Usługi operatorów – Jak to z przenoszeniem numerów było

MobilityNewsAutor:

telefon-skos2-bialy-tapeta

Polscy klienci chętnie korzystają z usługi przenoszenia numerów między sieciami komórkowymi. W ubiegłym roku ponad 1,5 mln osób zabrało z sobą numer do innego operatora. Dziś jest to naturalna i sprawnie realizowana możliwość dostępna dla użytkowników sieci telefonicznych. Jednak jeszcze sześć lat temu decydowały się na to tylko osoby najbardziej zdeterminowane.

 

 

Przełomem w rozwoju usług przenoszenia numerów na polskim rynku była nowelizacja prawa telekomunikacyjnego, która weszła w życie w lipcu 2009 roku i zniosła opłaty za przenoszenie numeru we wszystkich rodzajach sieci telefonicznych w Polsce: komórkowej, stacjonarnej oraz internetowej – VoIP.

Równocześnie zaczęło obowiązywać nowe rozporządzenie ministra infrastruktury regulujące zasady przenośności numerów. Chodziło o to, by uprościć wszczęcie procedury przeniesienia numeru oraz skrócić związane z tym formalności. Polska była bowiem krajem, w którym przeniesienie numeru trwało nieprzyzwoicie długo, bo ponad miesiąc, czyli dwa razy dłużej niż w tamtym czasie czekali na to Włosi czy Słowacy i ponad czterokrotnie dłużej niż statystyczny Europejczyk (średnia dla całej UE wynosiła wówczas 8,5 dnia).

To oczywiście powodowało, że wiele osób zniechęcało się na wstępie do wszczęcia takiej procedury. Z danych podawanych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej wynika, że od 2006 roku, kiedy przenoszenie numerów stało się możliwe, do końca 2008 roku zaledwie 360 tys. Polaków skorzystało z możliwości zmiany sieci komórkowej z zachowaniem numeru.

Na upowszechnieniu się usług przenoszenia numerów zależało szczególnie wówczas Playowi, który wszedł na rynku później od trójki pozostałych operatorów i musiał odbierać abonentów rywalom. Było to trudne tym bardziej, że już w tamtym czasie nasycenie na rynku komórkowym w Polsce przekroczyło 100%. To zaś oznaczało, że jest statystycznie więcej aktywnych kart SIM niż Polaków. 

 

Czwarty gracz promuje usługę

W 2009 roku, jeszcze przed wejściem w życie nowelizacji prawa telekomunikacyjnego, czwarty operator rozpoczął kampanię promocyjną, w której informował klientów, że wystarczy jeden podpis, by przenieść się do jego sieci.  Dlatego też akcja była prowadzona pod hasłem „Jeden podpis”. Każdy, kto chciał  przejść do Playa z własnym numerem, musiał tylko wypełnić w salonie tego operatora odpowiedni wniosek i podpisać umowę o świadczenie usług przez tę sieć. Resztę formalności brał na siebie operator.

Play udostępniał też na czas tej procedury numer zastępczy, z którego można było skorzystać i w którym minuta rozmowy kosztuje 39 groszy. Operator zwracał ponadto koszty procedury, które klient mógł wykorzystać na dodatkowe połączenia. Jak bowiem wynikało z badań operatora, klienci obawiali się kosztów tej operacji. Problemem było też, że przenoszony numer mógł być przez pewien czas nieaktywny. To trwało zazwyczaj do sześciu godzin, ale mogło też przedłużyć się do doby. Operatorzy starali się więc, aby ta nieaktywność przypadała na godziny nocne.

Podobną taktykę ogłosił wówczas nieistniejący już dziś operator wirtualny Carrefour Mova, który koszt przeniesienia numeru – w wysokości 50 zł – postanowił oddawać w doładowaniach. Także jak w Playu proces przeniesienia został zautomatyzowany i maksymalnie uproszczony. Wystarczyło, że klient złoży dyspozycję zmiany numeru przez formularz dostępny na stronie internetowej operatora.

 

Lawina ruszyła

Efekty wprowadzenia nowych przepisów o przenośności numerów były widoczne już pod koniec 2009 roku, gdy klienci sieci komórkowych w Polsce  przenieśli 414 tys. numerów. Przy czym trzy czwarte numerów zostało przeniesione w 2. połowie roku. Największym wygranym była sieć Play, która w ten sposób pozyskała ponad 200 tys. klientów. Na drugim biegunie była Polska Telefonia Cyfrowa, która straciła 100 tys. klientów. Niespecjalnie pomagało to, że operator ten, by przeciwdziałać ucieczce użytkowników usług prepaid, zaczął proponować telefony w atrakcyjnych cenach w zamian za zobowiązanie, że klienci będą doładowywać swe konto w PTC przez 36 miesięcy.

W 2010 roku, jak można było się spodziewać, usługa się spopularyzowała i numery przeniosło ponad 860 tys. osób. Pobodnie jak rok wcześniej, największym beneficjentem był Play, który w ten sposób pozyskał netto blisko 540 tys. klientów. Najwięcej, bo blisko 250 tys. numerów, straciła PTC.

W 2011 roku liczba przenoszących numery w Polsce przekroczyła 1 mln osób. Największym biorcą wciąż pozostawał Play (ponad 700 tys.), a największym dawcą PTC (ponad 280 tys.).

W 2012 roku liczba przeniesionych numerów wyniosła przekroczyła 1,2 mln, co oznaczało 17-procentowy wzrost w stosunku do 2011 roku. Ponad 64% numerów (w 2012 roku) z puli przeniesionych numerów trafiło do sieci Play, która nadal pozostawał w tej konkurencji liderem. Zmieniła się natomiast pozycja outsidera, która przypadła Polkomtelowi (sieć Plus). W sumie stracił on 261,9 tys. użytkowników. Z sieci komórkowej operatora zaczęło korzystać 124,3 tys. nowych klientów, jednak odeszło z niej 386,2 tys. Natomiast w 2013 roku Polacy przenieśli ponad 1,5 mln numerów pomiędzy sieciami komórkowymi, o 23% więcej niż w 2012 roku. Najwięcej zyskał ponownie Play – ponad 760 tys. numerów, a najdotkliwsze straty zanotowało T-Mobile – ponad 326 tys. straconych klientów z numerami.

W ostatnim roku dynamika wzrostu przenoszonych numerów w Polsce spadła. W sumie przeniesiono 1,567 mln numerów, tj. o 1,5% więcej niż w 2013 roku. Tradycyjnie najwięcej zyskiwał Play, a najgorsze statystyki ma T-Mobile.

 

Bezproblemowe przenosiny

Być może ten rok będzie pierwszym od 2009 roku, kiedy liczba przenoszonych numerów  w sieciach komórkowych w Polsce spadnie. Jednak, co istotne, dziś zmiana operatora, inaczej niż sześć lat temu, nie stanowi dla klienta specjalnego problemu. Potwierdza to ostatnia analiza preferencji konsumentów rynku telekomunikacyjnego w latach 2011–14 wykonana na zlecenie UKE. Wynika z niej, że 92% użytkowników usług komórkowych w Polsce zmieniających operatora nie miała w ubiegłym roku z tym żadnych lub prawie żadnych problemów. A blisko połowa osób, które dziś decydują się na zmianę operatora, zabiera z sobą też stary numer.

 

Marek Jaślan

 

 

Usługa przenoszenia numerów zwiększa konkurencję na rynku

Usługa przenoszenia numerów ma duże znaczenie dla zwrotu konkurencji na rynku między dostawcami usług, a w efekcie prowadzi do poprawy jakości obsługi klienta. Po raz pierwszy została wprowadzona w 1997 roku w Singapurze, a do końca 2004 roku usługa ta została wprowadzona w większej części krajów Unii Europejskiej oraz w USA.

W sytuacji, kiedy nasycenie kartami SIM na rynku wynosi ponad 100%, operatorzy muszą bardziej się starać o utrzymanie klientów, wprowadzając programy lojalnościowe czy oferując dodatkowe usługi.

 

Jak wzrastała liczba przenoszonych numerów w Polsce

 

Rok                Liczba przeniesionych numerów

 

2006–08        360 tys.

2009               414 tys.

2010               860 tys.

2011               1,06 mln

2012               1,2 mln

2013               1,55 mln

2014               1,57 mln

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiązane