zmianie wszystko przebiegało bez większych trudności. Trzeba jednak pamiętać, że płytka bardzo łatwo ulega zabrudzeniu, a czytnik ma przez to problemy z rozpoznaniem palca.

Ekran

Galaxy Tab S3 został wyposażony w ekranSuper AMOLED o przekątnej 9,7 cala oraz rozdzielczości 2 048 x 1 536 pikseli (QXGA), co daje niezłą jak na tablet gęstość pikseli 264 ppi. W normalnym zastosowaniu, gdy tablet jest oddalony o kilkanaście czy kilkadziesiąt centymetrów, ostrość prezentowanych treści jest wyborna. Maniacy, którzy lubią szukać dziury w całym i liczyć piksele, oczywiście zrobią to bez problemu, gdy zbliżą oczy do wyświetlacza, ale chyba poza nimi nikt nie będzie na Taba S3 narzekał.


Kolorystyka, jak przystało na Super AMOLED, jest bardzo mocno nasycona, co na tak dużej powierzchni robi piorunujące wrażenie. Dla bardziej wyczulonych użytkowników będzie to nadmiar szczęścia, ale w razie potrzeby można zmienić tryb pracy wyświetlacza na „podstawowy”, co upodabnia ekran do zwykłego IPS-u.

Bardzo wysoki poziom luminancji bieli, wynoszący ok. 500 cd/m2, sprawia, że z urządzenia można bez problemu korzystać pod otwartym niebem. Jedyne, co przeszkadza, to zbyt lśniąca powierzchnia szkła chroniącego ekran, negatywnie wpływająca na czytelność. W pomieszczeniu maksymalna jasność ekranu, ze względu na jego rozmiary, szybko męczy wzrok, warto więc zmniejszyć tę wartość nawet do 50%, co też pozwala na komfortowe wykorzystanie. Odwzorowanie kolorów różni się w zależności od wybranego trybu, przy czym domyślny, automatyczny tryb adaptacyjny w pewnych, skrajnych warunkach może przydawać bieli czerwone zabarwienie. Po obróceniu tabletu na białych powierzchniach daje się też zauważyć tęczowa, zielono-różowa poświata, jednak gdy są wyświetlane filmy czy zdjęcia, takich zjawisk już nie widać . Wyświetlacz zapewnia przy tym obsługę treści wideo w formacie HDR, a podczas czytania warto włączyć filtr światła niebieskiego. Po tym zabiegu ekran żółcieje, ale ma to zbawienny wpływ na wzrok. To obowiązkowy dodatek dla tych, którzy mają nawyk czytania przed snem.

Procesor i pamięć

Sercem tabletu jest dobrze znany układ Snapdragon 820. Nie jest to, co prawda, najnowszy układ Qualcomma, ale wciąż jest to bardzo wydajny procesor, który zapewni płynną pracę urządzenia. Wykorzystana w Tabie S3 jednostka składa się z dwóch rdzeni 2,15 GHz i dwóch 1,6 GHz oraz GPU Adreno 530. Procesor jest wspierany przez 4 GB RAM, a więc o wydajność nie ma potrzeby się obawiać.

Tablet działa niezwykle płynnie, żadne spowolnienia i zacięcia nie zdarzają się. T ab S3 dobrze sobie radzi na dużych, przeładowanych stronach WWW, pozwala bez problemu korzystać  z aplikacji społecznościowych, pakietów biurowych, edytorów zdjęć czy nawet wideo. To także świetna propozycja dla graczy. Tablet ma odpowiedni zasób mocy, by grać na nim w popularne i wymagające gry 3D na maksymalnych ustawieniach graficznych bez najmniejszego dyskomfortu. Co prawda niektóre tytuły samoczynnie się uruchamiają z grafiką w trybie optymalnym czy automatycznym, ale po przełączeniu na najwyższej jakości detale gra wciąż jest płynna i cieszy oko.

I, co ważne, dopiero na tak dużym i pięknym ekranie widać, co oznacza grafika o największej szczegółowości. W dominujących na rynku smartfonach, z ekranami 5–6 cali Full HD, pewne smaczki umykają lub w ogóle nie są odpowiednio odmalowywane. Przenikające się światła miast, krople deszczu, błyski metalowych luf i lśniące karoserie wyścigówek – teraz dopiero to wszystko nabiera odpowiedniej oprawy, cieszy oko i gra się z prawdziwą przyjemnością . Jednak działa to też w druga stronę – na wyświetlaczu Taba S3 wyraźniej widać słabości niedopracowanych gier, np. uproszczone, schematyczne tekstury. To już jednak nie jest wina tabletu, który jako androidowa konsolka sprawdzi się wyśmienicie.

Podczas gry w bardziej zasobożerne tytuły tablet lekko się nagrzewa, ale nigdy nie osiąga wartości krytycznych.

Świetną wydajność tabletu potwierdzają testy syntetyczne. W AnTuTu Benchmark 6 Tab S3 osiąga ok. 144 tys. punktów . Nie jest to czołówka, sięgająca już 200 tys., ale wciąż wysoki poziom porównywalny do ubiegłorocznych flagowych smartfonów, jak Galaxy S7, czy nawet niektórych flagowców z bieżącego roku, w rodzaju Huawei Mate 9 Pro. G alaxy Tab S3 osiąga też świetny wynik w 3DMark Sling Shot Extreme – 2 571 to rezultat z pierwszej dziesiątki w rankingu, lepszy od wielu flagowych smartfonów i np. tabletu dla graczy NVIDIA Shield Tablet.

Pamięć wewnętrzna ma 32 GB. W testach szybkości w aplikacji AndroBench tablet uzyskał bardzo dobre rezultaty: w sekwencyjnym odczycie 287 MB/s, w sekwencyjnym zapisie 88 MB/s, w testach losowych 46 MB/s (odczyt) i 13 MB/s (zapis) . Takie szybkości gwarantują, że aplikacje będą się szybko instalowały, uruchamiały i pracowały, a pamięć nie będzie spowalniała pracy procesora.

Multimedia

Samsung bardzo się szczyci efektem swojej współpracy z firmą HARMAN, która wyposażyła Taba S3 w cztery głośniki firmowane marką AKG . Głośniki automatycznie dostrajają się do położenia tabletu (pionowego lub poziomego), aby zapewnić optymalną jakość dźwięku. Oznacza to przede wszystkim właściwy podział na kanały stereo, niezależnie od tego, jak jest trzymane urządzenie. Działa to dość dobrze i w wielu grach oraz aplikacjach są wykorzystywane wszystkie cztery głośniki, w nielicznych – tylko dwa.

Jakość dźwięku jest zdecydowanie powyżej przeciętnej. Największe wrażenie robi chyba w grach, co stanowi doskonałe uzupełnienie wrażeń, jakie dostarcza piękny ekran. Nie będą narzekać też kinomani – cztery głośniki tworzą dość bogatą scenę, która ożywia filmową fabułę. Do ideału jednak trochę brakuje, zwłaszcza gdy porównamy Taba S3 z urządzeniami Lenovo z głośnikami stereo i systemem Dolby Atmos . W nich efekt przestrzenności aż wywołuje ciarki (inna rzecz, że raczej tylko w specjalnie przygotowanych filmach demo), tu tego nie ma. Mimo wszystko jest świetnie i fani kina mobilnego będą z Taba S3 zadowoleni.

A jak jest z muzyką? Wbrew moim obawom, też jest całkiem dobrze. Obawy były związane z tym, że nawet najbardziej wymyślne konstrukcje umieszczone w obudowie o grubości 6 mm nie zapewnią pełnego spektrum brzmień, w szczególności basów. Tu jest nie inaczej, jednak muzyka, w której niskie tony odgrywają istotną rolę, brzmi całkiem dobrze. Brak jest oczywiście typowego, basowego pomruku, ale niskie partie są w taki czy inny sposób zauważalne. Najlepiej brzmi jednak muzyka, w której bardziej jest wyeksponowany środek pasma, spokojne brzmienia jazzowe, klasyka czy łagodny pop . Ostrzejsza muzyka rockowa czy klubowa brzmi nieźle, ale po nadmiernym pogłośnieniu pojawiają się przesterowania.

Sytuacja zmienia się oczywiście po podłączeniu słuchawek. Producent nie dodał ich w zestawie, więc trzeba dobrać je sobie samemu, Pomoże w tym tryb Adapt Sound, który pozwala spersonalizować charakterystykę brzmienia stosownie do wybranego modelu i właściwości ucha słuchacza. Po takim zabiegu możemy liczyć na perfekcyjny wręcz dźwięk najwyższej jakości, niezależnie od gatunku muzyki, rodzaju filmu czy gry.

Rysik

Dodatkiem, który doceni wielu użytkowników Taba S3, jest piórko S Pen. Pod względem konstrukcyjnym rysik w dużej mierze nawiązuje do rozwiązań znanych z pechowego Galaxy Note’a 7, z tą różnicą, że jest znacznie grubszy, ma 9,4 mm, więc przypomina zwykły długopis. Dzięki większym rozmiarom tego akcesorium teraz znacznie wygodniej się pisze i rysuje, ale efekt jest taki, że oczywiście S Pen musi być noszony oddzielnie, bo w obudowie by się po prostu nie zmieścił. To oczywiście znacznie ogranicza zastosowania piórka, bo łatwo je zawieruszyć czy nawet zgubić.

Tablet wykrywa obecność S Pena po zbliżeniu go do ekranu – wówczas jest wyświetlane rozwijane menu, z którego można utworzyć notatkę, przejrzeć już zapisane notatki, skorzystać z narzędzia Inteligentny wybór (rysik wycina dowolny fragment ekranu z opcją dalszej edycji), pisać po ekranie (na zrzucie ekranowym) oraz tłumaczyć tekst . Ta ostatnia funkcja podsuwa tłumaczenia tekstowe i dźwiękowe po najechaniu końcówką piórka nad słowo w obcym języku. To genialne narzędzie do nauki, ale też pomoc podczas czytania trudniejszych tekstów. Funkcja tłumaczenia za pomocą piórka obejmuje różne języki, w tym oczywiście polski, i jest chyba najwygodniejszym, jaki wymyślono, sposobem na szybkie poznanie obcych słówek.

Z piórka można też korzystać, posługując się rozbudowaną aplikacją Samsung Notes, która pozwala na łączenie treści wprowadzanych pismem odręcznym, rysunków, a także zewnętrznych zdjęć i materiałów dźwiękowych. Nie zabrakło także opcji pisania na zablokowanym ekranie.
S Pen rozpoznaje ponad 4 tys. poziomy nacisku , a jego końcówka ma zaledwie 0,7 mm, co pozwala do bardzo precyzyjne wprowadzanie treści. Dzięki temu, że piórko jest odpowiednio grube, otrzymujemy jedno z najlepszych narzędzi do ekranowego pisania i rysowania, jakie powstało.

System i aplikacje

Tablet pracuje pod kontrolą Androida 7.0 rozbudowanego o producencki interfejs. Po dawnym, nielubianym TouchWizie sprzed 3-4 lat nie zostało już prawie nic. Nakładka Samsunga w Tabie S3 jest lekka, ładna i intuicyjna, zachowuje przy tym logikę obsługi z czystej wersji Androida. Całość działa płynnie i bez najmniejszych opóźnień.
Jak w wielu innych urządzeniach Galaxy, także i tu po przesunięciu głównego pulpitu w prawą stronę otwiera się magazyn (Briefing). Niestety, producent ponownie wykorzystał tu aplikację Flipboard , która mimo pewnych zmian w ostatnim czasie jest wciąż ograniczona funkcjonalnie – nie ma polskiej edycji, dodawanie własnych źródeł jest niezbyt wygodne, poza tym kanały RSS wskazane przez użytkownika nie są widoczne na pulpicie, tylko wewnątrz aplikacji. Promowana wcześniej przez Samsunga aplikacja Upday nie jest w ogóle dostępna dla Taba S3.

W menu z programami znalazło się kilka innych dodatków producenta. Warte odnotowania jest narzędzie Samsung Flow, które pozwala zintegrować tablet ze smartfonem i np. odpowiadać na dużym ekranie na wiadomości z telefonu.

Z kolei Bezpieczny katalog pozwala magazynować poufne dokumenty w wydzielonej przestrzeni dyskowej, do której nie dostanie się nikt bez autoryzacji. Samsung, jak zwykle, zainstalował własne odpowiedniki standardowych aplikacji Androida i tu na szczególne wyróżnienie zasługuje przeglądarka stron WWW, która świetnie radzi sobie z nawet najbardziej rozbudowanymi witrynami, ma przy tym wiele zaawansowanych funkcji, więc stanowi świetną alternatywę dla Chrome’a, Opery czy Firefoksa.

Gracze docenią na pewno rozszerzenie Game Lancher, które pozwala w bardziej komfortowy sposób cieszyć się grami, np. poprzez wyłączenie powiadomień, klawiszy sensorycznych czy blokady ekranu. Należy przy tym przypomnieć, że Android 7.0 obsługuje Vulkan API, czyli interfejs optymalizujący gry 3D w urządzeniach mobilnych. To kolejna zachęta dla zapalonych graczy.
Tradycyjnym dodatkiem w urządzeniach Galaxy są też aplikacje Microsoftu: Word, Excel, PowerPoint, OneDrive, OneNote i Skype.

W menu ustawień można włączyć funkcję dzielonego ekranu, co pozwala wyświetlać więcej niż jedno okno aplikacji naraz. Ergonomia tego rozwiązania nie zmieniła się jednak od lat i nie jest zbyt wielka.

Bateria

Galaxy Tab S3 jest wyposażony w baterię o pojemności 6 000 mAh . Według producenta pozwoli to na 12 godzin odtwarzania wideo. Oczywiście taki wynik jest możliwy, ale po znacznym obniżeniu jasności ekranu, już poniżej akceptowalnej wartości. Gdy przyjmiemy, że sensowna jasność ekranu w pomieszczeniu to 50–60%, tablet zapewni pracę przez ok. 8–9 godzin. Jest to realny czas pracy, który dodatkowo zmniejszy się do ok. 6 godzin, gdy jasność zostanie podbita do 100%. Gdy Tab S3 jest ostro eksploatowany, np. w grach, energia zauważalnie znika w oczach. Mimo wszystko nie są to złe osiągi, jednak po tablecie z najwyższej półki cenowej można by oczekiwać nieco więcej.

Tablet obsługuje szybkie ładowanie, jednak przy tak dużej baterii pełne zasilenie ogniwa energią trwa ok. 3 godzin.

Mieszko Zagańczyk

 

WERDYKT
Galaxy Tab S3 to dowód na to, że tablety jeszcze się nie skończyły. Ładny, szybki, wyposażony w zachwycający ekran, cztery głośniki i wyjątkowo wygodne piórko S Pen przypadnie do gustu nie tylko graczom i entuzjastom mobilnych multimediów, ale także twórcom i osobom, którym takie narzędzie przyda się w pracy, do notowania i przeglądania dokumentów. Niestety, cena za Taba S3 jest absurdalnie wysoka jak na możliwości sprzętu. Dobry design, ładny ekran, Snapdragon 820 i rysik to naprawdę nie są cechy, warte takich kwot. Mając około 3 tysięcy złotych lepiej kupić hybrydowy ultrabook z Windows 10. A jeżeli miałoby to być coś z Androidem i rysikiem, to ciekawszą opcją będzie Lenovo Yoga Book – też drogi tablet, ale przynajmniej w jakiś sposób innowacyjny, co uzasadnia cenę.

 

WADY

  • Nie do końca zadowalający czas pracy
  • Wysoka cena

ZALETY

  • Świetne wzornictwo
  • Piękny ekran o świetnych kolorach
  • Doskonała wydajność
  • Bardzo wygodne piórko S Pen w zestawie
  • Świetne wrażenia dźwiękowe

 

Samsung Galaxy Tab S3

  • System Android 7.0
  • Procesor Snapdragon 820, 2x Kryo 2,15 GHz, 2x Kryo 1,6 GHz, GPU Adreno 530
  • Pamięć 4 GB RAM, 32 GB eMMC (23,1 GB)
  • Karta pamięci microSD do 256 GB
  • Ekran Super AMOLED, 9,7 cala, 2048 x 1536 (QXGA), 264 ppi
  • LTE (tylko wersja SM-T825)
  • Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, 2,4+ 5 GHz
  • Bluetooth V4.2
  • USB USC typu C, 3.1
  • GPS, GLONASS, Beidou, Galileo
  • Aparat fotograficzny 13 Mpix, AF, flesz LED, przedni 5 Mpix
  • Nagrywanie wideo UHD 4K (3840 x 2160), 30 kl./s
  • Piórko S Pen w zestawie
  • 4 głośniki AKG
  • Akumulator 6000 mAh
  • Czas pracy 6 – 9 godzin
  • Wymiary 237,3 x 169 x 6 mm
  • Waga 429 g (SM-T820), 434 g (SM-T825)
  • Cena 2899 zł (Wi-Fi, SM-T820), 3299 zł (LTE, SM-T825)

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiązane